adria231
24.04.21, 06:48
Słuchałam gorącej dyskusji na ten temat. Zdania były na tak i nie. Co myślicie o tym " piętnowaniu " antyszczepionkowców ?
Na początek wyrażę swoje zdanie. Zaszczepiłam się z pełną świadomością. Stałam najpierw w dwugodzinnej kolejce do rejestracji, a potem publiczną komunikacją pojechałam na drugi koniec miasta na szczepienia. Ponad miesiąc jestem po drugiej dawce, ale nadal chodzę w maseczce, zachowuję dystans, itp. Gdybym miała pewność, że wokół mnie są tylko zaszczepione osoby poczułabym się bezpiecznie na koncercie, w kinie, w restauracji, czy w samolocie. A moja pandemia trwa nadal......
Takie noszenie przy sobie "paszportu covidowego", to jak prawo jazdy. Nie każdy musi je mieć, ale nie każdy może wsiąśc za kierownicą samochodu......