22.10.2020

22.10.21, 07:25
"W Rumunii ciąże przerywano łopianem, w USA wieszakiem. Zakaz nigdy nie sprawił, że aborcji nie było

(...)Kobiety będą przerywać ciąże, nawet jeśli będzie to oznaczało powrót do niehumanitarnych metod - umieszczania ostrych przedmiotów w macicy czy łykania trucizny na szczury

Caucescu chciał, żeby przez nieco ponad 30 lat urodziło się sześć mln nowych obywateli. (...)
Dzieci "normalne" trafiały do domów dziecka, te "do wyleczenia" do kolejnej placówki specjalnej, a te nierokujące - z faktycznymi ciężkimi chorobami, lub tylko z podejrzeniem choroby - trafiały do ośrodków neuropsychiatrycznych, gdzie zaczynał się prawdziwy horror. Dzieci były bite, głodzone, przywiązywane do łóżek, molestowane, zakażane HIV, trzymane w piwnicach i klatkach. "....ci obrońcy życia...

Artykuł:wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,27710850,w-rumunii-ciaze-przerywano-lopianem-w-usa-wieszakiem-zakaz.html
    • horpyna4 Re: 22.10.2020 22.10.21, 09:26
      No i Ceausescu kiepsko skończył.

      Nawiasem mówiąc, w Rumunii były zakazane wszelkie środki antykoncepcyjne, stąd duża liczba niechcianych ciąż. Polacy masowo zawozili tam prezerwatywy, które na miejscu wymieniali na wino. Wino było tam tanie, więc taki barter nieźle się opłacał. Zawozili też bodajże biseptol, chętnie stosowany przez Rumunki jako stosowany "dowcipnie" środek antykoncepcyjny.

      W zakładach pracy kobiety przechodziły tam co miesiąc badania ginekologiczne, czy przypadkiem któraś nie jest w ciąży. Jak byla, to już nie mogła usunąć.

      Tak więc wszystko jeszcze przed nami.
      • im7 Re: 22.10.2020 22.10.21, 09:52
        Tak. Przychodzą na myśl fantazje prokuratora Z. Te niepełnosprawne dzieci zamykane w klatkach to zapewne często efekt nieudanych aborcji w domowych warunkach. A ile okaleczonych kobiet...

        W mojej rodzinie jeden pisowiec też się przyznał przypadkiem, że nie chodzi mu o płody, ale "że kiedyś aborcji nie było i kobiety sobie jakoś radziły". Nie chodzi o płody. Chodzi o upokorzenie.

        Znajoma, gdy była już po aborcji w gabinecie, na którą musiała się zadłużyć i to w ukryciu przed rodziną, powiedziała mi "nie wyobrażasz sobie, co ja robiłam, aby tej ciąży się pozbyć". Żadne pytania i słowa nie były tu potrzebne...



      • adria231 Re: 22.10.2020 22.10.21, 09:58
        U nas też na okrągło słyszy się o aborcji: w kościołach na kazaniach, w szkołach na religii aborcja jest
        tematem nr 1.
        Skutki wszyscy możemy zaobserworać już teraz : pustoszeją kościoły i klasy szkolne na religii.
        Czauczesko z rodziną zapłacił życiem za lata rządów... Lud był bezlitosny......
        • behemot17-13 Re: 22.10.2020 22.10.21, 10:16
          Oglądałem, nie ma nic bardziej haniebnego, jak transmisja na żywo z egzekucji dyktatora i jego żony. Czemu oglądałem? Do dzisiaj nie wiem i nie chcę wiedzieć. .
          • im7 Re: 22.10.2020 22.10.21, 11:04
            "nic bardziej heniebnego"

            Lepiej nie oceniać działania w emocjach, których się nie doświadczyło.

            Zbrodnia niczego nie wymazuje. Jedynie symbolicznie. Pewnie daje namiastkę sprawiedliwość. Ale krzywdy przechodzą do następnych kilku pokoleń jeszcze. To rezonuje.



            • adria231 Re: 22.10.2020 24.10.21, 19:57
              Tam ujawniła się cała nienawiść do tego człowieka. Chcieli go nie tylko zabić, ale i upodlić......
              I temu służyła ta transmisja.....
              • 99venus Re: 22.10.2020 24.10.21, 20:12
                Trudni im się dziwić jeżeli zna się realia zycia w Rumunii pod rzadami tego psychopaty.
                • met_ol Re: 22.10.2020 24.10.21, 20:17
                  Pomimo tylu lat jeszcze to pamiętają.
          • snajper55 Re: 22.10.2020 24.10.21, 22:25
            behemot17-13 napisał:

            > Oglądałem, nie ma nic bardziej haniebnego, jak transmisja na żywo z egzekucji d
            > yktatora i jego żony.

            Ale uważasz że transmisja była haniebna czy egzekucja była haniebna?

            S.
    • inna57 Re: 22.10.2020 24.10.21, 22:45
      Zamiast łopianu Rumunki wolały biseptol. Skuteczniejszy od łopianu. Na wakacje do bratniego kraju zabierało się zapas biseptolu który był doskonałą walutą.
    • im7 Re: 22.10.2020 24.11.21, 16:32
      "(...). Wyrok wprowadził niemal całkowity zakaz aborcji w Polsce. Od tego czasu coraz więcej rodziców zostawia obciążone wadami dzieci w szpitalach. Obecnie ponad dwa tysiące małych, chorych pacjentów czeka na specjalistyczną rodzinę zastępczą. Tych jednak brakuje, bo rodzicielstwo zastępcze przeżywa ogromny kryzys. "

      "Mama o wadach Kalinki słyszała już w trzecim miesiącu ciąży. (...) Sama była jeszcze przed maturą.

      Tuż po porodzie zrzekła się praw do córki. Dla Kalinki szpital stał się domem. Jedynym, jaki znała. Całe życie dziewczynki to ekrany szpitalnych monitorów, twarze lekarzy w maseczkach, ciepły dotyk pielęgniarek. Przeżyła tak cztery miesiące. Bez bliskości, bez przytulenia, bez rodziny. Zmarła we śnie. "

      "Kacper miał urodzić się martwy. (...) Po ostatniej jego stan poprawił się na tyle, że można było znaleźć dla niego rodzinę zastępczą.
      Chętnych jednak nie było, chłopiec trafił więc do DPS. Tam rozwijał się ponadprzeciętnie. Miał pięć lat, gdy po raz pierwszy doznał matczynego ciepła. Pięć lat, gdy po raz pierwszy nazwał kogoś mamą. Po raz pierwszy w życiu płakał wtedy ze szczęścia.

      Mama jednak odeszła. Całkiem niespodziewanie. Zrezygnowała z adopcji. Wtedy chłopiec nagle odszedł. Jakby czując, że nie ma już dla niego kolejnej szansy. "

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,27816451,dzieci-z-konca-kolejki-to-one-umieraja-nie-zaznawszy-milosci.html#s=BoxOpMT
Pełna wersja