Dodaj do ulubionych

Premier nie zna prawa pracy

18.10.21, 15:27
Niektórzy twierdzą, że PiS jest partią propracowniczą, ale chyba tylko w teorii. Przed wyborami 2015 i 2019 obiecywali likwidację śmieciówek, a jak przyjdzie co do czego, to Morawiecki argumentuje jak typowy prawicowy liberał, dbający przede wszystkim o interes przedsiębiorców.

wyborcza.biz/biznes/7,159911,27700948,smieciowki-zamienia-sie-w-etaty-pip-chce-morawiecki-mowi-nie.html
Obserwuj wątek
    • pies.na.czarnych Re: Premier nie zna prawa pracy 18.10.21, 15:47
      "Narracja jest gotowa, tylko trzeba ładnie to wszystko ująć i po przecinać pytaniami" - lekarstwo bankstera na wszystko.
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,27701445,rzekomy-mail-morawieckiego-do-szefa-pap-moglbys-dac-jakiegos.html#s=BoxOpImg3
    • sverir Re: Premier nie zna prawa pracy 18.10.21, 15:56
      "Morawiecki argumentuje jak typowy prawicowy liberał, dbający przede wszystkim o interes przedsiębiorców."

      Nie wiem, jak argumentuje Morawiecki, bo artykuł płatny, ale ja też mówię NIE. Zmiana nie powinna odbywać się w drodze decyzji administracyjnej, od której powinien odwoływać się pracownik.
      • ave.duce Re: Premier nie zna prawa pracy 18.10.21, 16:26
        Jeśli inspektor pracy stwierdzi, że pracujący na zleceniu w istocie wykonuje obowiązki jak na etacie, będzie miał prawo zamienić śmieciówkę w etat na drodze decyzji administracyjnej. A przynajmniej tego chciałaby Państwowa Inspekcja Pracy. Problem w tym, że 14 października rząd wyraził już swoje stanowisko w tej sprawie. Mimo licznych obietnic likwidacji śmieciówek jest ono negatywne.

        "Jeśli inspektor uzna, że np. samozatrudniony lub zleceniobiorca zarobkuje w warunkach wskazujących na etat, to wyda decyzję administracyjną zmieniającą jego kontrakt cywilnoprawny w umowę o pracę. Takie rozwiązanie ma się znaleźć w projekcie, który przygotowuje Państwowa Inspekcja Pracy" – podał w poniedziałek „Dziennik Gazeta Prawna".

        Państwowa Inspekcja Pracy projekt przedstawi, ten jednak musiałby zostać przegłosowany w Sejmie. Bo do tej pory, mimo wielu zapowiedzi, PiS nie nadał inspektorom takich uprawnień.

        Tymczasem w Sejmie od kwietnia leży analogiczny poselski projekt przygotowany przez Lewicę – i właśnie w ubiegłym tygodniu, w czwartek, rząd zajął wobec niego stanowisko, pod którym podpisał się premier Mateusz Morawiecki.

        Oznaczałoby to prawne uprzywilejowanie umów o pracę i byłoby sprzeczne zarówno z zasadą swobody nawiązania stosunku pracy, zasadą swobody umów, jak również z systemem prawa cywilnego, (...) byłoby naruszeniem kompetencji sądów pracy

        – czytamy w rządowym uzasadnieniu. I dalej argumentuje m.in., że gdyby pracodawca z decyzją inspektora się nie zgodził i poszedł do sądu, "do czasu zmiany tej decyzji przez sąd powszechny pracodawca ponosiłby zatem nienależne koszty z tego tytułu".

        Rządowej zgody na taką nowelizację więc nie ma.
        Czy można zatrudniać na umowie-zleceniu jak na etacie?

        Nie. Tę kwestię porusza artykuł 22 kodeksu pracy. Mówi on – w paragrafie pierwszym – że "przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca – do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem".

        Dalej zaś:

        Zatrudnienie w warunkach określonych w paragrafie pierwszym jest zatrudnieniem na podstawie stosunku pracy, bez względu na nazwę zawartej przez strony umowy. Nie jest dopuszczalne zastąpienie umowy o pracę umową cywilnoprawną przy zachowaniu warunków wykonywania pracy, określonych w paragrafie pierwszym

        – a z tego wynika, że umowa między pracodawcą i pracownikiem, że praca będzie odbywać się na zleceniu, nie jest istotna – liczy się, czy pracownik pracuje np. w sklepie, według grafiku i ma nad sobą przełożonego.

