oczyszerokozamkniete66
10.01.22, 07:35
W państwie PIS wszystko na opak.
Mistrzowie olimpijscy czy świata ,którzy zdobywali zlote medale dla Polski musieli uznać wyższość kogoś ,kto poza klubowymi sukcesami dal niemieckiego klubu nic nie osiągnal. W decydującym dla Polski meczu nawet nie chcialo mu sie wyjść na boisko.
Nie czuje żenady? Podobnie było kiedys z Kubicą i Kowalczyk.
Fajdek ma rację.