Gość: $tefan
IP: *.chcgilgm.covad.net
31.10.04, 18:59
"Nawiazujac do procesu, ktory wytoczyl pisarzowi, pralat stwierdzil, ze
Huelle "chelpi sie swoja +swiatowoscia+ i tolerancja", a jednoczesnie obraza
i zniewaza innych ludzi" cytat z Reczypospolitej.
+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
Prałat stoczył się i nie idzie drogą miłości, pokory i wybaczenia.
Hardy, dyskutujący z opiniami biskupiej zwierzchności, któremu posłuszeństwo
ślubował.
Trzeba wtedy nie było ślubować tylko do partii jakiejś się zapisać i robić
tam karierę polityczną.
Łamie śluby, powoduje kłopoty rodzinne w rodzinach jego parafii, deprawuje
wielkimi pieniędzmi dzieciaków - ministrantów mu podległych, za nic ma
uczucia rodziców tych dzieciaków.
To nie jest droga miłości.
To nie jest droga przez Chrystusa wytyczona - Droga miłości i pokory.
Jeżeli to nie jest droga Chrystusa to czyja to jest droga?
To już nie Chrystus dla prałata jest przewodnikiem?
Aż strach pomyśleć kto mógłby kierować jego życiem i kto przemawia jego
ustami!
+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
Teraz prałacie, teraz jego poplecznicy wykażcie, że moje słowa są słowami
nienawiści!
Pozdrowienia,
$tefan