        Teoretycznie sprawa jest jasna. W praktyce – nie jest. Bo kolejne nowelizacje doprowadziły do zamieszania: po wprowadzeniu stawki minimalnej za godzinę pracy w wysokości 12 zł brutto (w 2021 roku wynosi już 18,30 zł brutto, zaś w przyszłym 19,70 zł brutto) wielu pracodawców uważa, że skoro zgodnie z prawem prowadzą ewidencję czasu pracy i wypłacają należne minimum, wszystko odbywa się zgodnie z przepisami. Ręce rozkładają także inspektorzy pracy i prawnicy.

        Nepotyzm w Państwowej Inspekcji Pracy
        Prawo i Sprawiedliwość zapowiadało likwidację śmieciówek przed wyborami w 2015 roku, przed wyborami w 2019 roku i wielokrotnie w międzyczasie na łamach prasy, wreszcie taka zapowiedź pojawiła się w związku z "Polskim ładem".
        Pewną nadzieję na ożywienie Państwowej Inspekcji Pracy może za to budzić fakt, że w lutym br. zmienił się główny inspektor pracy – zmarłego Andrzeja Kwalińskiego zastąpiła Katarzyna Łażewska-Hrycko. Cały czas trwa także rozliczanie kadencji poprzednika Kwalińskiego – Wiesława Łyszczka, który swoją funkcję pełnił jeszcze w ubiegłym roku.

        Łyszczek zatrudniał bowiem w inspekcji członków rodziny, miał tworzyć etaty, na które nie było zapotrzebowania, a w 2020 roku aż 34 osoby zarabiały więcej niż sam główny inspektor pracy. W PIP mówiło się, że trzęsie nią Podkarpacie, z którego Łyszczek pochodzi.
        • sverir Re: Premier nie zna prawa pracy 18.10.21, 18:25
          To część płatna artykułu?:) Dziękuję serdecznie.

          Mogę więc - obok tematu - odnieść się do zarzutu i nazywania Morawieckiego "typowym prawicowym liberałem". Ano faktycznie, zaskakująco odwołuje się do iście liberalnej zasady swobody umów oraz - jakże często zapominanej po lewej stronie sceny - zasady dotrzymywania umów. Jeśli strony umówiły się na określone świadczenia, to obie strony są do nich zobowiązane, a nie tylko jedna z nich.

          Ad rem - poza naruszeniem zasady swobody, ale też dotrzymywania umów, nie podoba mi się przerzucanie na pracownika czy pracodawcę kosztów udowadniania przed sądem, że faktycznie mamy do czynienia z inną formą zatrudnienia, niż z umową o pracę. Niech PIP tępi cwaniaków, nadużywających swojej pozycji ekonomicznej (lewica ze mnie wychodzi), ale niech dostanie do tego lepsze narzędzia, niż możliwość autorytatywnego stwierdzenia, że ta umowa to umowa o pracę, a jeśli tak nie jest, to niech strony udowadniają przed sądem (zapewne przy sprzeciwie PIP).

          Rośnie nam państwo policyjne.
          • jureek Re: Premier nie zna prawa pracy 18.10.21, 18:52
            sverir napisał:

            > To część płatna artykułu?:) Dziękuję serdecznie.
            >
            > Mogę więc - obok tematu - odnieść się do zarzutu i nazywania Morawieckiego "typ
            > owym prawicowym liberałem". Ano faktycznie, zaskakująco odwołuje się do iście l
            > iberalnej zasady swobody umów oraz - jakże często zapominanej po lewej stronie
            > sceny - zasady dotrzymywania umów. Jeśli strony umówiły się na określone świadc
            > zenia, to obie strony są do nich zobowiązane, a nie tylko jedna z nich.

