boblebowsky
11.11.21, 18:02
Los rzucił mnie dziś na Powiśle więc pomyślałem, że pierwszy raz zobaczę to zjawisko na własne oczy. Czy było warto nie wiem, ale z pewnością jest różnica między oglądaniem tego w TV i bezpośrednią obecnością. Na żywo obrazek jest jeszcze smutniejszy i jeszcze bardziej dojmujący. Z twarzy większości ludzi których mijałem przebijała frustracja i gniew. Dresiki, cwaniaczki i szmondaki wszelkiej maści. Zacięte w jakiejś złości gęby, mało uśmiechu i mało radości. Normalnych, pogodnych i budzących sympatię ludzi jak na lekarstwo. Smutny widok.