Dodaj do ulubionych

Wodór musi zastąpić gaz ziemny. Będzie to

08.05.22, 18:14
z korzyścią dla klimatu i dla zaglodzenia kacapów. Do elektolizy zielonego wodoru należy użyć prądu ze słońca i wiatraków. Dzisiaj gaz ziemny kosztuje 120 Euro za MWh. Natomiast wodor z wiatraków kosztuje 70 Euro za MWh, a ze słońca 100 Euro. Gdy nie ma wiatru i słońca to należy spalać wodór.
Obserwuj wątek
    • pozytonium Re: Wodór musi zastąpić gaz ziemny. Będzie to 08.05.22, 18:23
      eeee-emeryt napisał:

      > z korzyścią dla klimatu i dla zaglodzenia kacapów. Do elektolizy zielonego wodo
      > ru należy użyć prądu ze słońca i wiatraków. Dzisiaj gaz ziemny kosztuje 120 Eu
      > ro za MWh. Natomiast wodor z wiatraków kosztuje 70 Euro za MWh, a ze słońca 100
      > Euro. Gdy nie ma wiatru i słońca to należy spalać wodór.

      Problem w wodorem polega na czym innym. Ten przenika praktycznie przez wszystko. Trudno uniknąć na większą skalę wybuchów, nawet z małych nieszczelności. Znakowanie merkaptanami też nie pomoże, bo to pozostaną dalej w instalacji, a w domu możesz mieć mieszaninę piorunującą.
        • pozytonium Re: Wodór musi zastąpić gaz ziemny. Będzie to 08.05.22, 18:46
          buldog2 napisał:

          > Są jakieś sposoby wiązania chemicznego czy innego (rozpuszczania?) wodoru w czy
          > mś tam, podobno w Krakowie mają wybitne osiągnięcia. Jeśli tym grzać, to może
          > być, ale jeśli znów produkować prąd, to w silniku kilkadziesiąt procent tracisz

          Wodór to naprawdę nie zabawka. Metan możesz poprowadzić rurką w domu (i tak się robi) instalacja wodorowa musi być na zewnątrz. Inne normy ppoż.
          Dla wodoru mur nie jest żadną przeszkodą.
          Rozwiązaniem są elektrownie PV na dzień i uzupełnianie tej energii z wiatraków i elektrowni szczytowo-pompowych w nocy. Można w końcu wykorzystać potencjał Sahary i ogólnie Północnej Afryki, która jest od EU rzut beretem.
          • buldog2 Re: Wodór musi zastąpić gaz ziemny. Będzie to 08.05.22, 19:24
            Kiedy to nie w postaci gazu (ani ciekły) tylko rozpuszczony czy jakoś tak w czymś bardzo porowatym. Bezpieczny.
            Elektrowni szczytowo-pompowych to ile może być w Polsce. Pewnie niewiele, raczej wciąganie na górę wagonów i później zjazd (odbiór energii). To może być lepsze.
                              • pozytonium Re: Wodór musi zastąpić gaz ziemny. Będzie to 08.05.22, 23:45
                                eeee-emeryt napisał:

                                > Ale o co ci chodzi, o ten wzór z 2-giej klasy szkoły podstawowej - s=at2/2? Mni
                                > e chodziło o wektor prędkości w kierunku Moskwy.

                                Gratuluję szkoły. Teraz w 2 klasie SP zaczynają ćwiczyć tabliczkę mnożenia dla liczb naturalnych do 10.
                                W 3 klasie kontynuacja tego procesu. Nie ma w tym nic złego, ale w IV klasie LO nie ma jeszcze całek, różniczki już są częściowo.
                                To co było problemem w polskiej szkole, to oderwanie fizyki od matematyki. Program fizyki sięga dalej, ale bez matematycznego wsparcia, większość dzieciaków się zniechęca, wykuwają wzorki nie rozumiejąc ich.
                                To matematyka powinna iść przy nauczaniu przed fizyką, nie odwrotnie. Nie można zrozumieć fizyki bez matematyki.
                              • stefan4 Re: Wodór musi zastąpić gaz ziemny. Będzie to 09.05.22, 10:25
                                eeee-emeryt:
                                > Ale o co ci chodzi, o ten wzór z 2-giej klasy szkoły podstawowej - s=at2/2?

                                Akurat ten wzór nie ma związku z problemem magazynowania energii w buldogach. Raczej ten:
                                    energia potencjalna   =   m·g·h
                                Jeśli   m·g = 200N ,   h = 500m , to z wymnożenia wychodzi 100tys. dżuli, czyli ok. 1.67 kilowatominuty. Mało...

                                - Stefan
                                • buldog2 Re: Wodór musi zastąpić gaz ziemny. Będzie to 10.05.22, 18:30
                                  Ale jeśli to są wagony czy jakieś kostki na kółkach o masie 100 ton, to po wciągnięciu na górkę i przepchnięciu (żeby się zmieściło dużo), pozwoli zmagazynować już zauważalnie więcej energii, konkretnie, z grubsza (bo nie ciężar 200 N, tylko masa 100 ton) - 5000 razy więcej, niż w przykładzie wyżej. W kWh to będzie ok. 1,67 * 500/60 = 167*5/60 = ok. 14 kWh (wyjdzie ciut więcej, bo 1kG to ciut więcej, niż 10 N, ale straty na wciąganiu, na prądnicy).
                                  1000 "kostek" to 14 MWh czyli ponad 1 MW mocy przez noc.
                                  Wydaje się to warte rozważenia.
                                    • buldog2 Re: Stefan cię podsumował 10.05.22, 22:00
                                      buldog2 napisał:

                                      > Wydaje się to warte rozważenia.

                                      Przykro mi.


                                      Jak mnie Stefan podsumował?
                                      I dlaczego "przykro"?
                                      Właśnie to mogłoby być mało stratnym gromadzeniem energii z Afryki (a gromadzić trzeba, bo ta sama strefa czasowa, z grubsza).
                                      • pozytonium Re: Stefan cię podsumował 11.05.22, 12:06
                                        buldog2 napisał:

                                        > buldog2 napisał:
                                        >
                                        > > Wydaje się to warte rozważenia.
                                        >
                                        > Przykro mi.

                                        >
                                        > Jak mnie Stefan podsumował?
                                        > I dlaczego "przykro"?
                                        > Właśnie to mogłoby być mało stratnym gromadzeniem energii z Afryki (a gromadzić
                                        > trzeba, bo ta sama strefa czasowa, z grubsza).

                                        Voyager. Czerpie energię z rozpadu cieplnego plutonu. Mknie już poza układem słonecznym. Energia z Afryki nie ma być gromadzona w Afryce. To bez sensu. Afryka ma dostarczać porcję energii. Mamy Peltira, ciepło też można zamienić na prąd.

                                        Spokojnie UE jest w stanie żyć bez węglowodorów z Kacapii.
                                        Na terenach płaskich nawet nie potrzeba budować elektrowni SP. Wystarczą cieplne typu rozgrzany kamień. Małe zapotrzebowanie w nocy.
                                        • eeee-emeryt Re: Stefan cię podsumował 11.05.22, 17:27
                                          Pozytonium, twoje małe zapotrzebowanie w nocy jest bardzo naciągane. O godz. 16 w Europie zimą jest już ciemno i wtedy właśnie zaczyna się największe zapotrzebowanie na energię elektryczną. Dlatego magazyny energii są niezbędne. Wiatr natomiast wieje kiedy chce. Zdarzają się całe tygodnie z niewielkim wiaterkiem.
                                          • pozytonium Re: Stefan cię podsumował 11.05.22, 22:27
                                            eeee-emeryt napisał:

                                            > Pozytonium, twoje małe zapotrzebowanie w nocy jest bardzo naciągane. O godz. 16
                                            > w Europie zimą jest już ciemno i wtedy właśnie zaczyna się największe zapotrze
                                            > bowanie na energię elektryczną. Dlatego magazyny energii są niezbędne. Wiatr na
                                            > tomiast wieje kiedy chce. Zdarzają się całe tygodnie z niewielkim wiaterkiem.

                                            W Afryce jest jasno. Miast transferować węglowodory, można transferować prąd.
                                            Nie mam nic przeciw innym dywersyfikacyjnym źródłom energii.
            • pozytonium Re: Wodór musi zastąpić gaz ziemny. Będzie to 08.05.22, 21:00
              buldog2 napisał:

              > Kiedy to nie w postaci gazu (ani ciekły) tylko rozpuszczony czy jakoś tak w czy
              > mś bardzo porowatym. Bezpieczny.
              > Elektrowni szczytowo-pompowych to ile może być w Polsce. Pewnie niewiele, racze
              > j wciąganie na górę wagonów i później zjazd (odbiór energii). To może być lepsz
              > e.

              Dlaczego się ograniczasz tylko do Polski, a nie patrzysz na to z punktu widzenia UE jako całości?
              Zapotrzebowanie na prąd jest naprawdę znikome nocą, a bloki muszą hulać, bo co, nad ranem mają być rozpędzane? W dzień spokojnie może czerpać UE z Sahary.
              Wymaga to inwestycji, ale raz na zawsze skończy problemy energetyczne.
              Mało tego dźwignie Afrykę z biedy. Te miliardy co płyną do Putina, spokojnie mogą płynąć do Afryki za PV.
              Połączenie elektryczne pomiędzy EU a Afryką też nie jest problemem. PV daje prąd stały. Podobne połączenie jest pomiędzy Szwecją a Polską. Falowniki są po stronie polskiej. Prąd stały łatwiej transportować na duże odległości.
      • pozytonium Re: Wodór musi zastąpić gaz ziemny. Będzie to 08.05.22, 21:50
        eeee-emeryt napisał:

        > Polski wynalazek grafen, bardzo dobrze magazynuje wodór.

        Magazyny bezpieczne nie są.

        www.rp.pl/konflikty-zbrojne/art36165141-dlaczego-plona-rosyjskie-sklady-paliw
        wiadomosci.radiozet.pl/Swiat/Luna-ognia-na-niebie-w-Rosji.-Plonie-sklad-paliwa-niedaleko-granicy-z-Ukraina
          • buldog2 Re: Wodór musi zastąpić gaz ziemny. Będzie to 11.05.22, 20:53
            Kolejny błąd eliminujący rozmówcę.
            W grafenie nic się nie rozpuszcza, grafen uczestniczy w dysocjacji wody:
            "Dr Anna Ilnicka z Katedry Chemii Materiałów, Adsorpcji i Katalizy znalazła się na czele listy rankingowej naukowców w konkursie Small Grant Scheme ogłoszonym przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju. Zdobyła 899 925 zł na projekt pt. "Pt-free graphene-based catalysts for water splitting technology as green method for hydrogen production". – Chodzi o materiały elektrodowe na bazie grafenu do rozkładu wody – tłumaczy dyrektor ICNT. – Woda z wykorzystaniem energii elektrycznej, wspomaganej oświetlaniem promieniami UV będzie rozkładana na tlen i wodór"
            portal.umk.pl/pl/article/marzenia-odklejane-z-wegla?mode=dark

            Pasujecie panowie do siebie.
                • weteran-czasu Re: Wodór musi zastąpić gaz ziemny. Będzie to 19.05.22, 22:42
                  Za polski grafen miały być miliardy dolarów a co jest?
                  Jak zwykle, kłótnie, podjazdy, kombinacje i wyszło jedno wielkie g...............
                  W Polsce z trudnością produkuje się samodzielnie sznurek do snopowiązałek a co dopiero wykorzystanie wodoru do celów energetycznych. Jesteśmy w epoce kamienia łupanego w porównaniu z Eskimosami. Samodzielnie nic nie potrafimy wyprodukować. Kogo kształcą uczelnie politechniczne? To wszystko jest wyjątkowo wqur***jące. Na całym świecie od dawna są elektrownie jądrowe a w Polsce nie, bo jakimś pacanom to przeszkadza.
                  Fotowoltaika i wiatraki też przeszkadzają PiSwładzy, bo nie widzą zarobku dla siebie i poparcie wyborcze też im nie wzrośnie.
                  Dużo pie*dolenia a efekty jak zwykle.
                  Szkoda klawiatury.
                  • pozytonium Problem jest w nakładach i modelu nauki. 20.05.22, 11:38
                    weteran-czasu napisał:

                    > Za polski grafen miały być miliardy dolarów a co jest?
                    > Jak zwykle, kłótnie, podjazdy, kombinacje i wyszło jedno wielkie g.............
                    > ..

                    Przy nakładach 1% PKB nie uzyskujesz energii aktywacji. To tak jak przy reakcjach chemicznych egzotermicznych. By zaszła reakcja musisz dostarczyć energii, by potoczyła się dalej. Jak nie osiągnie szczytu bariery energetycznej to się wygasi. Najlepiej obrazuje rozpalanie piece węglowego. Zapałką nie rozpalisz węgla. A nakłady na naukę są rzędu 1% PKB. Sam Harvard ma więcej środków niż wszystkie uczelnie i instytuty w Polsce łącznie.

                    Biurokracja. W Niemczech spokojnie pisząc grant, możesz zasugerować dostawców, czy to sprzętu czy odczynników. U nas takie coś Cię na wstępie dyskwalifikuje. Naukowców powinna się zwolnić z reżimów biurokracji. I tak odwalają robotę, np. przewidując koszty na nawet 48 miesięcy do przodu. Powinno się ich rozliczać z efektów, a nie papierologii. W Chinach można kupić lantanowce po kilka dolarów za gram. Ale Chińczyk nie stanie do polskiego przetargu na 2 kg odczynnika, jak on dziennie sprzedaje tego 10 pociągów bez problemu. Efekt jest taki, że polski naukowiec musi kupować odczynniki pakowane po 1 g, 5, czy sto gram, za kasę za którą kupiłbym tego kilka worków (przebitka 80 000 %). I tak zachodnie firmy prywatne kupują ten sam towar z Chin, "piorą go" dostaniesz fakturę z marżą 80 000%.

                    Brak form wdrożeniowych. Co z tego, że opracujesz metodę produkcji złota z ołowiu, jak zabraknie ci możliwości do wdrożenia tego. To powoduje, że badania podstawowe są naprawdę na wysokim poziomie, ale ze wdrożeniem już jest problem.

                    3% PKB na naukę to minimum, po którym każdy % przyniesie 12%. Naukowców mamy zacnych, choćby Wolszczan. W Polsce przeszkadzało to, że komuś w czasach Związku Radosnego założyli teczkę. Amerykanom nie przeszkadzało to, że von Braun był nazistą. Stworzył Saturn 5.
                    Mając 16 albo 17 lat, by wyjechać do NRD na zawody w biegach na orientację musiałem się zgłosić po odbiór paszportu. Pojechałem, pobiegałem, paszport należy zwrócić w terminie. Zjawiam się na komendzie, a facet do mnie czy widziałem coś podejrzanego i niespotykanego w NRD? Ja mu na to, że widziałem. Zapalił się, a co widziałeś? Odpowiadam mu: jechałem autobusem, do przystanku biegła babcia. Kierowca stał i czekał na tę jedną babcię, a w Polsce, by jej zamknął drzwi przed nosem.
                    Dalej się już mnie oficer nie pytał.

                    Też mam założoną teczkę, jak Wolszczan. Donosiłem na Stasi :)))
    • obrotowy Będzie to... za 20 lat. 08.05.22, 19:46
      eeee-emeryt napisał:
      > z korzyścią dla klimatu


      Będzie to... za 20 lat.
      pozostaw to zadanie mlodszym.

      polecam wodke i dziewczynki
      a jesli Cie na to nie stac - to zajmowanie sie wnukami.

      Tfu(j), jak zawsze, Dr. J.K.
      chemik i ekonomista.
        • pozytonium Re: Wodór musi zastąpić gaz ziemny. Będzie to 09.05.22, 09:16
          eeee-emeryt napisał:

          > Ale ogniwa wodorowe już są. Samochody na wodór również.

          Są ale nie sprawdzą się nigdy w popularnych zastosowaniach komercyjnych. Już prędzej sprawdzą się elektryki, choć patrząc na Norwegię i ich ustalenia, właściciele tamtejszych elektryków będą jeździć autobusami.

          spidersweb.pl/autoblog/norwegia-ograniczenia-dla-samochodow-elektrycznych/
              • pozytonium Re: Wodór musi zastąpić gaz ziemny. Będzie to 19.05.22, 16:26
                stasi1 napisał:

                > Ale dopiero pracuje. Czy coś z tego wyjdzie jeszcze nie wiadomo. Może ogniwa pa
                > liwowe?

                Trwają prace nad ogniwami na metanol. Ale znów się pojawiają problemy. Najprościej jest robić metanol suchą destylacją drewna, tylko wtedy na wykarczowanie pójdą ha lasów. Wodór, nawet w ogniwach paliwowych jest niebezpieczny. Były próby zrobienia ogniw dla laptopów. Nie przyjęły się.
                Co żeście się taki czepili tego wodoru? Już o wiele lepsze są ogniwa litowe i PV. Jedziesz do pracy świeci w Afryce Słoneczko. Podłączasz autko do ładowania. Wracasz, też świeci Słoneczko. Dalej możesz podłączyć autko do ładowania.
                Sprzęt AGD spokojnie można nastawić tak, by pobierał większość energii za dnia. Niemcy wpędzili się w ślepy zaułek z gazem ziemnym (metanem) likwidując swoje elektrownie atomowe. Dawały im niezależność energetyczną.
                Dzień pracy na zachodzie jest grubo poniżej 8 godzin, kiedy to działa przemysł. Wszystkiego nie idzie wyłączyć, ale większość firm działa za dnia, a nie w nocy.
                UE powinna siąść i wszystko sobie przeliczyć od nowa. Zmodernizować hale produkcyjne. Dlaczego do cholery nie mają one oświetlenia dziennego. Najbardziej naturalnego z możliwych. Tak trudno jest postawić w dachach świetliki? Cały wrocławski Hutmen, był zadaszony szkłem i to w czasach PRLu.
                • j-k metanol. chyba gdzie indziej jest problem ? 19.05.22, 16:43
                  pozytonium napisał(a):


                  > Trwają prace nad ogniwami na metanol. Ale znów się pojawiają problemy. Najprośc
                  > iej jest robić metanol suchą destylacją drewna, tylko wtedy na wykarczowanie pó
                  > jdą ha lasów.


                  metanol. chyba gdzie indziej jest problem ?
                  - bo sama synteza metanolu - to dziecinada - znana od dawna.
                  .
                  miesiecznikchemik.pl/wp-content/uploads/2016/12/CH_10_16_Wilk_PL.pdf
                  J.K.
                  chemik
                  • pozytonium Re: metanol. chyba gdzie indziej jest problem ? 19.05.22, 16:55
                    j-k napisał:

                    > pozytonium napisał(a):
                    >
                    >
                    > > Trwają prace nad ogniwami na metanol. Ale znów się pojawiają problemy. Na
                    > jprośc
                    > > iej jest robić metanol suchą destylacją drewna, tylko wtedy na wykarczowa
                    > nie pó
                    > > jdą ha lasów.
                    >
                    >
                    > metanol. chyba gdzie indziej jest problem ?
                    > - bo sama synteza metanolu - to dziecinada - znana od dawna.
                    > .
                    > miesiecznikchemik.pl/wp-content/uploads/2016/12/CH_10_16_Wilk_PL.pdf
                    > J.K.
                    > chemik

                    Skąd weźmiesz wodór?
                    Policz sobie całkowitą zmianę entalpi i określ jej znak.
                    • j-k Re: metanol. chyba gdzie indziej jest problem ? 19.05.22, 17:49
                      pozytonium napisał(a):
                      > Skąd weźmiesz wodór?
                      > Policz sobie całkowitą zmianę entalpi i określ jej znak.


                      nie musze liczyc, bo wiem.- modnie byloby powiedziec - z elektrolizy z odnawialnych zrodel energii :)

                      ale ja nie o tym, - tylko tym, ze to jest tansze, niz metanol ze zrodel roslinnych

                      - bo tego surowca po prostu nie ma. i jest potrzebny na inne zastosowania.
                    • pozytonium Re: metanol. chyba gdzie indziej jest problem ? 19.05.22, 18:16
                      pozytonium napisał(a):

                      > j-k napisał:
                      >
                      > > pozytonium napisał(a):
                      > >
                      > >
                      > > > Trwają prace nad ogniwami na metanol. Ale znów się pojawiają proble
                      > my. Na
                      > > jprośc
                      > > > iej jest robić metanol suchą destylacją drewna, tylko wtedy na wyka
                      > rczowa
                      > > nie pó
                      > > > jdą ha lasów.
                      > >
                      > >
                      > > metanol. chyba gdzie indziej jest problem ?
                      > > - bo sama synteza metanolu - to dziecinada - znana od dawna.
                      > > .
                      > > miesiecznikchemik.pl/wp-content/uploads/2016/12/CH_10_16_Wilk_PL.pdf
                      > > J.K.
                      > > chemik
                      >
                      > Skąd weźmiesz wodór?
                      > Policz sobie całkowitą zmianę entalpi i określ jej znak.

                      Pomogę ci.
                      wodór z wody +285.84 kJ/mol.
                      Metanol z CO2 i H2 - 49.6 kJ/mol

                      Bilans to 236.24 kJ/mol
                      Które musisz dostarczyć do układu by mieć metalol.

                      Gdzie widzisz tego sens? Spalanie metalolu niech będzie 50%. Masz deltaH = 472.48 kJ/mol.
                • eeee-emeryt Re: Wodór musi zastąpić gaz ziemny. Będzie to 19.05.22, 17:26
                  Jedziesz do pracy a w Afryce wcale nie świeci słoneczko, bo wschód słońca jest o 6.40. Tymczasem w Polsce wschód jest o 4.36. Natomiast zachód słońca jest o tej samej godzinie 20.28.
                  www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&url=https://dateandtime.info/pl/citysunrisesunset.php%3Fid%3D2561668&ved=2ahUKEwjTt9Pt7ev3AhVus4sKHc0EAJkQFnoECAsQAQ&usg=AOvVaw3gJS1vAi3U-6OeQ2GNC8lK
                  • pozytonium Re: Wodór musi zastąpić gaz ziemny. Będzie to 19.05.22, 19:36
                    eeee-emeryt napisał:

                    > Jedziesz do pracy a w Afryce wcale nie świeci słoneczko, bo wschód słońca jest
                    > o 6.40. Tymczasem w Polsce wschód jest o 4.36. Natomiast zachód słońca jest o t
                    > ej samej godzinie 20.28.

                    O 4:36 to tylko ciecie są w robocie. Słoneczko w Afryce ma to do siebie, że się szybko rozkręca, nie masz tam półmroku przez godzinę. Moc Słoneczka koło 1.5 kW na m2. Oczywiście niech z tego będzie 1/3 - masz 500 W z metra kwadratowego. Z obszaru 100 m2 masz 50 kW użytecznej energii. Moc szczytowa np. w G11 to 4 kW. Ze 100 metrów masz zasilone 10 gospodarstw domowych i to z nawiązką. Jak gospodarstwo średnio używa 500 W to jest sukces. Na pranie, zmywarkę, kuchnię idzie maksymalnie 3.5 kW (krótkofalowo) ale ile pierzesz czy gotujesz w ciągu doby? Czajnik elektryczny niech ma 2 kW, ale przez 10 minut w ciągu doby. Trzeba trochę zmienić przyzwyczajenia, ale nieznacznie. Pakujesz zmywarkę, pralkę i idziesz do roboty, wracasz wyprane. Tylko powiesić, czy odłożyć naczynia, możesz zaplanować o której godzinie zaczną prać. W nocy Ci wystarczy max 100 W na wszystko. Laptop z i5 to 10 W, oświetlenie oślepiające to 20-30 W.
                    • eeee-emeryt Re: Wodór musi zastąpić gaz ziemny. Będzie to 19.05.22, 20:05
                      Słońce w Afryce jest dla Polski całkowicie zbędne. Panel w Afryce produkuje niewiele więcej energii elektrycznej, niż panel w Polsce. Chodzi o to, że w wysokiej temperaturze sprawność panelu jest niższa. Polska potrzebuje w ciągu dnia ok.25 GW mocy a dzisiaj mamy w panelach zainstalowaną moc 9 GW. Energii elektrycznej z paneli jest za dużo. Energetyka nie jest w stanie odbierać więcej energii z paneli. Z tą nadwymiarową energią nie ma co zrobić, a jest mnóstwo ludzi, którzy chcieliby u siebie na dachach w Polsce jeszcze te panele zainstalować. Reasumujac, jest problem z magazynowaniem energii z paneli. Jeśli tą darmową energią wyprodukujemy wodór, to na pewno nie będzie on drogi.
                      • pozytonium Re: Wodór musi zastąpić gaz ziemny. Będzie to 19.05.22, 20:41
                        eeee-emeryt napisał:

                        > Słońce w Afryce jest dla Polski całkowicie zbędne. Panel w Afryce produkuje nie
                        > wiele więcej energii elektrycznej, niż panel w Polsce. Chodzi o to, że w wysoki
                        > ej temperaturze sprawność panelu jest niższa. Polska potrzebuje w ciągu dnia ok
                        > .25 GW mocy a dzisiaj mamy w panelach zainstalowaną moc 9 GW. Energii elektrycz
                        > nej z paneli jest za dużo. Energetyka nie jest w stanie odbierać więcej energii
                        > z paneli. Z tą nadwymiarową energią nie ma co zrobić, a jest mnóstwo ludzi, kt
                        > órzy chcieliby u siebie na dachach w Polsce jeszcze te panele zainstalować. Rea
                        > sumujac, jest problem z magazynowaniem energii z paneli. Jeśli tą darmową energ
                        > ią wyprodukujemy wodór, to na pewno nie będzie on drogi.

                        Z wodorem ci mówię, że Heniu nie tak uszczelni i bloku nie ma.
                        Wodór tak, ale dla przemysłu. To nie jest zabawka dla Henia.
                        Heńki potrafią wysadzać auta na LPG, a co dopiero na wodór.
                        To nie jest paliwo dla Heńka. Nawet profesjonalne instalacje muszą iść na zewnątrz budynków.
                        Ludzie nie kupują za kilkadziesiąt złotych czujek CO, a myślisz, że będą kupować czujki H2?
                        Dla Kowalskiego mówię, nie dla wodoru. Znakować się tego nie da. Wodór przeciśnie się na wszelkich nieszczelnościach, tam gdzie nie przecisną się substancje zapachowe.
                        Gaz bez zapachu i bum.
    • weteran-czasu Re: Wodór musi zastąpić gaz ziemny. Będzie to 08.05.22, 20:20
      Do produkcji głowic jądrowych też można wykorzystać odmiany alotropowe wodoru - deuter i tryt, które podczas reakcji termojądrowej zamieniają się w czyściutki i nieszkodliwy dla otoczenia ( bez skażenia promieniotwórczego terenu) hel. W elektrowni wodorowej całkowicie odpada kwestia składowania odpadów promieniotwórczych, których po prostu nie ma. Również w przypadku zaistnienia awarii w takiej elektrowni środowisko nie zostanie skażone. Same zalety!!!
      Takie próby prowadził nieżyjący gen. prof. Kaliski z WAT w latach 70. ubiegłego wieku. Do inicjacji procesów używał potężnych laserów.
      • pozytonium A co z neutronami? 08.05.22, 21:05
        weteran-czasu napisał:

        > Do produkcji głowic jądrowych też można wykorzystać odmiany alotropowe wodoru -
        > deuter i tryt, które podczas reakcji termojądrowej zamieniają się w czyściutk
        > i i nieszkodliwy dla otoczenia ( bez skażenia promieniotwórczego terenu) hel.

        Sama reakcja termojądrowa jest czysta, poza tym, że wytwarza olbrzymie ilości neutronów, które wchodzą w reakcje jądrowe ze środowiskiem, tworząc np. izotop Co60.
        Poza tym. Przy wszystkich elektrowniach cieplnych potrzeba olbrzymiej ilości wody, jako nośnik energii do turbin. W PV ten problem odpada. Możesz postawić elektrownię PV na Saharze.
          • pozytonium Re: A co z neutronami? 09.05.22, 12:04
            buldog2 napisał:

            > Nie przy wszystkich. Turbina helowa może pracować w obiegu zamkniętym i ma bard
            > zo wiele innych zalet.

            Jak np. perpetuum mobile.
            Znów pojawia się problem, jak przy wodorze z uszczelnieniem instalacji helowej. To cholerstwo też przełazi przez wszystko.
            Może najwyższy czas pozwolić pani Herona odejść do starożytności?
            Efektywność PV zbliża się do 30%. Słoneczka w Afryce pod dostatkiem, są olbrzymie niezamieszkałe tereny.
            Na cholerę się bawić w jakieś turbiny, ze sprawnością ca. 50%? Z mnóstwem odpadów radioaktywnych, obojętnie czy to z węgla, urany, toru, czy z syntezy termojądrowej. Przecież taka elektrownia termojądrowa będzie siała neutronami aż miło. Z czego robić osłony, by nie stawały się radioaktywne?
              • pozytonium Re: A co z neutronami? 11.05.22, 07:47
                buldog2 napisał:

                > Z czego osłony? Z wody (dużo wodoru), żeby tanio. Można robić elektrownię w sta
                > wie. Co poleci w górę czy w dół, to niech leci.

                A jak oczyścisz tę wodę z Co59? Podobnie z N14 taki dostaje neutron i masz C14, itd.
                Elektrownie termojądrowe nie są tak czyste jak się to wydaje. Z samej reakcji masz hel. OK. Jednak te reakcje muszą być przeprowadzane w jakimś reaktorze, który będzie czymś obudowany, co musi być zrobione z materiałów, które nie przereagują z neutronami, czyli bardzo wysokiej czystości materiałów. A i tak pojawi się problem z ich utylizacją. Dodatkowo potrzeba olbrzymich nakładów energetycznych na otrzymywanie pozyskiwanie deuteru. W wodzie masz go bardzo mało około 0,02 grama w 1 litrze wody. Stosunek D:H to ~1/7000.

                A panele PV już są, "bezkresna" Sahara już jest. Tylko wykorzystać. Koszt przy skali inwestycji jest umiarkowany. Np. koszt budowy 1 km autostrady to ca. 40 Mzł. A drogi się buduje na całym świecie bez znaczenia na koszty.
                Za koszt 40 Mzł można stworzyć PV o mocy 24 MW. Już teraz bazując na panelach 300 W na szerokościach Polski. Przy spójnej polityce energetycznej UE, to naprawdę ma sens.

                Zapotrzebowanie Polski na moc, to 24 000 MW. Czyli można je zaspokoić z 1000 km autostrad.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka