taziuta
28.05.21, 19:58
Dzisiaj wykonaliśmy cztery z sześciu planowanych recitali, ponieważ w trakcie wykonywania wspomnianej piosenki do akcji przystąpił pan dyrektor, który (w trakcie wykonania artystów) rozkazał natychmiast przerwać, drąc się przy tym, że to bolszewicka piosenka i mamy zakaz jej wykonywania
- opisuje muzyk, dodając, że jako opiekun przedsięwzięcia starał się wytłumaczyć dyrektorowi muzeum Karolowi Nawrockiemu, że autorem tekstu nie jest bolszewik, tylko Tuwim, a repertuar występu został ustalony z dyrekcją.
Pan dyrektor nie chciał jednak dyskutować, drąc się (na zmianę) że jest dyrektorem i że to bolszewicka piosenka. Wreszcie kazał nam się spakować i opuścić teren muzeum