A gdyby nie wybuchło?

30.07.22, 14:09
Pojutrze wybuchnie powstanie, które pociągnie za sobą więcej ofiar niż obie bomby atomowe zrzucone na Hiroszimę i Nagasaki. Ta hekatomba czynu powstańczego i pamięci o Powstaniu i Powstańcach jest wielką wartością dla Andrzeja Dudy osobiście. Jednak przede wszystkim "niezwykła, państwowotwórcza jest wartość tego czynu zbrojnego, tej pamięci i tej obecności dla Rzeczypospolitej." Jakże piękne, mądre, głębokie, mocne słowa!

A co by było gdyby? Co by było gdyby bezsensownego powstania nie było, gdyby ci ludzie, bez mała ćwierć miliona osób, nie zginęli? Może opór przeciwko radzieckiej okupacji byłby bardziej skuteczny i nie trzeba by było żyć w niewoli przez długie 45 lat? Niemiecka okupacja trwała 5 lat i pociągnęła za sobą wiele ofiar, radziecka 45 lat i doprowadziła do bankructwa Polski.

Można postawić tezę, że z dużą dozą prawdopodobieństwa gdyby nie komuna nie byłoby PiS-u...
    • yoma Re: A gdyby nie wybuchło? 30.07.22, 14:23
      O matko, znowu?
      • oby.watel Re: A gdyby nie wybuchło? 30.07.22, 14:42
        yoma napisała:

        > O matko, znowu?

        Co znowu, matko? Znowu obchodzimy, znowu Duda przemawia, znowu czcimy i organizujemy akademie ku czci?

        Że też chciało Ci się jęczeć palcami.
        • yoma Re: A gdyby nie wybuchło? 30.07.22, 14:50
          Co roku to samo, historycy z bożej łaski. Zieeew. I nie twój interes, co mi się chce.
          • oby.watel Re: A gdyby nie wybuchło? 30.07.22, 15:38
            yoma napisała:

            > Co roku to samo, historycy z bożej łaski. Zieeew. I nie twój interes, co mi się
            > chce.

            Nie zwichnij sobie szczęki. To nie interes, to podziw w obliczu tak przemożnego imperatywu zmuszającego do wyrażania désintéressement tematem na piśmie...

            A tak z ciekawości na czym polega ta historycyzm z bożej łaski? Jedni co tydzień wielu dzień święty święcą uroczyście inni co miesiąc opłakują poległych.
      • m.c.hrabia Re: A gdyby nie wybuchło? 30.07.22, 14:55
        cóż, suweren taki jaki.
    • szwampuch58 Re: A gdyby nie wybuchło? 30.07.22, 14:49
      Hmmmm,teza do kaczego kupra
      • yoma Re: A gdyby nie wybuchło? 30.07.22, 14:50
        Gdyby ciocia miała wąsy, to byłby tramwaj.
        • oby.watel Re: A gdyby nie wybuchło? 30.07.22, 15:41
          yoma napisała:

          > Gdyby ciocia miała wąsy, to byłby tramwaj.

          Nie znałem. Znam tylko, że gdyby guzik miał piórka, to by była przepiórka. Oczywiście nie da się tej tezy dowieść. Ale ponieważ nikt nie polemizuje, to może sugerować, że jest prawdziwa.
    • pies.na.czarnych Re: A gdyby nie wybuchło? 30.07.22, 14:52
      Zwycięstw w Polsce nie obchodzi się tak hucznie i z takim zaangażowaniem. Szczerze mówiąc to tak od razu żadne zwycięstwo nie przychodzi mi do głowy, musiałbym się głębiej zastanowić jakie to były.
      • yoma Re: A gdyby nie wybuchło? 30.07.22, 14:55
        Wielkopolskie. Nawet mamy święto państwowe Zwycięskiego Powstania Wielkopolskiego :)
        • pies.na.czarnych Re: A gdyby nie wybuchło? 30.07.22, 15:01
          Dodam jeszcze pogonienie ruskiej armii przed niejakiego Skorupkowa :)
          • yoma Re: A gdyby nie wybuchło? 30.07.22, 15:05
            Błagam, tylko nie o Kremlu w tysiąc sześćset którymś tam :)
        • oby.watel Re: A gdyby nie wybuchło? 30.07.22, 15:45
          yoma napisała:

          > Wielkopolskie. Nawet mamy święto państwowe Zwycięskiego Powstania Wielkopolskie
          > go :)

          Obchodzone równie hucznie i z równą pompą jak rocznice Powstania Warszawskiego czy Zamachu Smoleńskiego.
          • pies.na.czarnych Re: A gdyby nie wybuchło? 30.07.22, 16:11
            Na temat tych niewielu i w dodatku znikomych zwycięstw Polacy potrafią jedynie prowadzić długie kłótnie.
            • oby.watel Re: A gdyby nie wybuchło? 30.07.22, 17:42
              pies.na.czarnych napisała:

              > Na temat tych niewielu i w dodatku znikomych zwycięstw Polacy potrafią jedynie
              > prowadzić długie kłótnie.

              Niedługo 102 rocznica zwycięstwa matki boskiej nad bolszewikami. Ktoś wie o jakichś przymiarkach do obchodów?
              • yoma Re: A gdyby nie wybuchło? 30.07.22, 18:11
                A kogo to obchodzi.
              • szwampuch58 Re: A gdyby nie wybuchło? 30.07.22, 19:49
                Jest wielki i betonowy, wysoki na 150, a szeroki na 50 metrów. Sporych rozmiarów budynek Muzeum Sztuki Nowoczesnej niemal niknie w jego sąsiedztwie. Tak w fazie projektu wygląda Łuk triumfalny przedstawiony pięć temu przez architekta Marka Skrzyńskiego i forsowany od tego czasu przez Fundację Jana Pietrzaka – Towarzystwo Patriotyczne........W planach,buhahahaha
      • snajper55 Re: A gdyby nie wybuchło? 31.07.22, 02:47
        pies.na.czarnych napisała:

        > Zwycięstw w Polsce nie obchodzi się tak hucznie i z takim zaangażowaniem. Szcze
        > rze mówiąc to tak od razu żadne zwycięstwo nie przychodzi mi do głowy, musiałby
        > m się głębiej zastanowić jakie to były.

        Przede wszystkim należy wspomnieć zwycięstwa PiSu.
        Na drugim miejscu - zwycięstwo Morawieckiego pod Grunwaldem.
        I to by było na tyle.

        S.
    • m.c.hrabia Re: A gdyby nie wybuchło? 30.07.22, 14:54
      ale trzeba przyznać ,że Lech Kaczyński ps Zimny już w 1935 r to przewidział
    • mazala2 Re: A gdyby nie wybuchło? 30.07.22, 16:38
      oby.watel napisał:


      >
      > A co by było gdyby? Co by było gdyby bezsensownego powstania nie było, gdyby ci
      > ludzie, bez mała ćwierć miliona osób, nie zginęli?

      Bardzo dobre pytanie. Zanim jednak na nie odpowiem zapytam, zgodnie z rodzimym nieodpartym imperatywem, co by było gdyby Ojciec biologiczny oby,watela nie uległ nieodpartej chuci i nie wykorzystał, promieniującej pięknem, okresu "kobiecej słabości" ? Niektórzy forumowicze są zdania, że na FK byłoby wtedy mniej wątków reprezentujących materialne interesy niechlujnie wykształconych ludzi płci obojga lub mieszanych.
    • ytartu Ale wybuchło 30.07.22, 19:39
      oby.watel napisał:

      > Pojutrze wybuchnie powstanie, które pociągnie za sobą więcej ofiar niż obie bom
      > by atomowe zrzucone na Hiroszimę i Nagasaki. Ta hekatomba czynu powstańczego i
      > pamięci o Powstaniu i Powstańcach jest wielką wartością dla Andrzeja Dudy osobi
      > ście. Jednak przede wszystkim "niezwykła, państwowotwórcza jest wartość tego cz
      > ynu zbrojnego, tej pamięci i tej obecności dla Rzeczypospolitej." Jakże piękne,
      > mądre, głębokie, mocne słowa!
      >
      > A co by było gdyby? Co by było gdyby bezsensownego powstania nie było, gdyby ci
      > ludzie, bez mała ćwierć miliona osób, nie zginęli? Może opór przeciwko radziec
      > kiej okupacji byłby bardziej skuteczny i nie trzeba by było żyć w niewoli przez
      > długie 45 lat? Niemiecka okupacja trwała 5 lat i pociągnęła za sobą wiele ofia
      > r, radziecka 45 lat i doprowadziła do bankructwa Polski.
      >
      > Można postawić tezę, że z dużą dozą prawdopodobieństwa gdyby nie komuna nie był
      > oby PiS-u...
      >

      Ale wybuchło.
      • m.c.hrabia Re: Ale wybuchło 30.07.22, 20:15
        I się zesrało
        • ytartu Re: Ale wybuchło 31.07.22, 07:44
          m.c.hrabia napisał:

          > I się zesrało

          Dziwne nie było i nie jest.
    • kod_matrixa Re: A gdyby nie wybuchło? 30.07.22, 20:29
      Było jak było historii nie zmienimy. Politycy w Londynie podjęli taka decyzję, która obciążyła ich, a nie tysiące ludzi walczących o swoją ojczyznę. To im w końcu składamy część, a nie decydentom
    • pies.na.czarnych Re: A gdyby nie wybuchło? 30.07.22, 20:37
      https://scontent-bru2-1.xx.fbcdn.net/v/t39.30808-6/296821537_7674449542629766_3200271924721996941_n.jpg?stp=dst-jpg_p526x296&_nc_cat=100&ccb=1-7&_nc_sid=730e14&_nc_ohc=Q0fo1ZKvnr0AX9NGs-W&_nc_ht=scontent-bru2-1.xx&oh=00_AT-d_L2_RY96c4XCs1nRY1Jcn7GrOuf-djRhvMGp8PH5aQ&oe=62EAA984
    • albwu Re: A gdyby nie wybuchło? 30.07.22, 21:04
      Gdyby nie wybuchło - okupacja niemiecka trwalaby jeszcze parę miesięcy - Rosjanie uderzyliby szybciej niż w styczniu. Ile wtedy - w tej dłuższej okupacji - byłoby ofiar - na pewno dużo, dużo mniej niż w wyniku Powstania. Rownież samo miasto nie byłoby tak zniszczone - na pewno znacznie mniej. Nie byłoby wypędzenia ludności ze stolicy. Owszem - po wejściu Rosjan zaczęłoby działać NKWD - ale nia pewno nie bardziej niż działało.
      • don.kichote Albo tak, albo nie? 30.07.22, 23:14
        albwu napisał:

        > Gdyby nie wybuchło - okupacja niemiecka trwalaby jeszcze parę miesięcy - Rosjan
        > ie uderzyliby szybciej niż w styczniu.

        Albo...
        zajęliby Warszawę "z marszu", by z początkiem września, ruszyć dalej na zachód.
        (Opowieści radzieckich a za nimi PRL-owskich politruków o niezdobywaniu Warszawy z powodu pozostawionych z tyłu "taborach" - można śmiało między bajki włożyć. Stalin doskonale wiedział, że to powstanie skierowane jest głównie przeciw niemu i najprawdopodobniej znał potencjał bojowy powstańców i z premedytacją, pozwolił na likwidację jednego wroga, rękoma deugiego).
        Do sierpnia '44 Niemcy byli w totalnym odwrocie i 5-cio miesięczna przerwa w ofensywie, dała im możliwości do wielorakich przegrupowań i ufortyfikowania się, przez co styczniowa ofensywa, trwała dłużej i pochłonęła więcej ofiar.
        Gdyby jednak ruscy ruszyli na zachód w połowie sierpnia, czy nawet na początku września '44, nie dając Niemcom "odsapnąć" i czasu na zajęcie dogodnych pozycji obronnych, ofensywa mogłaby skończyć się pod koniec 1944 na...Renie. A wtedy? No właśnie. Jak mógłby wtedy wyglądać świat?

        Oczywiście, Warszawa by ocalała a z nią wiele tysięcy istnień ludzkich.
        Oczywiście, NKWD nie miałoby żadnych powodów żeby zawiesić swoją "normalną" działalność.
        Opór przeciw władzy radzieckiej, byłby dokładnie taki sam, niezależnie od tego, czy powstanie by wybuchło, czy też nie. Wszak poza Warszawą, było więcej stolic "wyzwolonych" przez Armię Czerwoną, w których powstanie nie wybuchło a mimo to, opór przeciw władzy radzieckiej był żaden lub tylko znikomy.
        "Niewybuchnięcie" powstania, nie skróciłoby też ani o minutę 45-cio letniej "okupacji", tak jak jego wybuch czy pontyfikat JP2 - nie przyczyniły się do jej zakończenia...
        • stasi1 Re: Albo tak, albo nie? 31.07.22, 09:04
          Akurat ofensywa styczniowa przebiegała bardzo dobrze. W dwa tygodnie byli ruscy nad Odrą. Tylko powinieneś się doczepić czemu jej nie pociagneli dalej do berlina? Tak przecież wojna by się w lutym skończyła. A tak dali odpocząć Niemcom, przygotować do obrony
          • don.kichote Re: Albo tak, albo nie? 31.07.22, 11:15
            Po pierwsze, to sobie tak teoretyzujemy, co by było gdyby.
            Po wtóre, w mojej wizji - to

            > W dwa tygodnie byli ruscy nad Odrą.
            > Tylko powinieneś się doczepić czemu jej nie pociagneli dalej do berlina?

            się nie spina.
            A "nie pociągnęli dalej do berlina"", bo ze strategicznego punktu widzenia, pozostawienia na swoich tyłach mocno ufortyfikowanych i bronionych "Wału Pomorskiego" z miastem Kołobrzeg, Wrocławia - o który boje trwały blisko 3 miesiące, czy czeskiej Pragi - byłoby błędem, który mógłby przesądzić o powodzeniu całej ofensywy.

            Ale to

            > A tak dali odpocząć Niemcom, przygotować do obrony

            też mi trochę "zgrzyta"?
            Czyżby Stalin bardziej chciał udupić powstanie - dlatego 5 miesięcy stał na linii Wisły - czy rzeczywiście musiał się zatrzymać, żeby zebrać siły???
            • stasi1 Re: Albo tak, albo nie? 02.08.22, 15:13
              Ale nawet teoretyzujac też dobrze się trzymać faktów. Czy Stalin mógł uratować powstanie? Oczywiście mógł tylko co tyby mu dało? Czy specjalnie wstrzymał ofensywę aby nie kończyć wojny w tym roku? Nie,nie miał sił aby to zrobić. Dla przypomnienia w grudniu tego roku Niemcy przeprowadzili dość dużą ofensywę w Ardenach. Nawet w lutym następnego roku dość mocno poturbowali ruskich na Węgrzech , znaczy musieli mieć jeszcze dość dużo sił aby bronić Berlina pół roku wcześniej
    • 1maresuav Re: A gdyby nie wybuchło? 30.07.22, 22:51
      Za dawno, żeby pamiętać, o co chodziło w tym powstaniu. Przepraszam, nie jestem debilem.
      • pies.na.czarnych Re: A gdyby nie wybuchło? 31.07.22, 01:11
        Panowie siedzący wygodnie w londyńskich fotelach chcieli zaistnieć mając jednocześnie wielką nadzieję, że ktoś zaprosi ich do stołu przy negocjacjach po zakończeniu wojny. Co zyskali, wszyscy wiemy.

        Dzisiaj mamy podobną sytuację. Skundlone ratlerki szczekają głośno. Od czasu do czasu ktoś je pogłaska dla świętego spokoju. Jednak ich natręctwo może się skończyć kopem.
    • snajper55 Re: A gdyby nie wybuchło? 31.07.22, 03:01
      oby.watel napisał:

      > A co by było gdyby? Co by było gdyby bezsensownego powstania nie było, gdyby ci
      > ludzie, bez mała ćwierć miliona osób, nie zginęli?

      Byłoby to samo co i tak było. Znaczenie PW jest dokładnie zerowe.

      > Może opór przeciwko radzieckiej okupacji byłby bardziej skuteczny i nie trzeba by było żyć w niewoli przez
      > długie 45 lat?

      Jaki opór??? Masz na myśli tych wyklętych, którzy mordowali chłopów po wioskach?
      W niewoli to żyli Murzyni na plantacjach w Ameryce. Polska była w strefie wpływów ZSRR, bo tak dogadali się Alianci. Powstanie czy brak Powstania niczego by nie zmieniło.

      > Niemiecka okupacja trwała 5 lat i pociągnęła za sobą wiele ofiar, radziecka 45 lat i doprowadziła do bankructwa
      > Polski.

      Nie było okupacji radzieckiej a do bankructwa doprowadziły polskie rządy, takie jak ten obecny, który też nas do bankructwa prowadzi. Na kogo teraz zwalisz winę? Na ZSRR? Na Unię?

      > Można postawić tezę, że z dużą dozą prawdopodobieństwa gdyby nie komuna nie był
      > oby PiS-u...

      Ale Alianci postanowili, że będzie komuna. A my nie mieliśmy nic do gadania. Ani do zrobienia.

      S.
      • qwardian Re: A gdyby nie wybuchło? 31.07.22, 08:41
        snajper55 napisał:

        > W niewoli to żyli Murzyni na plantacjach w Ameryce. Polska była w strefie wpływów ZSRR


        Żyliśmy gorzej niż murzyńscy niewolnicy i mniej od nich zarabialiśmy, byliśmy więźniami komunistycznego łagru otoczonego drutami kolczastymi, którego pilnowali uzbrojeni po zęby strażnicy z wieżyczek. Kiedy dojdę do władzy trzecie pokolenie tych strażników będzie ścigane z urzędu..
        • pies.na.czarnych Re: A gdyby nie wybuchło? 31.07.22, 17:20
          > Żyliśmy gorzej niż murzyńscy niewolnicy i mniej od nich zarabialiśmy:)

          Zależy jakim kursem przeliczysz ówczesną złotówkę.;)
          • oby.watel Re: A gdyby nie wybuchło? 31.07.22, 17:28
            pies.na.czarnych napisała:

            > Zależy jakim kursem przeliczysz ówczesną złotówkę.;)

            Po kursie oficjalnym zarabiało się w okolicach 200 dolarów, po czarnorynkowym 20. Tylko jakie to ma znaczenie ile kosztuje dolar w kraju odciętym od świata?
            • pies.na.czarnych Re: A gdyby nie wybuchło? 02.08.22, 16:17
              Za 20 dolców w tamtym czasie w Stanach wystarczyłoby ci na żarcie na kilka dni. W Polsce w tamtym czasie ludzie ciągnęli za tyle miesiąc i jeszcze na flaszkę w PEWEX-si starczyło :)
      • oby.watel Re: A gdyby nie wybuchło? 31.07.22, 09:46
        snajper55 napisał:

        > Byłoby to samo co i tak było. Znaczenie PW jest dokładnie zerowe.

        Ciekawa teza. Zwłaszcza, że nie chodzi o znaczenie powstania, które było dokładnie zerowe, bezsensowny zryw nie mający żadnego sensu nawet gdyby miał szansę powodzenia, lecz o znaczenie ludzi którzy w jego wyniku zginęli. Albowiem gdyby powstanie wygrało Warszawę zrównałaby z ziemia armia czerwona, a ofiar byłoby znacznie więcej.

        > Jaki opór??? Masz na myśli tych wyklętych, którzy mordowali chłopów po wioskach?

        Przecież napisałem o czyj opór chodzi. Po co zmyślasz?

        > W niewoli to żyli Murzyni na plantacjach w Ameryce. Polska była w strefie wpływ
        > ów ZSRR, bo tak dogadali się Alianci. Powstanie czy brak Powstania niczego by n
        > ie zmieniło.

        Przecież nie chodzi o powstanie tylko jego skutki, bez mała ćwierć miliona ofiar. W Katyniu zginęło mniej i była to zbrodnia. O Powstaniu w tym kontekście nikt nie mówi.

        > Nie było okupacji radzieckiej a do bankructwa doprowadziły polskie rządy, takie
        > jak ten obecny, który też nas do bankructwa prowadzi. Na kogo teraz zwalisz wi
        > nę? Na ZSRR? Na Unię?

        Jak zwał tak zwał. Polska wtedy nie była suwerenna i nie podejmowała samodzielnie decyzji gospodarczych, nie zawsze mogła odmówić żądaniom. Nie oznacza to, że była bez winy. Teraz władza prze do katastrofy zupełnie samodzielnie. Od szukania winnych jest nieudolny rząd i durnowaci politycy, bo rozum dyktuje, że należy skupić się na przyczynach, a nie na zdejmowaniu z siebie odpowiedzialności.

        > Ale Alianci postanowili, że będzie komuna. A my nie mieliśmy nic do gadania. An
        > i do zrobienia.

        Alianci nie kazali wszczynać bezsensownego powstania. Nie wzięli też pod uwagę ponad ćwierć miliona potencjalnych głosów przeciw. Wynika to z faktu, że nieobecni, w tym przypadku polegli, nie maja racji.
        • snajper55 Re: A gdyby nie wybuchło? 31.07.22, 15:51
          oby.watel napisał:

          > Jak zwał tak zwał. Polska wtedy nie była suwerenna i nie podejmowała samodzieln
          > ie decyzji gospodarczych, nie zawsze mogła odmówić żądaniom.

          Żaden kraj nigdy nie jest w 100% suwerenny. Brak zrozumienia tej oczywistej prawdy prowadzi do tez, że teraz Polska jest w niewoli unijnej lub że po wojnie Polska była w niewoli ZSRR. Obie tezy są tak samo prawdziwe. A wiara w te tezy ma opłakane konsekwencje.

          S.
          • oby.watel Re: A gdyby nie wybuchło? 31.07.22, 16:03
            snajper55 napisał:

            > Żaden kraj nigdy nie jest w 100% suwerenny. Brak zrozumienia tej oczywistej pra
            > wdy prowadzi do tez, że teraz Polska jest w niewoli unijnej lub że po wojnie Po
            > lska była w niewoli ZSRR. Obie tezy są tak samo prawdziwe. A wiara w te tezy ma
            > opłakane konsekwencje.

            Mylisz zależność wasalną od umownej, wymuszoną od dobrowolnej. Niewolnik pracuje i pracownik pracuje, ale nikt o zdrowych zmysłach nie postawiłby miedzy nimi znaku równości.
            • pies.na.czarnych Re: A gdyby nie wybuchło? 31.07.22, 17:22
              > Mylisz zależność wasalną od umownej, wymuszoną od dobrowolnej.

              Ty chyba w PRL-u pacholęciem byłeś :)
            • snajper55 Re: A gdyby nie wybuchło? 01.08.22, 03:57
              oby.watel napisał:

              > Mylisz zależność wasalną od umownej, wymuszoną od dobrowolnej.

              Ty jakąś wymuszoną umowę z ZSRR podpisywałeś?

              > Niewolnik pracuje i pracownik pracuje, ale nikt o zdrowych zmysłach nie postawiłby miedzy nimi
              > znaku równości.

              Sądzę że wielu pracujących za minimalną z niepłatnymi nadgodzinami może mieć inne zdanie na ten temat.

              S.
              • stasi1 Re: A gdyby nie wybuchło? 02.08.22, 15:20
                Znasz choć jedną osobę ktora pracuje za minimum która chciałaby być niewolnikiem? Ja chyba zadnej takiej nie spotkałem. Jak ją spotkasz daj mi znać, z miłą chęcią bym takiego niewolnika miał
                • pies.na.czarnych Re: A gdyby nie wybuchło? 02.08.22, 16:24
                  > która chciałaby być niewolnikiem

                  Nie chce, ale jest bo musi. W sensie "przenośnia" oczywiście:)
                  Większość pracuje bo musi. Mniejszość pracuje z przyjemności, a zupełnie nieliczni potrafili zrobić ze swojego hobby źródło zarobków. Ci ostatni wychodzą na tym najlepiej czego przykładem może być kilku najbogatszych ludzi na świecie.
                  • stasi1 Re: A gdyby nie wybuchło? 04.08.22, 17:15
                    Niewolnik raczej nie ma wyboru, pracowac czy nie. Ten który pracuje za minimalną może powiedzieć że nie pracuje od jutro i jest duża szansa że w ciągu roku nie zginie
              • oby.watel Re: A gdyby nie wybuchło? 02.08.22, 16:07
                snajper55 napisał:

                > Ty jakąś wymuszoną umowę z ZSRR podpisywałeś?

                Mówi się, że nie ma głupich pytań. Okazuje się, że są.

                > Sądzę że wielu pracujących za minimalną z niepłatnymi nadgodzinami może mieć in
                > ne zdanie na ten temat.

                Na jaki temat? Woleliby być niewolnikami pozbawionymi wszelkich praw, motywowanymi do wydajniejszej pracy kopniakami, harującymi nie za minimalną z niepłatnymi nadgodzinami, lecz za michę spleśniałego ryżu? Naprawdę?
    • szwampuch58 Re: A gdyby nie wybuchło? 31.07.22, 11:38
      Letko szacujac 35423 pokajanie"Helmutow" a ich odszkodowanie wojenne" przytulily" kacapy
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,28742703,rocznica-wybuchu-powstania-warszawskiego-niemieckie-msz-ponosimy.html#s=BoxOpMT
    • prze.nick Re: A gdyby nie wybuchło? 31.07.22, 17:57
      Co by było gdyby? Związek Radziecki zdobyłby całe Niemcy a u nas i tak zabiliby wielu z powstańców w ramach utrwalania władzy ludowej. Pytanie zasadnicze jest tylko takie - zważywszy na to że wcześniej w Teheranie już nas Roosevelt i Churchill oddali Stalinowi ile na ten temat wiedzieli Polacy i czy nie dali sie podpuścić Anglikom?
      W Anglii na szczytach władzy Stalin miał wtykę - Victora Rothschilda i ciekawe czy to nie on był inspiratorem powstania. Inne pytanie bez odpowiedzi - czy dało się powstrzymać powstanie przy nastrojach Warszawiaków?
    • oby.watel Żenujące obchody 02.08.22, 16:29
      Najpierw PAD z coraz bardziej śmieszną miną i gestami przypominającymi kiepskiego aktora prowincjonalnego teatru wygłosił swoje przemówienie. Z tego przemówienia głowy państwa, wygłaszanego w tak ważnym dniu w Warszawie, mieście, w którym wybuchło największe powstanie przeciwko niemieckiej okupacji w całej Europie, nic nie zostanie w naszej pamięci, nic u nikogo.

      Każdy, kto oglądał te uroczystości, mógł wysłuchać przejmującego i bardzo zdecydowanego przemówienia Wandy Stawskiej, żołnierza Powstania Warszawskiego, która trzymając się kurczowo mikrofonu, by nie upaść, wykrzyczała apel-wezwanie by tam, na grobach ponad 105 tysięcy ofiar wyciągnąć jedynie słusznie wnioski: „Nigdy Więcej WOJNY”. Najważniejszy jest pokój i pojednanie. Żołnierz Powstania Warszawskiego żądał od polityków zaprzestania szerzenia podziałów i nienawiści; cmentarz jest miejscem, na którym nie wolno uprawiać takiej polityki. Wanda Stawska wywołała ambasadora Niemiec, witając go jako przedstawiciela państwa niemieckiego zupełnie innego niż państwo Adolfa Hitlera. Zażądała od wojewody warszawskiego, który jest przedstawicielem rządu Jarosława Kaczyńskiego zmiany miejsca położenia krzyża na grobach ofiar, mówiąc mocnym głosem, że albo ten krzyż tu będzie leżał, albo sama się tam położę. To nie był teatr, to nie były puste gesty i nadęte miny – to było autentyczne i prawdziwe.

      Po tym dramatycznym wystąpieniu głos zabrał Mateusz Morawiecki, który jako premier rządu Jarosława Kaczyńskiego… „poleciał prezesem”. Potraktował ten moment i to miejsce jako okazję do przypomnienia jak żyło się i spokojnie funkcjonowało, pełniąc funkcje burmistrza małego niemieckiego miasta głównemu dowódcy wojsk niemieckich pacyfikujących powstanie. W tle były reparacje wojenne, jakie Niemcy muszą nam – Jarosławowi Kaczyńskiemu i Mateuszowi Morawieckiemu wypłacić. On to mówił do jednego słuchacza, który był na widowni, do prezesa, od którego zależy jego posada.

      Mateusz Morawiecki jakby nie słyszał wystąpienia żołnierza – powstańca Wandy Stawskiej, Premier, pomijając wymiar moralny, nie zdał również egzaminu jako polityk. W tej sytuacji każdy rasowy polityk musiałby odnieść się do tego, co mówiła ta stara kobieta, mizernej postaci a wielka duchem. Premier Morawiecki tego nie zrobił, bo musiał mówić do swojego prezesa.

      Warto zapoznać się z całością.

      W tym dniu nie mogło też zabraknąć pupilka obecnej władzy Bąkiewicza. Niech nikt nam nie wmawia, że jako Polacy walczyliśmy z nazistami. Niech nikt nam nie wmawia, że walczyliśmy o tą równość rewolucyjną, którą nam tutaj próbowano zaproponować. Dzisiaj jest wielu małych ludzi, którzy chcą tą ideę niepodległego i suwerennego państwa polskiego niszczyć. Powinniśmy walczyć o niepodległe i suwerenne państwo polskie. Mam jeden ważny postulat. To postulat patriotyzmu, odrodzenia patriotyzmu, który pobudzi ducha narodowego, gdzie stoimy solidarnie. Dlatego nie zgadzamy się na destrukcję patriotyzmu polskiego i fałszywe hasła, które naszą wspólnotę mają rozbijać.
Pełna wersja