haen2010
03.07.21, 07:24
Nie ma powrotu do lat świetności. Rządził jak chciał, ustawiał partię pod swoje ego, słuchał popłuczyn neokapitalizmu w rodzaju Rostowskiego. Dokonał wielu niewłaściwych wyborów ludzkich w typie Kopaczowa czy Bronek for President. Lista jest długa. Jedyne, co zostało po jego rządach gospodarką to kajzerka za 15 groszy. Dzisiaj 50.
Ale była też duma z państwa, które było w gronie decydentów unijnych. Prezydenci USA nie lekceważyli Polski jak obecnie. Chętnie wizytowali Warszawę. Trójkąt Weimarski funkcjonował.
Dzisiaj jego partnerem jest PRT. Warszawy. Self - made man. To był jedyny dobry wybór Tuska na ministra, chociaż początkowo nawet nie dostał biorącego miejsca na liście do parlamentu UE. Wywalczył je sobie. Kolejnym jest Szymon Hołownia, szef nieistniejącej partii na 20%. Można napisać - protestu przeciwko coraz bardziej zdegenerowanym rządom oligarchii partyjnych POPISU.
No, zobaczymy. Zapowiada się ciekawie.