pies.na.czarnych
12.01.22, 14:59
Brat Hołownia jak było do przewidzenia przyczyni się do następnej wygranej PiS. Koryto nawet mniejsze, ale musi być dla mnie.
W swoim wystąpieniu lider Polski 2050 odniósł się do idei wspólnej listy partii opozycyjnych w nadchodzących wyborach do parlamentu. - Brutalna prawda jest taka, że w ostatnich latach próbowano już wszystkiego: jednego bloku - w przegranych wyborach europejskich. Próbowano kilku list – w tak samo przegranych wyborach w 2015 i 2019 roku. Moje zdanie w tej sprawie dobrze znacie: szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać różnych rezultatów - powiedział Hołownia.
W jego ocenie "problem wcale nie leży w technice układania list, tylko w tym, że gdy Polskę znów podzielimy na dwa obozy: 'Tylko PiS' i 'Wszystko tylko nie PiS!', przegramy z PiS-em po raz kolejny". - Dlatego rozmowy o listach dziś, gdy nie wiemy nawet, kiedy będą wybory, to zajęcie jałowe. Od układania tych samych klocków, tylko inaczej, nie zrobi się ich przecież więcej. A to w tym "więcej", u tych paru milionów Polaków, których dziś jeszcze w sondażach nie ma, jest klucz do zwycięstwa - przekonywał lider Polski 2050.