kawa_poranna11
13.09.21, 19:08
Cierpliwość Brukseli doszła do ściany, nie będzie już dalszych prób dyplomatycznych rozwiązań i albo Warszawa zastosuje się do wyroku TSUE, nakazującego likwidację Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, albo Polsce nie zostaną wypłacone miliardy z unijnego funduszu na odbudowę po pandemii.
Dotychczas Komisja wolała trzymać się legalistycznej wykładni, że przekazy do Polski będzie można wstrzymać dopiero wtedy, gdy pojawi się dowód na niewystarczającą ochronę sądową dystrybucji europejskich funduszy.
Ten legalizm wyparła polityka i pod naciskiem krajów członkowskich oraz Parlamentu Europejskiego, a także w obliczu uporczywego lekceważenia wyroków TSUE przez rząd w Warszawie, Komisja postanowiła przerwać niekończące się dysputy i przejść do działań.
Koniec pieszczot nieznośnego bachora.