Dodaj do ulubionych

Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki

08.09.22, 17:38
przy tej inflacji wywołanej przez głupotę Kaczyńskiego.
Obserwuj wątek
    • snajper55 Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 08.09.22, 18:45
      emeryt-myslacy napisał:

      > przy tej inflacji wywołanej przez głupotę Kaczyńskiego.

      Ale będzie pełno węgla w składach. Po 74 tys. za tonę.

      S.
    • pies.na.czarnych Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 08.09.22, 19:09
      Jeżeli będzie ziarno to taka szansa istnieje.
    • horpyna4 Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 08.09.22, 19:31
      Przynajmniej nie będzie się marnować. Na razie sporo czerstwego lub spleśniałego chleba ląduje w śmietnikach.

      Nawiasem mówiąc, w niektórych firmowych sklepach piekarniczych już od wielu lat można kupować chleb na wagę. Na życzenie też może zostać pokrojony maszynowo na kromki. I jest to świetne rozwiązanie dla osób samotnych.
      • szwampuch58 Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 08.09.22, 20:25
        Sugerujesz naiwnie ze drogi nie bedzie ladowac na smietniku?
      • pies.na.czarnych Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 08.09.22, 21:52
        Żaden wynalazek. Za komuny można było kupić w piekarni połówkę, a nawet ćwiartkę chleba.
        • adam.eu Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 08.09.22, 22:01
          Toć i teraz połówkę też można kupić, nie wiem, czy są ćwiartki, ale małpek to całkiem sporo jest.
        • oby.watel Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 09.09.22, 10:13
          pies.na.czarnych napisała:

          > Żaden wynalazek. Za komuny można było kupić w piekarni połówkę, a nawet ćwiartk
          > ę chleba.

          Za komuny głębokiej chleb kosztował 8 zł za bochenek dwukilogramowy. Pyszny chrupiący, w państwowej piekarni jeszcze gorący. Potem zaczął się kurczyć i skurczył się skurczybyk do 60 dag i 40 dag. Jednocześnie zaprzestano wypieku na zakwasie i zaczęto masowo stosować spulchniacze. Skutej jest taki, że wyrób chlebopodobny pozostawiony na stole po kilku godzinach staje się twardy jak kamień, a trzymany dłużej w folii pleśnieje. Na szczęście można kupić chleb na zakwasie. Trochę droższy, ale przykryty szmatką utrzymuje "walory smakowe" przez 3-4 dni i zjada się go do ostatniej okruszyny.
          • pozytonium Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 09.09.22, 13:03
            oby.watel napisał:

            > pies.na.czarnych napisała:
            >
            > > Żaden wynalazek. Za komuny można było kupić w piekarni połówkę, a nawet ć
            > wiartk
            > > ę chleba.
            >
            > Za komuny głębokiej chleb kosztował 8 zł za bochenek dwukilogramowy. Pyszny chr
            > upiący, w państwowej piekarni jeszcze gorący. Potem zaczął się kurczyć i skurcz
            > ył się skurczybyk do 60 dag i 40 dag. Jednocześnie zaprzestano wypieku na zakwa
            > sie i zaczęto masowo stosować spulchniacze. Skutej jest taki, że wyrób chlebopo
            > dobny pozostawiony na stole po kilku godzinach staje się twardy jak kamień, a t
            > rzymany dłużej w folii pleśnieje. Na szczęście można kupić chleb na zakwasie. T
            > rochę droższy, ale przykryty szmatką utrzymuje "walory smakowe" przez 3-4 dni i
            > zjada się go do ostatniej okruszyny.

            Ciasto chlebowe jest jednym z najłatwiejszych. Konsystencja tynku. Jak raz spróbujesz nie kupisz już chleba w sklepie. Kg mąki orkiszowej 2000 kosztuje niecałe 6 zł. Z kg masz przynajmniej 1.5 kg chleba. W zależności od czy na drożdżach, czy na zakwasie. Taki glut musi sobie rosnąć w piekarniku w 40*C przez godzinę, lub trzy. Potem godzina pieczenia w 200*C. Pamiętaj tylko o soli do smaku i łyżce oleju. Najlepiej jest piec w naczyniach teflonowych. Nie klei się. Ładujesz 0.4 pojemności formy. Jak przesadzisz z objętością to ci wykipi.
            Zakwas potrzebuje koło 10 dni, by być dobrym. Potem jest gotowy do użytku w ciągu doby. Podkarmić i piec. Wyrabianie ręczne ciasta chlebowego to góra 10 minut. Można dla sportu. Ja, na pojemnik 2.3 litra przygotowuję 1.3 kg ciasta.
            • pies.na.czarnych Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 09.09.22, 13:29
              > Najlepiej jest piec w naczyniach teflonowych.

              Jak zrobić takie naczynie?
              • pozytonium Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 09.09.22, 13:42
                pies.na.czarnych napisała:

                > > Najlepiej jest piec w naczyniach teflonowych.
                >
                > Jak zrobić takie naczynie?

                Za pomocą dłuta
                • pies.na.czarnych Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 09.09.22, 13:46
                  Teflonowego dłuta? A jak zrobić dłuto?
                  • pozytonium Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 09.09.22, 13:47
                    pies.na.czarnych napisała:

                    > Teflonowego dłuta? A jak zrobić dłuto?

                    Ty lepiej powiedz jak zrobić zamrażarkę. Chleb na zakwasie nie wymaga mrożenia.
                    • pies.na.czarnych Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 09.09.22, 14:03
                      Aby przechować chleb właściwie nie musisz mieć zamrażarki. Wystarczy zwykły lód. Zimą weź siekierę i narąb lodu z zamarzniętego jeziora. Porąbany lód zgromadź w pustej piwnicy po węglu, przysyp go dużą warstwa trocin i masz w czym przechowywać chleb. Jak zrobić siekierę i trociny chyba nie muszę ci tłumaczyć.
            • oby.watel Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 09.09.22, 15:32
              pozytonium napisał(a):

              > Ciasto chlebowe jest jednym z najłatwiejszych. Konsystencja tynku. Jak raz spró
              > bujesz nie kupisz już chleba w sklepie. Kg mąki orkiszowej 2000 kosztuje niecał
              > e 6 zł. Z kg masz przynajmniej 1.5 kg chleba. W zależności od czy na drożdżach,
              > czy na zakwasie. Taki glut musi sobie rosnąć w piekarniku w 40*C przez godzinę
              > , lub trzy. Potem godzina pieczenia w 200*C. Pamiętaj tylko o soli do smaku i ł
              > yżce oleju. Najlepiej jest piec w naczyniach teflonowych. Nie klei się. Ładujes
              > z 0.4 pojemności formy. Jak przesadzisz z objętością to ci wykipi.
              > Zakwas potrzebuje koło 10 dni, by być dobrym. Potem jest gotowy do użytku w cią
              > gu doby. Podkarmić i piec. Wyrabianie ręczne ciasta chlebowego to góra 10 minut
              > . Można dla sportu. Ja, na pojemnik 2.3 litra przygotowuję 1.3 kg ciasta.

              Niestety, nie mogę piec chleba, albowiem ile bym nie upiekł to połowę zżeram zanim zdąży wystygnąć, co multiplikuje koszty z uwagi na cenę masła, a drugie pół na drugi dzień.
              • pozytonium Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 09.09.22, 17:39
                oby.watel napisał:

                > pozytonium napisał(a):
                >
                > > Ciasto chlebowe jest jednym z najłatwiejszych. Konsystencja tynku. Jak ra
                > z spró
                > > bujesz nie kupisz już chleba w sklepie. Kg mąki orkiszowej 2000 kosztuje
                > niecał
                > > e 6 zł. Z kg masz przynajmniej 1.5 kg chleba. W zależności od czy na droż
                > dżach,
                > > czy na zakwasie. Taki glut musi sobie rosnąć w piekarniku w 40*C przez g
                > odzinę
                > > , lub trzy. Potem godzina pieczenia w 200*C. Pamiętaj tylko o soli do sma
                > ku i ł
                > > yżce oleju. Najlepiej jest piec w naczyniach teflonowych. Nie klei się. Ł
                > adujes
                > > z 0.4 pojemności formy. Jak przesadzisz z objętością to ci wykipi.
                > > Zakwas potrzebuje koło 10 dni, by być dobrym. Potem jest gotowy do użytku
                > w cią
                > > gu doby. Podkarmić i piec. Wyrabianie ręczne ciasta chlebowego to góra 10
                > minut
                > > . Można dla sportu. Ja, na pojemnik 2.3 litra przygotowuję 1.3 kg ciasta.
                >
                > Niestety, nie mogę piec chleba, albowiem ile bym nie upiekł to połowę zżeram za
                > nim zdąży wystygnąć, co multiplikuje koszty z uwagi na cenę masła, a drugie pół
                > na drugi dzień.

                Nie zeżresz 750 gramów na raz :)
                Nie ma szans z prawdziwym chlebem z mąki typ 2000.
                Chleb to mąka i woda + przyprawy. Zaraziłem pieczeniem wiele osób. Nie wyobrażają sobie teraz kupna chlebopodobnego wypieku. Zjesz 2 kromki chleba i jesteś syty. Podobnie jak nie zjesz blin z kg gryki. Nie da się.
                Sama gryka to prawie 4000 kkal/kg. A przecież nie jesz samych blin tylko z czymś. Przy plackach po węgiersku musisz się umęczyć. Trzeć itd. Bliny "po węgiersku" smakują o niebo lepiej.
                • pies.na.czarnych Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 09.09.22, 17:51
                  Jak wungla zabraknie to zawsze można te wszystkie produkty służące do pieczenia chleba zjeść osobno. Łyżka stołowa mąki, pół łyżeczki od herbaty gryki na jeden raz i to wszystko popić łykiem zimnej wody. Palce lizać :)
                • oby.watel Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 09.09.22, 21:58
                  pozytonium napisał(a):

                  > Nie zeżresz 750 gramów na raz :)

                  Nie doceniasz moich możliwości.
                  • pozytonium Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 11.09.22, 11:49
                    oby.watel napisał:

                    > pozytonium napisał(a):
                    >
                    > > Nie zeżresz 750 gramów na raz :)
                    >
                    > Nie doceniasz moich możliwości.

