janadam59
09.01.22, 11:32
Oglądacie? Przypomniał mi się stary PRL - owski kawał:
Koło radzieckiego poligony jechał karawan z trumną i nieboszczykiem. Droga była dziurawa, trumna podskakiwała aż spadła z samochodu. Nieboszczyk wypadł z trumny, trumna się rozpadła. Padał śnieg. Po jakimś czasie drogą jechał inny samochód i przejechał po nieboszczyku. Kierowca wysiadł i jak zobaczył co się stało to się przeląkł. Rozejrzał się i stwierdził, że nikogo nie ma w pobliżu. Powiedział więc do pomocnika, nikt nie widział co się stało, więc dawaj przerzucimy tego nieboszczyka przez płot i po kłopocie. Tak zrobili. Po drugiej stronie płotu, na poleganie stał radziecki sołdat na warcie. Usłyszał jakiś hałas, więc za kałacha i serią w tą stronę skąd dobiegł hałas, i trafił. Zameldował o zdarzeniu, przyjechała po chwili karetka i zabrali postrzelonego. Zawieźli go do szpitala n salę operacyjną. Mija jedna, druga.. piąta godzina i wychodzi ruski lekarz i mówi: ciężko było ale będzie żył!
To o wypowiedzi o PŁ, chyba bliższe prawdy.