Dodaj do ulubionych

Jadę w Ukrainę, jadę do Ukrainy?

28.06.22, 08:48
Jadę na Ukrainę - tak to brzmiało przez stulecia. Nikt nie miał z tym problemów. Nagle, ni stąd, ni zowąd kretyństwo językowe. Skąd te zidiocenie?

Jest sporo państw, którym taka zamiana nie pasuje. Np. Słowacja, Węgry, etc.
Obserwuj wątek
      • storima Re: Jadę w Ukrainę, jadę do Ukrainy? 04.07.22, 17:24
        Gdy studiowałem w San Francisco w początkach lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku byłem zaskoczony gdy niektórzy wykładowcy, nieliczni, nadużywali słowa ‚fuck’. Prawda. Była to uczelnia artystyczna. Otoczona zrozumiałą aurą anarchii i dekadentyzmu. Inną rzeczą jest fakt zdewaluowania wulgarności tego słowa w języku amerykańskim. Odpowiednikiem polskim, tego procesu choć o innym znaczeniu jest słowo ‚zajebiście’.
        Rażącym jednak językowo doświadczeniem są tabuny Polaków przetaczających się przez europejskie miasta chóralnie używające jak przecinków typowych ojczystych wulgaryzmów.

        Czy człowiek, który przeklina jest prostakiem? Nie oceniam. Bo w jego wydaniu wulgaryzm nie musi posiadać negatywnej, agresywnej, chamskiej konotacji.
        Niemniej jak to bywa ze wszystkim czego się nadużywa.
        Na dobre to raczej nikomu nie wychodzi.
        Język jest przebogaty.
        Można z tej skarbnicy korzystać.
        Czyli. Jeśli nie jest to konieczne. Nie wulgaryzujmy.
        Ale każdy oczywiście będzie postępował według własnego uznania.
        • storima Re: Jadę w Ukrainę, jadę do Ukrainy? 04.07.22, 17:53
          PS
          Z doświadczenia wiem że nie należy zbytnio ufać procesowi ujmowania wulgaryzacji słów powszechnie jednak uważanych za obraźliwe.
          Swego czasu w Kalifornii czarny z przyciemnionymi szybami szpanerski samochód przejechał mi na pasach niemal po skarpetkach. Wykrzyknąłem na pełne płuca ‚fuck yooooouuuuuu!!!’. Samochód zawrócił i dopadł mnie na parkingu supermarketu. Wysiadł rosły barczysty facet obwieszony złotymi łańcuchami. Stanął przede mną. Wcisnął swą twarz na moją szczękę i wyseplenił przez ściśnięte zęby. Komu to powiedziałeś??? Nikomu. Do siebie. Jestem Polakiem. ‚Fajnie ju’. Po polsku. I co to znaczy? Nie dawał za wygraną. Tyle co ‚cool man’. Spojrzał jeszcze prosto w oczy czy nie bajeruje. I w końcu odpuścił.
          Jak widać za ‚fuck’ można przejść bezpłatną korektę plastyczną maski. Mimo, że w niektórych filmach słyszy się ‚fuck’ jak przecinek. Ale chyba każdy dojrzały człowiek to wie, że film i życie to dwa odrębne światy.
    • no-popis Re: Jadę w Ukrainę, jadę do Ukrainy? 28.06.22, 09:35
      haen2010 napisał:

      > Jadę na Ukrainę - tak to brzmiało przez stulecia. Nikt nie miał z tym pr
      > oblemów. Nagle, ni stąd, ni zowąd kretyństwo językowe. Skąd te zidiocenie?
      >
      > Jest sporo państw, którym taka zamiana nie pasuje. Np. Słowacja, Węgry, etc.
      Prawidłowo i uczciwie, z szacunkiem dla suwerenności Ukrainy, powinno być do Ukrainy ...ale Ty widzę masz coś do Ukraińców wraz zresztą z Oszołomem, zgodnie.
    • horpyna4 Re: Jadę w Ukrainę, jadę do Ukrainy? 28.06.22, 11:12
      Już kiedyś tłumaczyłam, ale mogę jeszcze raz. "W" odnosi się do samodzielnych państw lub miejscowości, "na" do prowincji (części państw) i dzielnic miejscowości. Przy zmianie statusu przez pewien czas utrzymuje się dotychczasowa wersja, a jak wymrze przynajmniej jedno pokolenie, to pozostaje już tylko nowa.

      Zobacz, jak to działa w drugą stronę, z "w" do "na". Warszawskie dzielnice, które za naszej pamięci były samodzielnymi bytami, powoli tracą "w". A nas bolą zęby, jak słyszymy "na", bo wersja z "w" została w nas utrwalona.

      Słowacja, Węgry, czy Litwa były częściami większych państw. Dlatego utrwaliło się "na". Ale Litwin mówiący po polsku powie "w Litwie".

      Istnieje jeszcze kwestia łatwego wymawiania połączenia nazwy z poprzedzającym ją przyimkiem. Czasem łatwiej łączyć ją z jednym konkretnym - łatwiej powiedzieć "na Węgrzech" i "w Natolinie", niż "w Węgrzech" i "na Natolinie".

      Mówienie dziś "na Ukrainie" pomniejsza jej rangę z państwa do prowincji. Ale nic dziwnego, że wciąż lepiej nam to brzmi, niż "w Ukrainie", skoro przez wiele lat była prowincją Korony. Jednak skoro teraz Rosja odmawia Ukrainie państwowości, to po prostu wypada tę państwowość podkreślać. I nie chodzi tu o żaden sentyment dla Ukrainy, tylko o niepodpisywanie się pod rosyjską narracją.
      • stefan4 Re: Jadę w Ukrainę, jadę do Ukrainy? 28.06.22, 14:17
        horpyna4:
        > Zobacz, jak to działa w drugą stronę, z "w" do "na". Warszawskie dzielnice,
        > które za naszej pamięci były samodzielnymi bytami, powoli tracą "w". A nas
        > bolą zęby, jak słyszymy "na", bo wersja z "w" została w nas utrwalona.

        Wy tam na tej Warszawie zawsze macie inaczej; ale i u Was panuje ,,do centrum'' i ,,w śródmieściu'' chociaż trudno o dzielnicę bardziej nieodrębną.

        W Gdańsku ,,w'' i ,,do'' dotyczą właśnie starych dzielnic, zrośniętych z miastem od dawna:
            do Głównego Miasta
            w Oliwie
            do Wrzeszcza
            do Brzeźna
            w Nowym Porcie
        a ,,na'' dotyczy dzielnic albo odległych, albo niedawno wyodrębnionych:
            na Zaspę
            na Chełmie
        (ale i to nie jest zasadą bez wyjątków). W dodatku, żeby mówić poprawnie, nie trzeba być gdańszczaninem, to się czuje...

        horpyna4:
        > Słowacja, Węgry, czy Litwa były częściami większych państw. Dlatego utrwaliło s
        > ię "na".

        Czechy też były częścią większego państwa. A jednak nikt nie powie ,,Praha leży na Czechach'' ani ,,jadę na Czechy'' (chyba, żeby chciał je zawojować). Podobnie jest z Estonią, Finlandią, czy Chorwacją. Użycie przyimków to jest sprawa bardziej skomplikowana niż nasze spory ideologiczne...

        Proponuję, żeby każdy mówił, jak mu wygodniej. Mnie akurat podoba się ,,w Ukrainie'', ale nie będę zwalczał kogoś, kto powie ,,na Ukrainie''.

        - Stefan
      • buldog2 Re: Jadę w Ukrainę, jadę do Ukrainy? 28.06.22, 20:44
        Całkowicie się z tym nie zgadzam. Ukrainę popieramy dostawami broni i na różne inne sposoby. A język mam własny i nie chcę sztucznych ingerencji, bez względu na to co powie Putin czy ktokolwiek. Żeby mi ktoś kazał zmieniać język, bo tak ma być. Bo ktoś tak chce, komuś tak się podoba.
        • storima Re: Jadę w Ukrainę, jadę do Ukrainy? 28.06.22, 21:05
          buldog2 napisał:

          > Całkowicie się z tym nie zgadzam. Ukrainę popieramy dostawami broni i na różne
          > inne sposoby. A język mam własny i nie chcę sztucznych ingerencji, bez względu
          > na to co powie Putin czy ktokolwiek. Żeby mi ktoś kazał zmieniać język, bo tak
          > ma być. Bo ktoś tak chce, komuś tak się podoba.
          >

          Nikt w tym jak innych podobnych przypadkach Ci nic nie każe. NIK nie wymaga od Ciebie Buldog, abyś mówił ‚gościna’. Powtarzane to było nawet na tym forum wielokrotnie.
          Na tym wątku również.
          Chcesz to mówisz ‚w Ukrainie’, nie chcesz to mówisz ,na Ukrainie’.
          Zbędne bicie śmietany.
          Chyba, że masz ochotę na gofry.
          Wówczas to zrozumiałe.
    • ytartu "Jadę do Ukrainy" jest błędem językowym. 28.06.22, 12:10
      haen2010 napisał:

      > Jadę na Ukrainę - tak to brzmiało przez stulecia. Nikt nie miał z tym pr
      > oblemów. Nagle, ni stąd, ni zowąd kretyństwo językowe. Skąd te zidiocenie?
      >
      > Jest sporo państw, którym taka zamiana nie pasuje. Np. Słowacja, Węgry, etc.

      "Jadę do Ukrainy" jest błędem językowym. Prawidłowo mówimy:
      Jadę NA Ukrainę, Litwę, Białoruś, Słowację, Węgry, Wyspy Brytyjskie, Mazowsze, Opolszczyznę. Jestem NA Ukrainie, Litwie, Białorusi, Słowacji, Węgrzech, Wyspach Brytyjskich, Mazowszu, Opolszczyźnie.
      oraz:
      Jadę DO Czech, Niemiec, Bułgarii, Wielkiej Brytanii, Małopolski, Wielkopolski. Jestem W Czechach, Niemczech, Bułgarii, Wielkiej Brytanii, Małopolsce, Wielkopolsce.


    • storima Re: Jadę w Ukrainę, jadę do Ukrainy? 28.06.22, 14:00
      horpyna4 napisała:


      > Mówienie dziś "na Ukrainie" pomniejsza jej rangę z państwa do prowincji. Ale ni
      > c dziwnego, że wciąż lepiej nam to brzmi, niż "w Ukrainie", skoro przez wiele l
      > at była prowincją Korony. Jednak skoro teraz Rosja odmawia Ukrainie państwowośc
      > i, to po prostu wypada tę państwowość podkreślać. I nie chodzi tu o żaden senty
      > ment dla Ukrainy, tylko o niepodpisywanie się pod rosyjską narracją.


      Otóż to. Całość wypowiedzi. Prosto, jasno i po polsku prawidłowo.
    • storima Re: Jadę w Ukrainę, jadę do Ukrainy? 28.06.22, 15:05
      stefan4 napisał:

      > Proponuję, żeby każdy mówił, jak mu wygodniej. Mnie akurat podoba się ,,w Ukra
      > inie'', ale nie będę zwalczał kogoś, kto powie ,,na Ukrainie''.
      >
      > - Stefan
      >

      Rzetelna konkluzja!
      Też tak uważam.
      Jak znamienity większość profesjonalnych językoznawców.
    • borrrka ....kotka za pomocą młotka... 28.06.22, 16:52
      W czasach, gdy muszę jeździć samochodem od Toyota, na oponach od Good Year, mam jeden autorytet językowy:
      siebie samego.
      I mówię sobie:
      prawidłowo jest na Ukrainie, ale ponieważ Ukraińcy bardzo tego nie lubią, będę używał formy "w Ukrainie".
      To i tak jest tylko drobny gest.
    • storima Re: Jadę w Ukrainę, jadę do Ukrainy? 28.06.22, 18:11
      > yoma napisała:
      >
      > > jedziesz w Kretę :D
      > >

      Umknęło, że Kreta jest wyspą.
      Lecę na Sycylię.
      Nomen omen, ten człowiek z TikToka
      (popisujące się na nim nastolatki kiedyś dojrzeją, ale ten typ…)
      człowiek z TikToka
      straszy na Forum Kraj pobieraniem 50 dolców za godzinę konsultacji z języka polskiego.