                    Ja tyle jadłem po 2 godzinnym SKS jak byłem na etapie wzrostu.
                    Normalnie nie da rady tyle zjeść. Masz ponad 2000 kcal z samego chleba. A gdzie masło, wędlinka, warzywa, serek?
                    • oby.watel Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 11.09.22, 12:09
                      pozytonium napisał(a):

                      > Ja tyle jadłem po 2 godzinnym SKS jak byłem na etapie wzrostu.
                      > Normalnie nie da rady tyle zjeść. Masz ponad 2000 kcal z samego chleba. A gdzie
                      > masło, wędlinka, warzywa, serek?

                      Na gorącym chlebusiu cokolwiek poza masłem i szczyptą soli to świętokradztwo.
                      • pozytonium Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 11.09.22, 12:19
                        oby.watel napisał:

                        > pozytonium napisał(a):
                        >
                        > > Ja tyle jadłem po 2 godzinnym SKS jak byłem na etapie wzrostu.
                        > > Normalnie nie da rady tyle zjeść. Masz ponad 2000 kcal z samego chleba. A
                        > gdzie
                        > > masło, wędlinka, warzywa, serek?
                        >
                        > Na gorącym chlebusiu cokolwiek poza masłem i szczyptą soli to świętokradztwo.

                        Masz rację.
    • adalberto3 Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 08.09.22, 21:09
      Na kromki to taki niemiecki zwyczaj. Osobiście uważam, że w okresie wojny trzeba wprowadzać ceny urzędowe. Bez zysków dla spekulantów.
      • m.c.hrabia Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 08.09.22, 21:18
        to samo mówił dzisiaj najebany jak parowóz Ikonowicz w tak jest.
      • snajper55 Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 08.09.22, 21:19
        adalberto3 napisał:

        > Na kromki to taki niemiecki zwyczaj. Osobiście uważam, że w okresie wojny trzeb
        > a wprowadzać ceny urzędowe. Bez zysków dla spekulantów.

        Tak, tak, tak! Ceny urzędowe i płace urzędowe. Proponuję zacząć od ceny benzyny i prądu. Proponuje benzynę po 4.50 za litr a z prądem wróćmy do cen z 2015 roku. A awokado niech będą po 1 zł za sztukę, bo je lubię.

        S.
      • manhu Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 09.09.22, 15:37
        To spowoduje braki. A jeśli przegniesz z ceną to nawet Wielki Głód (jak na Ukrainie).

        Natomiast należy zatrzymać to:
        wysokienapiecie.pl/68613-prad-we-francji-astronomicznie-drogi-ponad-14-tys-zl-za-mwh/
        wysokienapiecie.pl/75273-panstwa-ue-goraczkowo-szukaja-sposobow-na-obnizenie-ceny-pradu-i-gazu/
        Problem w tym, że są rynki gdzie najdrożsi decydują co jest absurdem, że o cenie prądu decydują najdroższe oferty.

        Jeśli zaś ustalisz cenę chleba na normalne 3 zł (i podobnie żywności) to będziemy umierać z głodu. Natomiast gdyby 1 piekarnia miała chleb za 5 zł, inna za 10, kolejna za 20, a szaleniec za 100 zł to nie można pozwolić by to 100 było ceną rynkową (na normalnym rynku takie oferty są eliminowane, ogromna większość ludzi zamiast kupić PS5 za 6000 zł wolała poczekać i kupiła za zawyżone 3000). Choć przy wysokiej inflacji wkrótce limit na np. 30 zł będzie zbyt niski.
        • oby.watel Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 09.09.22, 15:55
          manhu napisał:

          > Jeśli zaś ustalisz cenę chleba na normalne 3 zł (i podobnie żywności) to będzie
          > my umierać z głodu. Natomiast gdyby 1 piekarnia miała chleb za 5 zł, inna za 10
          > , kolejna za 20, a szaleniec za 100 zł to nie można pozwolić by to 100 było cen
          > ą rynkową (na normalnym rynku takie oferty są eliminowane, ogromna większość lu
          > dzi zamiast kupić PS5 za 6000 zł wolała poczekać i kupiła za zawyżone 3000). Ch
          > oć przy wysokiej inflacji wkrótce limit na np. 30 zł będzie zbyt niski.

          Podobno Putin bierze odwet na Niemcach za złamanie paktu Ribbentropp-Mołotow. Najpierw uzależnił ich od dostaw gazu, rurociąg wybudował, potem namówił do zamknięcia elektrowni atomowych, przejął magazyny gazu, po czym odciął jego dopływ.
        • no-popis Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 09.09.22, 18:55
          manhu napisał:

          > To spowoduje braki. A jeśli przegniesz z ceną to nawet Wielki Głód (jak na Ukra
          > inie).
          >
          > Natomiast należy zatrzymać to:
          > wysokienapiecie.pl/68613-prad-we-francji-astronomicznie-drogi-ponad-14-tys-zl-za-mwh/
          > wysokienapiecie.pl/75273-panstwa-ue-goraczkowo-szukaja-sposobow-na-obnizenie-ceny-pradu-i-gazu/
          > Problem w tym, że są rynki gdzie najdrożsi decydują co jest absurdem, że o ceni
          > e prądu decydują najdroższe oferty.
          Francja....a ponoć energetyka nuklearna jest taka tania.
    • donvito52 Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 08.09.22, 21:13
      emeryt-myslacy napisał:

      > przy tej inflacji wywołanej przez głupotę Kaczyńskiego.

      Zasadniczo zdarza mi się kupować chleb na kromki.
      2-4 na dzień mi wystarcza. Czasem też żonie kupię jak się dobrze sprawuje ;)
      • m.c.hrabia Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 08.09.22, 21:22
        ja kupuję pół , proszę o cienkie pokrojenie i świeżutki po 4 kromki pakuję i do zamrażarki

        mamy z love:):) na trzy dni
        • szwampuch58 Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 09.09.22, 11:41
          Trzeba czekac pare godzin,po tych godzinach zimny jak cholera....nic dla mnie, lubie cieple pieczywo,mam 50 metrow do piekarni i lenniwy nie jestem.....acha ,maslo koniecznie solone musi byc no i ser zolty najlepiej zagraniczny....polskie to przewaznie guma
          • szwampuch58 Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 09.09.22, 13:18
            Qrwa kartofel,na fizyce kwantowej ttez sie znasz?
          • summerland Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 09.09.22, 15:54
            Ja wkladam do opiekacza zamrozone kromki. Tez lubie cieply chlebek
        • oby.watel Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 09.09.22, 15:35
          m.c.hrabia napisał:

          > ja kupuję pół , proszę o cienkie pokrojenie i świeżutki po 4 kromki pakuję i d
          > o zamrażarki
          >
          > mamy z love:):) na trzy dni

          Jeśli chleb trzeba 3mać w zamrażarce, to to nie jest chleb lecz wyrób chlebopodobny. Pokrojony czy nie syf jednaki. Krojenie prawdziwego chleba świętokradztwem jest.
          • pies.na.czarnych Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 09.09.22, 16:11
            > Jeśli chleb trzeba 3mać w zamrażarce, to to nie jest chleb lecz wyrób chlebopodobny

            Następny naukowiec, który ma swoje zdanie. Lubię takich:)
            • pozytonium Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 09.09.22, 17:44
              pies.na.czarnych napisała:

              > > Jeśli chleb trzeba 3mać w zamrażarce, to to nie jest chleb lecz wyrób chl
              > ebopodobny
              >
              > Następny naukowiec, który ma swoje zdanie. Lubię takich:)

              Raczej słowiański ortodoks. Z nożem do chleba? Chlebem się łamie według ortodoksów.
              • pies.na.czarnych Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 09.09.22, 17:46
                A nożem to się chleb smaruje gdy konfitur zabraknie :)
            • m.c.hrabia Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 09.09.22, 17:58
              też takich lubię, najbardziej Henia :)
      • pies.na.czarnych Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 08.09.22, 21:58
        Nie szkoda ci czasu na codzienne chodzenie do sklepu? Zamrażarki nie masz?
        • m.c.hrabia Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 08.09.22, 22:02
          Chodzęco trzy dni
          • pies.na.czarnych Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 09.09.22, 13:34
            > Chodzęco trzy dni

            Ja kupuję pieczywo raz na tydzień. Porcjuję na 1 dniowe racje i do zamrażarki. 1,5' w micro i rest świeższy;) niż z piekarni.
            • pozytonium Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 09.09.22, 13:42
              pies.na.czarnych napisała:

              > > Chodzęco trzy dni
              >
              > Ja kupuję pieczywo raz na tydzień. Porcjuję na 1 dniowe racje i do zamrażarki.
              > 1,5' w micro i rest świeższy;) niż z piekarni.

              Jak zrobić mikrofalę?
              • pies.na.czarnych Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 09.09.22, 13:48
                Nie wiem. Ja idę do sklepu, tak samo jak po chleb. Płacę i mam.
                • pozytonium Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 09.09.22, 14:22
                  pies.na.czarnych napisała:

                  > Nie wiem. Ja idę do sklepu, tak samo jak po chleb. Płacę i mam.

                  A ty myślisz, że mąkę jumam? Taż płacę.
                  Kg chleba własnego wypieku to 3 zł (wliczając w to koszt energii). Za tę cenę kupisz 0.4 kg wyrobu chlebopochodnego. Nie potrzeba Ci mikrofali. Na chleb wydajesz rocznie koło klocka (1000 zł). A i jeszcze musisz mieć mikrofalę, bo bez odgrzania nie nadaje się do spożycia.
                  Po bochenku kupnego jestem dalej głodny. Tak jakbym zjadł watę cukrową. Analogicznej porcji chleba na zakwasie nie jestem stanie zjeść. W łagrach był przydział 250 g na dzień i ludzie na tym hulali na mrozie. Trzeba by się spytać Nawalnego o dietę.

