Skorumpowany Kwach? - możecie mu skoczyć

11.11.04, 06:06
Skorumpowani premier i jego urzędnicy? - też możecie im skoczyć.

Żaden sąd Kwacha ani Millera nie skaże, ponieważ Art. 183 mówi:
"3. Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego powołuje Prezydent Rzeczypospolitej na
sześcioletnią kadencję spośród kandydatów przedstawionych przez Zgromadzenie
Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego."
oraz Art. 185.:
"Prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego powołuje Prezydent Rzeczypospolitej
na sześcioletnią kadencję spośród kandydatów przedstawionych przez
Zgromadzenie Ogólne Sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego."
www.polska.pl/info/konstytucja_r8.htm

Mało tego, każda sprawa wytoczona wymienionym wyżej zostanie odpowiednio
spreparowana bo:
- prokurator generalny w osobie ministra sprawiedliwości podlega premierowi
(Miller, Belka)
- Ustawa o Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Agencji Wywiadu
(Dz. U. z dnia 14 czerwca 2002r.) mówi w Art. 3:
"1. Szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, zwany dalej "Szefem ABW", i Szef
Agencji Wywiadu, zwany dalej "Szefem AW", są centralnymi organami
administracji rządowej, działającymi odpowiednio przy pomocy ABW i AW,
będącymi urzędami administracji rządowej.
2. Szef ABW i Szef AW podlegają bezpośrednio Prezesowi Rady Ministrów.
3. Działalność Szefa ABW, Szefa AW oraz Szefa Wojskowych Służb Informacyjnych
podlega kontroli Sejmu."
www.prokuratura.walbrzych.pl/status_p.htm

Więc niech opozycja tak nie fika, bo i tak nie ma szans. Jedyne co może zrobić
to zmienić ten bubel prawny jakim jest obowiazujaca konstytucja i
ustawodawstwo, coby uniknąć syfu jaki dziś panuje na scenie politycznej.

A przeglądając przepisy Konstytucji i ustaw wpływających na praworządność na
razie przekonały mnie, że są wszelkie warunki prawne by Polska była państwem
totalitarnym.
Nowy
    • nowytor Osoby o słabych nerwach proszone są o 11.11.04, 06:14
      niezgłębianie tego tematu, bo może człowieka szlag nagły trafić.
      Jak to się stało, że doszliśmy do takiego stanu prawnego? Kiedy?
      • Gość: jack Re: Osoby o słabych nerwach proszone są o IP: *.proxy.aol.com 12.11.04, 05:04
        "Jak to się stało, że doszliśmy do takiego stanu prawnego? Kiedy?"
        jeszcze bardziej dziwne, ze do 2003r. NIKT tego oficjalnie nie dostrzegal poza
        garstka odsunietych i nie majacych znaczenia.
        Nie dostrzegali tego tez Kaczynscy, Rokita, Buzek.
        Jedynym, ktory dostrzegal to wczesniej byl premier Olszewski.
        Znajacy uklady adwokat zostal wtedy kreowany na oszoloma.
        Czy pamieta ktos dzis jeszcze, co on powiedzial zglaszajac dymisje?
    • p.smerf Re: Skorumpowany Kwach? - możecie mu skoczyć 11.11.04, 06:22
      Skoro się juą tak napracowałeś, to zajmij się może jeszcze porównaniem tym
      przepisów z przepisami "wolnych" wg. Ciebie krajów.

      Przyda Ci się też. Będziesz wiedział, gdzie ewentualnie z tego bagna uciekać.

      A oprócz tego rozchmurz się. Przecież dzisiaj mamy radosne (podobno) święto.
      • nowytor A ty to jakiś Jaruzelski czy co? 11.11.04, 07:26
        Też chciałbyś, żeby przeciwnicy czerwonych emigrowali, jak to się stało za
        czasów tego gada?
        A ta rocznica jest bardzo smutna, bo od tamtego czasu w historii Polski
        zagościły czerwone ryje.
        • p.smerf Re: A ty to jakiś Jaruzelski czy co? 11.11.04, 07:42
          > Też chciałbyś, żeby przeciwnicy czerwonych emigrowali, jak to się stało za
          > czasów tego gada?

          Nie. Ja tylko uważam, że jak się ktoś gdzieś strasznie męczy, to pownien sobie
          byt i humor poprawić, a nie siedzieć i nieustannie kwękać.

          Mnie się akurat w Polsce podoba i mimo rozmaitych potknięć, chcę tu żyć. Ponadto
          znam kawałek świata i obserwuję, co się w innych krajach dzieje i widzę, że nie
          mamy powodu do wstydu.

          > A ta rocznica jest bardzo smutna, bo od tamtego czasu w historii Polski
          > zagościły czerwone ryje.

