sverir
21.04.21, 11:16
a właściwie sprawa jego przeprosin dla Lecha Wałęsy.
Prokurator Generalny złożył skargę nadzwyczajną na wyrok nakazujący przeprosiny Lecha Wałęsy, zarzucając prawomocnemu wyrokowi Sądu Apelacyjnego, nakazującemu przeprosiny Lecha Wałęsy:
1) naruszenie konstytucyjnych wolności i praw człowieka związanych z prawem do wypowiadania swoich poglądów,
2) naruszenie wolności słowa wyrażonej w art. 54 Konstytucji i Konwencji o Ochronie praw Człowieka i podstawowych Wolności, poprzez uznanie, że pozwany w sposób bezprawny naruszył dobra osobiste Lecha Wałęsy oświadczając, iż ten współpracował z SB, w sytuacji, gdy te wypowiedzi mieszczą się w granicach swobody wypowiedzi, tym bardziej, że stanowiły element debaty publicznej, związanej z przyznaniem przez IPN statusu osoby pokrzywdzonej;
3) rażące naruszenie kpc, poprzez ustalenie, że pozwany nie przeprowadził skutecznie tzw. dowodu prawdy;
4) oczywistą sprzeczność ustaleń sądu z zebranym materiałem dowodowym.
PG tak ładnie niedawno mówił, że prokuratura nie działa na polityczne zlecenie, tylko taki kodeks mamy, że nie można brzydko mówić o prezydencie RP, że granica wolności słowa została przekroczona, że debata publiczna nie pozwala na wszystko. Jednocześnie ten sam PG składa skargę nadzwyczajną w oparciu o niemal te same argumenty, które wykorzystał przy oskarżaniu Żulczyka.
Wiadomo,że przed 2015 rokiem prokuratura święta nie była, ale istniała jakaś tam linia postępowania, z której można było wyciągnąć wnioski i z dużym prawdopodobieństwem przewidzieć decyzję prokuratury. Odkąd w jej działania miesza się partia, wspólnym mianownikiem pozostaje.. No właśnie, partia.