                  Skoro koszt w detalu kg chleba kosztuje 3 zł, to dlaczego piekarz ma 5 krotną przebitkę i jeszcze płacze?
                  • pies.na.czarnych Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 09.09.22, 14:59
                    > A ty myślisz, że mąkę jumam? Taż płacę.

                    Broń bosze, wcale tak nie myślę. Byłem pewien, że sam siejesz żyto na balkonie, albo na trawniku przed domem. Później ziarno mielesz jęzorem i masz mąkę. Zawiodłeś mnie tym przyznaniem się, że cokolwiek kupujesz. :)

                    > A i jeszcze musisz mieć mikrofalę, bo bez odgrzania nie nadaje się do spożycia.:)

                    Możesz odmrozić w temperaturze pokojowej.:)

                    > Po bochenku kupnego jestem dalej głodny.

                    Ja kupuję "Chleb", a nie pieczone powietrze.
                    • pozytonium Ostatnio naszło mnie na jasne pieczywo 15.09.22, 21:50
                      pies.na.czarnych napisała:

                      > > A ty myślisz, że mąkę jumam? Taż płacę.
                      >
                      > Broń bosze, wcale tak nie myślę. Byłem pewien, że sam siejesz żyto na ba
                      > lkonie

                      Ostatnio naszło mnie na jasne pieczywo
                      Poszedłem do Biedronki i kupiłem bochenek za 1.90 zł.
                      Niestety nie pokrojony na kromki :)
    • no-popis Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 09.09.22, 05:39
      emeryt-myslacy napisał:

      > przy tej inflacji wywołanej przez głupotę Kaczyńskiego.

      Kononowicz?
      Nie! Kononowicz aż tak niemyślący nie był.
    • buldog2 Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 09.09.22, 07:27
      No i co? PISu to nie rusza, jeszcze usłyszysz jak to dobrze, że cię na kromkę chleba stać. Wszystko dzięki panu, prezesowi.
    • storima Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 09.09.22, 07:52
      pies.na.czarnych napisała:

      > Za komuny można było kupić w piekarni połówkę, a nawet ćwiartk
      > ę chleba.
      >

      W prywatnych piekarniach, ale także w sklepach.
      I jedynie chleba okrągłego.
      Pół bądź ćwiartkę BOCHENKA. Przedwojenna tradycja.

      Goście z ZSRR odwiedzający znajomych dziwili się, że jest to w Polsce możliwe. Utkwiło im to w pamięci.

      Na Zachodzie zawsze było to możliwe. Obecnie pół, ćwiartkę bochenka, ogólnie chleb na wagę jedynie w piekarniach.
      • yadaxad Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 09.09.22, 09:04
        Piekarni nie będzie.
        • no-popis Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 09.09.22, 09:58
          yadaxad napisał(a):

          > Piekarni nie będzie.

          I nie będzie niczego / KO nonowicz/
      • pozytonium Kacapy się ciągle dziwią 09.09.22, 19:46
        storima napisał:

        > pies.na.czarnych napisała:
        >
        > > Za komuny można było kupić w piekarni połówkę, a nawet ćwiartk
        > > ę chleba.
        > >
        >
        > W prywatnych piekarniach, ale także w sklepach.
        > I jedynie chleba okrągłego.
        > Pół bądź ćwiartkę BOCHENKA. Przedwojenna tradycja.
        >
        > Goście z ZSRR odwiedzający znajomych dziwili się, że jest to w Polsce możliwe.
        > Utkwiło im to w pamięci.
        >
        > Na Zachodzie zawsze było to możliwe. Obecnie pół, ćwiartkę bochenka, ogólnie ch
        > leb na wagę jedynie w piekarniach.

        Nic nie jest w stanie zniszczyć Ukraińców, skoro sam Chrobry tego nie dokonał.
        Chan też.

      • pozytonium Z każdego chleba 11.09.22, 12:01
        storima napisał:

        > pies.na.czarnych napisała:
        >
        > > Za komuny można było kupić w piekarni połówkę, a nawet ćwiartk
        > > ę chleba.
        > >
        >
        > W prywatnych piekarniach, ale także w sklepach.
        > I jedynie chleba okrągłego.
        > Pół bądź ćwiartkę BOCHENKA. Przedwojenna tradycja.

        Jako dzieciak w liceum nie brałam śniadań. Mieliśmy przerwę 30 minutową. Sklep był przy szkole. Ćwiartka chleba z Mamuta, tego podłużnego, litr mleka, 15-20 dkg sera żółtego i do tego pomidor + cebula. Sam chleb dało się jeść, a co dopiero zagryzając pomidorem, cebulą i serem, i popijając mlekiem ze szklanej butelki. Wtedy ćwiartka chleba to było coś koło 300 g.
        • storima Re: Z każdego chleba 11.09.22, 12:37
          pozytonium napisał(a):


          > Jako dzieciak w liceum nie brałam śniadań. Mieliśmy przerwę 30 minutową. Sklep
          > był przy szkole. Ćwiartka chleba z Mamuta, tego podłużnego, litr mleka, 15-20 d
          > kg sera żółtego i do tego pomidor + cebula. Sam chleb dało się jeść, a co dopie
          > ro zagryzając pomidorem, cebulą i serem, i popijając mlekiem ze szklanej butelk
          > i. Wtedy ćwiartka chleba to było coś koło 300 g.
          >

          To już tutaj ustaliliśmy.
          Ćwiartka podłużnego chleba, jeśli schodził z półek, to czemu nie miała być sprzedawana?

          U mnie, nie było możliwości zakupienia ćwiartki podłużnego chleba.

          Nie było jakiegoś odgórnego nakazu.

          Z pewnością jednak nie kupiło się ćwiartki chleba sklepach samoobsługowych.

          forum.gazeta.pl/forum/w,28,174080424,174080424,Niedlugo_bedziemy_kupowali_chleb_na_kromki.html?p=174086858
          W drugiej połowie lat 70. duża przerwa w ogólniaku trwała 20 minut.
          Mleko sprzedawano w litrowych butelkach.
          Dwa rodzaje:
          Ze złotym, bądź srebrnym kapslem.





          • pozytonium Re: Z każdego chleba 11.09.22, 17:32
            storima napisał:


            > Mleko sprzedawano w litrowych butelkach.
            > Dwa rodzaje:
            > Ze złotym, bądź srebrnym kapslem.

            Mleko w latach 80tych stało nocą pod Samami. Wiele razy brałem butelkę wracając nocą z miasta. Zostawiało się Nowotkę (nie pamiętam już ile kosztowało wtedy mleko). 9 zł kosztował bilet do kina.
            Robili tak wszyscy wtedy. Można było zajumać butelkę mleka, tylko po co? Rano sklep zgarniał złocisze i problemu nie było. Nie było kamer, skrzynki stały w nocy na zapleczu sklepu. A ludziki jakieś uczciwe były. Wiesz, że do dziś pamiętam smak chleba z Mamuta? Smak dzieciństwa. Nie pamiętam smaku cukierków, ale smak ćwiartki chleba pamiętam do dziś.
            • oby.watel Re: Z każdego chleba 11.09.22, 17:36
              pozytonium napisał(a):

              > Mleko w latach 80tych stało nocą pod Samami. Wiele razy brałem butelkę wracając
              > nocą z miasta. Zostawiało się Nowotkę (nie pamiętam już ile kosztowało wtedy m
              > leko). 9 zł kosztował bilet do kina.
              > Robili tak wszyscy wtedy. Można było zajumać butelkę mleka, tylko po co? Rano
              > sklep zgarniał złocisze i problemu nie było. Nie było kamer, skrzynki stały w n
              > ocy na zapleczu sklepu. A ludziki jakieś uczciwe były. Wiesz, że do dziś pamięt
              > am smak chleba z Mamuta? Smak dzieciństwa. Nie pamiętam smaku cukierków, ale sm
              > ak ćwiartki chleba pamiętam do dziś.

              To prawda. Ludziki były uczciwe. Nigdy nie zdarzyło się, żeby rozbili automat telefoniczny czy ukradli słuchawkę. W sklepach też kradzieże raczej się nie zdarzały. Może dlatego, że wszędzie były kraty i nie było co kraść.
            • storima Re: Z każdego chleba 11.09.22, 23:34
              pozytonium napisał(a):
              > Mleko w latach 80tych stało nocą pod Samami. Wiele razy brałem butelkę wracając
              > nocą z miasta. Zostawiało się Nowotkę (nie pamiętam już ile kosztowało wtedy m
              > leko). 9 zł kosztował bilet do kina.
              > Robili tak wszyscy wtedy. Można było zajumać butelkę mleka, tylko po co? Rano
              > sklep zgarniał złocisze i problemu nie było. Nie było kamer, skrzynki stały w n
              > ocy na zapleczu sklepu. A ludziki jakieś uczciwe były. Wiesz, że do dziś pamięt
              > am smak chleba z Mamuta? Smak dzieciństwa. Nie pamiętam smaku cukierków, ale sm
              > ak ćwiartki chleba pamiętam do dziś.
              >

              W latach 60. i 70. mleczarze rozprowadzali rankiem mleko w blokach. Stawiając je przed drzwiami klientów.
              Tak jak Ty pamietasz skrzynki z mlekiem przed sklepami wczesnym rankiem, tak stawiano je też w latach 50. i 70.
              I jak wtedy nie kradli mleka. Ludzie gdy wypili mleko (niezwykle rzadko) to zazwyczaj wrzucali monety do pustej butelki.
              Złoty kapsel miało mleko pełnotłuste. Srebrny odtłuszczone.
              Obywatel też pisał, ze do dziś pamięta ten szczególny smak polskiego chleba. Również tego gliniastego.
              Jadałem podobny, ten polski w smaku w Stanach. Z żydowskich piekarni. O porównywalnym smaku również we Francji.
              Smak bułek maślanych pamiętam i kruszonki, która były posypywane. Smak i chrupkość polskich bułek. Tego oryginalnego, nie odnalazłem w żadnym innym kraju.
              • storima Re: Z każdego chleba 11.09.22, 23:46
                stawiano skrzynki w latach 60., 70.
            • no-popis Re: Z każdego chleba 12.09.22, 08:42
              pozytonium napisał(a):

              > storima napisał:
              >
              >
              > > Mleko sprzedawano w litrowych butelkach.
              > > Dwa rodzaje:
              > > Ze złotym, bądź srebrnym kapslem.
              >
              > Mleko w latach 80tych stało nocą pod Samami. Wiele razy brałem butelkę wracając
              > nocą z miasta. Zostawiało się Nowotkę (nie pamiętam już ile kosztowało wtedy m
              > leko). 9 zł kosztował bilet do kina.
              > Robili tak wszyscy wtedy. Można było zajumać butelkę mleka, tylko po co? Rano
              > sklep zgarniał złocisze i problemu nie było. Nie było kamer, skrzynki stały w n
              > ocy na zapleczu sklepu. A ludziki jakieś uczciwe były. Wiesz, że do dziś pamięt
              > am smak chleba z Mamuta? Smak dzieciństwa. Nie pamiętam smaku cukierków, ale sm
              > ak ćwiartki chleba pamiętam do dziś.
              Nie oceniaj ogółu po sobie. Ty byłeś uczciwy ale w realu tak wcale nie było. Koloryzujesz młodość co jest naturalne. Wiem bo przez 3 lata w trakcie studiów dorabiałem roznoszeniem mleka. Wstawałem o 4.00.
              • oby.watel Re: Z każdego chleba 12.09.22, 09:12
                no-popis napisała:

                > Nie oceniaj ogółu po sobie. Ty byłeś uczciwy ale w realu tak wcale nie było. Ko
                > loryzujesz młodość co jest naturalne. Wiem bo przez 3 lata w trakcie studiów do
                > rabiałem roznoszeniem mleka. Wstawałem o 4.00.

                Na filmie "Nie lubię poniedziałku" można było zobaczyć próbkę owej socjalistyczno-chrześcijańskiej mlecznej uczciwości.
                • pies.na.czarnych Re: Z każdego chleba 12.09.22, 13:51
                  Ludzie, weźcie sobie na wstrzymanie. Co to ma wspólnego z uczciwością teraz i wówczas?
                  Czy to, ze wówczas wystawiano skrzynki z mlekiem na ulicy świadczy o uczciwości społeczeństwa? Teraz nikt nie wystawia mleka na ulicy i co to oznacza? Jest to oznaka braku zaufania do suwerena?
                  Gdyby w PRL brakowało mleka, albo byłoby drogie to by tego nie robiono, na tej samej zasadzie teraz też nikt nie wystawia towaru na ulicy bez ochrony. Cukru nie wystawiano:))))
                  • oby.watel Re: Z każdego chleba 12.09.22, 14:10
                    pies.na.czarnych napisała:

                    > Ludzie, weźcie sobie na wstrzymanie. Co to ma wspólnego z uczciwością teraz i w
                    > ówczas?
                    > Czy to, ze wówczas wystawiano skrzynki z mlekiem na ulicy świadczy o uczciwości
                    > społeczeństwa? Teraz nikt nie wystawia mleka na ulicy i co to oznacza? Jest to
                    > oznaka braku zaufania do suwerena?
                    > Gdyby w PRL brakowało mleka, albo byłoby drogie to by tego nie robiono, na tej
                    > samej zasadzie teraz też nikt nie wystawia towaru na ulicy bez ochrony. Cukru n
                    > ie wystawiano:))))

                    Nawet śmietniki są dzisiaj monitorowane, bo są okradane. Ale cicho sza, nie wolno o tym pisać, bo cenzor wpadnie w szał.
              • storima Re: Z każdego chleba 12.09.22, 21:34
                no-popis napisała:

                > Nie oceniaj ogółu po sobie. Ty byłeś uczciwy ale w realu tak wcale nie było. Ko
                > loryzujesz młodość co jest naturalne. Wiem bo przez 3 lata w trakcie studiów do
                > rabiałem roznoszeniem mleka. Wstawałem o 4.00.
                >

                To chyba była dobra fucha. Przez SSP? Pamiętam. Roznosiciel mleka miał wózek. Dwukołowy. Z oponami. I dyszlem. Metalowy. Z kratką na spodzie. I wokół. Twoi klienci pewnie byli wdzięczni i mili dla Ciebie. Był zwyczaj w tej pracy otrzymywania napiwków? O której godzinie kończyłeś robotę?
                • no-popis Re: Z każdego chleba 12.09.22, 22:49
                  storima napisał:

                  > no-popis napisała:
                  >
                  > > Nie oceniaj ogółu po sobie. Ty byłeś uczciwy ale w realu tak wcale nie by
                  > ło. Ko
                  > > loryzujesz młodość co jest naturalne. Wiem bo przez 3 lata w trakcie stud
                  > iów do
                  > > rabiałem roznoszeniem mleka. Wstawałem o 4.00.
                  > >
                  >
                  > To chyba była dobra fucha. Przez SSP? Pamiętam. Roznosiciel mleka miał wózek. D
                  > wukołowy. Z oponami. I dyszlem. Metalowy. Z kratką na spodzie. I wokół. Twoi k
                  > lienci pewnie byli wdzięczni i mili dla Ciebie. Był zwyczaj w tej pracy otrzymy
                  > wania napiwków? O której godzinie kończyłeś robotę?
                  Średnio ok. 8.00-8.30 byłem z powrotem w akademiku.
                  Udało mi się jednak SSP ominąć i miałem umowę z PSSami.
                  • storima Re: Z każdego chleba 12.09.22, 23:17
                    no-popis napisała:

                    O której godzinie kończyłeś robotę?
                    > Średnio ok. 8.00-8.30 byłem z powrotem w akademiku.
                    > Udało mi się jednak SSP ominąć i miałem umowę z PSSami.

                    Fajny wspominek. Dzięki.

                    O takim wózku pisałem.
                    Irena Kwiatkowska jako roznosicielka mleka.
                    "Czterdziestolatek".


                  • storima Re: Z każdego chleba 13.09.22, 15:50
                    no-popis napisała:


                    > Średnio ok. 8.00-8.30 byłem z powrotem w akademiku.
                    > Udało mi się jednak SSP ominąć i miałem umowę z PSSami.

                    Wspomniałem dziś wcześniej. Na naszym osiedlu zwyczajowo wrzucaliśmy na do siego roku Kopernika do butelki.
                    Ciekaw bylem czy w Twoim rewirze tez istniał taki zwyczaj, czy otrzymywałeś napiwki przy innych okazjach.

                    Zwyczaje różniły się zapewne nawet w obrębie tego samego miasta.

                    Mieszkańcy kamienic, którzy zwyczajowo w określonych sytuacjach dawali napiwki gospodarzowi bądź pani gospodyni najprawdopodobniej dawali napiwki roznosicielom mleka.
                    Mowa o dawnej arystokracji, właścicielach ziemskich.


                    • pies.na.czarnych Re: Z każdego chleba 13.09.22, 16:40
                      > Mieszkańcy kamienic, którzy zwyczajowo w określonych sytuacjach dawali napiwki gospodarzowi bądź pani gospodyni najprawdopodobniej dawali napiwki roznosicielom mleka.
                      > Mowa o dawnej arystokracji, właścicielach ziemskich. 😂😂😂

                      Ale oni przecież już dawno do Londynu wyjechali.:))))
                      No chyba, że opowiadasz czyjeś wspomniana z londyńskich bruków.

                      Bosze! Ty czytasz i nie grzmisz. Psychiatrzy również zamilkli z wrażenia.
                      • storima Re: Z każdego chleba 13.09.22, 17:28
                        pies.na.czarnych napisała:
                        > Ale oni przecież już dawno do wyjechali.:))))
                        > No chyba, że opowiadasz czyjeś wspomniana z londyńskich bruków.
                        >

                        Padłeś na :
                        1. Paradowaniu po ulicach „dużych miast” z bułą wypchaną serem.
                        2. Na zwyczajach związanych z abonamentem mleka.
                        3. Kultowych serialach PRL.

                        I tu po raz enty ośmieszasz się udowadniając, że NIGDY nie mieszkałeś w Polsce na stałe.
                        • pies.na.czarnych Re: Z każdego chleba 13.09.22, 17:39
                          Zatrudnij się u Macierewicza. On, zwłaszcza dzisiaj potrzebuje specjalistów od manipulacji i odwracania kota ogonem.
                          Co wypowiedz to następne samoośmieszenie. Dlaczego ty to sobie robisz?
                • pies.na.czarnych Re: Z każdego chleba 13.09.22, 14:06
                  > Twoi klienci pewnie byli wdzięczni i mili dla Ciebie. Był zwyczaj w tej pracy otrzymywania napiwków? O której godzinie kończyłeś robotę?

                  😂😂😂 Głupi jasiu częstochowski oderwany od rzeczywistości.

                  Dawno się tak nie uśmiałem. Sortimo jest niezastąpiony w produkcji głupot na światowa skalę.
                  Już sobie wyobrażam tych szczęśliwych klientów, którzy o 5h rano wstają aby z uśmiechem dać napiwek mleczarzowi i zamienić z nim kilka ciepłych słów.:))))
                  • storima Re: Z każdego chleba 13.09.22, 15:15
                    pies.na.czarnych napisała:
                    > Już sobie wyobrażam tych szczęśliwych klientów, którzy o 5h rano wstają aby z u
                    > śmiechem dać napiwek mleczarzowi i zamienić z nim kilka ciepłych słów.:))))
                    >

                    Na naszym osiedlu przed Sylwestrem, wrzucaliśmy co poniektórzy, ale większość, "Kopernika" do butelki.

                    Widać, że kobieta której wpis komentuje, nigdy nie mieszkała na stale w Polsce.
                    Inaczej znałaby system abonamentu i dystrybucji domowej mleka w ówczesnej Polsce.

                    I nie zna jednego z kultowych seriali PRLu.
                    Ni e tylko mleczarz, ale były i mleczarki.
                    Jak Irena Kwiatkowska, która "żadnej pracy się nie boi".

                    Tranzytem pani pies.na.czarnych wyrwałaś się przez Polskę.
                    • pies.na.czarnych Re: Z każdego chleba 13.09.22, 15:23
                      Infantylny bucu! Historia to nie są filmy komediowe. Zapytaj się rodziców jak było i skończ się ośmieszać. Nigdy nie zrozumiem ludzi takich jak ty, siedzących gdzieś we Francja czy w innym kraju, oglądających stare filmy i udających, ze tam byli i wszystko wiedzą lepiej niż naoczni świadkowie minionej historii.
                      Lecz się!
                      • storima Re: Z każdego chleba 13.09.22, 15:35
                        pies.na.czarnych napisała:

                        Kobieta pies.na.czarnych wysmarowała Forum Kraj tradycyjnymi bluzgami i bzdurami.
                        Typowy chamski wpis.

                        Roznosicielka mleka w PRLu.
    • zlamas-kutany A cukier na łyżeczki 09.09.22, 15:58
      emeryt-myslacy napisał:

      > przy tej inflacji wywołanej przez głupotę Kaczyńskiego.

      i wódeczkę na kieliszki, a piwo na łyki.
    • pies.na.czarnych Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 09.09.22, 17:39
      Piekarnia przetrwała dwie wojny światowe, teraz może wykończyć ją drożyzna tvn24.pl/poznan/poznan-piekarnia-przetrwala-dwie-wojny-swiatowe-teraz-moze-wykonczyc-ja-drozyzna-6103134?fbclid=IwAR2Oc96ZOo2WjT-PDmlOf-TsPR1V48vy_VdosxZ-ZEIm_cVE84zco02ftj8
    • pies.na.czarnych Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 09.09.22, 17:44
      A w Lidlu panie! Zegarki rzucili. Apple Watch w przystępnej cenie.
      https://scontent-bru2-1.xx.fbcdn.net/v/t39.30808-6/305840594_5878902368839907_6447909417117415566_n.jpg?stp=dst-jpg_s640x640&_nc_cat=103&ccb=1-7&_nc_sid=730e14&_nc_ohc=shXPh3wHMm8AX--mBb_&_nc_ht=scontent-bru2-1.xx&oh=00_AT8mYFsip2lDUcP59b9hb4xCF6rU50IDGOIIYGSqbq2ZjA&oe=63214931
    • storima Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 09.09.22, 17:45
      oby.watel napisał:
      > Za komuny głębokiej chleb kosztował 8 zł za bochenek dwukilogramowy. Pyszny chrupiący

      W PRLu
      państwowe piekarnie nie zajmowały się sprzedażą.
      Taki chleb nabywało się w państwowych sklepach.
      Natomiast można było nabyć chleb bezpośrednio z prywatnych piekarni, które zajmowały się sprzedażą swych produktów na miejscu.
      • oby.watel Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 09.09.22, 17:51
        storima napisał:

        > W PRLu
        > państwowe piekarnie nie zajmowały się sprzedażą.
        > Taki chleb nabywało się w państwowych sklepach.
        > Natomiast można było nabyć chleb bezpośrednio z prywatnych piekarni, które zajm
        > owały się sprzedażą swych produktów na miejscu.

        W PRL-u piekarnia często była jednocześnie sklepem. Piece były na dole, w piwnicy, sprzedaż na parterze. Potem to "wyprostowano" — pojawiły się piekarnie mechaniczne a chleb zaczął przypominać glinę. Już za Gierka o chrupiącym chlebie czy bułce z państwowym sklepie można było pomarzyć.
        • pies.na.czarnych Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 09.09.22, 17:54
          Sortimo wie lepiej, jak zwykle. On osobiście piekł chleb w piwnicach częstochowskiej KW MO.
        • pies.na.czarnych Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 09.09.22, 18:12
          > W PRL-u piekarnia często była jednocześnie sklepem.

          Sortimo w tamtych dniach na chleb jeszcze mówił beb, albo jeszcze się nie urodził, albo kłamie jak zwykle:)
        • storima Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 09.09.22, 18:27
          oby.watel napisał:
          > W PRL-u piekarnia często była jednocześnie sklepem. Piece były na dole, w piwni
          > cy, sprzedaż na parterze. Potem to "wyprostowano" — pojawiły się piekarnie mech
          > aniczne a chleb zaczął przypominać glinę. Już za Gierka o chrupiącym chlebie cz
          > y bułce z państwowym sklepie można było pomarzyć.
          >

          Nie spotkałem się z takim przypadkiem.

          Państwowe piekarnie nie zajmowały się sprzedażą nabiału. Ani ciastek, ciast, tortów.

          Tak jak i masarnie nie zajmowały się sprzedażą wędlin. Handel detaliczny tych produktów prowadzony był przez sklepy.

          Prywatne piekarnie natomiast sprzedawały swój nabiał, ciasta, ciastka, pączki, torty na miejscu.

          Chleb podłużny za Gierka kosztował 4 złote.

          Można kupić połówkę i ćwiartkę bochenka. Ale nie sprzedawano ćwiartki podłużnego.

          Ciemny chleb razowy nie był sprzedawany jedynie w całości.
          • storima Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 09.09.22, 18:28
            Ciemny chleb razowy sprzedawano jedynie w całości.
          • oby.watel Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 09.09.22, 19:54
            storima napisał:

            > Nie spotkałem się z takim przypadkiem.

            Wczesne lata sześćdziesiąte w małej miejscowości. Pyszny chlebuś. Potem żeby zjeść chrupiąca bułeczkę czy chrupiący chlebuś trzeba było wstawać o piątej rano i dymać do prywatnej piekarni. Pół godzinki w kolejce i człowiek wychodził z bochenkiem chleba.

            > Państwowe piekarnie nie zajmowały się sprzedażą nabiału. Ani ciastek, ciast, to
            > rtów.

            Prywatne piekarnie nie zajmowały się wypiekiem ciast. Maki brakowało na chleb, a co dopiero na ciasta. Nabiałem też się nie zajmowały.

            > Prywatne piekarnie natomiast sprzedawały swój nabiał, ciasta, ciastka, pączki,
            > torty na miejscu.

            Prywatne cukiernie. Być może w dużych miastach były piekarnie sprzedające ciasta, ale osobiście nie spotkałem.

            > Chleb podłużny za Gierka kosztował 4 złote.

            Chleb za Gomułki i za Gierka był podłużny. Kosztował osiem zł za bochenek 2 kg za Gomułki, za Gierka ważył już 1,60 kg, a im bardziej Polska Rosła w siłę, tym bardziej się kurczył.

            > Można kupić połówkę i ćwiartkę bochenka. Ale nie sprzedawano ćwiartki podłużneg
            > o.

            Można było kupić polówkę i ćwiartkę podłużnego, bo innych nie było. Okrągłe były rzadko w sprzedaży.
            • storima Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 09.09.22, 20:58
              oby.watel napisał:

              > storima napisał:
              >

              > Wczesne lata sześćdziesiąte w małej miejscowości. Pyszny chlebuś. Potem żeby zj
              > eść chrupiąca bułeczkę czy chrupiący chlebuś trzeba było wstawać o piątej rano
              > i dymać do prywatnej piekarni. Pół godzinki w kolejce i człowiek wychodził z bo
              > chenkiem chleba.
              >
              > > Państwowe piekarnie nie zajmowały się sprzedażą nabiału. Ani ciastek, cia
              > st, to
              > > rtów.
              >
              > Prywatne piekarnie nie zajmowały się wypiekiem ciast. Maki brakowało na chleb,
              > a co dopiero na ciasta. Nabiałem też się nie zajmowały.
              >
              > > Prywatne piekarnie natomiast sprzedawały swój nabiał, ciasta, ciastka, pą
              > czki,
              > > torty na miejscu.
              >
              > Prywatne cukiernie. Być może w dużych miastach były piekarnie sprzedające ciast
              > a, ale osobiście nie spotkałem.
              >

              O tym pisze. Prywatnych piekarniach i jednocześnie cukierniach.
              Spokojnie można było kupić ciastka przez całą gierkowską epokę.
              Chleb za Gierka, podłużny kosztował 4 zł kilogram. Po czym zmniejszono jego wagę do 800 gramów. W dużych miastach sprzedawano połówkę i ćwiartkę jedynie bochenka (chleba okrągłego). Natomiast chleb podłóżny albo cały bądź pół.
              • pies.na.czarnych Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 09.09.22, 21:15
                > W dużych miastach sprzedawano połówkę i ćwiartkę jedynie bochenka (chleba okrągłego). Natomiast chleb podłóżny albo cały bądź pół. :))))

                Częstochowa nie jest i nigdy nie była dużym miastem matole z wybujałym ego:))))
                Jak panią w sklepie ładnie poprosiłem to nawet bułkę przekroiła mi na dwie części i mogłem sobie ją obłożyć serkiem i zjeść w drodze na wykłady. Tak było w dużych miastach :))))
                • pozytonium Mowa o czym innym 09.09.22, 21:36
                  pies.na.czarnych napisała:

                  > > W dużych miastach sprzedawano połówkę i ćwiartkę jedynie bochenka (chleba
                  > okrągłego). Natomiast chleb podłóżny albo cały bądź pół. :))))
                  >
                  > Częstochowa nie jest i nigdy nie była dużym miastem matole z wybujałym ego:))))
                  > Jak panią w sklepie ładnie poprosiłem to nawet bułkę przekroiła mi na dwie częś
                  > ci i mogłem sobie ją obłożyć serkiem i zjeść w drodze na wykłady. Tak było w du
                  > żych miastach :))))

                  • pies.na.czarnych Re: Mowa o czym innym 09.09.22, 21:45
                    Idą po chleb, czy za chlebem?
                    • pozytonium Re: Mowa o czym innym 09.09.22, 22:00
                      pies.na.czarnych napisała:

                      > Idą po chleb, czy za chlebem?

                      Oby nie szli po zemstę.
                • storima Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 10.09.22, 07:21
                  pies.na.czarnych napisała:


                  > Częstochowa nie jest i nigdy nie była dużym miastem
                  > Jak panią w sklepie ładnie poprosiłem to nawet bułkę przekroiła mi na dwie częś
                  > ci i mogłem sobie ją obłożyć serkiem i zjeść w drodze na wykłady. Tak było w du
                  > żych miastach :))))
                  >

                  W kilku miastach Polski paradowałeś po ulicach z tą bułką UPCHANĄ serem politruku???

                  Po raz enty wsypujesz się pokazując, żeś wierutny łgarz.
                  Przez Polskę przebrnąłeś
                  JEDYNIE tranzytem.
                  Nigdy nie mieszkałeś w naszym kraju na stałe.
        • storima Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 10.09.22, 16:07
          oby.watel napisał:


          > Piece były na dole, w piwnicy,
          > sprzedaż na parterze.

          To pracownicy piekarni dusili się z gorąca.
          Piece w piwnicy.
          Klimatyzacji w tamtych czasach w PRL nie było.
          Brak możliwości otworzenia okien.
          • oby.watel Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 11.09.22, 10:47
            storima napisał:

            > oby.watel napisał:
            >
            >
            > > Piece były na dole, w piwnicy,
            > > sprzedaż na parterze.
            >
            > To pracownicy piekarni dusili się z gorąca.
            > Piece w piwnicy.
            > Klimatyzacji w tamtych czasach w PRL nie było.
            > Brak możliwości otworzenia okien.

            Nigdy tam nie byłem, ale pamiętam, że jak piekarz się pokazał to miał narzucony biały (powiedzmy) fartuch nałożony na gołe ciało.
            • storima Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 13.09.22, 22:04
              oby.watel napisał:

              > storima napisał:
              >
              > > oby.watel napisał:
              > > > Piece były na dole, w piwnicy,
              > > > sprzedaż na parterze.
              > >
              > > To pracownicy piekarni dusili się z gorąca.
              > > Piece w piwnicy.
              > > Klimatyzacji w tamtych czasach w PRL nie było.
              > > Brak możliwości otworzenia okien.
              >
              > Nigdy tam nie byłem, ale pamiętam, że jak piekarz się pokazał to miał narzucony
              > biały (powiedzmy) fartuch nałożony na gołe ciało.

              No żar tam panował nie do zniesienia.

              Chleb wypiekali obciekający potem piekarze, którzy zakładali płócienne fartuchy na nagie ciała.
              To i z higiena byli tam na bakier.
              Aż się wierzyć nie chce, że łamano tam także przepisy BHP.

              A jednak. Było to możliwe. Pewnie długo ta piekarnia tam w piwnicy nie funkcjonowała.



      • horpyna4 Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 09.09.22, 22:13
        Za komuny ceny chleba zmieniały się z biegiem lat. Pierwsze ceny białego chleba, jakie pamiętam, to 3,50 zł za kilogramowy bochenek lubelskiego lub nałęczowskiego i 3,10 zł za mniejszy (0,8 kg?) łęczycki.

        Potem w miejsce lubelskiego pojawił się identyczny praski. Po tej zmianie nazwy kosztował już 4 zł za kilogram, a później, żeby za często nie podwyższać ceny w sposób widoczny, zastąpił go mazowiecki też za 4 zł, ale ważący 0,8 kg. No i to wszystko drożało dalej.

        Niektóre państwowe i spółdzielcze piekarnie miały u siebie sklepy. W Warszawie to była normalka, więc bardzo mnie zdziwił brak możliwości kupienia chleba bezpośrednio w piekarni spółdzielczej w małym miasteczku na Podlasiu.
        • storima Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 09.09.22, 22:43
          horpyna4 napisała:


          > Niektóre państwowe i spółdzielcze piekarnie miały u siebie sklepy. W Warszawie
          > to była normalka, więc bardzo mnie zdziwił brak możliwości kupienia chleba bezp
          > ośrednio w piekarni spółdzielczej w małym miasteczku na Podlasiu.

          Raczej stricto spółdzielcze SPOŁEM. I niewiele. Oraz nie w każdym większym mieście.
    • mozart Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 09.09.22, 18:29
      Chleb jest produktem wysoce szkodliwym i współodpowiedzialnym za epidemię cukrzycy typu 2. Lepiej jedzcie naturalne tłuszcze i nauczcie się prosić.
      • mozart Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 09.09.22, 18:32
        Pościć..jebany automat
        • szwampuch58 Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 09.09.22, 18:39
          W" 4 literach" mam posty, diety,zdrowa zywnosc....raz sie zyje a zycie takie krotkie
          • mozart Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 11.09.22, 10:26
            szwampuch58 napisał:

            > W" 4 literach" mam posty, diety,zdrowa zywnosc....raz sie zyje a zycie takie kr
            > otkie
            >

            Tja, umrzyj młodo, zostaw atrakcyjne zwłoki....
            • oby.watel Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 11.09.22, 10:45
              mozart napisała:

              > Tja, umrzyj młodo, zostaw atrakcyjne zwłoki....

              Też w 4 literach mam posty, diety, zdrową żywność... czyste powietrze, wodę bez plastiku. Raz się żyje a rzycie takie atrakcyjne.
              • mozart Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 11.09.22, 11:24
                Można mieć 7 dych na karku i cieszyć się dobrym zdrowiem, można mieć te 7 dych i być cukrzykiem na insulinie po amputacjach. Życie jest piękne.
                • szwampuch58 Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 12.09.22, 08:40
                  Ano mozna tez skoczyc pod pociag i to w kazdej"dychie"
            • szwampuch58 Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 11.09.22, 11:01
              Nie zamierzam no i co mi zrobisz?
    • storima Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 09.09.22, 21:50
      oby.watel napisał:
      > Prywatne piekarnie nie zajmowały się wypiekiem ciast. Maki brakowało na chleb,
      > a co dopiero na ciasta. Nabiałem też się nie zajmowały.
      >
      > > Prywatne piekarnie natomiast sprzedawały swój nabiał, ciasta, ciastka, pą
      > czki, torty na miejscu.
      >
      > Prywatne cukiernie. Być może w dużych miastach były piekarnie sprzedające ciast
      > a, ale osobiście nie spotkałem.

      Oczywiście masz rację Obywatelu.
      Nie wiem skąd wcisnął mi się "nabiał" sprzedawany w prywatnych piekarniach.
      Można było oczywiście go nabyć u prywatnych producentów serów twarogowych, na ryneczkach miejskich, poprzez koneksje wiejskie. Ale nie w piekarniach.

      Tak jak ja pamiętam, jakość pieczywa w państwowych sklepach, czasami była dobra, a innymi nie. Całe lata 70. można było nabyć, świeże, chrupkie pieczywo. Ale trafiało się na gliniasty jak pisałeś chleb.
      Problem z jakością występował głównie w chlebie. Bułeczki, kajzerki, bułki maślane bez i z posypką, jagodzianki, bułeczki serowe zazwyczaj ich jakość utrzymywana była na satysfakcjonującym poziomie.

      Przykładowe ceny w latach 60-tych:

      koszula męska 220 zł,
      płaszcz prochowiec 600 zł,
      pralka 1900 - 2200 zł,
      chleb - 6 - 8 zł,
      cukier - 12,50 zł.


      Przeciętne ceny za Gierka:

      chleb - 4 zł,
      1 kg cukru - 10,50 zł,
      kostka masła - 16 zł,
      1 kg schabu - 56 zł,
      1 kg kiełbasy zwyczajnej - 44 zł,
      1 kg szynki - 90 zł,
      1 kg sera gouda - 50 zł,
      100 g kawy - 27 - 40 zł,
      1 kg pomarańczy - 40 zł,
      piwo - 3.6 zł,
      wódka wyborowa pół litra - 100 zł.


      kronikidziejow.pl/porady/ceny-i-zarobki-w-prl-na-co-wystarczala-pensja-w-polsce-ludowej/

      O takich piekarniach wytwarzających również ciastka pisałem.

      PS
      ktoś tu pisał, Częstochowa nie była w PRLu "dużym miastem".
      Może tak twierdzić jedynie ktoś kto przebył tranzytem przez PRL nigdy nie mieszkając w Polsce na stałe.
      A można przecież było nawet sprawdzić w Necie. To by ponownie nie kompromitował się jak zwykle.

      • storima Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 09.09.22, 21:54
        PS
        Częstochowa była wystarczająco dużym miastem, aby być stolicą województwa.
      • oby.watel Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 09.09.22, 22:13
        storima napisał:

        > Tak jak ja pamiętam, jakość pieczywa w państwowych sklepach, czasami była dobra
        > , a innymi nie. Całe lata 70. można było nabyć, świeże, chrupkie pieczywo. Ale
        > trafiało się na gliniasty jak pisałeś chleb.
        > Problem z jakością występował głównie w chlebie. Bułeczki, kajzerki, bułki maśl
        > ane bez i z posypką, jagodzianki, bułeczki serowe zazwyczaj ich jakość utrzymyw
        > ana była na satysfakcjonującym poziomie.

        Mogę tylko mówić o małym mieście, bo w takim żyłem w tamtych czasach. Na długiej przerwie w szkole pędziliśmy do sklepu Społem i kupowaliśmy bułkę za 50 gr. Wracając wyjadaliśmy środek, żeby potem delektować się pyszna, chrupiącą skórką. Potem bułki przestały chrupać, a na początku lat osiemdziesiątych minister postanowił przywrócić im chrupkość. Skończyło się tym, że nawiał do Izraela. Pamiętam chleb po osiem, bo tylko taki kupowałem. Był po cztery, o połowę mniejszy. Potem zniknął, bo ceny szły w górę a bochenek się kurczył. Kostka masła ważyła 250 g. Zmalała do 200, a teraz można spotkać 170. Śledź po gdańsku w puszce ważył 250 g, teraz skurczył się do 170. Śmietana była w półlitrowych butelkach, teraz jest w plastikowych kubeczkach, gdzie najpierw było jej 400 ml, teraz jest 300.

        > O takich piekarniach wytwarzających również ciastka pisałem.

        Być może w dużych miastach. Była specjalizacja. W sklepie z pieczywem było pieczywo, w cukierni ciastka. Problem polega na tym, że ani cukiernik nie upiecze dobrego chleba, ani piekarz babki.
        • horpyna4 Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 09.09.22, 22:18
          Między kostkami masła 250 g i 200 g była jeszcze 225 g. Chodziło o to, żeby zmniejszać powoli, to ludzie się nie zorientują, o ile drożeje.
        • storima Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 09.09.22, 22:58
          oby.watel napisał:


          > Mogę tylko mówić o małym mieście, bo w takim żyłem w tamtych czasach. Na długie
          > j przerwie w szkole pędziliśmy do sklepu Społem i kupowaliśmy bułkę za 50 gr. W
          > racając wyjadaliśmy środek, żeby potem delektować się pyszna, chrupiącą skórką.
          > Potem bułki przestały chrupać, a na początku lat osiemdziesiątych minister pos
          > tanowił przywrócić im chrupkość. Skończyło się tym, że nawiał do Izraela. Pami
          > ętam chleb po osiem, bo tylko taki kupowałem. Był po cztery, o połowę mniejszy.
          > Potem zniknął, bo ceny szły w górę a bochenek się kurczył. Kostka masła ważyła
          > 250 g. Zmalała do 200, a teraz można spotkać 170. Śledź po gdańsku w puszce wa
          > żył 250 g, teraz skurczył się do 170. Śmietana była w półlitrowych butelkach, t
          > eraz jest w plastikowych kubeczkach, gdzie najpierw było jej 400 ml, teraz jest
          > 300.
          >
          > > O takich piekarniach wytwarzających również ciastka pisałem.
          >
          > W sklepie z pieczywem było pieczywo
          > , w cukierni ciastka. Problem polega na tym, że ani cukiernik nie upiecze d
          > obrego chleba, ani piekarz babki.
          >

          Jak widać różnie podchodzono do sposobu dystrybucji pieczywa ze spółdzielczych piekarni w PRL.
          Szczególnie właśnie spółdzielczych SPOŁEM bo była ona kontynuatorem przedwojennych, jeśli było to politycznie możliwe tradycji. A taka była sprzedaż pieczywa bezpośrednio z piekarni.
          Ale w PRLu nie w każdym większym mieście. Poza jak opisano, stolicą.

          Okazuje się również, że ćwiartkowanie chleba podłużnego nie było narzucone jakimś powszechnym przyzwoleniem.
          Z wpisu Obywatela wynika, ze w mniejszych miastach, gdzie panował zwyczaj kupowania ćwiartki chleba podłużnego, czyli w początkach lat 70. około 250 gram chleba, było to możliwe. Bo taki produkt schodził z półek.

          Nie można było natomiast kroić chleba na części w sklepach samoobsługowych. Kupowało ssie chleb w całości. Bo nie było komu go kroić, a klient nie miał prawa obmacywania pieczywa.

          I jak pisałem wcześniej, nie rozprowadzano połówek chleba razowego.
          Taki zawsze sprzedawano w całości.


          • storima Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 09.09.22, 23:44
            PRL.
            Sprzedaż chleba w piekarni warszawskiej.

            Sprzedaż pieczywa w sklepie samoobsługowym.

            Dlaczego pieczywo w PRL bywało nieświeże:

            vod.tvp.pl/video/leksykon-prl,pieczywo-rotacyjne-czyli-nieswieze,251598
    • storima Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 09.09.22, 22:26
      pies.na.czarnych napisała:
      > Jak panią w sklepie ładnie poprosiłem to nawet bułkę przekroiła mi na dwie części
      > i mogłem sobie ją obłożyć serkiem i zjeść w drodze na wykłady.

      Panie ekspedientki potrafiły być wobec klienta uprzejme.

      Zwłaszcza, wobec zagranicznego klienta.
      Nie musiał być to jak w tym opisanym wspomnieniu, turysta zachodni.
      Taki zresztą nie prosiłby o przekrajanie bułki, aby wsadzić do niej w sklepie kawał sera. I pałaszować ją na ulicy.
      O przekrajanie bułki na pół, aby przyrządzić sobie w sklepie kanapkę, nie prosiłby również rodzimy klient.

      Znany był studencki sposób kupowania w czasach deficytu piwa w PRL w luksusowych lokalach.
      Była to metoda na delegację zaprzyjaźnionych studentów z ZSRR.
      Trzeba było najpierw obejść z tym tekstem pana portiera.
      Po czym obsługę kelnerską.
      Piwa w sklepach permanentnie brakowało.
      Luksusowe lokale miały je u siebie.
      Obsługiwały przecież także zagranicznych gości.
    • pies.na.czarnych Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 10.09.22, 03:14
      Jak widzimy dla SBgłupka życie zaczęło się w roku 1970 i z wątku zrobił się dowód o nieistnieniu piekarni i sklepu państwowego w jednym i sprzedawaniu ćwiartek tylko okrągłego chleba:)))
      Przeuroczy jest ten nasz forumowy głupi jasiu z Częstochowy:)))

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/rc/id/emdt/4ngFq9gtTbpj6I4CX.jpg
      • storima Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 10.09.22, 03:35
        pies.na.czarnych napisała:
        >
        > > Jaki rząd? Tchórze, którzy uciekli do Londynu
        > Jak widzimy dla SBgłupka

        Znowuż piszesz do samego siebie.

        UBECY na przesłuchaniach w PRLu w ramach przymusowego uświadamiania przetrzymywanych, aresztowanych działaczy demokratycznej anty sowieckiej opozycji ośmieszali się wciskaniem nam tego rodzaju prymitywnej pro ZSRR PROPAGANDY.

        • pies.na.czarnych Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 11.09.22, 17:11
          storima napisał: Znow:) piszę do samego siebie.

          " Polska to wspaniały naród , ale rządzony przez najpodlejszych z podłych " - W. Churchill
          • storima Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 11.09.22, 21:05
            pies.na.czarnych napisała:

            > storima napisał: Znow:) piszę do samego siebie.
            >
            > " Polska to wspaniały naród , ale rządzony przez najpodlejszych z podłych " - W
            > . Churchill
            >

            Komentarz ten odnośnie polskiego rządu odnosi się najprawdopodobniej do faktu aneksji Zaolzia.

            Po wybuchu II wojny światowej, wkładzie Polaków w walce na wszystkich frontach świata, obrony Anglii, Churchill stał się szczerym sympatykiem Polski.

            W przemowie w House of Commons 15 grudnia 1944 roku mówił między innymi:

            There are two great national characteristics which the Poles have; the first is unexampled bravery, and the second is complete inability to get out of the world of make-believe in which they love to live. It was their undoing in the 18th century, and it led to the partition which bedevilled European politics for over a century. This is the world of make-believe in which some Poles, I do not say all, are living to-day. They think they can perpetuate that highly artificial and quite temporary predominance, both military and diplomatic, which they enjoyed in Eastern Europe 1491 between the two wars.

            "Dwie narodowe cechy charakteryzują naród polski. Pierwsza z nich która jest zaletą, to bezprzykładna odwaga. Druga, to wada, całkowity brak umiejętności, wydostania się ze świata iluzji, w którym Polacy uwielbiają żyć. To polski stan inercji, który w XVIII wieku doprowadził ten kraj do rozbiorów, perturbując europejska politykę przez ponad 100 lat. To jest ten nierealny, oderwany od rzeczywistości świat Polaków, w którym żyją również w dzisiejszych czasach. Nie mam tu na myśli wszystkich Polaków. Uważają, iż są w stanie, w dzisiejszym świecie, posiadać tę złudną, chwilową dominacje, zarówno militarną jak i polityczną, którą, krótkotrwale posiadali w czasie międzywojnia w Europie Wschodniej."

            To przede wszystkim miał na myśli Winston Churchill, w sensie tego wyrwanego z kontekstu cytatu.

            api.parliament.uk/historic-hansard/commons/1944/dec/15/poland#column_1491
            • pies.na.czarnych Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 12.09.22, 02:50
              > To przede wszystkim miał na myśli Winston Churchill, w sensie tego wyrwanego z kontekstu cytatu.

              😂😂😂
              Głupi jasiu z Częstochowy nie tylko moje myśli potrafi czytać. Powiedz nam może o czym Putin dzisiaj wieczorem myślał.
              • storima Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 12.09.22, 06:17
                pies.na.czarnych napisała:

                > > To przede wszystkim miał na myśli Winston Churchill, w sensie tego wyrwan
                > ego z kontekstu cytatu.
                >


                Zostańmy przy Winstonie Churchillu.

                What did Churchill mean by...

                Tak w języku angielskim jak i polskim wyrażenie "co ktoś miał na myśli mówiąc..." nie ma nic wspólnego z telepatią.

                Nie ma w tym wyrażeniu podwójnego dna".
                I nie jest to skomplikowane wyrażenie idiomatyczne.
                Oznacza to co po prostu oznacza.

                Ale ja przecież zdaje sobie sprawę, że dla osoby dla której polski nie jest ojczystym językiem tego rodzaju zwroty mogą stanowić problem w poprawnych ich rozumieniu.





                • storima Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 12.09.22, 06:19
                  W poprawnym ich zrozumieniu
                  • pies.na.czarnych Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 12.09.22, 14:09
                    > W poprawnym ich zrozumieniu

                    Poprawne rozumowanie w moim wpisie się nie podobało? Bełkot SBeka podoba się cenzorowi tego forum.
                    • storima Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 12.09.22, 15:04
                      pies.na.czarnych napisała:


                      > Poprawne rozumowanie w moim wpisie się nie podobało? Bełkot SBeka podoba się ce
                      > nzorowi tego forum.
                      >

                      Komentujesz poniższy wpis:
                      forum.gazeta.pl/forum/w,28,174080424,174080424,Niedlugo_bedziemy_kupowali_chleb_na_kromki.html?p=174095457
                      Stać cię na samokrytykę.
                      Zaiste bełkoczesz.


                      pies.na.czarnych napisała:

                      storima napisał:

                      > > To przede wszystkim miał na myśli Winston Churchill, w sensie tego wyrwan
                      > ego z kontekstu cytatu.
                      >


                      Zostańmy przy Winstonie Churchillu.

                      What did Churchill mean by...

                      Tak w języku angielskim jak i polskim wyrażenie "co ktoś miał na myśli mówiąc..." nie ma nic wspólnego z telepatią.

                      Nie ma w tym wyrażeniu podwójnego dna".
                      I nie jest to skomplikowane wyrażenie idiomatyczne.
                      Oznacza to co po prostu oznacza.

                      Ale ja przecież zdaje sobie sprawę, że dla osoby dla której polski nie jest ojczystym językiem tego rodzaju zwroty mogą stanowić problem w poprawnych ich rozumieniu.






                      • pies.na.czarnych Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 12.09.22, 15:36
                        Spadaj na drzewo esbecki specjalisto od manipulacji. Mój poprzedni wpis wykasowano. Nie mam zamiaru się powtarzać.
                        • storima Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 12.09.22, 15:50
                          pies.na.czarnych napisała:

                          > Spadaj na drzewo esbecki specjalisto od manipulacji. Mój poprzedni wpis wykasow
                          > ano. Nie mam zamiaru się powtarzać.
                          >

                          Wiem.
                          Nie zauważyłeś. Nie dość, że piszesz do siebie to i powtarzasz się.
            • storima Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 14.09.22, 22:32
              > pies.na.czarnych napisała:
              >
              > > storima napisał: Znow:) piszę do samego siebie.
              > >
              > > " Polska to wspaniały naród , ale rządzony przez najpodlejszych z podłych
              > " - W
              > > . Churchill
              > >

              Dlaczego jest istotne umieszczenie cytatu w kontekście jego wypowiedzi?

              Odpowiedź wydaje się oczywista.
              Ale jak widać z komentarzy pies.na.czarnych tak nie jest.
              Zamiast dyskusji.
              Następuje tradycyjne smarowanie Forum Kraj chamskimi postami.

              Przywołałem linkując w całości przemowę Winstona Churchilla na temat Polski, w House of Commons z 15 grudnia 1944 roku.
              Widać emocjonalne zaangażowanie Churchilla i przeogromną sympatię dla sprawy polskiej. Nieugiętą wolę zagwarantowania niepodległości i niezależności.
              Wbrew nieumiejętnie wg Churchilla prowadzonej dyplomacji przez Rząd Rzeczypospolitej Polskiej na uchodźstwie i wyprzedzającymi uderzeniami ZSRR mającymi zapewnić hegemonię Moskwy w Polsce.

              I can say without hesitation that it was Churchill’s greatest disappointment of the war that Poland, in the very hour of her liberation, was to discover that five years of Nazi slavery was instantly replaced by a Soviet slavery."

              Winston Leonard Spencer Churchill, wnuczek Winstona Churchilla

              "Mogę powiedzieć z całą pewnością, bez najmniejszego wahania największym rozgoryczeniem II wojny światowej, był fakt, że Polska po pięciu latach nazistowskiego zniewolenia wpadła natychmiast w sidła sowieckiej niewoli."
              • storima Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 14.09.22, 22:33
                Link:

                winstonchurchill.org/publications/finest-hour/finest-hour-145/1939-1945-polands-contribution-to-victory-in-the-second-world-war/
    • niegracz Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 11.09.22, 13:01
      niedługo będziesz kupował chleb na kromki emerycie nie- myslacy ?

      chętnie zobacze ten obrazek-
      w którym sklepie zazwyczaj kupujesz?
      • oby.watel Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 11.09.22, 13:08
        niegracz napisał:

        > niedługo będziesz kupował chleb na kromki emerycie nie- myslacy ?
        >
        > chętnie zobacze ten obrazek-
        > w którym sklepie zazwyczaj kupujesz?

        Nie będzie kupował chleba na kromki, bo rząd przygotowuje system dopłat.
    • mozart Re: Niedługo będziemy kupowali chleb na kromki 11.09.22, 22:51
      emeryt-myslacy napisał:

      > przy tej inflacji wywołanej przez głupotę Kaczyńskiego.

      Polakom żyje się za dobrze.
    • oby.watel Czuwaj! 12.09.22, 14:13
      emeryt-myslacy napisał:

      > przy tej inflacji wywołanej przez głupotę Kaczyńskiego.

      Pewna doktorantka na wydziale polonistyki UwB podjechała samochodem na parking na zapleczu Biedronki przy ul. Transportowej w Białymstoku. Stoją tam kontenery na odpadki. Wygrzebała z nich kilkanaście bananów, pomidory, marchewkę, trochę winogron, a także jogurty i śmietanę. Produkty przełożyła do swojej skrzynki i wsiadła do samochodu. Wtedy do auta podszedł mężczyzna, prawdopodobnie ochroniarz, bo nie raczył się przedstawić. Bez podania przyczyny kazał kobiecie wyjąć skrzynkę i iść z nim na zaplecze. Groził użyciem gazu. 31-latka zablokowała drzwi.

      Mężczyzna przez uchylone okno prysnął gazem pieprzowym. Kobieta zaczęła się dusić, otworzyła drzwi. Wtedy ochroniarz chwycił kajdanki i chciał ją skuć. W końcu wezwał policję państwową. Pracownicy sklepu zeznali, że pojemniki ReFood znajdowały się na terenie sklepu i zawierały towary, z których są rozliczani. Policjanci nie mieli więc innego wyjścia jak tylko ukarać kobietę mandatem karnym w wysokości 200 zł. "Straty" w śmieciach oszacowano na 108,99 zł, o czym z dumą poinformowała asp. Katarzyna Molska-Zarzecka z Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku.

      W tym kraju ochronie podlegają i śmieci, i przestępcy. A jedyną dozwoloną formą pozbywania się odpadów są nielegalne wysypiska, które utylizuje się podpalając je.
      • rzewuski1 Re: Czuwaj! 12.09.22, 22:29
        Pamiętam jak Kaczyński kupował w jakimś sklepie i tłumaczył się że nie poszedł do biedronki bo to sklep dla ubogich to było za Tuska, teraz po 7 latach jego rządów nawet w śmieciach tego sklepu dla biedoty nie można grzebać.
        Brawo PiS, brawo Kaczyński,
        • oby.watel Re: Czuwaj! 13.09.22, 10:23
          rzewuski1 napisał:

          > Pamiętam jak Kaczyński kupował w jakimś sklepie i tłumaczył się że nie poszed
          > ł do biedronki bo to sklep dla ubogich to było za Tuska, teraz po 7 latach jego
          > rządów nawet w śmieciach tego sklepu dla biedoty nie można grzebać.
          > Brawo PiS, brawo Kaczyński,

          Wątek z tym tekstem został błyskawicznie skasowany. Niestety, nie dowiem się dlaczego. Tak czy owak karanie ludzi zabierających ze śmietnika produkty nadające się do spożycia zamiast tych, którzy podnoszą ceny i produkty nadające się do spożycia wyrzucają na śmietnik jest kuriozalne w sytuacji gdy coraz więcej osób musi się ograniczać. Niemniej jednak rozumiem policję państwową. W końcu to waadza.
      • buldog2 Re: Czuwaj! 13.09.22, 20:23
        Założę wątek z tym tekstem. Zobaczymy, może się utrzyma.
        • oby.watel Re: Czuwaj! 14.09.22, 08:32
          buldog2 napisał:

          > Założę wątek z tym tekstem. Zobaczymy, może się utrzyma.

          No i? Nie założyłeś, czy się nie utrzymał?
          • pies.na.czarnych Re: Czuwaj! 14.09.22, 14:04
            oby.watel napisał:

            > buldog2 napisał:
            >
            > > Założę wątek z tym tekstem. Zobaczymy, może się utrzyma.
            >
            > No i? Nie założyłeś, czy się nie utrzymał?
            >

            Wyleciał po 5 minutach.
            • oby.watel Re: Czuwaj! 14.09.22, 14:08
              pies.na.czarnych napisała:

              > Wyleciał po 5 minutach.

              Potrafisz wyjaśnić ten fenomen zanim zniknie i ten wątek? Cenzorów rozjusza temat jadalnych śmieci? Których, pisowskich czy tych drugich, postępowych?
              • pies.na.czarnych Re: Czuwaj! 15.09.22, 20:08
                Snajper kocha milicjantów i chyba teraz również ochraniarzy. Może sam robi jako ochraniarz?
                Również próbowałem przemycić info o ukraińskim nożowniku, który zaatakował milicjantów. ten wpis wisiał krócej niż 10".
                Wpisy na temat blokowania zboża na granicy Pl-Ukr to jest również tabu. Nie wiem, może mu chodzi o przykrycie świństw mundurowych pograniczników?
                • oby.watel Re: Czuwaj! 16.09.22, 08:16
                  pies.na.czarnych napisała:

                  > Snajper kocha milicjantów i chyba teraz również ochraniarzy. Może sam robi jako
                  > ochraniarz?
                  > Również próbowałem przemycić info o ukraińskim nożowniku, który zaatakował mili
                  > cjantów. ten wpis wisiał krócej niż 10".
                  > Wpisy na temat blokowania zboża na granicy Pl-Ukr to jest również tabu. Nie wie
                  > m, może mu chodzi o przykrycie świństw mundurowych pograniczników?

                  Na wszelki wypadek nawet nie próbuję zakładać wątku na tema urzędowego grzebania w śmieciach.

                  Milion ton węgla z pogórniczych odpadów, gdzie obok surowca leżą przemysłowe śmieci i niebezpieczne substancje - to nowy pomysł Jacka Sasina i rządu na ciepłą zimę.