kzrk1238
15.01.22, 04:03
Czyli mamy Ruski Ład, co to niektórym dodał kilka procent pensji, dużej grupie nic nie zmienił, a części zabrał i do tego mamy inflacje 10% co w połączeniu z tym bezŁADem sprawia, że wszyscy mamy miej kasy, a przed nami kosmiczne rachunki za energię.
I gdzie się nie obrócić to podwyżki cen o 20-30-40%. Oni te 10% inflacji to biorą chyba z uśrednienia z cenami luksusowych jachtów i lokomotyw, bo jak o żywności mówimy to jest dużo więcej.
I wychodzi taki Morawiecki i opowiada, że na kiełbasę 5% vatu obniżą i apeluje do sklepikarzy o obniżenie cen. Dureń i tyle. Nikt nie obniży cen, bo nie ma z czego, jak ten sam Morawiecki dowalił w kosmos ceny gazu, pracownicy upominają się o podwyżkę, a Ruski Ład wprowadził dodatkowe koszty dla właścicieli sklepów.
Ale on jest spokojny, bo przewidzieli dramat i podnieśli sobie wynagrodzenia i teraz mogą się z nas śmiać.
Cóż. Pozostaje wierzyć, że przynajmniej dziunie są zadowolone z poziomu usług świadczonych przez pana Glapińskiego.