Dodaj do ulubionych

Klepanie głupot w szkołach o wymyślonym bogu

01.07.22, 20:00
o wymyślonym piekle i wymyślonym niebie, powinno być ograniczone do 1 godz. na miesiąc, a nie jak dzisiaj 2 godz. w tygodniu.
Obserwuj wątek
    • snajper55 Re: Klepanie głupot w szkołach o wymyślonym bogu 01.07.22, 20:05
      eeee-emeryt napisał:

      > o wymyślonym piekle i wymyślonym niebie, powinno być ograniczone do 1 godz. na
      > miesiąc, a nie jak dzisiaj 2 godz. w tygodniu.

      Uważam że druga godzina w tygodniu powinna być poświęcona życiu i zwyczajom krasnoludków. Przecież inaczej dzieci nie będą wiedziały dlaczego mleko kwaśnieje. Będą oderwane od naszej tradycji.

      S.
      • snajper55 Re: Klepanie głupot w szkołach o wymyślonym bogu 01.07.22, 22:23
        prze.nick napisał:

        > tzn uważasz że śmierć fizyczna to koniec? to byłoby fajnie ale jak znam życie t
        > o nie ucieknie się tak łatwo przed konsekwencjami swoich czynów nawet po śmierc
        > i fizycznej :D

        Nie koniec. Po śmierci Charon przewozi dusze zmarłego przez Styks. Ale trzeba mieć na to obola, bo tyle Charon bierze za kurs. Martwię się skąd ja wezmę obola? Nawet kursu oboli nie znam. Może ktoś pomoże?

        S.
        • storima Re: Klepanie głupot w szkołach o wymyślonym bogu 01.07.22, 22:33
          snajper55 napisał:

          > prze.nick napisał:
          >
          > > tzn uważasz że śmierć fizyczna to koniec? to byłoby fajnie ale jak znam ż
          > ycie t
          > > o nie ucieknie się tak łatwo przed konsekwencjami swoich czynów nawet po
          > śmierc
          > > i fizycznej :D
          >
          > Nie koniec. Po śmierci Charon przewozi dusze zmarłego przez Styks. Ale trzeba m
          > ieć na to obola, bo tyle Charon bierze za kurs. Martwię się skąd ja wezmę obola
          > ? Nawet kursu oboli nie znam. Może ktoś pomoże?
          >
          > S.

          Monetę wkłada w usta nieboszczyka rodzina zmarłego.
          1 obola pewnie nadal kosztuje przepływ do antycznego świata pozagrobowego.
          Dzisiaj za złotówkę przewożą w zaświaty pisowskie.
          Ale przecież dostępne jest euro.
          Jak i wszelkie inne waluty.
          A co za tym idzie ruch w przepływach do wielorakich królestw cieni panuje nieustanny.
          • snajper55 Re: Klepanie głupot w szkołach o wymyślonym bogu 02.07.22, 00:50
            storima napisał:

            > Monetę wkłada w usta nieboszczyka rodzina zmarłego.
            > 1 obola pewnie nadal kosztuje przepływ do antycznego świata pozagrobowego.
            > Dzisiaj za złotówkę przewożą w zaświaty pisowskie.
            > Ale przecież dostępne jest euro.
            > Jak i wszelkie inne waluty.
            > A co za tym idzie ruch w przepływach do wielorakich królestw cieni panuje nieus
            > tanny.

            To ciekawa koncepcja. W zależności od waluty trafia się do różnych miejsc. A może w zależności od wartości waluty trafia się w lepsze lub gorsze miejsce? Te skarby zgromadzone w grobowcach to nie może być przypadek. 🙂

            S.
          • storima Re: Klepanie głupot w szkołach o wymyślonym bogu 01.07.22, 22:52
            prze.nick napisał:

            > obol to metafora dla dobrych uczynków
            > Mity greckie były tekstami nad którymi prowadzono bardzo zaawansowane dyskusje
            > były niczym przypowieści Jezusa w NT
            > Np w mitach Centaur pokazywał istotę ludzką - świadomość, oraz zwierzęcą - podś
            > wiadomość

            Również.
            Jak i niewielka moneta, wkładana zmarłemu w usta.
            Wg prac archeologicznych niewielka ilość grobów tamtej epoki zawierała monetę.
            Być może dlatego bo wg dewizy satyryka i kronikarza obrządków pogrzebowych Lukiana z Samosat (ok. 120 do ok. 190), który radził, aby raczej nie dawać zmarłemu monety do grobu. Bo wówczas Charon się wkurzy i za brak zapłaty zawróci zmarłego do świata żywych.
          • snajper55 Re: Klepanie głupot w szkołach o wymyślonym bogu 02.07.22, 00:43
            prze.nick napisał:

            > obol to metafora dla dobrych uczynków
            > Mity greckie były tekstami nad którymi prowadzono bardzo zaawansowane dyskusje
            > były niczym przypowieści Jezusa w NT
            > Np w mitach Centaur pokazywał istotę ludzką - świadomość, oraz zwierzęcą - podś
            > wiadomość

            Tak to sobie tłumaczyli niewierzący. Podobnie można tłumaczyć wszystko. Zmartwychwstanie Jezusa to metafora nieśmiertelnej idei miłowania wrogów. Jahwe to metafora sił ewolucji, które doprowadziły do powstania wszystkich istot. Piekło to metafora konsekwencji sprzeciwiania się prawom przyrody i, na przykład, spalania paliw kopalnych. Nie ma boga, bogiń, cudów, nieba, hurys, Tartaru, diabłów, dżinów, to wszystko metafory.

            S.
              • snajper55 Re: Klepanie głupot w szkołach o wymyślonym bogu 02.07.22, 18:44
                prze.nick napisał:

                > Mając przed sobą najmądrzejszą książkę czytelnik i tak zrozumie z niej tylko ty
                > le na ile jest w stanie pojąć.

                Dla jednych pewne książki są mądre i wierzą w opisywane w nich absurdy, dla innych są to książki głupie, które służą otumanianiu naiwnych ludzi. To mogą być książki o uzdrawiających kamieniach, magicznych urządzeniach czy nadludzkich istotach.

                S.
              • storima Re: Klepanie głupot w szkołach o wymyślonym bogu 02.07.22, 20:19
                prze.nick napisał:


                > czy można słowami wytłumaczyć
                > np niewidomemu od urodzenia różnicę pomiędzy kolorem zielonym a niebieskim?

                Niewiele osób wie, ale osoby z niepełnosprawnością wzroku potrafią odczuwać kolory.
                Po pierwsze jak każdy człowiek wykazują się ciekawością poznawanie świata, odkrywania rzeczy, wypracowywania umiejętności nowych odczuć.
                Nauczyć kolorów można między innymi przez określanie ich temperatury. Ogień jest czerwony, śnieg jest biały.
                Odczuć dotykowych i słuchowych, czerwony rozgrzany, głośny. Biały aksamitny i cichy. Błękitny jak nutki ulubionego instrumentu.
                Poprzez emocje: zrobiłem się czerwony ze złości, zaróżowiał z zażenowania, zabrakło mu słów i stał się blady.
                Jabłka mogą być czerwone, żółte, bądź zielone. Pomarańcze są, pomarańczowe. Niebo może być błękitne, szare, bądź czarne, pomarańczowe, czerwone. W zależności od pory dnia, pory roku i pogody. Woda w szklance jest przezroczysta. Ale ocean może być błękitny.
                Chodziłem z osobami niewidomymi na wystawy, do muzeów.
                Jeśli ktoś zna język angielski to w tym filmie niewidomy od urodzenia komik Tommy Edison pokazuje jak "normalni" ludzie zmagają się ze słownym opisywaniem kolorów.
                Przy okazji. Osoby niewidome, głuche oraz nie używający ekspresji werbalnej potrafią "słuchać" muzyki jak i poprawnie tańczyć.




                • prze.nick Re: Klepanie głupot w szkołach o wymyślonym bogu 02.07.22, 21:17
                  adonai.pl/ludzie/?id=134
                  Nieustannie trwający cud

                  Gemma di Giorgi urodziła się w 1939 r., a obecnie mieszka w Riberze, w prowincji Agrigento. Od urodzenia była niewidoma, ponieważ przyszła na świat bez źrenic. Jej rodzice byli zrozpaczeni, z medycznego punktu widzenia nie było żadnej nadziei, ponieważ w takim przypadku ślepota jest nieodwracalna. Rodzice często prowadzili Gemmę do kościoła, prosząc o cudowne uzdrowienie. Babcia Gemmy nie traciła jednak nadziei i swoje modlitwy o przywrócenie wzroku dla wnuczki kierowała do Boga za pośrednictwem o. Pio. Napisała nawet list do niego, powierzając mu sprawę niewidomego dziecka. O. Pio odpisał, że będzie się modlił. W końcu Babcia zdecydowała się pojechać razem wnuczką do San Giovanni Rotondo. Po przybyciu na miejsce udały się najpierw do kościoła i stanęły w kolejce do konfesjonału, gdzie spowiadał o. Pio. Gemma nie przystąpiła jeszcze do pierwszej Komunii św., ale była już przygotowana do Jej przyjęcia. Po pierwszej spowiedzi (18 czerwca 1947 r.) Gemma przyjęła pierwszą Komunię św. z rąk o. Pio, który uczynił na jej oczach znak krzyża.

                  Wracając pociągiem z San Giovanni Rotondo do domu, Gemma odzyskała zdolność widzenia. Zawołała z radością: "Babciu, ja widzę, widzę cafy świat". Badania u najlepszych specjalistów potwierdziły niesamowity fakt: Gemma doskonale widzi, chociaż nie ma źrenic. "Jest to dla mnie rzecz niewytłumaczalna - stwierdził jeden ze specjalistów - brak źrenic jest równoznaczny ze ślepotą, dlatego nie można zrozumieć, w jaki sposób to dziecko jest w stanie cokolwiek widzieć". Prof. Caramazza z Perugii po dokładnych badaniach stwierdził, że oczy Gemmy są bez źrenic i nie są zdolne do widzenia czegokolwiek. Jednak dziecko doskonale widzi i jest to przypadek, którego po ludzku nie da się wytłumaczyć. Gemma do dnia dzisiejszego posiada normalny wzrok pomimo braku źrenic. Jest to nieustannie trwający cud, który uświadamia nam, że dla Boga nie ma nic niemożliwego.
                    • prze.nick Re: Klepanie głupot w szkołach o wymyślonym bogu 02.07.22, 21:40
                      pl.wikipedia.org/wiki/Ziewanie

                      Ziewanie – odruch polegający na wykonaniu głębokiego wdechu i wydechu związany ze zmęczeniem, brakiem pobudzenia lub potrzebą snu; występuje także podczas niedotlenienia oraz przy wybudzaniu się.

                      Ludzkie ziewanie jest silnym przekazem niewerbalnym, może posiadać różne znaczenia w zależności od sytuacji, w jakiej wystąpi. Przyczyny ziewania nie zostały dokładnie poznane. Jedna z teorii głosi, że ziewanie poprawia przepływ krwi i chłodzi mózg.

                      No to się cieszę, że się trochę podleczyłeś szwampuch
                      • snajper55 Re: Klepanie głupot w szkołach o wymyślonym bogu 02.07.22, 22:44
                        prze.nick napisał:

                        > znasz całą historię świata?
                        > pl.wikipedia.org/wiki/Cud_z_Calandy

                        Wiki: Brian Dunning pisze, że nie istnieje dokumentacja ani zeznania świadków potwierdzające, że noga była kiedykolwiek amputowana. Prezentuje on realistyczne wyjaśnienie "Cudu": Noga Pellicera nie została zaatakowana przez martwicę (łac. gangraena) w trakcie pięciu dni pobytu w szpitalu w Walencji. Spędził następnie 50 dni na rekonwalescencji, w czasie której nie był zdolny do pracy. Zajął się żebractwem i stwierdził, że złamana noga jest w tym pomocna. Po wyleczeniu chorej nogi zdecydował, że skoro złamana noga ułatwiała żebranie, to brak nogi będzie jeszcze bardziej korzystny. W drodze do Saragossy przywiązał podudzie do uda (noga zgięta w kolanie) i przez dwa lata odgrywał jednonogiego żebraka. Później, z powrotem w domu rodziców w Calandzie, w czasie snu jego tajemnica została odkryta. Aby zachować twarz (a możliwe, że i życie), Pellicer okrzyknął cud.

                        S.
                    • snajper55 Re: Klepanie głupot w szkołach o wymyślonym bogu 02.07.22, 22:49
                      eeee-emeryt napisał:

                      > W kościołach dzieją się różne naciągane cuda. Ale jeszcze nigdy, nigdzie nie zd
                      > arzył się cud, aby komuś odrosła noga, albo chociaż ręka. Nigdy od początku św
                      > iata.

                      No nie wiem. Sam byłem świadkiem wielu cudów. Widziałem jak facet wyciągał złote monety z nosa i uszu a inny facet przepiłował kobietę piłą na dwie części, a ona dalej żyła i się uśmiechała i machała rękami. Potem jakoś ją skleił. Widziałem też człowieka potrafiącego zębami łapać kule wystrzelone z karabinu w jego stronę.

                      S.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka