adam.eu
27.03.23, 07:50
W ubiegłym roku jechałem pociągiem, akurat z powodu odpinania czy przypinania wagonów wyjechał opóźniony już ze stacji początkowej około 90 min.
W przedziale jechał długoletni emeryt, pracownik PKP, zamieszkały na podkarpaciu.
Twierdził, że obecnie PKP to nie to samo co, dawniej, To łup polityczny PIS. na stanowiskach, na których trzeba było co najmniej ukończyć 5-cio letnie techników teraz zatrudnieni są ludzie po miesięcznym przeszkoleniu,a na stanowiskach kierowniczych to wszyscy z PISu, nie maja nawet zielonego pojęcia o problemach kolejowych, chociażby o układaniu rozkładu jazdy, itd itp.
Siedziałem cicho, bo wydawało mi się, że gościu wie, o co chodzi, ale trochę przesadza.
Tak mi się przypomniało dzisiaj, że są opóźnienia na trasie Warszawa Poznań i do Berlina, powód, jakiś rozjazd.
Niedawno PIS oskarżał, a jakże, samorządowców z okolic Warszawy, że chcieli za dużo pociągów podmiejskich i przez nich nie dało się ułożyć rozkładu jazdy i trzeba było go zmieniać.