pies.na.czarnych
11.05.21, 13:29
Boga, honoru i ojczyzny do garnka nie włożysz. Jednak jakoś mi ich nie szkoda, chyba pozbawiony jestem empatii.
Przychodzą do WOT na ochotnika za minimalne wynagrodzenie. Wielu z nich to pasjonaci. W zamian za swoje zaangażowanie są pomijani w wypłatach i nagrodach, pomiatani przez zwierzchników, wyposażani w gorszej jakości sprzęt. Mają dość słuchania, że w wojsku są "dla idei i ku chwale ojczyzny". W tym samym czasie w WOT zatrudniani są żony, zięciowie i dzieci dowódców.
www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/zolnierze-gorszego-sortu-w-wot/cm9f0t8,79cfc278?fbclid=IwAR3S5lsqobe0Ri1zmNgHQI_fG8uPFyUBrouPQ66NBEKwE06KQQVSlBBPGeo