On miał latać za pozwoleniami? niedoczekanie

29.03.23, 11:08
Wystarczylo poświęcić ziemię i dać gościnę prochom
Kuria krakowska pasła się kosztami pochówków, nagrobków, pomników które pochłonęła ziemia. Na cóż, ziemia z prochów wydała to i prochy z powrotem wzięła ale odszkodowań nie wypłaci.
A kuria…Leszek flaszka zdradził praktykę klerykałową - konia ze stajni oni nie wprowadzają.
Gdyby jaki Kowalski, ale proboszcz miał uganiać się za papierkami, zgodami? Po zgody to do niego, a nie on. Zresztą nieboszczyki czekali na pochówek. W 2000 Polska była już parafialna, pod rządami proboszczów, jak i dzisiaj. Teraz, jak się zawaliło to nawet lepiej pogrzebani, głębiej i może rozważyć zasadność podwojenia opłat za głębsze groby.
    • privus Re: On miał latać za pozwoleniami? niedoczekanie 29.03.23, 11:26
      Parafia w Trzebni-Sierszy znalazła rozwiązanie. Wprowadziła zakaz wstępu na cmentarz.
      www.pap.pl/aktualnosci/news%2C1538940%2Cparafia-wprowadzila-zakaz-wstepu-na-cmentarz-w-trzebini-co-z-pogrzebami
      • ireneo Re: On miał latać za pozwoleniami? niedoczekanie 29.03.23, 11:37
        privus napisał:

        > Parafia w Trzebni-Sierszy znalazła rozwiązanie. Wprowadziła zakaz wstępu na cme
        > ntarz.
        > <a
        -------
        Co to da jeśli ludzie mają potrzebę umierania. To nie jest tym co parcie pęcherza, które można jakoś przetrzymać, czy ostatecznie ulżyć sobie na chodnik miejski, jak to zrobił proboszcz: ”Ulżył pęcherzowi na środku chodnika. Proboszcz skończy w więzieniu? (więzienie, bo bił się z policją) Pochówek należy się każdemu jak psu buda i tyle. Niech wymodlą działkę, choć czy warto jeśli tak rozmodlone miejsce zapadło się, za dużo wody swięconej!?
        • privus Re: On miał latać za pozwoleniami? niedoczekanie 29.03.23, 11:47
          Proboszcz będący monopolistą cmentarnym zrobił unik i pozostawił swój problem do rozwiązania miejscowym władzom. Nie ma pieniędzy, to nie ma cmentarza.
      • horpyna4 Re: On miał latać za pozwoleniami? niedoczekanie 29.03.23, 12:02
        Kilka kilometrów na wschód od Trzebini, w Karniowicach, proboszcz wybudował kurhan. Przynajmniej taki cmentarz zajmuje mniej miejsca, a można tam wstawiać i urny, i trumny. Kogo interesują szczegóły, niech sobie wygugla.

        W okolicy Karniowic raczej nie było kopalni podziemnych, najwyżej odkrywki (kamieniołomy). Ale jakby jednak taki kurhan się zapadł, to szkoda byłaby znacznie mniejsza - tam nie ma nagrobków. Wystarczy zasypać niewielki kawałek terenu i postawić zbiorowy krzyż, ewentualnie jeszcze tablicę zbiorczą.
        • ireneo Re: On miał latać za pozwoleniami? niedoczekanie 29.03.23, 12:08
          horpyna4 napisała:

          > Kilka kilometrów na wschód od Trzebini, w Karniowicach, proboszcz wybudował kur
          > han. Przynajmniej taki cmentarz zajmuje mniej miejsca, a można tam wstawiać i u
          > rny, i trumny. Kogo interesują szczegóły, niech sobie wygugla.
          >
          > W okolicy Karniowic raczej nie było kopalni podziemnych, najwyżej odkrywki (kam
          > ieniołomy). Ale jakby jednak taki kurhan się zapadł, to szkoda byłaby znacznie
          > mniejsza - tam nie ma nagrobków. Wystarczy zasypać niewielki kawałek terenu i p
          > ostawić zbiorowy krzyż, ewentualnie jeszcze tablicę zbiorczą.
          ----
          gdyby wszyscy obracali się w proch, albo.musieli, a z Sagi rodu Dawida łatwo to wywieść, to nic nie zapadłoby się. Urny też powinny w proch się obracać szybko.
Pełna wersja