mienkiszon
21.12.21, 14:12
Panprezydęt u żołnierzy na granicy białoruskiej uroczyście i wielokrotnie przywitał wszystkich Wielce Szanownych, którzy byli obecni i jeszcze coś tam polał ble ble ble, skończył i wtedy stała się rzecz niewiarygodna!!!
Otóż stojąca obok niego pierwsza dama, uważana dotąd za niemowę dała głos, znaczy też przemówiła do zebranych.
Mnie aż zamurowało, taki numer w połowie drugiej kadencji...
Ale się porobiło.