Dodaj do ulubionych

Bareja by tego nie wymyślił

03.06.21, 15:18
www.money.pl/gospodarka/rzad-chce-walczyc-ze-smrodem-6646114047347328a.html
Taka ustawa to zabójstwo dla grupy średnich i mniejszych rolników za to w interesie wielkiego kapitału oraz instrument do wszczynania waśni sąsiedzkich.
Jak mieszczuchowi nie podoba się zapach gnoju to niech zostanie w mieście.



pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • mienkiszon Żoliborz odetchnie z ulgą. 03.06.21, 15:25
      qqazz napisał:

      > www.money.pl/gospodarka/rzad-chce-walczyc-ze-smrodem-6646114047347328a.html
      > Taka ustawa to zabójstwo dla grupy średnich i mniejszych rolników za to w inter
      > esie wielkiego kapitału oraz instrument do wszczynania waśni sąsiedzkich.
      > Jak mieszczuchowi nie podoba się zapach gnoju to niech zostanie w mieście.
      >
      >
      >
      > pozdrawiam
    • qwardian Re: Bareja by tego nie wymyślił 03.06.21, 16:19
      Absolutnie. Największy smród jest w wielkich miastach, gdzie psy pierdzą i srają pod moim murkiem. W obozach koncentracyjnych zwanych blokowiskami dzieją się rzeczy tak drastyczne, że Auschwitz nie może się porównać..
      • qqazz Re: Bareja by tego nie wymyślił 03.06.21, 16:30
        Psy jak psy, ale ludzie szczający po ścianach to spory problem. Trzeba reagować i przeganiać jednych i drugich aby się załatwiali jak należy. Co do psów to niewątpliwie plagą jest ich szczanie po murkach czy fasadach budynków z których potem capi zgniły pasztetem. Aspołeczni psiarze (są też społeczni których to nie tyczy) podnoszą kwestię swobody i wolności psa, w jego mieszkaniu niech się pies cieszy nie tylko swobodą ale i władzą szczania i srania gdzie popadnie. W przestrzeni wspólnej nie będzie mi cudzy pies się panoszył. Swoje psy też zawsze tak pilnuję, nie ma szczania po murkach gdzie się psu chce i pies szybko się podporządkowuje. Jak ktoś nie potrafi zapanować nad zwierzęciem to nie powinien mieć głosu w sprawach ludzkich.



        pozdrawia
    • stasi1 Re: Bareja by tego nie wymyślił 03.06.21, 20:39
      Znajomy(pisowiec) mieszka w mieście i handluje obornikiem. Miał problemy z sąsiadem który wybudował się obok i mu przeszkadzał ten zapach obornika. Ale już doszli do porozumienia.
      Drugi znajomy ma pole na wsi. Kiedyś orał ten swój zagon i niestety to się kurzyło. Nowa jego sąsiadka miała wypasiony dom i jej to się nie podobało. Wezwała policję. Ale jej wytłumaczyli że przecież wiedziała gdzie stawia ten dom

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka