Święto, czy nie święto

IP: 157.25.128.* 29.04.02, 09:15
Uważam za skandal, żeby w święta narodowe i w ogole w jakiekolwiek święta
pracowały sklepy. To, że Galeria Centrum, Carrefoury, Geanty, Auchany i HITY i
temu podobne były otwarte jest co najmniej nie na miejscu. Kto wydaje takie
decyzje? W całym cywilizowanym świecie święto jest świętem. Skoro my sami nie
szanujemy sie, to nie wymagajmy, aby cudzoziemscy wlasciciele sklepow (do
ktorych krajow wplywają podatki dzieki nam) nas szanowali. Jest to drwina.
Poza tym w święta narodowe powinien obowiązywać nakaz wywieszania flag.
Przeciez kiedys tak było. Chociaz może lepiej byłoby zasugerować zakaz, to na
pewno wtedy wszyscy pamiętaliby o tym, że w żadnym wypadku nie można jej
niewywiesić.
Syrena
    • Gość: )))))))) Re: Święto, czy nie święto IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 29.04.02, 09:19
      Swieto to moze byc TYLKO religijne. A te wszystkie panstwowe : to sa
      uroczystosci. Najlepiej wogole zadnych nie obchodzic.
      • Gość: Ania Re: Święto, czy nie święto IP: *.upc.chello.be 29.04.02, 09:50
        To moze w swieto narodowe niech nie jezdzea tramwaje,pociagi,zamknac kawiarnie
        restauracje kina teatry.Czy uwazasz Syrenko,ze praca motorniczego to nie praca?
        • Gość: Syrena Re: Święto, czy nie święto IP: 157.25.128.* 29.04.02, 12:02
          Droga kolezanko, chyba troszeczke mylisz pojecia. Co innego jezeli sprawy
          dotycza wszystkich slużb tzw. utrzymania ruchu. Oczywiście, ze nie mozna
          paraliżować życia. Tylko sklepy to chyba inna kategoria niż np. PKP, policja,
          czy służba zdrowia. Nie mam nic przeciwko pracy sklepów tzw. dyżrunych, ale nie
          rozumiem i chyba nic nie jest w stanie mnie przekonać, ze duze sklepy maja byc
          otwarte. Należy rowniez pamietać o tych wszystkich, którzy tam pracują - im tez
          należy sie odpoczynek (przecież ogólnie znane są bardzo niskie zarobki tych
          ludzi, które na pewno nie wzrosną podczas pracy w święta). My natomiast jako
          klienci mozemy zrobic zakupy nie koniecznie w swieto. Poza tym miedzy switami
          tez jest normalny dzien pracy. Nie dajmy sie zwariowac.
          Syrena
          • Gość: Ania Re: Święto, czy nie święto IP: *.upc.chello.be 29.04.02, 12:15
            A dlaczego jezeli ludzie chca pracowac w swieto to trzeba im zabronic?Dlaczego
            ktos kto wraca z urlopu nie moze sobie kupic w nieedziele chleba w sklepie kolo
            domu?Jezeli prywatny wlasciciel ma ochote pracowac to dlaczego mu zakazywac?
            Jak wiesz ja mieszkam w Belgii tak jak i wielu Polakow ,ktorzy w tygodniu
            pracuja po 12 godzin dziennie i jedyny dzien na zrobienie wiekszych zakupow na
            caly tydzien to jest niedziela.To co maja caly tydzien nie jesc?Pytam jaka jest
            roznica miedzy praca motorniczego,ktory wozi ludzi a tego,ktory sprzedaje tym
            samym ludziom chleb?
            • Gość: Syrena Re: Święto, czy nie święto IP: 157.25.128.* 29.04.02, 13:06
              Chyba nie bardzo zrozumiałas, to co napisałam. Otóz powtarzam - ja nie mam nic
              przeciwko pracy małych (osiedlowych) sklepów dyżurujących w wolne dni.
              Oczywiście, jeżeli ktoś przyjedzie z urlopu to może kupić sobie jedzonko w
              takim sklepie, ale może równiez kupić je i jakoś przeżyć na stacjach
              benzynowych. ja cały czas mysląc o zakazie pracy dużych sklepów nie mam nic
              przeciwko pracy w ogole. Tylko, ze te dziewczyny pracujace w hipermarketach
              zarabiają bardzo mało i nie maja płacone od godzin. Poza tym naprawdę nie
              chodzi mi o zakazywaniu komukowiek jego prawa do pracy - tylko uważam, ze po
              coś są te dni w kalendarzu zaznaczono na czerwono. I naprawdę można się obejść
              bez zakupów tego typu w święta narodowe.
              Pozdrawiam
              Syrena
    • indris Wypraszam sobie 29.04.02, 13:17
      "Syrena" pisze:
      "(...)w święta narodowe powinien obowiązywać nakaz wywieszania flag. Przeciez
      kiedys tak było."

      "Kiedyś" to była cenzura a również i pańszczyzna. Jako warszawiak wypraszam
      sobie, żeby osoba wypisująca takie bzdury używała jako nicka symbolu mojego
      miasta.
      • Gość: Ania Re: Wypraszam sobie IP: *.upc.chello.be 29.04.02, 13:20
        Indris nie denerwuj sie moze to Syrena z Kopenhagi.Pozdrawiam.
    • kimmjiki Re: Święto, czy nie święto 29.04.02, 13:28
      Jak ja lubie takich ludzi, ktorzy by chcieli wszystkich dostosowac do siebie
      metoda nakazow i zakazow. Proponowalbym pojsc jeszcze dalej - obowiazek
      obchodzenia imienin i urodzin, obowiazek swietowania rocznicy slubu itd. Wtedy
      na pewno wszyscy beda szczesliwi i wdzieczni prawodawcy, ze tak o nich dba.
      Jedno obowiazkowe swieto juz mielismy przez pol wieku i wystarczy.
    • nancyboy Re: Święto, czy nie święto 29.04.02, 14:05
      Z ekonomicznego punktu widzenia to chyba lepiej, ze supermarkety sa otwarte, bo
      dzieki temu troche wiecej pieniadza bedzie krazyc w narodzie.
      • Gość: Hania Re: Święto, czy nie święto IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 29.04.02, 16:17
        nancyboy napisał(a):

        > Z ekonomicznego punktu widzenia to chyba lepiej, ze supermarkety sa otwarte, bo
        >
        > dzieki temu troche wiecej pieniadza bedzie krazyc w narodzie.

        A niektorzy tylko w weekendy albo swieta maja czas na zakupy, niestety.
    • Gość: Syrena Re: Święto, czy nie święto IP: 157.25.128.* 29.04.02, 16:16
      O kurcze, jacy to wszyscy bardzo nerwowi. Proponuje spróbować zrobić zakupy w
      supermarketach w dniu 14 lipca we Francji lub 9 maja w Szwajcarii, ewentualnie
      6 maja w Wielkiej Brytanii, albo 3 pazdziernika w Niemczech. Powodzenia i
      prosze sie tak nie zatciecwierzac. Strasznie nerwowy narod!!! Pozdrawiam
      Syrena
      • Gość: Hania Re: Święto, czy nie święto IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 29.04.02, 16:20
        Gość portalu: Syrena napisał(a):

        > O kurcze, jacy to wszyscy bardzo nerwowi. Proponuje spróbować zrobić zakupy w
        > supermarketach w dniu 14 lipca we Francji lub 9 maja w Szwajcarii, ewentualnie
        > 6 maja w Wielkiej Brytanii, albo 3 pazdziernika w Niemczech. Powodzenia i
        > prosze sie tak nie zatciecwierzac. Strasznie nerwowy narod!!! Pozdrawiam
        > Syrena

        Nic nie mozna bylo w Warszawie kupic po 16 w Wielka Sobote. Sprobuj wybrac sie na
        kawe w I albo II dzien Swiat Bozego Narodzenia, albo w Nowy Rok. Mamy jeszcze 11
        listopada, 1 listopada, Boze Cialo, 15 sierpnia i 3 maja. O Wielkim Piatku,
        ktorego swiatecznosci i koniecznosc uczynienia dniem wolnym od pracy jest
        podnoszona co jakis czas, nawet nie wspomne. Moze jeszcze wrocimy do 22 lipca,
        zeby wiecej tych dni wolnch bylo?
      • Gość: Jaceq Re: Święto, czy nie święto IP: *.szeptel.net.pl 29.04.02, 19:44
        Gość portalu: Syrena napisał(a):

        > O kurcze, jacy to wszyscy bardzo nerwowi. Proponuje spróbować zrobić zakupy w
        > supermarketach w dniu 14 lipca we Francji ...

        Także 25 grudnia w Polsce w żadnym (znanym mi) supermarkecie zakupów nie zrobisz. Zapewne
        głównie z powodu potencjalnie zerowych obrotów (komu by się chciało ruszyć tyłek po zakupy w I dzień
        świąt, po całym tygodniu zakupowego szału?).
    • Gość: Ed Re: Święto, czy nie święto IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 29.04.02, 18:05
      Droga Syrenko!
      Co prawda dawno już nie słyszałem głosu Syrenki na naszych warmińskich
      jeziorach, ale Twój głos nie przypomina mi żadnego z nich :))).
      Przekonany jestem, że one jedzą, piją bawią się bez względu na uznawanie czy
      nie uznawane święta.
      Myślałem, że po 12 latach reformowania naszej gospodarki dotrze i tam wśród fal
      informacja, ludzie też każdego dnia mają swoje potrzeby. Trzeba zjeść i na to
      jedzenie zarobić. A w jaki sposób? Zapytaj się tych ludzi, którzy mają co jeść.
      Ja z czyichś poglądów zupy w garku nie potrafię ugotować. Czy w związku z tym
      mam nie jeść?
    • Gość: Jaceq Re: Święto, czy nie święto IP: *.szeptel.net.pl 29.04.02, 19:52
      Gość portalu: Syrena napisał(a):

      > Uważam za skandal, żeby w święta narodowe i w ogole w jakiekolwiek święta
      > pracowały sklepy.

      Co jak co, ale nazwać to skandalem, to 'lekka' przesada.

      > Poza tym w święta narodowe powinien obowiązywać nakaz wywieszania flag.
      > Przeciez kiedys tak było. Chociaz może lepiej byłoby zasugerować zakaz, to na
      > pewno wtedy wszyscy pamiętaliby o tym, że w żadnym wypadku nie można jej
      > niewywiesić.

      To, że 'kiedys tak było', to wcale nie oznacza, że tak było lepiej. Za peerelu też były tzw. 'handlowe
      niedziele' i nikomu to nie przeszkadzało, z kk włącznie. Też widziałbym flagi na 11 listopada, ale 1 maja -
      to chyba przesada.

      Problem faktycznie jest: ciężka praca, w święta, w supermarketach za liche wynagrodzenie. Ale to nie
      powód, by likwidować świąteczny (głównie: niedzielny) handel. Raczej podnieść wynagrodzenie. Sądzę,
      że fundusz płac w s-marketach to lichy ułamek ich kosztów i te kilka więcej setek dla kasjerek i
      magazynierów wcale by nie odczuli. Ale przy takim bezrobociu spodziewać się należy raczej czegoś
      przeciwnego.

    • sceptyk Re: Święto, czy nie święto 29.04.02, 23:17
      Az przykro czytac. Ludzie zepchnieci do poziomu szarych konsumentow. Pionki w
      statystyce wzrostu obrotu handlowego. Czy Wy sobie nie wyobrazacie, ze
      niedziele, albo i inne wieksze, ogolne swieto, mozna spedzic w inny sposob niz
      na zakupach? I argumenty, ze jak ktos wraca z urlopu w swieto to z glodu umrze!
      Konsumenci jestescie tez ludzmi. Moze macie inne potrzeby? Pogrzebcie w swym
      wnetrzu.

      sc-k

      PS. W Szwajcarii, na przyklad, WSZYSTKIE sklepy sa zamkniete w niedziele- poza
      dyzurnymi na dworcach i lotniskach i piekarenkami, ktore sa otwarte przez pare
      godzin, rano. No a w duze swieta, narodowe i koscielne? Ee, szkoda gadac.
      Wyscig szczurow.
      • Gość: Syrena Re: Święto, czy nie święto IP: 157.25.128.* 30.04.02, 10:54
        Bardzo sie ciesze, ze znalazl sie choc jeden osobnik, dla ktorego istnieja
        jakies wartosci. No, ale coz rozni ludzie maja rozne potrzeby (no i bardzo
        dobrze, bo inaczej byloby bardzo nudno). Tylko nie rozumiem i chyba nie
        zrozumiem takiej niecheci do tego co kojarzy sie z narodem, panstwososcia,
        historia i jakims szacunkiem do przodkow. Przeciez narod bez historii, bez
        tradycji to nie narod. Smuci mnie tak bardzo niska swiadomosc (brak
        swiadomosci). Ja nie wymagam, zeby flagi lopotaly przy swietach partyjnych,
        tylko przy swietach narodowych.
        a tak na marginesie, to 1 Maja, ktory kojarzy sie z czasami komunistycznymi
        wcale nie jest swietem komunistycznym. Zostalo wprowadzone przez Amerykanow i
        jest swietem ludzi pracy. No to byloby na tyle.
        Pozdrawiam wszystkich
        Syrena
    • Gość: Balzer Re: Święto, czy nie święto IP: 213.76.59.* 29.04.02, 23:20
      Podobno żyjemy w wolnym kraju...
    • sceptyk Flagi 29.04.02, 23:45
      Gość portalu: Syrena napisał(a):

      >> Poza tym w święta narodowe powinien obowiązywać nakaz wywieszania flag.
      > Przeciez kiedys tak było.
      ----------------------------

      Znow sie na przyklad Szwajcarii powolam, bo tak sie zlozylo, ze troche ten kraj
      znam. W swieta i nie-swieta flagi lopocza. Ludzie je sobie wywieszaja na daczach
      w lesie. W malych domkach na zboczach gor. I lnie wysilaja sie, co by tu jeszcze
      krytycznego wyszukac, jak opluc wlasny kraj. Bardzo malo tu postempakow.
    • Gość: Z Re: Święto, czy nie święto IP: *.210.210.200.Dial1.NewYork1.Level3.net 30.04.02, 07:56
      Ja to tez lubie zawsze sobie porownac: jak Zydzi maja tutaj swieto to
      przewaznie jest wolny dzien od pracy.Oni sami na pewno nie pracyja a ich
      biznesy raczej nie lub na pol gwizdka pilnowane sa przez manager(Czesto
      Ruski).Teraz mam samochod ale jak bylem tu dawniej to nawet subway (kolejki
      pdziemne) pracuja w ich swieta tak jak w niedziele i panstwowe.Ale widze ze w
      swieta panstwowe natomiast duzo ludzi robi ,podrzedne roboty budowa szapy
      sklepy itp.Zamkniete sa natomiat urzedy miejskie panstwowe banki i chyba
      wiekszosc bior prywatnych ,lub gdzie jest umowa o prace unia(zwiazki zawodowe)
      wtedy placa poltorej podwojnie. Ale to dotyczy Amerykanow (dozo Polakow tez) co
      znaja swoje prawa i nie dadza se w kasze napluc.Ja to lubie chodzic do pracy w
      sobote ,bo mojego Ciapcia i tego drugiego Melasia nigdy nie ma ,a ja olac
      wszystko nogi na stol i czuwam nad biznesem.(Mysle jednak ze oni nie glupcy i
      sie domyslaja.)A w Niedziele juz sa ,ale z kolei mnie nie ma no bo ja mam
      swieto prawda?Natomiast co mnie sie podoba wsrod tych ludzi i co chcialem
      napisac to wielkie poszanowanie i szacunek jaki Oni okazuja do swoich swiat.To
      On sie ubierze ladnie w garnitur krawat kapelusz koszula ,rodzina za nim w
      sznurku odswietnie powoli uroczyscie krocza bez pospiechu tak sobie ida czy
      dojada do tej synagogi(jak u nas w Niedziele do kosciola).Na codzien tez
      garnitu ale w swieto jakos tak raz widzialem i dalo sie odczuc ta innosc).Potem
      podobno siedza po domach o biznesach nie rozmawiaja powaga spokoj, On ma swoje
      swieto ktore czci i ma w nosie czy to sie komus podoba czy nie.I te moje
      Melasie i Ciapcie(przezwiska w duchu) to wyksztalceni nie glupcy wielcy
      bossowie amerykanscy Zydzi, pieniedzy ma wiecej jak diabel gwozdzi wiec czego
      mu potrzeba?A mimo to jak potrafi jeszcze Swietowac i chwalic bac sie Boga,nic
      tylko brac pzyklad.Oni szanuja i swieta i Boga narod swoj i przezto siebie
      samego,na ale zauwazylem ze innych to by chetnie widzial zeby robili i w sobte
      i w niedziele.Kiedys przez przypadek naciagnolem go na krotka rozmowe na ten
      temat .Zdazyl powiedziec :zabacz jaki ja jestem przez to swieto bogatszy na
      duchu ,jak ja sie tym ciesze,jak ja na to czekam,ile radosci i odprezenia mnie
      to sprawia,ja odpoczywam przez ta sama odmiane,ta uroczystosc zastawiony stol
      radosc dzieci rodziny,sam sie ciesze jak dziecko kiedy moge za to dziekowac
      Bogu,i ile ja bym stracil gdybym tego wszystkiego nie mial,zamiast swieta
      nastepny dzien?, chyba bym nie przezyl.Stalem przez chwile jak wryty taki
      wielki boss i takie cos nie nowoczesne?, A od siebie jeszcze powiem ze wlasne
      wrogowi to bym zyczyl aby NIE mial swiat ,flagi,Boga szkoly i jakichkolwiek
      wartosci(kasa fura i komura czy rozwalic stadion wystarczy),bedzie wtedy
      latwiejszy.Oczywiscie inna sytacja jest tutaj a inna tam w Polsce ludzi
      biednych i ledwo koniec z koncem,to tez trzeba widziec.Dlatego tak bardzo jest
      potrzebna stabilizacja gospodarcza i dalej juz reszta przyjdzie latwiej
      Pozdrawiam. Ps Wiem ze niektorzy
      forumowicze maja jobca na tym punkcie np ZYX i zaraz jak o Zydach i jeszcze
      zwolennik Rydzyka to juz antysemita wiec nie jestem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja