Dodaj do ulubionych

przepraszam panie profesorze

16.05.22, 17:43
głupio powiedzieć ale jeszcze nie dorosłem do pańskich światłych i proroczych wywodów historyczno-politycznych
staram się, staram ze wszystkich sił ale póki co nie wychodzi.ani mentalnie,ani emocjonalnie,ani genealogicznie ani lingwistycznie ani religijnie.genotyp se zbadam może coś się wreszcie wyjdzie....

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,28457125,prof-szeptycki-emocjonalnie-juz-sie-stalismy-ukraincami-wywiad.html#s=BoxOpMT
Obserwuj wątek
    • stefan4 Re: przepraszam panie profesorze 16.05.22, 20:10
      Z omawianego artykułu:
      > I mówiło się, że teraz są święta prawosławne, a czasami że prawosławne i greckokatolickie.

      Znajoma Ukrainka (ze wschodu Ukrainy) była nam bardzo wdzięczna, kiedy podaliśmy jej adres najbliższej cerkwi prawosławnej i poszła tam święcić jajka. A potem znaleźliśmy również adres świątyni grecko-katolickiej. Zapytaliśmy ją, którą z nich uważa za swoją. I ona nie wiedziała...

      To chyba dobrze, nie? Sam nie jestem religijny, ale jak ktoś jest, to wolę, żeby wielbił Boga i olewał Kościół niż na odwrót...

      - Stefan
    • pozytonium Re: przepraszam panie profesorze 16.05.22, 20:46
      hordol napisała:

      > głupio powiedzieć ale jeszcze nie dorosłem do pańskich światłych i proroczych
      > wywodów historyczno-politycznych

      Ja też nie. Jesteśmy dwoma narodami, choć braterskimi. Nie znam w Polsce obywatela, co nie miałby UA w dalekiej rodzinie. No może Wielkopolanie, choć Lisowczyki i tam namieszali.
      Co do języka, takie coś obowiązywało w Kijowie. Jak, ktoś się zwracał do Ciebie po rosyjsku, to mu odpowiadałaś po rosyjsku. Do 24 lutego nie było z tym żadnego problemu.
      Wykłady na uczelniach są po angielsku i po polsku. Tu też się nie mogę zgodzić z tezą, że mają być po ukraińsku.
      Poważne teksty naukowe pisze się po angielsku. Dawniej była to łacina.

      Jedno jest pewne, polski się zmieni, tak samo jak ukraiński. Przejmiemy od nich część słów część oni przejmą od nas. Nie należy być purystą językowym, tym bardziej, że artykuł zawiera błędy.
      Dla mnie to bez różnicy, czy ktoś pisze dużą literą, czy z dużej litery. Ważne, że delikwenta rozumiem.
      Na kielecczyźnie do dziś mówią kaj poszedł. Pojawią się nowe słowa, tak jak waserwaga na Śląsku. Język zmienny jest. Natomiast nie trzeba go zmieniać na siłę. PRL próbowało. Tępiło gwary.
      Przed II wojną światową Witkacy pisał elaboraty, czy powinno się mówić triumf, czy tryumf (zwyciężył tryumf). Nikt dziś nie mówi tem, lecz mówi tym. Postaci zastępują postacie.
      Ukraińców nie należy się bać, ale to oni muszą się dostosować do realiów Polski, nie na odwrót.
      Choćby ruchomego "się". Z tym mają naprawdę problem.
        • pozytonium Re: przepraszam panie profesorze 16.05.22, 21:01
          pies.na.czarnych napisała:

          > > Nie znam w Polsce obywatela, co nie miałby UA w dalekiej rodzinie.
          >
          > U ciebie na terenach przygranicznych może tak jest :)))))

          Kilkaset lat wspólnej historii do tego doprowadziło.
          Mamy krew wymieszaną, jak mało kto. Przeszkadzał w tym KrK, ale i to się nie udało. Obecnie katolicy obchodzą ukraińskie święta. Np. od Romana do Jordana. Tak przy okazji, nie widziałem, by się teraz Putin kąpał w styczniu w podgrzewanej przerębli. Choruje?
            • pies.na.czarnych Re: przepraszam panie profesorze 16.05.22, 21:24
              Polacy na ten czas zapomnieli, ale pamięć powróci i to ze zdwojoną siłą.

              Na Zachodzi ludzie zaczynaja mieć już dość. I nie piszę tu o partiach prawicowo ekstremistycznych, a o zwykłych ludziach na ulicy. Ludkowie zaczynają czuć się dyskryminowani kosztem Ukraińców. Na razie głównie chodzi o pomoc socjalną, a zwłaszcza o przydział domków i mieszkań socjalnych, na które normalnie trzeba czekać w kolejce kilka lat, a teraz Ukraińcy dostają je poza kolejnością. To tak na razie.
              • pozytonium Re: przepraszam panie profesorze 16.05.22, 21:53
                pies.na.czarnych napisała:

                > Polacy na ten czas zapomnieli, ale pamięć powróci i to ze zdwojoną siłą.

                Nie powróci, bo KrK cicho siedzi. A większości jest obojętne, czy ktoś się żegna z prawa do lewa, czy z lewa do prawa, czy wcale nie żegna. Jego prywatna sprawa.
                Pisałem już, że kilka lat temu wynajmowałem mieszkanie od Włoszki. Po kilku dniach, okazała się być Ukrainką z Wołynia. Przeprosiła mnie za Wołyń sama z siebie, choć co ona 25 letnia miała z tym wspólnego? Utrzymujemy kontakt do dziś. Polacy też święci nie byli. Na historii trzeba się uczyć, pamiętać, a nie nią żyć.
                Putin żyje historią i w rzyć dostaje. Wielka II armia świata, ze skośnookimi poborowymi.

                Samo z siebie przyszło. Ukraińcy miast sadzić ziemniaki o tej porze roku, wysprzątali na Wołyniu polskie cmentarze. Karma wraca. Polacy zachowują się bardzo racjonalnie. Trolle kacapskie są ignorowane.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka