weteran-czasu
20.01.22, 21:09
Przedstawiciele służb specjalnych doszli do wniosku,
że na komisji sejmowej ds. spec-służb nie mogą podać rzeczywistej liczby inwigilowanych roczne,
bo jest ich kilkadziesiąt tysięcy i to może wywołać szok. W związku z tym podali informację,
że takich osób w skali roku było kilka tysięcy. Dla posła Suskiego był to jednak szok i Suski uznał, że takiej liczby nie może podać dziennikarzom. Podał więc, że w skali roku przez służby było inwigilowanych najwyżej kilkaset osób.
I wszystko jasne.