jureek
26.11.21, 09:23
2 grudnia kończy się stan wyjątkowy na granicy, którego nie można już przedłużyć. Dlatego PiS w pośpiechu wymyślił ustawę o ochronie granicy, żeby także po zakończeniu stanu wyjątkowego nikt nie mógł zobaczyć, co służby wyprawiają na granicy i żeby nie można było pomóc migrantom umierającym w przygranicznych lasach. Gdyby jednak Senat aż tak się nie spieszył i wykorzystał całe ustawowe 30 dni na procedowanie tej ustawy, a nie głosował jej już dzisiaj, to powstałoby kilkudniowe okienko czasowe, gdy nie obowiązywałby stan wyjątkowy, a nowa ustawa nie weszłaby jeszcze w życie. Senat jednak z tej szansy na dopuszczenie dziennikarzy i organizacji pomocowych do granicy. Żakowski pytał dzisiaj o to w poranku TOK FM senatora Brejzę i komentatorów Lisa, Władykę i Wołka. Aż przykro było słuchać, jakie fikołki myślowe wyczyniali zapytani, żeby tylko usprawiedliwić to wsparcie dla pisowskiego rządu. Ciekaw jestem, jakie usprawiedliwienia wymyślą forumowi opozycjoniści. Bo ja żadnego usprawiedliwienia dla opozycyjnej większości senackiej nie widzę.