sverir
13.09.21, 08:14
jeszcze nie było.
"Brak konsultacji społecznych, pomijanie w uzasadnieniach do projektów ustaw informacji o najważniejszych proponowanych zmianach, czy oceny skutków regulacji, które nie uwzględniają szerszego kontekstu i wpływu zmian na prawo i gospodarkę - to tylko niektóre zarzuty prawników wobec procesu legislacyjnego. Tryb prac nad nowym prawem budzi już nawet sprzeciw Rządowego Centrum Legislacji i poszczególnych ministerstw."
Od siebie dodam, że najwyraźniej władze partyjne mają gdzieś konsultacje nie tylko społeczne, ale nawet z własnymi ministerstwami. To nie pierwszy raz, gdy wielki projekt trafia do zaopiniowania w ciągu kilku godzin, co ewidentnie świadczy o tym, że nikogo zewnętrzne uwagi nie interesują. W przypadku KPO, gdy samorządy miały ocenić dokument w ciągu 4 godzin, można było tłumaczyć pośpiech obiektywną koniecznością. W przypadku PNŁ widać tylko interes partyjny.