Dodaj do ulubionych

zapamiętajmy to nazwisko:

29.10.21, 18:46
Krzysztof Kasprzyk - to wyjątkowo zdolny(do wszystkiego) mlody człowiek.Zapewne jego miał na myśli cesarz Napoleon wypowiądając swoje słynne do dzisiaj słowa:vous etes une merde dans un bas de soie !
Inna sprawa,że jak nisko musiał upaść sejm,że dopuścił do jego występów za którą stał między innymi JP II.
Obserwuj wątek
      • 99venus Re: zapamiętajmy to nazwisko: 29.10.21, 19:56
        Kasprzyk uzasadniał wczoraj w Sejmie projekt ustawy Kai Godek.Zrobił to w sposób haniebny demonstrując w swoim prostactwie również brak podstawowej wiedzy.
        JP II to podobno wyjątkowa świetość dla Polaków(nie wszystkich).On również wystepował w Sejmie,który w tej kadencji jest wyjątkowo rozmodlony a mimo to dopuszczono to bełkotu Kasprzyka z tego miejsca,które zaszczycił swoją obecnością JP II.Moim zdaniem to była profanacja.
    • stefan4 Re: zapamiętajmy to nazwisko: 30.10.21, 12:36
      99venus:
      > cesarz Napoleon wypowiądając swoje słynne do dzisiaj słowa:
      > vous etes une merde dans un bas de soie !

      Powoływanie się na tego żołnierza jest nieco de mauvais goût. Tak jakby cytować Cezara Juliusza, albo Dżyngis-chana Temudżyna, albo Hitlera Adolfa
      • pies.na.czarnych Re: zapamiętajmy to nazwisko: 30.10.21, 14:59
        > Powoływanie się na tego żołnierza jest nieco de mauvais goût.
        > których jedyną zasługą było...

        W polskim hymnie nadal Polacy powołują się na niego.
        Pamietam gdy byłem w podstawówce Napoleona przedstawiano nam jako bohatera. Po kilku latach będąc już w ogólniaku po raz pierwszy usłyszałem porównania go do Hitlera. Cały głupi siem z tego porobiłem:)
        • stefan4 Ale Świętości nie szargać... 30.10.21, 19:47
          pies.na.czarnych:
          > W polskim hymnie nadal Polacy powołują się na niego.

              Ale Świętości nie szargać,
              bo trza, żeby święte były,
              ale Świętości nie szargać:
              to boli.


          Niestety, czasem trzeba je poszargać, bo lepiej, żeby zabolało niż by pójść na zatracenie.

          Otóż hymn państwowy mamy obrzydliwy. Nie ma w nim niczego pozytywnego, nie ma szumu morza, nie ma dostojeństwa gór, ani Puszczy Białowieskiej, ani piękna języka, czy literatury. Jest tylko o odwecie, o odbieraniu przemocą, o braniu przykładu z ludobójcy, o wyprawie łupieżczej. Zamiast muzyki Szopena brzmią w nim żołdackie tarabany.

          Napisałeś już o Bonapartem, to ja może o innej zwrotce; tej, w której rzucamy się przez morze po szwedzkim zaborze. Otóż chodzi tu o wyprawę hetmana Czarnieckiego Stefana (niestety...) do Danii w 1658. Tego, w jaki sposób polscy szweje mordowali, garbili i gwałcili duńską ludność, nie da się już zmienić, to historia. Ale dlaczego mamy się w naszym współczesnym hymnie szczycić takimi zbrodniami?

          Na pocieszenie: nie tylko my mamy obrzydliwy hymn. Francuskie qu'un sang impur abreuve nos sillons nie jest lepsze...

          - Stefan
                • stefan4 Re: Ale Świętości nie szargać... 31.10.21, 09:17
                  99venus:
                  > Jak słyszę:
                  > Aux armes citoyens, Formez vos bataillons. Marchons! Marchons!
                  > www.youtube.com/watch?v=7MQ-SC9bmp4

                  Jeśli hymn narodowy koniecznie musi być wojskowy, to najlepszy byłby ten:

                      Niech żyje wojna, muzyczka marsza rżnie!
                      Wojna, pieniążki sypią się!
                      Wroga bij w imię Boga,
                      za cudzą kieszeń oddaj młode życie swe.


                  - Stefan
                    • stefan4 lepsze hymny lepszych ludzi... 31.10.21, 13:09
                      99venus:
                      > mnie akurat i Mazurek i Marsylianka bardzo się podobają.

                      De gustibus non est disputandum...

                      Ja osobiście wolę te cywilne i zachwycone niż te ogarnięte zbrojnym amokiem i grożące. Np.
                          • słowacki: ,,Nad Tatrou sa blýska, hromy divo bijú''
                          • albo choćby czeski: ,,Kde domov můj, kde domov můj, voda hučí po lučinách''
                          • albo i rosyjski: ,,Россия — священная наша держава, Россия — любимая наша страна'' (nie mam na myśli rosyjskiej polityki, a tylko tą piosenkę)
                          • czy też ukraiński ,,Ще не вмерла України і слава, і воля, ще нам, браття молодії, усміхнеться доля''
                          • niech będzie nawet litewski: ,,Lietuva, Tėvyne mūsų, tu didvyrių žeme''

                      A z polskich dwóch hymnów, z dwojga złego wolę ten poprzedni, głupio naiwny i bezpretensjonalny...

                          Cisza grobowa. . . Wczytaj się w tą ciszę,
                          i wmyśl się w ludzi u historii bram.
                          W uszach. . .
            • stefan4 Re: Ale Świętości nie szargać... 31.10.21, 08:40
              yoma:
              > Serio? Dania wtedy leżała w Poznaniu?

              Ten szwej Wybicki, autor ,,Pieśni Legionów'' znanej później jako ,,Mazurek Dąbrowskiego'', nie musiał wiedzieć ani gdzie leży Dania, ani gdzie leży Poznań. Pochodził z Kaszub i nie miał dostępu do internetu; a i do książek pewnie ,,nie czuł smaku'', skoro poszedł do wojska. Wypadki, które wspomina w tej pieśni, miały miejsce 140 lat wcześniej i jedynym źródłem wiedzy o nich były pamiętniki innego prehistorycznego szweja, Paska.

              Wg Paska, kiedy polskie żołdactwo znudziło się plądrowaniem Danii, wróciło do Polski, rzekomo dla jej obrony przed kolejnym zagrożeniem, rosyjskim, ale jakoś na bardzo długo zatrzymało się w Wielkopolsce. Wybickiemu zapewne pomylił się początek duńskiej awantury
              • yoma Re: Ale Świętości nie szargać... 31.10.21, 09:01
                Ech, ludzie, ludzie, niektórzy nie rozpoznaliby sarkazmu, nawet gdyby skoczył im na plecy.

                To na grzyb czepiasz się zwrotki, w której wszystko jest dokładnie pomylone? To tylko bajeczka. Vox populi, vox idiocy, ultima irratio.
    • j-k pamietam nazwisko: - Piotr Szczepanik. 30.10.21, 15:05
      tak sie sklada, ze mam ciotke mieszkajaca przy ulicy Szczepaniaka.

      ni hollery nie wiem, kto to byl, ale podobno jakis "niezlomny".

      przyczepilem tam po pod spodem kartke - a dlaczego nie Szczepanika ?

      Bo kim byl Piotr Szczepanik - to wiem i on tez zasluguje na swoja ulice.
    • pies.na.czarnych Re: zapamiętajmy to nazwisko: 30.10.21, 20:41
      To on szkalował z mównicy osoby LGBT. Burza po skandalicznych słowach w Sejmie
      Kiedy Kasprzakowi skończył się czas, wicemarszałek Włodzimierz Czarzasty wyłączył mu mikrofon i stwierdził, że wysłuchał "najbardziej obrzydliwego wystąpienia w Sejmie przez ostatnie dwa lata".

      Wideo www.facebook.com/watch?v=1276290722833923
      • j-k nie ma potrzeby 30.10.21, 21:07
        suka.na.czarnych napisała:
        > Kiedy Kasprzakowi skończył się czas,


        Kasprzak - to byl dzialacz komunistyczny, dziecino.

        nie zapedzaj sie w nienawisci do PiSu - bo robisz szkolne bledy
        • 99venus Re: nie ma potrzeby 31.10.21, 17:00
          Marcin Kasprzak NIGDY nie był dzialaczem komunistycznym.Nie zapędzaj się w pisim zaślepieniu bo robisz prostackie błędy nieuku.
          pl.wikipedia.org/wiki/Marcin_Kasprzak

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka