Dodaj do ulubionych

No i zobacz durnia - on nie wie jak ten prosty prz

29.05.21, 00:45
No i zobacz durnia - on nie wie jak ten prosty przyrząd działa.
Ma nie rozsiewać wirusów.
Równie dobrze mógłby maseczkę sobie na czubek łba założyć jak kiedyś Suski niejaki.
Takie to proste a facet nie rozumie i zakaża.

To jak miał zrozumieć aerodynamikę i komendę "Pull Up, Pull Up"?


https://ocdn.eu/pulscms-transforms/1/RtOk9kpTURBXy9lYjA3ZWY1NTliYThlYTU0YzJhY2MyNDhjNTIwZGEzZS5qcGeSlQMAYs0MgM0HCJUCzQOdAMPDgqEwBaExAQ
Obserwuj wątek
    • snajper55 Re: No i zobacz durnia - on nie wie jak ten prost 29.05.21, 00:51
      kawa_poranna11 napisał(a):

      > No i zobacz durnia - on nie wie jak ten prosty przyrząd działa.
      > Ma nie rozsiewać wirusów.
      > Równie dobrze mógłby maseczkę sobie na czubek łba założyć jak kiedyś Suski niej
      > aki.
      > Takie to proste a facet nie rozumie i zakaża.
      >
      > To jak miał zrozumieć aerodynamikę i komendę "Pull Up, Pull Up"?
      >
      >
      > https://ocdn.eu/pulscms-transforms/1/RtOk9kpTURBXy9lYjA3ZWY1NTliYThlYTU0Y
> zJhY2MyNDhjNTIwZGEzZS5qcGeSlQMAYs0MgM0HCJUCzQOdAMPDgqEwBaExAQ


      Na oczy ją powinien założyć.

      S.
      • taniarada Re: No i zobacz durnia - on nie wie jak ten prost 30.05.21, 03:51
        snajper55 napisał:

        > kawa_poranna11 napisał(a):
        >
        > > No i zobacz durnia - on nie wie jak ten prosty przyrząd działa.
        > > Ma nie rozsiewać wirusów.
        > > Równie dobrze mógłby maseczkę sobie na czubek łba założyć jak kiedyś Susk
        > i niej
        > > aki.
        > > Takie to proste a facet nie rozumie i zakaża.
        > >
        > > To jak miał zrozumieć aerodynamikę i komendę "Pull Up, Pull Up"?
        > >
        > >
        > > https://ocdn.eu/pulscms-transforms/1/RtOk9kpTURBXy9lYjA3ZWY1NTliYTh
> lYTU0Y
> > zJhY2MyNDhjNTIwZGEzZS5qcGeSlQMAYs0MgM0HCJUCzQOdAMPDgqEwBaExAQ
        >
        >
        > Na oczy ją powinien założyć.
        >
        > S.
        Dalej nie wierzysz że tą katastrofę spowodowali ruscy kontrolerzy .


        Urządzenia zamontowane na smoleńskim lotnisku (na zdjęciu z 10 kwietnia 2010 r.) pamiętały jeszcze czasy Związku Radzieckiego.
        MAK broni kontrolerów, a nawet nie wiadomo, ile osób 10 kwietnia było na wieży smoleńskiego lotniska
        Kontrolerzy ppłk Paweł Plusnin (kontroler lotu) i mjr Wiktor Ryżenko (kierownik strefy lądowania) wzorowo wywiązali się z obowiązków, a ich działania nie miały żadnego wpływu na katastrofę rządowego Tu-154M – stwierdził w raporcie końcowym Międzypaństwowy Komitet Lotniczy (MAK).

        Oczyszczenie z winy rosyjskich oficerów było możliwe dzięki uznaniu charakteru lotu prezydenckiego Tu-154M za cywilny. W takiej sytuacji decyzja o lądowaniu zależy wyłącznie od załogi samolotu. Przyjęcie takiego założenia, wbrew faktom i logice, doprowadziło do obarczenia winą za tragedię wyłącznie polskich pilotów. Tymczasem lot niewątpliwie był wojskowy. Wskazuje na to wiele elementów: wojskowe było lotnisko, kontrolerzy i samolot.
        Według polskich ekspertów, którzy sporządzili uwagi do raportu
        Oprócz tego smoleńskie lotnisko ma charakter wojskowy i jest obsługiwane przez kontrolerów będących rosyjskimi żołnierzami. Plusnin i Ryżenko nie mieli licencji pozwalających im obsługiwać cywilne samoloty.
        Także rządowy Tu-154M o numerze bocznym 101 był maszyną wojskową, a jego załogę stanowili żołnierze. Latali zgodnie z wojskowymi procedurami.
        Raport MAK, który został opracowany przez ekspertów nie tylko z Rosji, ale też m.in. z Uzbekistanu i Azerbejdżanu, całkowicie obwinia o katastrofę polską załogę. Nie stwierdza nawet najmniejszych zaniedbań kontrolerów z wieży lotniska Siewiernyj, którzy sprowadzali Tu-154M na ziemię. Raport nie odpowiada na fundamentalne pytania – ile naprawdę osób znajdowało się 10 kwietnia na wieży, kto podejmował kluczowe decyzje i czy kontrolerzy nie działali pod presją przełożonych.
        Pewne jest, że na wieży byli: ppłk Plusnin i mjr Ryżenko. Ten ostatni funkcję kierownika strefy lądowania pełnił bardzo rzadko. W 2010 r. tylko raz. Raport enigmatycznie wspomina też o obecnym na wieży 10 kwietnia pułkowniku z jednostki w Twerze o nazwisku Krasnokutski.
        Jaka była jego rola? Jakie miał uprawnienia? Nie wiadomo. MAK informuje tylko, że pełnił funkcję „informacyjno-koordynującą”, miał m.in. informować (telefonicznie) osoby funkcyjne o sytuacji w kwestii przyjmowania samolotów i sytuacji meteorologicznej, a także uzgadniać lotniska zapasowe. Bezpośredniego udziału w kierowaniu ruchem lotniczym – twierdzi MAK – Krasnokutski nie brał.
        Nie wiadomo, czy na wieży nie było jeszcze innych osób. Tak podejrzewa – jak wynika z jego wypowiedzi w TVN 24 – płk Edmund Klich, były polski akredytowany przy MAK. Twierdzi, że na wieży panował chaos i zgiełk, co utrudnia określenie liczby osób.
        Jednak już to, co wiemy na temat działań kontrolerów, przeczy wnioskom przedstawionym w raporcie MAK.
        Z dokumentu MAK wynika, że Krasnokutski był w wieży już podczas dwóch nieudanych podejść do lądowania rosyjskiego iła-76. Było to około pół godziny przed katastrofą Tu-154M. Samolot ten miał poważne problemy i tylko cudem dwukrotnie uniknął katastrofy. Podczas pierwszej próby lądowania o 3 – 4 metry minął ziemię.
        Z polskich uwag do raportu MAK wynika, że Krasnokutski faktycznie przejął wówczas kierowanie wieżą i nakazał odejście na drugi krąg. „W tle zapisu wyraźnie słychać było bliski i niski przelot samolotu oraz przerażenie w głosie kontrolera lotu w wyniku wykonania tego podejścia”– czytamy w dokumencie polskich ekspertów. Mimo to ił-76 po chwili ponownie próbował lądować. Tym razem też uniknął katastrofy i przeleciał kilka metrów nad obwałowaniem przy płycie postojowej lotniska. Według polskich ekspertów po tych wydarzeniach Rosjanie powinni zamknąć lotnisko. Dlaczego tak się nie stało? Nie wiadomo.www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&url=https://www.rp.pl/artykul/593704-Katastrofa-smolenska--ukryte-informacje-o-kontrolerach.html&ved=2ahUKEwij27LmovDwAhXv0eAKHSZHCIMQFjAJegQIFxAC&usg=AOvVaw3hE9lMojsIdyv-vi6b8sOQ&cshid=1622339464223
    • fe5bkn Re: No i zobacz durnia - on nie wie jak ten prost 30.05.21, 12:49
      To jakby sobie nałożył majtki a fujarę z nabiałem miał na wierzchu .


      #

      " Przemysław Czarnek dzieciństwo spędził w Goszcznowie , wsi w dawnym województwie sieradzkim. Ojciec był zawodowym kierowcą, miał własną ciężarówkę. Matka była pielęgniarką. - To dawne dzieje - precyzował Czarnek. - Kiedy rynek się zliberalizował, zaczęła prowadzić własny sklep: „1001 drobiazgów”. Dom rodzinny był konserwatywny. Nieprzesadnie, tak zwyczajnie, jako to na wsi - dodał.

      Jako piętnastolatek Czarnek zamieszkał w Lublinie. To był świadomy wybór, a przy tym część większego planu. W najbliższej okolicy Goszcznowa nie było szkół średnich. Trzeba było liczyć się z wyjazdem i mieszkaniem w bursie. Lublin nie był może najbliższym miastem, ale miał wymarzoną uczelnię, na której chciał studiować. Katolicki Uniwersytet Lubelski.

      - Dlatego wybrałem Lublin. Poza tym mieszkał tu mój wuj który był księdzem , który zaproponował, że mogę u niego zamieszkać - wspominał.

      Kiedy przeprowadził się do Lublina, jego rodzice już nie żyli, oboje zginęli w wypadku samochodowym i jako 15-letni chłopak-sierota przyjechał do wielkiego miasta i już tu został u wuja księdza . Zamieszkał na Sławinie "

      #

      Czy już rozumiecie jego zachowanie ? Ja już zrozumiałam ...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka