kawa_poranna11
23.09.21, 19:02
O ile kary zasądzone przez TSUE "podła zmiana" może krytykować czy nawet - przez jakiś czas - ignorować, o tyle pieniądze z tytuły KPO są jej potrzebne jak tlen.
Bez nich Polski Bezład można schować do szuflady i na dobre o nim zapomnieć.
Bruksela zdaje sobie sprawę, że nieudolny pisowski rząd Morawieckiego stoi pod ścianą, pod którą zresztą sam się postawił.
I zamierza z tego skorzystać.
Kaczyński myśli, że odkładając raz po raz decyzję Trybunału Konstytucyjnego w sprawie relacji prawa polskiego do prawa unijnego, zachowuje dla siebie jakieś pole manewru.
Tyle że jest ono iluzoryczne.
Czas gra przeciwko pisowcom, bo ustawy Polskiego Bezładu już są w Sejmie i na dniach będą głosowane.
Jeśli mają wejść w życie, muszą mieć finansowanie.
Z kolei Bruksela żadnej presji czasu w zatwierdzeniu polskiego KPO nie odczuwa.
Co więcej, Polska nie ma żadnych narzędzi, żeby wymusić przyspieszenie decyzji w sprawie naszego KPO.
Pisowskie fiasko.