wariant_b
31.08.21, 07:59
Czyli giełda pomysłów na rozwiązanie problemu.
Mój jest stosunkowo prosty - zmienić w prawie międzynarodowym lub unijnym
sposób dostarczania wniosku o ochronę międzynarodową z osobistego
za pośrednictwem służb granicznych na drogę elektroniczną.
Dotychczasowy sposób pochodzi z czasów, kiedy przyjęte rozwiązanie
było najbardziej sensowe, ale obecnie są wygodniejsze i mniej kłopotliwe
dla obu stron metody.
Uchodźca poprzez formatkę na stronie internetowej lub drogą mailową
dostarcza wypełniony wniosek bezpośrednio na adres organu, który
takie wnioski rozpatruje nie później niż 48 godzin przed próbą przekroczenia
granicy i otrzymuje nie później niż 24 godziny od złożenia wniosku
informację o dalszym postępowania w tym QRcode upoważniający
do przekroczenia granicy w okresie np. 15 dni jeśli wniosek nie został
rozpatrzony negatywnie.
Argument, że ktoś może nie mieć dostępu do Internetu lub nie poradzi sobie
z dokonaniem zgłoszenia wydają się bezzasadne - uchodźcy i tak korzystają
z pośredników, którzy mogą ich w tym wyręczyć.