Frankowe dylematy rozstrzygnie SN

02.04.21, 10:51
Abuzywność klauzul zawartych w umowach kredytowych dla frankowiczów i ich wpływ na nieważność umowy potwierdzają kolejne sądy powszechne a więc potwierdzają de facto głośny wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Aktualnie na stole leży propozycja KNF dotycząca przeliczenia kredytów tak, jakby od początku były w złotych. Pozwoliłoby to na zmniejszenie zadłużenia klientów, ale wiązałaby się ze stratami banków. Te z kolei nie są skore do zawarcia ugód z frankowiczami. Podkreślić należy, że banki przedstawiały klientom ryzyko wyliczone maksymalnie na 20% wzrostu raty kredytu, ale nie było przy tym mowy o wpływie kursu franka szwajcarskiego na zadłużenie. Na posiedzeniu pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego 13 kwietnia ma zapaść rozstrzygnięcie prawdopodobnie ostateczne ws. kredytów frankowych.
    • pies.na.czarnych Re: Frankowe dylematy rozstrzygnie SN 02.04.21, 11:09
      Trybunał Przyłębskiej powinien się tym zająć;)
      • edico Re: Frankowe dylematy rozstrzygnie SN 02.04.21, 11:50
        To tak, jakbym dzieciom jeżdżącym na hulajnodze na podwórku nakazał układanie kostki brukowej :)
    • buldog2 Re: Frankowe dylematy rozstrzygnie SN 02.04.21, 11:35
      Frankowicze rżną głupa - mieć kredyt oprocentowany jak we frankach i kwotę zadłużenia w złotych.
      • edico Re: Frankowe dylematy rozstrzygnie SN 02.04.21, 12:22
        Zarówno ze względów formalnych jak i merytorycznych nie zgadzam się z Tobą. Frankowicze uzyskiwali kredyty złotówkowe a nie we frankach i nie ma absolutnie żadnych podstaw, by wiązać je z kursem franka czy np. z funtem szterlingiem bądź krugerrandem. Biorącym kredyty nie interesowały jakieś wewnętrzne manipulacje i przeliczenia bankowe, a uzyskanie konkretnej kwoty kredytu w złotówkach na zaspokojenie własnych potrzeb inwestycyjnych.
        Tzw. frankowicze mogli taką umowę wyłącznie podpisać lub nie, nie mając w praktyce żadnego wpływu na treść, oraz nie mając możliwości jej negocjowania. Uznaję to już za drugi bezczelny przekręt bankowy po jednostronnym podniesieniu oprocentowania pobranych już kredytów do poziomu 48% rocznie na początku lat 90-tych ub. w. Państwo pozwalające na lichwiarsko nieuczciwe wzbogacenie się nadzorowanego bankowego pożyczkodawcy trudno jest uznać za państwo praworządne. Jestem zdecydowanie po stronie zrobionych w wała frankowiczów i będę kibicował im w walce o połamanie tych "pasterskich" nożyc.
        • buldog2 Re: Frankowe dylematy rozstrzygnie SN 02.04.21, 13:00
          Ależ nie. Oni brali kredyty we frankach i wyłącznie ich sprawa, co z tymi kredytami robili. A oni pędzili zamieniać je na złote albo żeby mieć z głowy zlecali to bankowi. Następnie za złote otrzymane ze sprzedaży franków z kredytu kupowali mieszkania, działki, domy czy co tam chcieli. I szydzili z naiwnych, którzy nie mieli tyle zaradności, jedną taką cwaniaczkę znam osobiście.