      • storima Re: Jadę w Ukrainę, jadę do Ukrainy? 28.06.22, 18:21
        PS
        Nastolatki TikToka jak to nastolatki , uczą się, dojrzewają mentalnie. Ale nie przeklinają. Ten natomiast starszy wiekiem zrzut z TikToka zasypuje wulgarnymi wyrazami to forum. No cóż. Dla niektórych bycie ordynarnym to sposób na wirtualne życie.
    • albwu Re: Jadę w Ukrainę, jadę do Ukrainy? 28.06.22, 22:46
      Dodatkowo - sama nazwa UKRAINA ma też nioedobre kontotacje. Historycznie to była RUŚ. Po Unii Lubelskiej kiedy na mocy porozumienia z Litweą Korona Polska przejęła te tereny to zmienila nazwę RUŚ na UKRAINA co miało znaczyc U KRAJA (czyli na krańcu) Polski. Pózniej - dodatkowo - nazwą Ukraina chciano odróżnic te tereny od Wielkiej Rusi (Moskiewskiej).
      • ytartu Re: Jadę w Ukrainę, jadę do Ukrainy? 28.06.22, 23:05
        albwu napisał:

        > Dodatkowo - sama nazwa UKRAINA ma też nioedobre kontotacje. Historycznie to był
        > a RUŚ. Po Unii Lubelskiej kiedy na mocy porozumienia z Litweą Korona Polska prz
        > ejęła te tereny to zmienila nazwę RUŚ na UKRAINA co miało znaczyc U KRAJA (czyl
        > i na krańcu) Polski. Pózniej - dodatkowo - nazwą Ukraina chciano odróżnic te te
        > reny od Wielkiej Rusi (Moskiewskiej).

        Ruś Kijowska, Ruś Moskiewska, Ruś Biała, Ruś Czarna i Ruś Czerwona. Było więcej Rusi?.
    • storima Re: Jadę w Ukrainę, jadę do Ukrainy? 28.06.22, 23:27
      Były tutaj cytowane opinie językoznawców.
      Dołączam kolejną.
      Z identyczną konkluzją.
      Obie omawiane tu formy są poprawne.



      Poprawne są dwa typy konstrukcji: (jestem) na Ukrainie oraz (jadę) na Ukrainę, a także (jestem) w Ukrainie oraz (jadę) do Ukrainy. Przyimek na jest zwyczajowo stosowany z nazwami obszarów, które stanowiły wraz z Polską jeden organizm państwowy (por. na Węgrzech, na Słowacji, na Litwie, na Białorusi itd.). Wyrażenie na Ukrainie jest pozostałością po dawnych czasach i jest ugruntowane w tradycji językowej. Przyimki w i do łączą się z nazwami państw, samodzielnych obszarów (por. w Czechach, do Polski, w Wielkiej Brytanii, do Belgii itd.). Wyrażenia: w Ukrainie, do Ukrainy są więc zgodne z systemem językowym, zresztą były używane też dawniej (w XVII w. i później).

      Ostatnio Polacy (a także mieszkający w Polsce Ukraińcy) coraz częściej łączą nazwę Ukraina z przyimkami do i w, co wynika między innymi z chęci zaznaczenia podmiotowości państwa ukraińskiego. Zmiany takie następują samoistnie, nikt (ani żadna instytucja) ich nie „zatwierdza”. W ostatnich latach wypowiadała się w tej sprawie Rada Języka Polskiego przy Prezydium PAN – odpowiednie opinie można znaleźć na jej stronie internetowej. Także nasza poradnia wiele razy zajmowała się tą sprawą.
      Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski

      sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/W-Ukrainie-czy-na-Ukrainie;21778.html
        • storima Re: Jadę w Ukrainę, jadę do Ukrainy? 29.06.22, 09:19
          haen2010 napisał:

          > A ja odnoszę wrażenie, że te przyimki to po prostu intuicja, żadne reguły. Przy
          > zwyczajenie. Uroki polskiego.
          >
          > Bez ingerencji językowych, zwłaszcza tych "politycznych". Nie rozumiem tego zam
          > ieszania.

          Nie czytasz uważnie.

          Podano tu również przesłanki czysto językowe.

          Na przykład:
          „ Poprawne są dwa typy konstrukcji: (jestem) na Ukrainie oraz (jadę) na Ukrainę, a także (jestem) w Ukrainie oraz (jadę) do Ukrainy.”
      • stefan4 Re: Jadę w Ukrainę, jadę do Ukrainy? 29.06.22, 09:22
        Mnie się podoba ,,do Ukrainy'' i ,,w Ukrainie'', ale racjonalizacje takiego użycia przyimków są słabe, nawet w wykonaniu Rady Języka Polskiego.

        storima:
        > Przyimek na jest zwyczajowo stosowany z nazwami obszarów, które stanowiły
        > wraz z Polską jeden organizm państwowy

        Na przykład ,,na Małopolsce''...

        storima:
        > (por. na Węgrzech, na Słowacji, na Litwie, na Białorusi itd.).

        A kiedy to tworzyliśmy jeden organizm ze Słowacją i Węgrami? Wtedy, kiedy i z Czechami i z Austrią — więc ,,na Czechach'', ,,na Austrii''...

        Zgódźmy się lepiej, że polskie przyimki są nielogiczne i że można wstać i unieść głowę w stepie szerokim, ale nie można uczynić tego w prerii, chociaż na oko preria niewiele różni się od stepu. I że jeździ się na Alaskę, bo to półwysep, ale nie jeździ się na Azję Mniejszą, chociaż to również półwysep.

        - Stefan
        • storima Re: Jadę w Ukrainę, jadę do Ukrainy? 30.06.22, 20:19
          stefan4 napisał:

          > Mnie się podoba ,,do Ukrainy'' i ,,w Ukrainie'', ale racjonalizacje takiego uży
          > cia przyimków są słabe, nawet w wykonaniu Rady Języka Polskiego.
          >

          Mnie również podoba ,,do Ukrainy'' i ,,w Ukrainie''.
          Natomiast trudno jest mi dyskutować na temat wypowiedzi językoznawczyni, doktor habilitowanej nauk humanistycznych Katarzyny Kłosińskiej.
          Bo to jej ekspertyzę cytowałem w mym wpisie.
          • pozytonium Re: Jadę w Ukrainę, jadę do Ukrainy? 04.07.22, 09:26
            storima napisał:


            > Mnie również podoba ,,do Ukrainy'' i ,,w Ukrainie''.
            > Natomiast trudno jest mi dyskutować na temat wypowiedzi językoznawczyni, doktor
            > habilitowanej nauk humanistycznych Katarzyny Kłosińskiej.
            > Bo to jej ekspertyzę cytowałem w mym wpisie.

            Błąd. Jeśli to "naukowczyni" to się na pewno nie obrazi na dyskusję. Nie dyskutuje się tylko w seminariach.
    • rzewuski1 Re: Jadę w Ukrainę, jadę do Ukrainy? 29.06.22, 10:52
      Chyba mówiło się w wiekach poprzednich do Ukrainy \ i w Ukrainie , powinno się mówić w Ukrainie i do Ukrainy tak jak jadę do Niemiec i w Niemczech , mniej wyjątków w polskim to łatwiej dla użytkowników języka.
      Nic ta zmiana nas nie kosztuje , drobny gest i tyle.
      • pozytonium Re: Jadę w Ukrainę, jadę do Ukrainy? 29.06.22, 14:08
        rzewuski1 napisał:

        > Chyba mówiło się w wiekach poprzednich do Ukrainy \ i w Ukrainie , powinno się
        > mówić w Ukrainie i do Ukrainy tak jak jadę do Niemiec i w Niemczech , mniej w
        > yjątków w polskim to łatwiej dla użytkowników języka.
        > Nic ta zmiana nas nie kosztuje , drobny gest i tyle.

        Postaci, czy postacie?
        Ja używam drugiego słowa z dźwięcznym e.
        • j-k tez pytanie. 29.06.22, 16:13
          zdravko_vypic napisał:
          > ...i w Niemczech czy w Niemcach? Do Węgier czy do Węgrów? W Węgrzech czy w Węgr
          > ach? Czy na Węgrach? Otwieram pole do kolejnych dywagacji.


          jestes w Niemczech i zastanawiasz sie co jest w tych Niemcach - takiego, ze wodke marnie sie z nimi pije...

          a do Wegrow i tak sie nie odezwiesz - chaba, ze na migi - pokazujac jakie ladne maja u siebie Wegierki.
    • storima Re: Jadę w Ukrainę, jadę do Ukrainy? 30.06.22, 21:01
      Protestów tu w rozmaitych wątkach sporo.
      Jak mówić po polsku, co komu polskiego przez usta nie przejdzie.
      A nikt nigdy nie zwrócił uwagi na nadużywanie publiczne chamskiego języka i wulgarnych wyrażeń.
      Widoczne tu na Forum Kraj u panów i jednej z pań, która nawet ogłasza się jako ekspertka oferująca konsultacje z języka polskiego.
      • pozytonium Re: Jadę w Ukrainę, jadę do Ukrainy? 04.07.22, 09:24
        storima napisał:

        > Protestów tu w rozmaitych wątkach sporo.
        > Jak mówić po polsku, co komu polskiego przez usta nie przejdzie.
        > A nikt nigdy nie zwrócił uwagi na nadużywanie publiczne chamskiego języka i wul
        > garnych wyrażeń.

        forum.gazeta.pl/forum/w,28,173793553,173793553,Znow_ustawka_dla_wybranych.html?p=173800320
      • haen2010 Re: Jadę w Ukrainę, jadę do Ukrainy? 04.07.22, 09:35
        Niestety, wulgaryzmy są w ataku językowym. Jako epitety wzmacniające opis ludzi, sytuacji, nawet instytucji, ogólnie tego, co nas krzywdzi i nawet nie pasuje do "moich" norm moralnych. Tutaj politpoprawność i elegancja określeń są w totalnym odwrocie. To nazywanie rzeczy takimi, jakie są.

        Osobiście uważam takie zmiany za pozytywne i stosuję. Jeszcze dwa, trzy lata temu byłem banowany. Cenzorzy też idą z postępem.
        • pozytonium Re: Jadę w Ukrainę, jadę do Ukrainy? 04.07.22, 09:48
          haen2010 napisał:

          > Niestety, wulgaryzmy są w ataku językowym. Jako epitety wzmacniające opis ludzi
          > , sytuacji, nawet instytucji, ogólnie tego, co nas krzywdzi i nawet nie pasuje
          > do "moich" norm moralnych. Tutaj politpoprawność i elegancja określeń są w tota
          > lnym odwrocie. To nazywanie rzeczy takimi, jakie są.
          >
          > Osobiście uważam takie zmiany za pozytywne i stosuję. Jeszcze dwa, trzy lata te
          > mu byłem banowany. Cenzorzy też idą z postępem.

          Są ale muszą być czymś sprowokowane. Nie wchodzisz do urzędu i nie rzucasz mięsem od samego wejścia.
          Nie zapomnę, jak spotkałem Miodka w urzędzie pocztowym, stał grzecznie w kolejce do okienka. Gdy nadeszła jego kolej pani zamknęła okienka - przerwa technologiczna. Taki bluzgów co rzucił Miodek nigdy nie słyszałem.
          Mnie też, parę razy w życiu, zdarzyło się rzucić wulgaryzmem. Np. gdy kiedyś sobie zatrzasnąłem kluczyki w bagażniku.
        • storima Re: Jadę w Ukrainę, jadę do Ukrainy? 04.07.22, 12:21
          haen2010 napisał:

          > Niestety, wulgaryzmy są w ataku językowym. Jako epitety wzmacniające opis ludzi
          > , sytuacji, nawet instytucji, ogólnie tego, co nas krzywdzi i nawet nie pasuje
          > do "moich" norm moralnych. Tutaj politpoprawność i elegancja określeń są w tota
          > lnym odwrocie. To nazywanie rzeczy takimi, jakie są.
          >
          > Osobiście uważam takie zmiany za pozytywne i stosuję. Jeszcze dwa, trzy lata te
          > mu byłem banowany. Cenzorzy też idą z postępem.

