kawa_poranna11
15.07.21, 19:13
To co robi władza to w jakiś sposób przemyślany proces.
W ogólnym zarysie nie ma tam przypadku, diabeł tkwi w szczegółach.
Zgadzam się, że to wszystko robią ignoranci z Ziobrą na czele za zgodą prezesa.
I myśleli oni wszyscy, że pstryk! i wszystko będą mieli u stóp.
W miarę piętrzących się problemów zaczęli "rzeźbić", improwizować, załatwiać sprawy na kolanie.
I brnęli w coraz większy, przez siebie stworzony chaos prawny.
Słowem zaplątani się we własne nogi.
Z hasłem: ani kroku w tył.
Dochodzi jeszcze aspekt łamania prawa przez wielu "wprowadzaczy" tych zmian, czyli walczą o swą przyszłość. Nie cofną się z prozaicznej przyczyny; boją się.
Boją się odpowiedzialności, boją się utraty władzy i nienależnych im apanaży.
A jest ich całe stado, od ministerstwa począwszy poprzez te nieważne Trybunału, Izby, rady.
Dlatego gotowi są podpalić kraj dla własnej korzyści.
Z prezesem na czele, który według mnie utraty władzy ( dla niego władza jest celem samym w sobie) może nie przeżyć.
Dosłownie.