          Teraz zanosi się, że będą śmiać się jeszcze bardziej z tego, że banki, a później ich klienci spłacać będą zwyżkę kursu franka za nich.
          • edico Re: Frankowe dylematy rozstrzygnie SN 02.04.21, 13:50
            Z tego, co pamiętam, na temat kredytów frankowych udzielanych przez banki w Polsce wypowiadał się sam bank szwajcarski twierdząc, że posiadane zasoby waluty szwajcarskiej przez banki w Polsce były zaledwie jakąś szczątkową częścią udzielonych kredytów, co praktycznie sprowadza się jedynie do uruchomienia tzw. kreatywnej księgowości bankowej i nic więcej.
            • pies.na.czarnych Re: Frankowe dylematy rozstrzygnie SN 02.04.21, 13:55
              Ciekawi mnie dlaczego wówczas PiS tak gorąco zachęcał do brania tych kredytów.
              • buldog2 Re: Frankowe dylematy rozstrzygnie SN 02.04.21, 14:13
                Równie ciekawe, dlaczego PIS w kontrolowanych przez siebie mediach (np. w odzyskanej Rzepie) tak gorąco zachęcał do inwestowania w Amber Gold.
                • edico Re: Frankowe dylematy rozstrzygnie SN 02.04.21, 14:20
                  Nie sądzę, by PiS robił cokolwiek nie mając w podtekście własnego interesu.
                  • buldog2 Re: Frankowe dylematy rozstrzygnie SN 02.04.21, 15:05
                    Otóż to. Za Amber Gold stał znany senator PIS, wtedy jeszcze bezpartyjny.
            • buldog2 Re: Frankowe dylematy rozstrzygnie SN 02.04.21, 14:00
              To bez znaczenia, czy banki polskie posiadały czy nie franki w ilości pozwalającej wypłacić kredyt gotówką. Miałoby to prawie identyczny dla ich finansów skutek, gdyby je posiadały i wypłacały klientom. Prawie identyczny, bo minimalnie wzrosłyby koszty własne, ponieważ trochę tych banków byłoby (dzień, dwa) fizycznie u klientów, zanim zamieniliby je na złote. I dla klientów byłoby ciut gorzej, bo przecież te koszty banki przerzuciłyby na klientów.
              • buldog2 Re: Frankowe dylematy rozstrzygnie SN 02.04.21, 14:08
                Liczy się to, że jak bank wypłacił w formie kredytu 1000 franków i od razu zamienił je na złote, które klient wydał, to po roku ma odebrać 1030 franków (przy oprocentowaniu 3%), tzn. odebrać albo 1030 franków, albo ich równowartość w złotych po kursie wymiany złotych na franki w kantorze czy zdefiniowanym inaczej, zgodnie z umową.
                • edico Re: Frankowe dylematy rozstrzygnie SN 02.04.21, 14:21
                  Nie wypłacił, tylko zaksięgował to, czego nie miał.
                  • buldog2 Re: Frankowe dylematy rozstrzygnie SN 02.04.21, 15:02
                    To już nieważne, miał czy nie. Oddał je do dyspozycji klientowi, jeśliby klient chciał, mógłby odebrać je i samemu zamieniać na złote. Klient wolał, żeby bank wypłacił mu równowartość franków w złotych i je dostał. Oddawać też może równowartość franków w złotych, tzn. oddać tyle złotych, ile wynosi równowartość 1030 franków.
                    Bo jeśli bank ma przeliczać franki na złote i udzielać kredytu w złotych, to i oprocentowanie jest w złotych, nie we frankach, uwzględnia słabość złotego i jest wielokrotnie wyższe. Klient spłaca kredyt złotowy i nie przejmuje się kursem franka.
                  • buldog2 Re: Frankowe dylematy rozstrzygnie SN 02.04.21, 15:14
                    To jest tak samo, jakby ja przyszedł do Ciebie po pożyczkę. Kilogram złota. Ty nie masz pod ręką kilograma złota, musiałbyś pójść do mennicy i je kupić, ale nie w tym rzecz. Mnie niepotrzebne złoto, tylko polska waluta, obojętne na co. Umawiamy się tak, że wypłacasz mi tyle zlotych, ile kosztuje kilogram złota, a ja po roku oddaję tyle, ile kosztować będzie tego dnia 1,03 kg złota. Jak inflacja będzie duża i kurs złota wzrośnie, to więcej złotówek, jeśli kurs złota spadnie, to mniej.
                    To jest uczciwe. W ten sposób chłopi pożyczali sobie nawzajem pieniądze w przeliczeniu nie na złoto czy franki, ale na worki zboża.
                    • edico Re: Frankowe dylematy rozstrzygnie SN 02.04.21, 16:37
                      Wybacz, ale nie słyszałem jeszcze o teorii wirtualnej kreacji obcej waluty w postaci franka szwajcarskiego w oparciu o posiadane własne zasoby złota. Nic mi też nie wiadomo na temat udzielonego bankom zezwolenia na taką kreację wirtualnej waluty, a bez zezwolenia jest to działalność nielegalna.
                      Art. 310 Kodeksu karnego przewiduje bardzo surowe sankcje karne za podrabianie albo przerabianie polskiego albo obcego pieniądza lub innego środka płatniczego oraz za puszczanie takiego pieniądza lub innego środka płatniczego w obieg.

                      Również kryptografia (bitcoin) w tej kwestii była i jest kontrolowana restrykcyjnie przez służby bezpieczeństwa większości państw świata. Oczywiście wirtualne franki nie mają to nic wspólnego z bitcoinem, ale i w tym ostatnim wypadku - chociaż to jest zupełnie inna sprawa - wymagane jest pokrycie finansowe, którego banki w tym okresie nie miały.

                      Nie znam się na obecnie funkcjonującym systemie bankowym, ale wątpię, czy dopuszczalna jest emisja pieniądza w obcej walucie zarówno gotówkowego jak i bezgotówkowego.

                      Czy możesz mi bliżej wyjaśnić, na czym ten cały cyrk ma polegać?
                      • buldog2 Re: Frankowe dylematy rozstrzygnie SN 02.04.21, 18:06
                        Udzieleniu kredytu we frankach, zamianie na złote i wypłaceniu jego równowartości w złotych.
                        Klienta nie obchodzi, czy bank ma w kasie franki, klient chce, żeby mu przeliczono je na złote i tymi złotymi zapłacono za np. mieszkanie.

                        Nawet jeśli banki miały drobny ułamek (1-2%) sumy wszystkich kredytów frankowych, nie złamały prawa, nawet wtedy nie złamały prawa, nawet w rozumieniu, o jakim piszesz. Wystarczy, że ma ich na jeden kredyt i kiedy przeleje je na konto klienta, w ułamku sekundy automatycznie wymieni na złote i ma franki do obsługi kolejnego kredytu.

                        Franki czy inne stałe wartości są tylko wzorcem potrzebnym do obiektywnej wyceny kredytu złotowego w jednostkach absolutnych oraz kosztu jego obsługi wyrażonego w tychże jednostkach.

                        Wziąłeś kredyt, który był wart 100 kaczek (franków), po roku masz oddać 103 kaczki, ale możesz oddać ich (kaczek, franków) równowartość w jakiejkolwiek innej walucie - workach zboża, gęsiach, dolarach, a nawet złotych.
                        • buldog2 Re: Frankowe dylematy rozstrzygnie SN 02.04.21, 18:09
                          Cwaniak frankowicz kombinuje tak:
                          Wezmę kredyt frankowy na 3%, zamienię na złote, ale należność główną oddam w złotych (tyle złotych, ile wziąłem), a odsetki będę spłacał wg stopy frankowej 3%. A że inflację mamy kilka razy większą, to niech za mnie płacą frajerzy.
                          • edico Re: Frankowe dylematy rozstrzygnie SN 02.04.21, 18:55
                            Nie wiem czy cwaniak. W końcu kredyty były udzielane na warunkach umownych jednostronnie ustalanych przez banki. Nie klienci zmieniali po zawarciu umowy warunki spłaty tego kredytu.
                        • edico Re: Frankowe dylematy rozstrzygnie SN 02.04.21, 18:51
                          buldog2 napisał:

                          > Udzieleniu kredytu we frankach, zamianie na złote i wypłaceniu jego równowartoś
                          > ci w złotych.

                          Skoro umowa kredytowa dotyczyła kredytu we frankach, w takiej walucie kredyt powinien być wypłacony. Nie wiem, jak były zawierane te umowy, ale zamiana franka na złotówki jest już inną transakcją Finansową. To tak, jakbyś kupował konia a sprzedawca wciskał Ci krowę. Jest to nie dotrzymanie warunków umowy co do rzeczy.
                          • buldog2 Re: Frankowe dylematy rozstrzygnie SN 02.04.21, 20:03
                            Absolutna nieprawda. Kredytobiorca otrzymał na konto franki, następnie na jego żądanie bank w ułamku sekundy zamienił mu je (kolejna usługa) na złote i przelał je na konto trzeciego podmiotu. Wszystko OK. i bez cwaniactwa.
                            • edico Re: Frankowe dylematy rozstrzygnie SN 02.04.21, 21:21
                              Mnie Twój punkt widzenie nie odpowiada, ale to i tak nie ma żadnego znaczenia dla frankowiczów.

                              Już niedługo na posiedzeniu pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego 13 kwietnia ma zapaść rozstrzygnięcie prawdopodobnie ostateczne w jeszcze kilku innych sprawach dotyczących frankowych.

                              W każdym bądź razie PKO BP już poinformował, że zawarł przed Sądem Okręgowym w Warszawie pierwszą, pilotażową ugodę z frankowiczami, zgodną z propozycją przewodniczącego KNF, czyli tak, jak gdyby ich kredyty od początku były kredytami złotowymi, oprocentowanymi według odpowiedniej stopy WIBOR powiększonej o marżę.

                              Na dzień dzisiejszy banki licząc się z przegranymi procesami utworzyły rezerwy w wielu mld zł, co wydaje się potwierdzać zasadność występujących roszczeń.
                              • buldog2 Re: Frankowe dylematy rozstrzygnie SN 02.04.21, 22:18
                                To oznacza, że frankowicze mogą uzyskać nierynkowe, złodziejskie (w sensie, że oni kradną pieniądze innym - bankom, a dalej ich klientom) zwolnienie ze spłacania części zadłużenia. Bo frankowicze tak jak górnicy - też głosują. A okradana reszta pokornie milczy.
                                • edico Re: Frankowe dylematy rozstrzygnie SN 02.04.21, 22:58
                                  To znaczy tylko tyle, że odbiorą wcześniej im ukradzione
                              • buldog2 Re: Frankowe dylematy rozstrzygnie SN 02.04.21, 22:30
                                Dalej.
                                "W każdym bądź razie PKO BP już poinformował, że zawarł przed Sądem Okręgowym w Warszawie pierwszą, pilotażową ugodę z frankowiczami, zgodną z propozycją przewodniczącego KNF, czyli tak, jak gdyby ich kredyty od początku były kredytami złotowymi, oprocentowanymi według odpowiedniej stopy WIBOR powiększonej o marżę."

                                To już rozwiązanie mniej złodziejskie, ale wciąż nieuczciwe w stosunku do reszty.
                                Frankowicz bierze kredyt we frankach, cieszy się niskim oprocentowaniem i szydzi z ludzi pracy. A jak stanie się coś i kredyt przestaje się opłacać, zamienia go od samego początku na złotowy. Czy ktoś biorący kredyt w złotych otrzymuje tak korzystne warunki? (że jak mu się kredyt złotowy nie opłaca, na koniec zamienia go na frankowy).

                                To nie jest mój punkt widzenia. To prawda materialna.
                                • edico Re: Frankowe dylematy rozstrzygnie SN 02.04.21, 23:08
                                  Nie tak to interpretujesz. Zresztą pozostali kredytobiorcy którzy w jakiś uprzywilejowany sposób kredyty złotówkowe otrzymali, mieli możliwość wyboru - franki lub złotówki, oprócz tego ostatniego takiego samego rozwiązania, czyli rezygnacji z kredytu. Zrobili więc co chcieli. Zadziwiające są te pretensje jednych kredytobiorców do drugich w sytuacji, gdy banki tak samo wszystkich robią na szaro.
                                  • buldog2 Re: Frankowe dylematy rozstrzygnie SN 02.04.21, 23:20
                                    Ależ nie. Kredyty złotowe nie były uprzywilejowane i np. ok. 20 lat temu były oprocentowane nie na 2-3%, ale na np. 7-8%. I kredytobiorcy "nie mogli nic", znaczy zamienić kredyt na inny bez zgody banku.
    • ktos_z_kosmosu Re: Frankowe dylematy rozstrzygnie SN 02.04.21, 18:48
      Kolego edico, napisałeś.
      Biorących kredyt, nie interesowały jakieś wewnętrzne manipulacje i przeliczenia bankowe, a uzyskanie konkretnej kwoty kredytu w złotówkach na zaspokojenie własnych potrzeb inwestycyjnych. Tzw, frankowicze mogli taką umowę wyłącznie podpisać lub nie, nie mając w praktyce żadnego wpływu na treść, oraz nie mając możliwości jej negocjowania.

      Wiesz coś tu rozgłosił?
      Rozgłosiłeś, że to byli idioci, a ja przyznają ci rację.
      To byli, a pewnie nadal jest ich wielu, zadufani w sobie ignoranci ślepo goniący za złotym cielcem.

      Napisałeś też.
      Państwo pozwalające na lichwiarstwo, nieuczciwe wzbogacanie się nadzorowanego bankowego pożyczkodawcy, trudno jest uznać za państwo praworządne.

      Kolego, kiedyś grupa Pod Budą zaśpiewała "jak kapitalizm to kapitalizm, byliśmy wielcy, jesteśmy mali".
      Czyli tak Polacy wybrali. Zrezygnowali z bieda-opiekuńczości na rzecz kapitalizmu. Systemu nie dla oczekujących ochrony państwa, lecz dla ludzi z ikrą, wyobraźnią i świadomością, że jeśli oni sami się nie upilnują, to państwo tego nie zrobi, bo państwo preferujące system kapitalistyczny takich narzędzi nie ma.
      Co do błędów państwa polskiego po transformacji, to jest ich bardzo wiele, ale nie w kwestii banków. Tu to czysty biznes, jak najbardziej zgodny z prawem. Banki przedstawiają szemraną ofertę, mądry się odwróci na pięcie i sobie pójdzie, opętany chęcią "łatwego" zysku, podpisze nawet cyrograf.
      • edico Re: Frankowe dylematy rozstrzygnie SN 02.04.21, 19:05
        W pełni podzielam Twoją opinię. Jestem jednak wychowany na zasadach szacunku dla państwa. Jaki można mieć szacunek do takiego państwa, które przy każdej okazji kopie swych obywateli w tylną część ciała?

        A że są naiwni obywatele dający się zaprzęgać do pchania pługu na roli i ciągnąć jeszcze jakieś grabie za sobą, jest to już ich indywidualna decyzja. Martwi mnie to, że państwo staje się paserem tego hochsztaplerstwa nie przestrzegając żadnych reguł.
        • ktos_z_kosmosu Re: Frankowe dylematy rozstrzygnie SN 02.04.21, 20:23
          edico napisał:

          >Jaki można mieć szacunek do takiego państwa, które przy każdej okazj
          > i kopie swych obywateli w tylną część ciała?

          Szacunek do państwa powiadasz.
          A co to jest państwo? Państwo to obywatele, a tacy obywatele, jaką sobie klasę polityczną wybiorą. Niestety, po obiecującym początku, transformacja ustrojowa w Polsce, zaczęła skręcać w prawo ku państwu religijnemu. To z przedstawicielami państwa wynegocjował sobie (a i szantażem) dla tylko swoich interesów KK. Praktycznie wszyscy rządzący tym krajem, zaczęli preferować linię - kapitalizm, gospodarka tak, wzorem państw rozwiniętych, a kwestie społeczne, szkolnictwo, szeroko i konkretnie ukierunkowaną edukację, oddano pod zarząd i batutę KK. Ten naciskał, uczył tego co chciał, czyli nie tego co było potrzebne i stało się nieszczęście. Polska stała się krajem głupców bo nie da się uprawić polityki państwa kapitalistycznego bez odpowiedniego przygotowania obywateli do życia w kapitalizmie. A jaki poziom edukacji zafundowała Polakom fuzja ołtarza z tronem? To można stwierdzić po demonstracjach tutejszych pisowców, frankowiczach, klientach skoków, amber goldów, bankowych frajerów od obskubywania itd, itp.

          >
          > A że są naiwni obywatele dający się zaprzęgać do pchania pługu na roli i ciągną
          > ć jeszcze jakieś grabie za sobą, jest to już ich indywidualna decyzja.

          Nie, to nie jest ich decyzja. Oni tak zostali ulepieni.
          • edico Re: Frankowe dylematy rozstrzygnie SN 02.04.21, 21:22
            No cóż. Jest takie porzekadło o tym, że głupich się nie sieje.
      • niegracz Re: Frankowe dylematy rozstrzygnie SN 02.04.21, 19:49
        ktos_z_kosmosu napisał:

        > Kolego edico, napisałeś.
        > Biorących kredyt, nie interesowały jakieś wewnętrzne manipulacje i przeliczenia
        > bankowe, a uzyskanie konkretnej kwoty kredytu w złotówkach na zaspokojenie wła
        > snych potrzeb inwestycyjnych. Tzw, frankowicze mogli taką umowę wyłącznie podpi
        > sać lub nie, nie mając w praktyce żadnego wpływu na treść, oraz nie mając możli
        > wości jej negocjowania.
        >
        > Wiesz coś tu rozgłosił?
        > Rozgłosiłeś, że to byli idioci, a ja przyznają ci rację.
        > To byli, a pewnie nadal jest ich wielu, zadufani w sobie ignoranci ślepo goniąc
        > y za złotym cielcem.
        >
        > ???\
        Niby dlaczego - jeżeli bank- )(w tych czasach banki uważane były za instytucje zaufania publicznego) \
        podaje w umowie że stawia do dyspozycji kwotę w CHF to co niby miał zrobić kredytobiorca- żądać ekspertyzy czy to jest tak naprawdę ????
        • edico Re: Frankowe dylematy rozstrzygnie SN 02.04.21, 21:25
          W tym okresie nikt w to nie wątpił. Jednak banki nie okazały się tego godne.
          • buldog2 Re: Frankowe dylematy rozstrzygnie SN 02.04.21, 22:13
            Można i tak mocno ocenić stosowanie klauzul niedozwolonych.
            Ale o ile bardziej niegodni okazali się ci klienci, którzy w warunkach dużej inflacji domagają się oprocentowania kredytów w złotych takiego, jak kredytów frankowych.
            Kto ma gwarantować ich złodziejski zysk? Państwo, czy wszyscy uczciwi ludzie, którzy biorą uczciwe kredyty, spłacają je i płacą za złodziejstwo zaradnych frankowiczów.
            Tak jak za Jaruzela - chłop brał kredyt na ciągnik, a spłacał go krową.
            • edico Re: Frankowe dylematy rozstrzygnie SN 02.04.21, 22:32
              Wspominasz okres inflacji przed Balcerowiczem. Znam to z autopsji. Znajomi parający się handlem więcej zarabiali trzymając towar na zapleczu niż w obrocie. Tak się kończy ratowanie równowagi, gdy domorośli ekonomiści najpierw ratują rynek podnoszeniem oprocentowania kredytów a później dodrukowywaniem pieniędzy.

              Wziąłem kredyt 50 tys. zł w roku 1989 i po dwóch miesiącach podniesiono roczne oprocentowanie do 48%. Musiałem spłacić 150 tys. Nie są to więc partnerzy godni zaufania. Nie mam za tym absolutnie podstaw, by ufać polskim bankom.
              • buldog2 Re: Frankowe dylematy rozstrzygnie SN 02.04.21, 23:06
                Ale w wymienionym okresie inflacja wynosiła więcej, niż 100% i oddane 150.000 mogło mieć wartość mniejszą, niż pożyczone 50.000. Co nie zmienia faktu, że zapewne oprocentowanie podniesiono wbrew umowie i formalnie masz pełną rację. Gdyby jednak tego nie zrobiono, spłaciłbyś kredyt zwrotem niewielkiej części jego realnej wartości. Czy to uczciwe? Albo inaczej: co jest bardziej uczciwe - podwyżka oprocentowania, czy niespłacanie rzeczywistej wielkości kredytu?
                • edico Re: Frankowe dylematy rozstrzygnie SN 02.04.21, 23:24
                  Nie chcę się spierać o te czy inne fakty. Nie ja przetrzymywałem przelewy miesiącami po bankach i nie ja dodrukowywałem pieniądze. A kredyty i zobowiązania musiałem spłacać na bieżąco, gdzie wywinąć się z tego w ciągu 8 godzin pracy było niemożliwością. Czy skorzystałem z inflacji - jak mi zarzucasz - niestety, nie zauważyłem tego. Być może - gdyby nie tzw. makulatura udało by mi się przeliczyć to dosyć dokładnie, tylko po co?. Odetchnąłem dopiero po uspokojeniu rynku przez Balcerowicza. Zresztą chyba nie tylko ja bez względu na to, jakie kalumnie rzucają na niego analfabeci ekonomiczni.
              • buldog2 Re: Frankowe dylematy rozstrzygnie SN 02.04.21, 23:15
                Czy banki okazałyby się godne, gdyby w warunkach inflacji wyższej niż np. 100% pozostawiły oprocentowanie np. 20%?
                • edico Re: Frankowe dylematy rozstrzygnie SN 02.04.21, 23:34
                  Wybacz, ale kończę z Tobą dyskusję na ten temat dla tego, że odróżniam golone od strzyżonego, a forum nie jest miejscem na prowadzenie wykładów z podstaw ekonomii.
      • buldog2 Re: Frankowe dylematy rozstrzygnie SN 02.04.21, 20:04
        A może coś konkretnego? Bo tylko ogólniki na rzecz oszustów i naciągaczy. Nie banków.
      • buldog2 Re: Frankowe dylematy rozstrzygnie SN 02.04.21, 20:06
        Gdzie lichwiarstwo? Czy bank pozyczający franki na 2,5-3% to lichwiarz?
        KŁAMIESZ.
        • niegracz Re: Frankowe dylematy rozstrzygnie SN 02.04.21, 22:44
          Sam piszesz bzdury;
          bank nie pożyczał franków- bo ich nie miał- dopiero po uruchomieniu pozyczek prowadził kreatywną ksiegowośc- SIRSY etc.
          - czy przypadkiem nie nalezało tego zapisac w umowie ?
          tym bardziej że klienci płacili za wymianę niestniej acych franków )(spread się nalezy...)
          niezły kryminał
          • buldog2 Re: Frankowe dylematy rozstrzygnie SN 02.04.21, 23:01
            tobie niegracz już dawno napisano, że nie zmieniasz nicka, bo nie masz wstydu.
            Pozostańmy przy tym, że postulujesz, żeby za kredyty w złotych ludzie płacili "frankowe" odsetki. A teraz won ze swoimi kłamstwa lotniczymi w stopce.
          • buldog2 Re: Frankowe dylematy rozstrzygnie SN 02.04.21, 23:13
            niegraczowi pasowałaby taka sytuacja:
            - inflacja 10%,
            - niegracz bierze kredyt 100.000 franków na 3%,
            - bank nie dał mu do ręki franków, ale w przeliczeniu złote,
            - niegracz płaci 3% odsetek za kredyt w złotych np. 200.000,
            - reszta niech się buja.
    • j-k gdy sie bralo - bo sie chcialo taniej... 02.04.21, 23:42
      a teraz ma sie drozej - to prosze odpie*dolic sie ode mnie

      biorcy kredytow zlotowkowych.
    • niegracz Re: Frankowe dylematy rozstrzygnie SN 03.04.21, 09:00

      SN rozstrzygnie bardzo niewiele- tylko wierzchołek góry lodowej.
      Sędziowie nie sa ekspertami od bankowosci i niewiele na ten temat wiedzą.

      - To był oscylator frankowy , uruchomiony na zasadzie którą opisał prof. Werner:
      - banki nie miały franków ale uruchomiły ackję kredytową na ogromną skalę
      -aby uruchomic kredyty złotowe - banki musza posiadać depozyty w pewnej proporcji do wielkosci kredytów ( tzw. dźwignia)
      - w przypadku kredytów "frankowych" obeszli ten hamulec wg metody opisnej/wykrytej przez prof. Wagnera

      naukowe uzasadnienie dla kredytów udzielanych krajom rozwijającym się – dokonał w 2015 roku profesor Richard A. Werner z katedry
      bankowości i finansów Uniwersytetu w Southampton (W. Brytania). Z dowodów eksperymentalnych, przedstawionych w jego pracy, wynika, że:
      „... jest obecnie wiadome, iż zagraniczne kredyty nie były konieczne dla rozwoju tych krajów, zwłaszcza że zagraniczni kredytodawcy jedynie tworzyli pieniądz z niczego poprzez bankową kreację
      kredytu, coś, co kredytobiorcy mogli zrobić sami u siebie, bez zaciągania zagranicznych pożyczek.“
      W kontekście dowodów przedstawionych przez prof. Wernera wydaje
      się, iż na dalszą metę warto jest zabiegać o przywrócenie współpracy rządu i NBP, tak aby wspólnie z rządem bank ten mógł prowadzić politykę
      opartą na zdrowym rozsądku oraz interesie narodowym, polegającym
      na maksymalnym ograniczaniu kosztów kredytu bankowego, tworzonego
      dziś na całym świecie drogą księgową, czyli z niczego, oraz na kierowaniu
      tworzonego z niczego kredytu do produktywnych sektorów gospodarki,
      a nie w bańki spekulacyjne.
      Bank nie musi mieć uprzednich depozytów, aby udzielać z nich kredytów. Hemoglobina kredytu tworzona jest od zera poprzez zapis księgowy w systemie komputerowym. Polacy mogą to robić z równą łatwością,
      co Amerykanie


      jestesmyzmiana.pl/wp-content/uploads/2016/09/Stracone-stulecie-w-ekonomii_03.pdf
      • edico Re: Frankowe dylematy rozstrzygnie SN 03.04.21, 09:24
        Jak go zwał, tak go zwał. W państwie szanującym prawo takie postępowanie przez instytucje państwowe już dawno już dawno spotkało by się z ostrymi sankcjami. A tu panującym wzorcem wszem i wobec stał się oscylator Bagsika czy psychologia sprawowania władzy oparta na filozofii Kurskiego i Morawieckiego.
      • edico Re: Frankowe dylematy rozstrzygnie SN 03.04.21, 10:47
        Dzięki za link. Ściągnąłem pdf-a i przeczytam sobie spokojnie.
    • niegracz Re: Frankowe dylematy rozstrzygnie SN 03.04.21, 13:10
      Sąd Najwyższy nad kredytami CHF
      -
      a polscy ekonomisci, eksperci ,dziennikarze,
      - nawet nie wpadli by zadac bankom pytanie:
      - jak ustaliliscie spread przy wypłacie kredytu
      skoro nie było franków , nie było wymiany waluty ?
      -
      to w zasadzie sprawa dla prokuratora
      tzw. przekręt
Pełna wersja