          Pozytonium Ci to dobrze wyjaśnił.

          W sferze publicznej unikamy wulgaryzmów.


          • pies.na.czarnych Re: Jadę w Ukrainę, jadę do Ukrainy? 04.07.22, 12:34
            > W sferze publicznej unikamy wulgaryzmów.

            Polskich filmów nigdy nie oglądał? Tych nowych oczywista oczywistość.

            Kiedys na forum po obejrzeniu, nie pamietam tytułu, zapytałem czy to jest normalne, ze pani w wieczorowej sukni i pan w muszce przy dzieciach rzucają kur**ami. Ktoś mi odpowiedział, ze to jest ewaluacja języka:)))) No oczywiście skoro na amerykańskich filmach słowo fuck to jest norma to przecież Polacy nie mogą być gorsi.
            • vivak01 Re: Jadę w Ukrainę, jadę do Ukrainy? 04.07.22, 14:03
              W opisanym przez Ciebie przypadku to nie ewolucja językowa, tylko dewaluacja kultury osobistej. Natomiast że język ewoluuje i zmienia się to jest prawda. Przy czym wulgaryzm to osobna historia, bo w tym przypadku nie chodzi o zgodność z systematyką całego języka, a o subiektywne odczucia użytkowników. "W Ukrainie" będzie poprawne niezależnie od osobistych odczuć, natomiast "k*rwa" może przestać byc wulgaryzmem, gdy większość użytkowników przestanie tak traktować to słowo.
              • pies.na.czarnych Re: Jadę w Ukrainę, jadę do Ukrainy? 04.07.22, 14:23
                > to nie ewolucja językowa

                To nie był mój wniosek tylko odpowiedz jaka otrzymałem na moje pytanie.

                > natomiast "k*rwa" może przestać byc wulgaryzmem

                Oglądając polskie filmy można dojść do przekonania, ze wszystko robi się aby do tego doszło.

                Dzisiaj znowu w gazetach "Premiera Danii":))))
                Jak pismacy wyjdą z dylematu pod tytułem "Kobieta prezydentem" :))) Proponuje "prezydentera".
            • j-k I ten KTOS mial racje... 04.07.22, 17:41
              pies.na.czarnych napisała:
              > . Ktoś mi odpowiedział, ze to jest ewaluacja języka:))))


              i ten ktos mial racje:

              - w dzisiejszych podlych czasah: - ewolucja - to czesto dewaluacja :)

    • j-k Jadę NA... kto da wiecej ? 04.07.22, 17:38
      - NA... Litwe
      - Lotwe
      - Slowacje
      - Wegry
      - Bialorus
      - Ukraine
      - Krym
      - Kaukaz
      - Krete
      - Sycylie
      - Mazury
      - Slask
      - Podhale
      - Wies
      - Polesie
      - Podlasie
      - Wolyn


      - kto da wiecej ? :)
      • pies.na.czarnych Re: Jadę w Ukrainę, jadę do Ukrainy? 25.07.22, 15:52
        Rzadko się zdarza, ze wszyscy mają rację :)))

        Jak zauważa Rada Języka Polskiego (RJP), wciąż napływają do niej i do jej członków pytania w sprawie właściwego użycia przyimków z nazwą Ukraina. Na stronie RJP pojawiła się właśnie opinia rozstrzygająca poprawność użycia tych wyrażeń. "Choć oba typy połączeń (zarówno 'do Ukrainy' / 'w Ukrainie', jak i 'na Ukrainę' / 'na Ukrainie') są poprawne, to zachęcamy:), by posługiwać się (szczególnie w tekstach oficjalnych) konstrukcjami pierwszego typu" - czytamy

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka