Dodaj do ulubionych

Kulisy dealu Kukiza z Kaczyńskim

13.08.21, 12:22
Po raz pierwszy w wolnej Polsce władza chce zamykać wolne media, które patrzą jej na ręce. Nie ma wątpliwości, że po ataku na TVN i TVN24 przyjdzie czas na uderzenie w inne niezależne redakcje. Cel jest jeden — do wyborców mają przestać docierać informacje o błędach i aferach rządów PiS. To zwiększy szanse Jarosława Kaczyńskiego na kolejną wyborczą wygraną. Przeszkodą w tym planie był wicepremier Jarosław Gowin — dlatego został wyrzucony z rządu. Rządzący podjęli decyzję o pozbyciu się Gowina dopiero wtedy, gdy udało im się przekupić pięciu jego posłów. Chcieli mieć gwarancje, że pozbycie się Gowina i jego ludzi nie spowoduje utraty większości. Czasy są dziś takie, że prezes PiS gotów jest dziś zapłacić dowolną cenę za każdy dodatkowy głos w Sejmie. W cenniku są prestiżowe stanowiska w parlamencie, warte dziesiątki tysięcy miesięcznie posady w spółkach skarbu, przychylność instytucji państwowych. Tak rozbudowanej korupcji politycznej nie było w polskim Sejmie nigdy dotąd. A wchodzimy właśnie w okres, gdy Jarosław Kaczyński będzie musiał coraz więcej płacić za utrzymanie władzy — pokazały to głosowania nad ustawą anty-TVN. Na liście płac Kaczyńskiego właśnie zameldowali się kukizowcy. Tylko dzięki nim ustawa wymierzona w TVN została uchwalona. W ten sposób Paweł Kukiz — punkowy muzyk, kiedyś piewca wolności, ostry krytyk prawicy, autor antydyskryminacyjnej "Skóry" — dopełnił swej przemiany w politycznego cynika. Agnieszka Burzyńska z "Faktu" i Andrzej Stankiewicz z Onetu — autorzy "Stanu po Burzy" — dedykują Kukizowi jeden z jego dawnych utworów: "To wszystko, czego się dotkniecie / Od razu obracacie w pył / Szarańcza przy was to jest bajka / Bo cały kraj już zgnił".

Stało się to, co przepowiadaliśmy w poprzednim odcinku podcastu “Stan po Burzy”. Wicepremier Jarosław Gowin został wyrzucony z rządu, a jego Porozumienie wyszło ze Zjednoczonej Prawicy. Cała operacja była przygotowywana przez PiS od dłuższego czasu. Lider Porozumienia do końca nie wiedział, że zostanie odwołany w mijającym tygodniu. Dowiedział się o tym od dziennikarzy Onetu.

Rządzący podjęli decyzję o pozbyciu się Gowina dopiero wtedy, gdy udało im się przekupić pięciu jego posłów. Chcieli mieć gwarancje, że pozbycie się Gowina i jego ludzi nie spowoduje utraty większości.

Wyrzucenie Gowina było logiczne, bo w każdej ważnej w tej chwili dla Kaczyńskiego sprawie, Gowin się opierał Kaczyńskiemu. Nie chciał poprzeć zmian podatkowych w Polskim Ładzie (w rozmowie z Onetem tuż po dymisji Gowin wprost nazwał Polski Ład funduszem wyborczym PiS, bo pieniądze ściągnięte z klasy średniej i przedsiębiorców trafią do elektoratu socjalnego PiS). Przestrzegał przed ustawą anty-TVN (ostatecznie on i wierni mu ludzie zagłosowali przeciw), wreszcie nie chciał poprzeć zmian w ustawie o NIK, które miałyby doprowadzić do odsunięcia Mariana Banasia i zastąpienia go przez obecnego wiceszefa NIK Tadeusza Dziubę, byłego posła PiS, całkowicie oddanego Kaczyńskiemu.

To burzyło zasadniczy plan Kaczyńskiego. Przy ograniczeniu dostępu do informacji (uderzenie w TVN), zablokowaniu niewygodnych dla władzy kontroli (zmiana prezesa NIK) i rozdaniu pieniędzy swym wyborcom (uchwalenie Polskiego Ładu), Kaczyński miałby szansę znów wygrać wybory.

Dlatego Gowin został wyrzucony. I dlatego najpierw PiS skorumpowało pięcioro jego posłów.

Do kupowania posłów prezes PiS wykorzystuje europosła Adama Bielana, zwanego przez ludzi Gowina „największym gnojowym polskiej polityki”.

Prowodyr specjalnej komórki w PiS, specjalizującej się w przekupywaniu posłów, w ciągu roku praktycznie rozebrał partię Jarosława Gowina.

Wcześniej dopiął powrót na łono PiS trójki zbuntowanych posłów. Każdy dostał godną stawkę za ucałowanie sygnetu Kaczyńskiego. Poseł Lech Kołakowski dostał posadę w Banku Gospodarstwa Krajowego wartą ok 40 tys. zł miesięcznie. Posłanka Małgorzata Janowska właśnie obsadziła na fotelu szefa jednej ze spółek grupy PGE swego przyjaciela Andrzeja Legeżyńskiego — i to mimo sprzeciwu związków zawodowych. Kontrolowany przez CBA dawny poseł PiS Arkadiusz Czartoryski dostał szczególny glejt niewinności — wystawił mu go na konferencji prasowej sam Kaczyński.

Według plotek Bielan stoi też za wprowadzeniem do Sejmu posła Zbigniewa Ajchlera. Dawny działacz postkomunistycznego SLD, wybrany z list Koalicji Obywatelskiej, został posłem raptem dwa miesiące temu. I konsekwentnie głosuje razem z PiS. Ot, niespodzianka.

Na środowym posiedzeniu Sejmu doszło awantury wokół głosowania ustawy anty-TVN. Sekwencja zdarzeń wyglądała tak, że na początku posiedzenia — mimo głosów przekupionych posłów — PiS przegrywał wszystkie głosowania. To dlatego, że dwojga posłów PiS nie było w Sejmie — byli na wakacjach. Prezes Kaczyński był przekonany, że i tak ma większość, bo był dogadany z Kukizem.

Ale coś nie grało — kukizowcy głosowali z opozycją. Gdy opozycja to zobaczyła, zgłosiła wniosek o przerwanie obrad do września. I, dzięki głosom Kukiza, sensacyjnie wygrała z PiS.

Obóz władzy wpadł w panikę. Marszałek Sejmu Elżbieta Witek zarządziła przerwę, w trakcie której doszło do serii niemiłych dla Pawła Kukiza kontaktów z PiS. Pod presją Kaczyńskiego Kukiz się upokorzył. Zaczął przekonywać, że on sam i jego ludzie „pomylili się” w głosowaniu i złożyli wniosek o powtórkę, tzw. reasumpcję głosowania. Od tego momentu głosowali już z PiS. W tej nieformalnej koalicji wyrzucili do kosza decyzję Sejmu o przerwaniu obrad do września i uchwalili ustawę anty-TVN,

Tak naprawdę o żadnej pomyłce kukizowców nie było mowy — musieliby się mylić hurtowo, bo razem z opozycją zagłosowali wielokrotnie, dopóki nie zostali kupieni przez PiS. Co leżało na stole? Stanowisko wicemarszałka Sejmu dla Stanisława Tyszki, posła Kukiz'15, który jest niechętny współpracy z PiS. Bardziej realne jest jednak stanowisko dla kukizowca Jarosława Sachajki, który marzy o tece ministra rolnictwa.

Pewne jest jedno — kukizowcy pokazali Jarosławowi Kaczyńskiemu, że bez nich trudno mu będzie rządzić. Paweł Kukiz, do tej pory określający się mianem antysystemowca, okazał się liderem formacji, którą po prostu można kupić.

Kukiz kupiony. Teraz czas na Konfederację
CD na stronie:
www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/kulisy-dealu-kukiza-z-kaczynskim-tak-wladza-korumpuje-poslow-podcast/gnwb1h8,79cfc278
Obserwuj wątek
    • buldog2 Re: Kulisy dealu Kukiza z Kaczyńskim 13.08.21, 12:32
      Tak tak! Żadnego błędu! Ani zerwania z Ameryką!
      Nasz Pan, prezes, daje pokaz kunsztu w zakresie pragmatyzmu, który jak wiadomo, jest wynalazkiem amerykańskim. Przekuwa zimne formuły logiczne filozofii nadając im własny niepowtarzalny sens.

      (dokończę później, muszę się zbierać)
    • qqazz No w sumie... 13.08.21, 12:40
      mozart napisała:
      > Po raz pierwszy w wolnej Polsce władza chce zamykać wolne media, które patrzą j
      > ej na ręce.

      Jeżeli przyjmiemy że twoje twierdzenie jest prawdziwe, to wynika z niego wprost, że wolną Polskę mamy od czasu kiedy rządzi PiS czyli od 2015 roku.



      pozdrawiam

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka