janadam59
16.08.21, 10:15
łapanki aby złapać przymusowych robotników. Minęło około 10 lat a sytuacja całkowicie się - to polskie władze musiały zamykać granicę aby Polacy nie wyjechali - jak to się mówiło - do Reichu do pracy. Od końca lat pięćdziesiątych praktycznie większość Polaków marzyła o wyjeździe do pracy na zachód, w tym do Niemiec.
Taka sytuacja praktycznie cały czas trwa. W czasie epidemii wielu Polaków pracujących w Niemczech siedziało w domach i Niemieckie Państwo płaciło im tzw. kurzarbeit ( a wysokość tego budzi zazdrość w PL ). Dzisiaj wielu Polaków mieszkających przy zachodniej granicy a także południowej ( bo dot. to także Czech), pracuje w D. Sprawę tłumaczy oczywiście wysokość zarobków, ale różnica jest od sytuacji z sprzed 1989 r, - dzisiaj Polacy zatrudnieni w D mają pełnie praw.
Ale czy tylko to tłumaczy emigrację zarobkową? Dlaczego po roku 1989 r. nie doprowadzono do wyrównania dochodów za pracę?