adria231
17.01.22, 17:27
Wczoraj toczyła się dyskusja o szkołach nadzorowanych przez archaiczną kuratorkę i ministra równie zacofanego. Skupiono się na zajęciach dodatkowych o seksie, bo nie ma tego w programie biologii.
Minister uważa ,że te tematy nie mogą być realizowane w szkole, bo to jest demoralizacja. Powinny być realizowane w rodzinie, albo w kościele na naukach przedmałżeńskich.
Tak faktycznie jest .Chłopców uczą o seksie wciąż bezkarni księża pedofile. Dziewczynki zdobywają te wiadomości
w domu, gdzie edukuje ją ojczym, czasem ojciec, a czasem znajomi ojca. A potem taka dwunastoletnia Kinga ,
której nikt nie pomógł popełnia szamobójstwo.
Tak wygląda edukacja seksualna polskich dzieci....