          A to już jest łamaniec nieprawdopodobny. A więc nie cieszmy się urodzin dziecka,
          bo w międzyczasie umarła man babcia. A właściwie co z tą rocznicą mają "czerwone
          ryje"? Czy gdybyśmy tej niepodległości nie uzyskali to by ich nie było??

          Tęsknisz za caratem, Prusami i Monarchią Austro-Węgierską?
    • nowytor Więcej o "demokracji" (SLD?) w Polsce 12.11.04, 04:50
      ze strony:
      www.prokuratura.walbrzych.pl/status_p.htm

      "Prokuratorów powszechnych jednostek organizacyjnych prokuratury powołuje
      Prokurator Generalny." A jeżeli w powoływaniu maczał brudne paluchy Jaskiernia?

      Co nieco o niezależności prokuratorów (od Millera i np. Belki?):
      "Ograniczenia wynikają zwłaszcza z zasady hierarchicznego podporządkowania -
      głównej zasady organizacyjnej prokuratury.
      Prokurator jest zobowiązany bowiem do wykonywania zarządzeń, wytycznych i
      poleceń przełożonych, z tym że polecenia dotyczące treści czynności procesowych
      prokurator przełożony wydaje na piśmie, a na żądanie prokuratora - z uzasadnieniem."

      Więc jakakolwiek by komisja w Sejmie nie działała sprawiedliwość "i tak będzie
      po właściwej stronie".
      • szpikulec1 Przyszla mowa prezydenta 12.11.04, 05:22
        "Obywatelki i obywatelki Rzeczypospolitej !

        Ja, Aleksander Pierwszy, zwracam się dziś do Was jako obywatel i jako
        prezydent Polski. Zwracam się do
        Was w sprawach wagi najwyższej. Ojczyzna nasza znalazła się nad
        przepaścią.Dorobek wielu pokoleń, wzniesiony z popiołów polski dom ulega
        ruinie. Struktury państwa przestają działać. Gasnącej gospodarce zadawane są
        codziennie nowe ciosy. Warunki życia przytłaczają ludzi coraz większym
        ciężarem. Przez każdy zakład pracy, przez wiele polskich domów, przebiegają
        linie bolesnych podziałów. Atmosfera niekończących się konfliktów,
        nieporozumień, nienawiści — sieje spustoszenie psychiczne, kaleczy tradycje
        tolerancji. Oszczerstwa Komisji Sledczej w sprawie Orlenu stały się normą.
        Wciąga się do nich nawet szkolną młodzież. Padają wezwania do fizycznej
        rozprawy z „czerwonymi", z ludźmi o odmiennych poglądach. Mnożą się wypadki
        terroru, pogróżek i samosądów moralnych, a także bezpośredniej przemocy.
        Rosną milionowe fortuny rekinów podziemia gospodarczego. Chaos i demoralizacja
        przybrały rozmiary klęski. Naród osiągnął granice wytrzymałości psychicznej.
        Wielu ludzi ogarnia rozpacz. Już nie dni, lecz godziny przybliżają
        ogólnonarodową katastrofę. Uczciwość wymaga, aby postawić pytanie: Czy musiało
        do tego dojść? Obejmując urząd prezydenta wierzyłem, że potrafimy się
        podźwignąć. Czy zrobiliśmy więc wszystko, aby zatrzymać spiralę kryzysu?
        Historia oceni nasze działania. Nie obeszło się bez potknięć. Wyciągamy z nich
        wnioski. Przede wszystkim jednak minione miesiące były dla rządu czasem
        pracowitym, borykaniem się z ogromnymi trudnościami. Niestety — gospodarkę
        narodową uczyniono areną walki politycznej. Rozmyślne torpedowanie rządowych
        poczynań sprawiło, że efekty są niewspółmierne do włożonego wysiłku, do naszych
        zamierzeń. Nie można odmówić nam dobrej woli, umiaru, cierpliwości. Czasem było
        jej może aż zbyt wiele. Nie można nie dostrzec okazywanego przez rząd
        poszanowania umów społecznych. Szliśmy nawet dalej. Inicjatywa wielkiego
        porozumienia narodowego zyskała poparcie milionów Polaków. Stworzyła szansę
        pogłębienia systemu ludowładztwa, rozszerzenia zakresu reform.
        Trzeba powiedzieć: dość! Trzeba zapobiec, zagrodzić drogę konfrontacji, którą
        zapowiedzieli otwarcie przywódcy opozycji. Musimy to oznajmić właśnie dziś,
        kiedy znana jest bliska data powolania Kulczyka w roli swiadka. Nie wolno, nie
        mamy prawa dopuścić, aby zapowiedziane przesluchania stały się iskrą, od której
        zapłonąć może cały kraj. Instynkt samozachowawczy narodu musi dojść do głosu.
        Awanturnikom trzeba skrępować ręce, zanim wtrącą ojczyznę w otchłań
        bratobójczej walki.
        Obywatelki i obywatele!
        Wielki jest ciężar odpowiedzialności, jaka spada na mnie w tym dramatycznym
        momencie polskiej historii. Obowiązkiem moim jest wziąć tę odpowiedzialność —
        chodzi o przyszłość Polski, o którą moje pokolenie walczyło na wszystkich
        frontach wojny i której oddało najlepsze lata swego życia. Ogłaszam, że w dniu
        dzisiejszym ukonstytuowała się Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego. Rada Państwa,
        w zgodzie z postanowieniami Konstytucji, wprowadziła dziś o północy stan
        wojenny na obszarze całego kraju. Chcę, aby wszyscy zrozumieli motywy i cele
        naszego działania. Nie zmierzamy do wojskowego zamachu, do wojskowej dyktatury.
        Naród ma w sobie dość siły, dość mądrości, aby rozwinąć sprawny, demokratyczny
        system socjalistycznych rządów. W takim systemie siły zbrojne będą mogły
        pozostawać tam, gdzie jest ich miejsce — w koszarach. Żadnego z polskich
        problemów nie można na dłuższą metę rozwiązać przemocą. Wojskowa Rada Ocalenia
        Narodowego nie zastępuje konstytucyjnych organów władzy. Jej jedynym zadaniem
        jest ochrona porządku prawnego w państwie, stworzenie gwarancji wykonawczych,
        które umożliwią przywrócenie ładu i dyscypliny. To ostatnia droga, aby
        zapoczątkować wychodzenie kraju z kryzysu, uratować państwo przed rozpadem.
        Komitet Obrony Kraju powołał pełnomocników-komisarzy wojskowych na wszystkich
        szczeblach administracji państwowej oraz w niektórych jednostkach
        gospodarczych. Pełnomocnicy-komisarze otrzymali prawo nadzorowania działalności
        organów administracji państwowej — od ministerstw do gmin.

