pies.na.czarnych
12.11.21, 15:48
Polska dba o swoich sojuszników jak macocha o pasierbicę, a nawet gorzej. Szkoda mi tylko polskich żołnierzy, którzy w przyszłości będą musieli działać na zagranicznych misjach samotnie bez wsparcia ludności cywilnej. Przecież nikt rozumny nie da się drugi raz nabrać na piękne słówka.
Z kraju wyjechał na stałe jeden z najważniejszych "przyjaciół Polski" ewakuowanych z Afganistanu - generał Muhammad Haidar Nikpai - dowiedział się tvn24.pl. Ten dowódca wojsk specjalnych trafił do ośrodka dla cudzoziemców pośród lasów, z tygodniówką w wysokości kilkunastu złotych i brakiem perspektyw.
- Będziemy odpytywać służby i rząd, czy i jakie programy adaptacyjne przygotowali dla ewakuowanych Afgańczyków - mówi poseł Marek Biernacki, członek komisji do spraw służb specjalnych.
Generał, wraz ze swoją rodziną, zdołał przedostać się na kabulskie lotnisko w dramatycznych okolicznościach. Talibowie intensywnie poszukiwali dowódcy jednostki afgańskich komandosów, groziła mu śmierć.
- Zamieszkał wśród czeczeńskich rodzin, które tkwią tam od siedmiu lat, bez żadnej perspektywy na zmianę losu - mówi nasz informator, który utrzymuje bezpośredni kontakt z afgańskim żołnierzem.
Również polskie służby specjalnie - z którymi Haidar blisko pracował w Afganistanie - nie wzięły odpowiedzialności za los generała. Według naszych informatorów doszło jedynie do dwóch krótkich spotkań, z których nic nie wynikło.
tvn24.pl/polska/general-afganskich-wojsk-specjalnych-wyjechal-z-polski-5486584