Dodaj do ulubionych

Kaczyński na wódce z KGB

30.05.21, 10:14
Zwolennicy Jarosława Kaczyńskiego twierdzą, że w przeddzień Okrągłego Stołu liderzy opozycji solidarnościowej zdradzili Polskę, gdyż podczas spotkań w Magdalence pili wódkę z „czerwonymi”. Wśród pijących był też Lech Kaczyński, ale okazuje się, że Jarosław – dzisiejszy wicepremier ds. bezpieczeństwa – miał w latach 1989-1990 jeszcze bardziej „czerwonego” kompana od butelki. Prosto z Moskwy.

Jarosław Kaczyński przez ponad rok po upadku w Polsce komunizmu spotykał się z sowieckim szpiegiem. Twierdzi, że o tych rozmowach poinformował Urząd Ochrony Państwa. Szef UOP Andrzej Milczanowski stanowczo temu zaprzecza.
www.newsweek.pl/polska/polityka/kaczynski-na-wodce-z-kgb/h8ch9l3
Obserwuj wątek
    • taniarada Re: Kaczyński na wódce z KGB 30.05.21, 12:03
      Poczytaj sobie inteligencik spotkanie na jachcie Putin -Łukaszenko . Za dużo drukujesz wątków.Ogranicz będą cię lubili.www.salon24.pl/newsroom/1139155,putin-i-lukaszenka-spotkali-sie-na-jachcie-cena-za-poparcie-kremla-moze-byc-dla-bialorusi-bardzo-wysoka
      • privus Re: Kaczyński na wódce z KGB 30.05.21, 12:54
        Wierzysz w jego antyrosyjskie wypowiedzi?
        Dla Kremla wypowiedzi polityków prawicy nie miały i nie mają żadnego znaczenia.

        Jessikka Aro, fińska dziennikarka, która od 2014 r. prowadzi śledztwo w sprawie wojny informacyjnej wypowiedzianej przez Putina demokracjom Zachodu, napisała książkę „Trolle Putina. Prawdziwe historie z frontów rosyjskiej wojny informacyjnej” (wyd. polskie SQN 2020, przeł. Marta Laskowska). Powinni ją przeczytać wszyscy politycy w Polsce. Wszystkich opcji i partii. Opisała dokładnie, jak funkcjonują rosyjskie trolle ze specjalnego ośrodka pod Petersburgiem, telewizja Russia Today oraz agenci wpływu i „pożyteczni idioci”
        https://bi.im-g.pl/im/35/a7/19/z26900021V,Donald-Tusk--Wlasciwie-w-kazdym-wymiarze---wewnetr.jpg
        • buldog2 Re: Kaczyński na wódce z KGB 30.05.21, 15:16
          Polecam ten:
          u.pcloud.link/publink/show?code=XZBwrzXZp8szs0BWLomcSV8kHsTarfn911dV

          artykuł. Bez zbytecznego wchodzenia w szczegóły ustawia wszystko w sposób należyty, w czasie powstania.
          Nie bez powodu ppłk FSB (zapomniałem nazwiska, szkoda mi minuty na sprawdzanie) powiedział "Rosja straciła wszystko prócz hackerów".
          Dziś sytuacja się zmieniła (na Zachodzie). Tak jak można było przypuszczać, sukcesy nie trwały długo, nastąpiła reakcja i na Zachodzie rosyjska kampania dezinformacyjna jest dziś w odwrocie.

          Co innego w Polsce...
        • taniarada Jak można tak pierdzielić 30.05.21, 15:30
          privus napisał:

          > Wierzysz w jego antyrosyjskie wypowiedzi?
          > Dla Kremla wypowiedzi polityków prawicy nie miały i nie mają żadnego znaczenia.
          >
          >
          > Jessikka Aro, fińska dziennikarka, która od 2014 r. prowadzi śledztwo w sprawie
          > wojny informacyjnej wypowiedzianej przez Putina demokracjom Zachodu, napisała
          > książkę „Trolle Putina. Prawdziwe historie z frontów rosyjskiej wojny informacy
          > jnej” (wyd. polskie SQN 2020, przeł. Marta Laskowska). Powinni ją przecz
          > ytać wszyscy politycy w Polsce. Wszystkich opcji i partii. Opisała dokładnie, j
          > ak funkcjonują rosyjskie trolle ze specjalnego ośrodka pod Petersburgiem, telew
          > izja Russia Today oraz agenci wpływu i „pożyteczni idioci”
          > https://bi.im-g.pl/im/35/a7/19/z26900021V,Donald-Tusk--Wlasciwie-w-kazdym
> -wymiarze---wewnetr.jpg
          Pitolusz synek .Zerowe masz pojęcie o tym .Wszyscy chlali .A najgłośniej wznosił toasty Adaś Michnik.Ten za zdrowie Kiszczaka przyszłego premiera .Kaczyńscy to szare żuczki wtedy były .Co ty wiesz o tamtych czasach.
      • eiran Re: Bielan, czytaj książki swego prezesika... 01.06.21, 11:41
        Jako pierwszy, to on już poinformował dawno temu w rozmowie z Newsweekiem (wtedy jeszcze to nie Lis był naczelnym). W tamtych czasach, dzisiejszy Wasin nazywał się Łasin, omawialiśmy to wówczas w szczgółach:

        forum.gazeta.pl/forum/w,28,92491911,92491911,007_licencja_na_rozsmieszanie_.html#p92498474
        • zdravko_vypic PiS otrzymał instrukcje, jak czyścić życiorysy 01.06.21, 15:18
          Pan Prezes w ten sposób wyczyścił wcześniej kwestię luksusowego mieszkania, które rodzina Jadwigi Kaczyńskiej miała w latach stalinowskich opowiadając w formie anegdotycznej, kto też to tam w nim razem z nimi nie mieszkał, ale oczywiście nie podał żadnych nazwisk. Co ciekawe, kiedy red. Piński zabrał się za zbiórkę pieniędzy, żeby zacząć drążyć tę sprawę, spotkał się z potępieniem tzw. środowiska dziennikarskiego, że to pseudodziennikarstwo. Dokładnie tak samo stało się z dziennikarzami, którzy opisali w reportażu na początku lat 1990tych związki PC i braci Kaczyńskich z FOZZ. Dostali tytuł Hieny Dziennikarskiej Roku, choć analiza faktów wykazuje, że związki były na 100%, i to bardzo bliskie, włącznie z usiłowaniem umieszczenia Żemka na stołku wiceszefa NBP przez Siwka i Glapińskiego z PC.
          -
          Nikt też nie przebadał ciekawej kwestii: interweniujący ws. promocji Jarosława Kaczyńskiego do klasy maturalnej Jerzy Kuberski był agentem Wydziału IV Departamentu I MSW, czyli wywiadu PRL. W aktach IPN ma numer IPN BU 00945/1047. Na liście Wildsteina niejaka Kaczyńska Jadwiiga ma akta w IPN o nrze IPN BU 00945/548 ze zbioru MSW - jedynki MKF. Powstaje pytanie: czy 00945 to to samo źródło dokumentacji? Należy tu nadmienić, że Departament I MSW miał osobne archiwum agentury, oddzielne od Biura "C" bezpieki, podobnie jak późniejsze Biuro Studiów SB MSW. Te wszystkie ewentualne wątpliwości wobec swojej matki Jarosław Kaczyński zaciemnił robiąc z niej poprzez umiejętny PR bohaterkę AK i wręcz powstania warszawskiego, choć jej przynależność do AK jest wątpliwa a z powstaniem warszawskim nie miała nic wspólnego. Nikt teraz nie odważa się zbadać spraw u źródła. Jestem zresztą przekonany, że w IPN to, co mogło i powinno zaginąć i zniknąć, zaginęło i zniknęło jeszcze za czasów Kurtyki. Zbyt dużo aktywności bowiem włożono w to, żeby szefem IPN nie został kryształowo czysty Przewoźnik, tylko Kurtyka, na którego, jak wiadomo, sama jedna "redaktor" Katarzyna Gójska (wówczas Hejke) miała mnóstwo haków obyczajowych.
          -
          Warto zwrócić uwagę, że dokładnie identycznej metody użył Pawlik Morozow III RP, marszałek sejmu Ryszard Terlecki. Swoje pochodzenie z agenturalnej rodziny rozbroił wielkim artykułem w Rzepie, w którym zadenuncjował publiczności swojego ojca Olgierda, choć nie musiał tego robić. W ten sposób detonował zawczasu ładunek pod własną karierą i własnym życiorysem. Po takim spektakularnym donosie na własnego ojca nikt nie zadaje już pytań o przeszłość samego marszałka Terleckiego, choć, jak wiadomo, za PRL był tzw. bananową młodzieżą, czyli chętnie wydawał kasę ojca (czy może swoją?) na najlepsze ciuchy wśród hipisów w Krakowie, wszystkie kupowane za dewizy w Pewex, oraz na czyściutkie i klasyczne narkotyki, gdy inni raczyli się kompotem albo wąchali płyn Tri czy butapren.
          -
          Historia "zaginionych" archiwów agentury Departamentu I i Biura Studiów MSW to temat nieruszony dotychczas poważnie przez żadnego historyka i dziennikarza w III RP. A zwłaszcza przez tzw. "opozycję", bo w rewanżu i jej mogą wypaść trupy z szafy.
            • zdravko_vypic Dodam jeszcze zapomniany wyimek z debaty 2005 01.06.21, 16:06
              Przed wyborami prezydenckimi w 2005 roku doszło do debat D. Tuska z L. Kaczyńskim, w czasie których Tusk potwierdził swoje stanowisko prezentowane od stycznia 2005, że wszystkie akta SB należy udostępnić dla każdego obywatela.
              -
              Lech Kaczyński był przez chwilę zatkany, a potem powiedział: "Jestem za tym, aby ujawnić agentów - wszystkich, żeby było jasne, łącznie z Wojskową Służbą Wewnętrzną, która miała bardzo rozbudowaną agenturę. (...) [powszechność dostępu do teczek] powinna dotyczyć funkcjonariuszy państwowych i polityków (...) dostęp nie powinien natomiast dotyczyć np. tych działaczy związkowych, którzy walczyli o Polskę dzielnie i dzisiaj są poza życiem, często niestety na marginesie życia (...) W tym przypadku SB-ecka wizja świata, bo taka jest zawarta w materiałach IPN, jest wizją która nie powinna być pokazywana". Jakbym słyszał Maleszkę.
              -
              Jarosław Kaczyński nie był wtedy funkcjonariuszem państwowym, natomiast był ongiś "działaczem związkowym". Wtedy nikt nie wiedział do końca, co przejął IPN, więc Kaczyński założył dupochron dla brata i matki. Czyli coś było nie tak i on wiedział o ryzyku ujawnienia ich teczek, gdyby IPN je miał.
              • pies.na.czarnych Re: Dodam jeszcze zapomniany wyimek z debaty 2005 01.06.21, 16:15
                > >Jarosław Kaczyński nie był wtedy funkcjonariuszem państwowym, natomiast był ongiś "działaczem związkowym". Wtedy nikt nie wiedział do końca, co przejął IPN, więc Kaczyński założył dupochron dla brata i matki.

                Ja uważam, że safanduła był jedynie pożytecznym idiotom, który zwierzał się Jarkowi, a ten donosił gdzie trzeba. Przypomnę tu fragment książki Lesia, w którym pisze jak uniknął kotła zastawionego przez SB. W mieszkaniu aresztowano wszystkich oprócz najważniejszej osoby czyli wykładowcy, który się spóźnił ponieważ brat go zatrzymał w jakiejś pilnej sprawie.
                • zdravko_vypic Lech Kaczyński ma teczkę jak inne teczki 01.06.21, 16:51
                  To świadczy, że raczej agentem nie był. Natomiast teczki Jarosława Kaczyńskiego najpewniej w IPN nie było. Dlatego świat poznał jakiegoś knota, który został wyprodukowany pod bokiem Kurtyki, bo brak teczki Jarosława w SB byłby kompromitujący dla mitu Wielkiego Pogromcy Komunistów. Zajęło to 8 bodajże miesięcy. Wiadomo, że teczka była w sierpniu 1982, a potem po ówczesnym wycofaniu do archiwum zniknęła. Dlaczego? Weryfikacja sfałszowanej w IPN teczki Jarosława Kaczyńskiego jest dziecinnie prosta w jakiejkolwiek z nim bezpośredniej konfrontacji. Wystarcza zadać kilka prostych pytań o zawartość.
                  -
                  Nie wiem, jak tzw. "opozycja" może odpuszczać takie rzeczy i olewać je ciepłym siurem. Jarosław musi coś mieć na nich - albo są tacy bezdennie głupi i leniwi.
                  • pies.na.czarnych Re: Lech Kaczyński ma teczkę jak inne teczki 01.06.21, 17:07
                    > To świadczy, że raczej agentem nie był.

                    Lesiu raczej nie, ale Jarek to jest inna para kaloszy. Ja nie wierze w przypadki. Safanduła był jedynie pożytecznym idiotom

                    > Natomiast teczki Jarosława Kaczyńskiego najpewniej w IPN nie było.

                    Macierewicz ostro buszował w IPN będąc kiedyś ministrem. Ostatnie jego przywileje mogą świadczyć, ze posiadał tą oryginalna teczkę. Dodatkowo chyba posiadał nagrania zwierzeń Jarka po katastrofie. Nagle mu się to ucięło. Wyglada na to, że służby Ułaskawionego wydłubały mu haki. Chyba nie wszystkie bo Macierewicz co prawda jest przetrącony, ale nadal nie jest utrącony.

                    > Jarosław musi coś mieć na nich - albo są tacy bezdennie głupi i leniwi.

                    3 w jednym.
                  • buldog2 Re: Lech Kaczyński ma teczkę jak inne teczki 01.06.21, 20:28
                    Bezpieka mogła być bardziej przebiegła, niż się domyślamy.
                    Oleg Greczeniewski, bezsprzeczny autorytet w kwestii mechanizmów przemian ustrojowych w ZSRR, później krytyk przepoczwarzonego reżymu, autor znienawidzonej ale niemożliwej do usunięcia z obiegu książki "Źródła naszego demokratycznego reżymu", któremu udało się zyskać dostęp do archiwów KGB (wtedy sami szefowie wywiadu sprzedawali Amerykanom najcenniejszą agenturę, słynął z tego Jewgenij Primakow, a dane na temat polskiej prowincji leżały prawie odłogiem (dla wtajemniczonych), wypowiadał się i na ten temat.
                    W kilku miejscach, m. in. we wspomnianej książce (ale ona nie o tym była i tylko kilka zdań na temat). Greczeniewski powiedział, że Kaczyńscy byli w archiwach centrali w Moskwie, czytałem o tym, kiedy jeszcze żyli obaj.
    • qwardian Re: Kaczyński na wódce z KGB 01.06.21, 12:50
      Mój banderowski brat Michnik jeździł do Moskwy w tym samym czasie, a jego prawdziwy ojciec spadł pijany z wieżyczki wartowniczej w Majdanku. Historia życiorysów okrągłostołowych oszustów może budzić zdziwienie.
    • eiran swoją drogą Wałęsa 01.06.21, 18:53
      .. przyznał dziś na swoim FB, że Kaczyńscy rozmawiali z Sowietami (tak napisał) na jego polecenie.
      Nawet nie spodziewałem się po Lechu (Wałęsie) takiej wielkoduszności:

      www.facebook.com/lechwalesa/posts/341277477368175
      Czasem jest małostkowy, a tu było tym trudniej zdobyć się na gest, jeśli się wie, co na jego temat wygadywali obaj bracia.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka