A jednak razem można ich pokonać

08.06.21, 09:30
Lewico i po kiego było głosowanie pospołu z pisem, tylko straciłaś, i teraz wycierają tobą gębę, nie przeczę jak też to robię, i to z shadenfreude niekłamaną, Fijołek, kandydat opozycji wygrywa z każdym w drugiej turze, i po co było truchtanie do pisu, skoro olali was, nawet nie znaleźli stanowiska woźnego dla Włodzimierza Cz.
Czy nie można zrozumieć że w kupie siła?
Wiem, to trudne, być przewodnią siłą narodu, a jest się podnóżkiem zakłamanego starca, dysonans zarąbisty.

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,27173977,wybory-w-rzeszowie-w-sondazu-fijolek-wygrywa-ii-ture-z-kazdym.html
    • pies.na.czarnych Re: A jednak razem można ich pokonać 08.06.21, 10:20
      Kulawy:)
      Gdy został zapytany o Warchoła, odparł, że wystawienie jego kandydatury “to partykularne przedsięwzięcie pewnej niewielkiej partii”, ale PiS i tak popiera Leniart – uważa ją za “o wiele lepszego kandydata”.
      crowdmedia.pl/ziobro-musi-byc-wsciekly-tak-kaczynski-podsumowal-kandydata-solidarnej-polski-na-prezydenta-rzeszowa/?fbclid=IwAR0ep6QhGA3AkLmVIYiOwQj6SCqxVzPYCr_fQRJWCr-NNyTLKZC7R4iwdXs
    • czandra3 Re: A jednak razem można ich pokonać 14.06.21, 10:14
      A jednak się dokonało, szeroko rozumiana opozycja, nie wiem czy Lewica liczy się jako opozycja, skopała zady pisim, i to jest dopiero przedsmak ich porażek, niech poczną kraść na potęgę, bo niedługo znajdą się na ulicy, a pracować toto nie potrafi, ergo, muszą kraść.
      • eiran Re: A jednak razem można ich pokonać 14.06.21, 10:33
        czandra3 napisał:

        > A jednak się dokonało, szeroko rozumiana opozycja, nie wiem czy Lewica liczy si
        > ę jako opozycja, skopała zady pisim, i to jest dopiero przedsmak ich porażek, n
        > iech poczną kraść na potęgę, bo niedługo znajdą się na ulicy, a pracować toto n
        > ie potrafi, ergo, muszą kraść.
        >

        Fijołek w ogóle wywodzi się z sld. To po pierwsze. Po drugie, to sam się zgłosił, a dopiero potem poparły go partie.


        rzeszow.wyborcza.pl/rzeszow/7,34962,26900393,rozwoj-rzeszowa-2-0-tak-bedzie-sie-nazywal-komitet-wyborczy.html
        • rzewuski1 Re: A jednak razem można ich pokonać 14.06.21, 10:42
          Ja bym się zdziwiłbym gdyby wygrał pisowiec , takie wypadki w większych miastach są rzadkością , prawie się nie zdarzają.
          • eiran Re: A jednak razem można ich pokonać 14.06.21, 17:48
            Ja bym się bardzo nie zdziwił. To inne wybory niż takie, w których konkuruje się z popularnym, urzędującym prezydentem, a miasto nie jest opozycyjne. Gdyby w Lublinie ustąpił Żuk, a w Krakowie Majchrowski, to pisiaccy kandydaci byliby faworytami.
        • czandra3 Re: A jednak razem można ich pokonać 14.06.21, 10:46
          Ale tu chodzi o lewicę Zandbergową, Biedroniową, i Czarzastą, a jakie ma znaczenie czy sam się zgłosił, czy go zgłosili, ważne że pokazał pisim, iż, w ichnim mateczniku, też mają ich dość.
      • buldog2 Re: A jednak razem można ich pokonać 14.06.21, 18:04
        Ergo, muszą się nakraść.
        Buten z PISem! (prawidłowo napisałem?)
    • rzewuski1 Re: A jednak razem można ich pokonać 14.06.21, 10:17
      Nie popadajmy w huraoptymizm , władzy ta klika nie odda dopóki Polka nie opuści UE i NATO a kraj nie będzie zrujnowany z ruskimi garnizonami w większych miastach.
      • szwampuch58 Re: A jednak razem można ich pokonać 14.06.21, 10:41
        Pokiego ruskim,ten bajzel????
        • rzewuski1 Re: A jednak razem można ich pokonać 14.06.21, 10:59
          oni lubią się pławic w takich bajorach .
          Polska dla Rosji to bufor który musi wrócić pod jej skrzydła i widać ze po 2015 r odnosi w Polce wielkie sukcesy.
          • adria231 Re: A jednak razem można ich pokonać 14.06.21, 12:00
            Co prawda, Rzeszów to dość duże miasto. Wyborcy miejscy mają inne priorytety, niż wyborca z małej miejscowości...
            Jednak powiało nadzieją....
            • ktos_z_kosmosu Re: A jednak razem można ich pokonać 14.06.21, 13:07
              adria231 napisała:

              > Co prawda, Rzeszów to dość duże miasto. Wyborcy miejscy mają inne priorytety,
              > niż wyborca z małej miejscowości...

              Nie tylko miejscy.
              Sześć lat minęło PiS-iej dominacji. W tym czasie dzieci, przez lata wku..wiane katechezą i w ogóle całą pobożną otoczką, dorosły, prawa wyborcze uzyskały, a też i do oczu starym skoczyli. Z drugiej zaś strony barykady, część najstarszego, betonowego filaru"pobożnego PiS, ze swym panem się połączyła.

              > Jednak powiało nadzieją....

              Byle tylko na nadziei się nie skończyło.
              Napisałem, że wygranie bitwy, nie jest jednoznaczne z wygraniem wojny. Jeśli Tusk i jemu podobne matuzalemy, wylezą ze swoich ciepłych jam, wystąpią i obwieszczą, olaboga swoje zwycięstwo, będzie to początek kolejnej porażki opozycji. Tego ci młodzi nie kupią.
    • ktos_z_kosmosu Re: A jednak razem można ich pokonać 14.06.21, 10:48
      Zjednoczeniem, czyli metodą "siłą mości panowie", można wygrać bitwę, ale nie wojnę.
      Dlaczego?
      Bo wszelkie koalicje cierpią na pewną przypadłość. Po wygraniu bitwy jej członkowie nie mówią jednym głosem. Każdy ma swoje wizje i każdy prze do realizacji tych wizji, czyli "każdy ch.j na swój strój". Ponadto, każdy wyolbrzymia swoje zasługi i smaczniejszych kąsków się domaga. W efekcie w spółce zaczyna się gotować, rodzą się konflikty, a przeciwnik z tego bajzlu korzysta i w przypadku kolejnej potyczki, to on daje łupnia.
Pełna wersja