edico
20.06.21, 18:05
31 maja br. Duńska Komisja Odwoławcza ds. Środowiska i Żywności cofnęła pozwolenie środowiskowe dla rurociągu Baltic Pipe wydane w 2019 r. dla odcinka przebiegającego przez Jutlandię oraz wyspy Fionia i Zelandia. Oznacza to, że budowa gazociągu na terytorium Danii zostaje wstrzymana i nie wiadomo, na jak długo. Teraz Polska albo będzie musiała powrócić do rokowań z Gazpromem (a pozycję ma w nich nie do pozazdroszczenia), albo szukać rozwiązań awaryjnych, które zapewniłyby niezbędne dostawy gazu. Jak na razie nie ma pomysłu, co z tym robić. 19 listopada 2018 r. Polska podpisała w Kopenhadze umowę, na mocy której 80 proc. spornej strefy wód terytorialnych przypadło Danii. Klęska negocjacyjna jest ewidentba. Jakie jeszcze klęski nas czekają ze strony "dobrej zmiany"?