        Do Was się zwracam, moi towarzysze z SLD — bądźcie wierni przysiędze, jaką
        składaliście ojczyźnie na dobre i na złe. Od waszej dzisiejszej postawy zależy
        los kraju.
        Zwracam się do Was, funkcjonariusze Milicji Obywatelskiej i Służby
        Bezpieczeństwa: strzeżcie państwa przed wrogiem, a ludzi pracy przed bezprawiem
        i przemocą.
        Zwracam się do wszystkich obywateli — nadeszła godzina ciężkiej próby. Próbie
        tej musimy sprostać, dowieść, że'„Polski jesteśmy warci".
        Rodacy!
        Wobec całego narodu polskiego i wobec całego świata pragnę powtórzyć te
        nieśmiertelne słowa:
        Jeszcze Polska nie zginęła, póki my żyjemy.


        • p.smerf Re: Przyszla mowa prezydenta 12.11.04, 06:16
          Oj, coś źle sobie wkleiłeś. Przecież miałeś to wygłosić po tym jak Cię wybiorą.
    • nowytor A może Wojsko RP??? Niestety 12.11.04, 08:07
      Konstytucja RP:
      Art. 134.

      1. Prezydent Rzeczypospolitej jest najwyższym zwierzchnikiem Sił Zbrojnych
      Rzeczypospolitej Polskiej.
      2. W czasie pokoju Prezydent Rzeczypospolitej sprawuje zwierzchnictwo nad
      Siłami Zbrojnymi za pośrednictwem Ministra Obrony Narodowej.
      3. Prezydent Rzeczypospolitej mianuje Szefa Sztabu Generalnego i dowódców
      rodzajów Sił Zbrojnych na czas określony. Czas trwania kadencji, tryb i warunki
      odwołania przed jej upływem określa ustawa.
      4. Na czas wojny Prezydent Rzeczypospolitej, na wniosek Prezesa Rady
      Ministrów, mianuje Naczelnego Dowódcę Sił Zbrojnych. W tym samym trybie może on
      Naczelnego Dowódcę Sił Zbrojnych odwołać. Kompetencje Naczelnego Dowódcy Sił
      Zbrojnych i zasady jego podległości konstytucyjnym organom Rzeczypospolitej
      Polskiej określa ustawa.
      5. Prezydent Rzeczypospolitej, na wniosek Ministra Obrony Narodowej, nadaje
      określone w ustawach stopnie wojskowe.
      6. Kompetencje Prezydenta Rzeczypospolitej, związane ze zwierzchnictwem nad
      Siłami Zbrojnymi, szczegółowo określa ustawa.
      • nowytor Zwierzchnik nie poszedł do wojska - jaki ułomy? 13.11.04, 18:38

    • nowytor No więc może bezstronne media??? 12.11.04, 11:36

    • nowytor Polska demokracją? 13.11.04, 08:16

      • nowytor Reasumując: "dziwne wpadki SLD" 17.11.04, 16:00
        Mają wszystko, no prawie wszystko i mimo to "wsiąkają" dupki czerwone jeden po
        drugim.
        Agencja wywiadu, CBŚ, ABW, sędziowie, prokuratura, policja etc., przecież to
        towarzystwo podległe!!! rządowi i prezydentowi. Więc na czym polega ta gra?
        Mieli nawet telewizję do "robienia dymu" przy przekrętach, Michnik obcałowywał
        się z Millerem, aż ślina na szpaltach się pojawiała...
        Podwładni Kwacha, podwładni Millera - więc na usługach SLD, chcą temuż SLD
        dupska przypiec. Dziwne.......................
        Nowy
        • indris Poprawka 17.11.04, 16:06
          Sędziowie NIE SĄ podlegli prezydentowi. Są przez niego mianowani, ale odwołani,
          ani nawet przeniesieni bez swojej zgody być nie mogą.
          • basia.basia Nie jest tak źle:) 17.11.04, 16:31
            indris napisał:

            > Sędziowie NIE SĄ podlegli prezydentowi. Są przez niego mianowani, ale
            odwołani,
            >
            > ani nawet przeniesieni bez swojej zgody być nie mogą.

            Z tego co wiem to na okoliczość postawienia jakiegoś polityka/ków
            przed Trybunałem Stanu to właśnie SN przekształca się na tę okoliczność
            w TS (chyba, że się mylę i to chodzi nie o SN tylko Trybunał Konstytucyjny).
            Mylę się czy nie w sprawie tego pzrekształcenia ale to wiem, że oskarżycielem
            jest Sejm, który ze swego grona wybiera dwóch posłów, którzy reprezentują
            pzred TS Naród. Oczywiście najpierw Sejm musi zdeycdoać o postawieniu
            delikwenta/ów przed TS.

            A dalej sprawa toczy się jak przed normalnym sądem, który rozpoznaje sprawę,
            przesłuchuje świadków i oskarżonych. Czytałam, że jedyną możliwością rozwiązania
            sprawy Rywina jest właśnie postawienie Kwaśniewskiego, Millera i spółki przed
            TS. Rywin byłby wówczas wezwany jako świadek i nie mógłby udawać ryby.
            • ich1 Re: Nie jest tak źle:) 17.11.04, 17:33
              TRYBUNAŁ STANU
              Art. 198.
              1. Za naruszenie Konstytucji lub ustawy, w związku z zajmowanym stanowiskiem
              lub w zakresie swojego urzędowania, odpowiedzialność konstytucyjną przed
              Trybunałem Stanu ponoszą: Prezydent Rzeczypospolitej, Prezes Rady Ministrów
              oraz członkowie Rady Ministrów, Prezes Narodowego Banku Polskiego, Prezes
              Najwyższej Izby Kontroli, członkowie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji,
              osoby, którym Prezes Rady Ministrów powierzył kierowanie ministerstwem oraz
              Naczelny Dowódca Sił Zbrojnych.
              2. Odpowiedzialność konstytucyjną przed Trybunałem Stanu ponoszą również
              posłowie i senatorowie w zakresie określonym w art. 107.
              3. Rodzaje kar orzekanych przez Trybunał Stanu określa ustawa.

              Art. 199.
              1. Trybunał Stanu składa się z przewodniczącego, 2 zastępców przewodniczącego i
              16 członków wybieranych przez Sejm spoza grona posłów i senatorów na czas
              kadencji Sejmu. Zastępcy przewodniczącego Trybunału oraz co najmniej połowa
              członków Trybunału Stanu powinni mieć kwalifikacje wymagane do zajmowania
              stanowiska sędziego.
              2. Przewodniczącym Trybunału Stanu jest Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego.
              3. Członkowie Trybunału Stanu w sprawowaniu funkcji sędziego Trybunału Stanu są
              niezawiśli i podlegają tylko Konstytucji oraz ustawom.

              Art. 200.
              Członek Trybunału Stanu nie może być bez uprzedniej zgody Trybunału Stanu,
              pociągnięty do odpowiedzialności karnej ani pozbawiony wolności. Członek
              Trybunału Stanu nie może być zatrzymany lub aresztowany, z wyjątkiem ujęcia go
              na gorącym uczynku przestępstwa, jeżeli jego zatrzymanie jest niezbędne do
              zapewnienia prawidłowego toku postępowania. O zatrzymaniu niezwłocznie
              powiadamia się przewodniczącego Trybunału Stanu, który może nakazać
              natychmiastowe zwolnienie zatrzymanego.

              Art. 201.
              Organizację Trybunału Stanu oraz tryb postępowania przed Trybunałem określa
              ustawa.
Pełna wersja