            W przypadku stosunku pracy ta swoboda umów ograniczona jest przez prawo.
            Jeśli mamy do czynienia ze stosunkiem pracy, to nie można z pracownikiem zawrzeć dowolnej umowy, tylko musi to być umowa o pracę. W art. 22 kp stoi jak byk: "Nie jest dopuszczalne zastąpienie umowy o pracę umową cywilnoprawną przy zachowaniu warunków wykonywania pracy, określonych w § 1."
            • sverir Re: Premier nie zna prawa pracy 18.10.21, 21:33
              "Jeśli mamy do czynienia ze stosunkiem pracy, to nie można z pracownikiem zawrzeć dowolnej umowy, tylko musi to być umowa o pracę. "

              Owszem, ale o tym, czy w danym przypadku mamy do czynienia ze stosunkiem pracy powinien rozstrzygać sąd, a nie urzędnik PIP.
    • jureek Re: Premier nie zna prawa pracy 18.10.21, 18:56
      Okazuje się, że nie tylko liberał Morawiecki nie zna prawa pracy. Również sztandarowy prawnik opozycji, czyli profesor Matczak także ma najwyraźniej problem ze znajomością kodeksu pracy, bo parę dni temu proponował Zandbergowi pracę na umowie o pracę w wymiarze 16 godzin dziennie. Ot, obrońca praworządności
        • jureek Re: Premier nie zna prawa pracy 18.10.21, 19:48
          ave.duce napisała:

          > Może chciał Zandberga zatrudnić na dwóch etatach?

          Widzę, że Ty też obcykana jesteś, jak obchodzić prawo pracy :D
          Uczą tego na lekcjach przedsiębiorczości?
          Niestety, muszę Ci rozczarować, autorytet prawny mówił (a właściwie pisał, bo etat zaoferował przez twittera) o umowie o pracę w liczbie pojedynczej.
          • sverir Re: Premier nie zna prawa pracy 18.10.21, 21:45
            "Niestety, muszę Ci rozczarować, autorytet prawny mówił (a właściwie pisał, bo etat zaoferował przez twittera) o umowie o pracę w liczbie pojedynczej."

            To ja tak sobie pozwolę:
            "Czy kodeks zabrania mi pracy na dwóch etatach? Niech Pan mi wytłumaczy, jak z Pana lewicowym etosem łączy się kpina z kogoś, kto ciężko pracuje? Ten żart z Psikutą, który Pan mi zaserwował to jest kpina, którą uważam za pochwałę lenistwa. Moja praca jest dla Pana zagrożeniem?"
            • jureek Re: Premier nie zna prawa pracy 19.10.21, 09:42
              sverir napisał:

              > To ja tak sobie pozwolę:
              > "Czy kodeks zabrania mi pracy na dwóch etatach? Niech Pan mi wytłumaczy,
              > jak z Pana lewicowym etosem łączy się kpina z kogoś, kto ciężko pracuje? Ten ż
              > art z Psikutą, który Pan mi zaserwował to jest kpina, którą uważam za pochwałę
              > lenistwa. Moja praca jest dla Pana zagrożeniem?"


              To dopiero po tym, gdy mu wypomniano łamanie prawa pracy. Pierwotna oferta była w liczbie pojedynczej:
              "Pan też może spróbować. Zapraszam na płatną praktykę: umowa o pracę, żadnego parzenia kawy, poważna robota, pełna opieka medyczna, nie ma owocowych czwartków. Niestety, trzeba zapieprzać. Nie wiem, czy w związku z tym Pan reflektuje."
              • m.c.hrabia Re: Premier nie zna prawa pracy 19.10.21, 09:57
                Pan też może spróbować. Zapraszam na płatną praktykę: umowa o pracę, żadnego parzenia kawy, poważna robota, pełna opieka medyczna, nie ma owocowych czwartków. Niestety, trzeba zapieprzać. Nie wiem, czy w związku z tym Pan reflektuje."
                Cytuj


                no i co ci nie pasuje? że trzeba zapieprzać
                • jureek Re: Premier nie zna prawa pracy 19.10.21, 10:03
                  m.c.hrabia napisał:

                  > Pan też może spróbować. Zapraszam na płatną praktykę: umowa o pracę, żadnego
                  > parzenia kawy, poważna robota, pełna opieka medyczna, nie ma owocowych czwartk
                  > ów. Niestety, trzeba zapieprzać. Nie wiem, czy w związku z tym Pan reflektuje."
                  > Cytuj

                  >
                  > no i co ci nie pasuje? że trzeba zapieprzać

                  Nie pasuje mi praca 16 godzin na dobę. A Tobie pasuje?
                    • jureek Re: Premier nie zna prawa pracy 19.10.21, 10:14
                      m.c.hrabia napisał:

                      > gdzie w przytoczonym przez ciebie cytacie jest mowa o 16 godzinach pracy?
                      >
                      > a czy mnie pasuje czy nie to moja sprawa,sam decyduję.

                      Ten tweet nawiązuje do wypowiedzi Matczaka, w której chwali on pracę po 16 godzin na dobę. I to tego dotyczy pierwsze zdanie "Pan też może spróbować", czyli może spróbować zapieprzu 16 godzin na dobę.
                      • sverir Re: Premier nie zna prawa pracy 19.10.21, 10:39
                        Fajnie, ale trochę bez sensu przepychamy się na temat tego, co Matczak miał lub mógł mieć na myśli.

                        A odpowiedź jest prostsza, niż udzielił jej pan Zandberg.

                        To, że teraz nie trzeba pracować po 16 godzin na dobę i coś uzyskać, to się nazywa "postęp".
      • pies.na.czarnych Re: Premier nie zna prawa pracy 18.10.21, 20:13
        jureek napisał:

        > Okazuje się, że nie tylko liberał Morawiecki nie zna prawa pracy. Również sztan
        > darowy prawnik opozycji, czyli profesor Matczak także ma najwyraźniej problem z
        > e znajomością kodeksu pracy, bo parę dni temu proponował Zandbergowi pracę na u
        > mowie o pracę w wymiarze 16 godzin dziennie. Ot, obrońca praworządności

        Manipulujesz towarzyszu.

        Twitterowa wymiana poglądów pomiędzy prof. Marcinem Matczakiem a Adrianem Zandbergiem (do której sukcesywnie przyłączali się oczywiście kolejni użytkownicy serwisu) zaczęła się od wypowiedzi tego pierwszego dla "Polityki", który w kontekście młodej lewicy powiedział, że "wątpi, aby tacy ludzie byli gotowi pracować po 16 godzin na dobę, żeby osiągnąć sukces".
        • pies.na.czarnych Re: Premier nie zna prawa pracy 18.10.21, 20:14
          Pan też może spróbować. Zapraszam na płatną praktykę: umowa o pracę, żadnego parzenia kawy, poważna robota, pełna opieka medyczna, nie ma owocowych czwartków. Niestety, trzeba zapieprzać. Nie wiem, czy w związku z tym Pan reflektuje. twitter.com/wsamraz/status/1449149119591817217?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1449149119591817217%7Ctwgr%5E%7Ctwcon%5Es1_&ref_url=https%3A%2F%2Fnext.gazeta.pl%2Fnext%2F715100327701097zandberg-i-matczak-poklocili-sie-o-prace-16-godzin-na-dobe.html
        • jureek Re: Premier nie zna prawa pracy 19.10.21, 09:53
          pies.na.czarnych napisała:

          > Nieraz trzeba i po 20 godzin pracować jak pracujesz dla siebie. Często mi się t
          > o zdarzało na początku mojej kariery. Dzięki temu teraz mogę leżeć brzuchem do
          > góry :

          Rozumiem, że nie każdy posiadł umiejętność zarządzania czasem. Ale żeby się takim deficytem chwalić?
          • pies.na.czarnych Re: Premier nie zna prawa pracy 19.10.21, 12:46
            Na przejażdżce rowerowej taki doświadczeń nie uświadczysz. Gdybyś choć razu znalazł się w sztormie i od twojej decyzji i działania zależałoby bezpieczeństwo ludzi i majątku wartego dziesiątki milionów dolarów to nie zastanawiałbyś się nad gospodarowaniem swojego wolnego czasu.
        • sverir Re: Premier nie zna prawa pracy 19.10.21, 10:42
          "Nieraz trzeba i po 20 godzin pracować jak pracujesz dla siebie. Często mi się to zdarzało na początku mojej kariery. Dzięki temu teraz mogę leżeć brzuchem do góry :"

          Możesz dzięki temu, że ludzkość poczyniła znaczny postęp od czasów prehistoryczny i pracując w swoim czasie 20 godzin na dobę możesz teraz nic nie robić. Kiedyś by to nie wystarczyło i pracowałbyś dopóki nogi i ręce nie odmówiłyby Ci posłuszeństwa.
          Rzeczywiście zabawnie jest, gdy lewicujący koleś wyśmiewa wartość pracy, jak jakiś liberał. Równie zabawne jest, gdy liberalizujący koleś traktuje pracę jako wyłączne źródło bogactwa, jak jakiś lewicowiec.
          • jureek Re: Premier nie zna prawa pracy 19.10.21, 10:57
            sverir napisał:

            > Rzeczywiście zabawnie jest, gdy lewicujący koleś wyśmiewa wartość pracy,

            Który lewicujący koleś wyśmiewa wartość pracy?
            Wiem, że są tacy (szczególnie w SLD), którzy bardziej od pracy cenią przedsiębiorczość (czytaj - odpowiednie ustawienie się), ale ciekawiłoby mnie, który z nich jest tak głupi, żeby otwarcie wyśmiewać wartość pracy.
              • jureek Re: Premier nie zna prawa pracy 19.10.21, 12:41
                sverir napisał:

                > " Który lewicujący koleś wyśmiewa wartość pracy?"
                >
                > Adrian wyśmiewający ideę pracy jako jednego ze źródeł bogactwa.

                On wyśmiewa takie podejście, że jak się będzie harować po 16 godzin dziennie kosztem zdrowia i życia rodzinnego, to się więcej osiągnie. Nie na tym polega szacunek dla pracy.
                Nie widzisz różnicy między pracą a bezsensownym zapierdolem?
                • sverir Re: Premier nie zna prawa pracy 19.10.21, 12:49
                  "Nie widzisz różnicy między pracą a bezsensownym zapierdolem?"

                  Oczywiście, że widzę. Myślisz, że dlaczego nie kupuję lewicowego stękania, że ktoś się ciężko napracował i dostał grosze? Praca ma być efektywna, a nie ciężka. Widzę też różnicę pomiędzy pracą przez 16 godzin dziennie a bezsensownym zapierdolem. I owszem, nie podzielam zdania, że praca po kilkanaście godzin dziennie jest warunkiem bezwzględnie koniecznym do osiągnięcia "czegoś", natomiast nie wykluczam, że może tak być. Adrian wyklucza, a to nie licuje z lewicowym podejściem do pracy.
                    • sverir Re: Premier nie zna prawa pracy 19.10.21, 13:22
                      "Wątpię, aby tacy ludzie byli gotowi pracować po 16 godzin na dobę, żeby osiągnąć sukces. Indywidualne niepowodzenia bardzo często służą im potem jako uzasadnienie dla zmian systemowych".

                      Oczywiście, że całość wypowiedzi była drwiną i szyderstwem, ale stanowił jednocześnie pochwałę "ciężkiej pracy".
                      Tak na marginesie, choć w sumie to powinno być meritum odpowiedzi, to nie rozmawiamy o Matczaku, tylko o ciężkiej pracy. Także ten teges - tobie powinno się oznaczać odpowiednie fragmenty wielkimi literami, żebyś wiedział o czym w danym momencie jest mowa.
                      • pies.na.czarnych Re: Premier nie zna prawa pracy 19.10.21, 13:31
                        To nie była pochwała stricte ciężkiej pracy tylko zaangażowania się w pracy i tu jest ta subtelna różnica.

                        Swojego czasu pracowałem w firmie gdzie ludkowie mieli w kontrakcie 16 h pracy z zapewnieniem 8h snu jeżeli siła wyższa ni przeszkodzi temu. Tydzień takiej pracy/dwa tygodnie wolnego. Zarobki bardzo dobre. Związki zawodowe nie miały nic przeciwko temu.
                        • sverir Re: Premier nie zna prawa pracy 19.10.21, 14:31
                          Ta konkretna wypowiedź Matczaka miała szerszy kontekst i dotyczyła nie stricte samej pracy, ale młodzieży, głównie lewicowej, która chciałaby zarobić, ale się nie narobić. Potem rozgorzała dyskusja, w której jeden kwestionował ludowe porzekadło "bez pracy nie ma kołaczy", a drugi nakręcił się na ciężką pracę jako źródło sukcesu.
                • pies.na.czarnych Re: Premier nie zna prawa pracy 19.10.21, 12:54
                  Nie manipuluj.
                  Dobry prawnik, który nawet przy goleniu myśli o sprawie klienta ma prawo ten czas fakturować:)
                  Dla czerwonych praca to jest wymachiwanie kilofem lub łopatą i tu można się zgodzić, że przez 16 godzin nikt takiej robocie nie podoła:)
    • wkkr Re: Premier nie zna prawa pracy 19.10.21, 10:47
      Taki automat jest idiotycznym pomysłem, bo od razu można rozwiązać umowę o pracę za porozumieniem stron.
      No chyba ze rząd wprowadzi zakaża rozwiązywania takich umów a to już śmierdzi pańszczyzną.....

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka