Papież popiera Le Pena!!!!!!!!!!!!!

IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 05.05.02, 18:06
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Chciałbym wypowiedzieć się kategorycznie przeciw
stanowisku prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego wyrażonemu po pierwszej turze
wyborów prezydenckich we Francji.

Wynik wyborczy Jean-Marie Le Pena uznał on za niepokojący, stwierdzając, że
w Europie podnosi się fala nacjonalizmu, antyeuropejskości, swoistej
ksenofobii, której powinny się przeciwstawić, jak to określił, siły
demokratyczne proeuropejskie i otwarte. Swoją wypowiedzią Aleksander
Kwaśniewski przyłączył się do histerycznej nagonki przeciw wolnemu wyborowi
Francuzów, jaka rozpętała się w całej Europie, wywołana przez socjalistów i ich
politycznych przyjaciół. Mówi się o kataklizmie, trzęsieniu ziemi, szoku, a
nawet o braku zrozumienia ze strony Francuzów dla reguł demokracji. Front
Narodowy oskarża się o faszyzm, bigoterię, ksenofobię, rasizm i najgorsze z
możliwych, zdaniem samozwańczych prokuratorów, przestępstw, mianowicie
stanowienia zagrożenia dla demokracji. Niemiecki minister spraw zagranicznych
Joschka Fischer bije na alarm, zaś wicepremier Izraela wzywa francuskich Żydów
by, cytuję, pakowali walizki i emigrowali do Izraela. Odbywają się zwoływane
przez lewicowe media manifestacje pod hasłem: Le Pen na śmieci. Dochodzi nawet
do aktów przemocy wobec polityków Frontu Narodowego.

Jakim prawem prezydent Aleksander Kwaśniewski przyłącza się do tego chóru i
pozwala sobie na atak wobec kilku milionów Francuzów, którzy poparli Le Pena?
Chciałbym przypomnieć, że na kandydata Frontu Narodowego głosy oddało ponad
4800 tys. wyborców, czyli niewiele mniej niż w pierwszej turze wyborów
prezydenckich w Polsce w 1995 r. głosowało na lidera postkomunistów Aleksandra
Kwaśniewskiego.

Przed siedmiu laty w Krakowie studenci z Młodzieży Wszechpolskiej i
Akademickiej Ligi Konserwatywnej zorganizowali kilkusetosobową manifestację,
demonstrując swoje niezadowolenie z wyniku wyborów, i domagali się ograniczenia
demokracji, w wyniku której, jak wyjaśniali, do władzy dostają się pokrętni
karierowicze, polityczni oszuści. Wówczas przeciw spadkobiercy totalitarnej
ideologii demonstrowali młodzi ludzie, którzy demokracji nie uznawali za
wartość wyższą niż rodzina, naród, tradycja. Dziś dochodzi do sytuacji
odwrotnej i z pozoru absurdalnej ­ oto tysiące wręcz religijnych czcicieli
demokracji demonstruje przeciw werdyktowi owej demokracji, krzycząc, że to
Francuzi, wypowiadając się według demokratycznych procedur, naruszyli jakieś
bliżej niesprecyzowane wartości demokratyczne.

Tkwiący w tym postępowaniu paradoks jest jednak pozorny. Projektanci Nowego
Światowego Ładu, którzy z demokracji i praw człowieka uczynili panującą
ideologię, nie są bynajmniej zwolennikami przestrzegania reguł demokracji za
wszelką cenę. Istnienie tego systemu jest dla nich korzystne, pozwala bowiem na
dyskretne kierowanie polityką poszczególnych państw poprzez wywieranie wpływu
przez kapitał, media i różnego rodzaju grupy eksperckie inspirowane przez
wolnomularstwo. Demokracja jest więc dobra o tyle, o ile pozwala sprawować
rządy ˝oświeconych˝, którzy lepiej od ˝ciemnych˝ mas wiedzą, co jest dobre dla
nich i całej ludzkości.

Problem z demokracją pojawia się jednak, kiedy sytuacja wymyka się spod
kontroli, kiedy nazbyt szybki postęp rewolucyjnych procesów wywołuje reakcję. I
to jest właśnie sens tej histerii lewicy. Nie chodzi przecież o żadne
zagrożenie demokracji, bo Front Narodowy respektuje reguły demokratycznej gry.
Nikt zaś z owych obrońców demokracji nie protestuje wobec wysokiego, bo ponad
10%, wyniku reprezentantów francuskich trockistów, którzy nie od dziś
kwestionują porządek demokratyczny.

Nie chodzi też o zniszczenie republiki, bo Jean-Marie Le Pen jest
republikaninem. Nie chodzi o faszyzm, który używany jest przez lewicę od ponad
pół wieku jako straszak wobec przeciwników politycznych. Rzecz natomiast w tym,
że Front Narodowy odwołuje się do wartości, które przez tzw. postępową ludzkość
zostały już dawno pogrzebane, takich, jak: Ojczyzna, Naród, Europa Wolnych
Narodów, przeciw zglajchszaltowanej Europie totalnej, rządzonej przez
eurofaszystów z Brukseli.

Pozwolę sobie na koniec przypomnieć, co Jean-Marie Le Pen mówił w 1992 r. w
czasie kampanii przeciw ratyfikacji traktatu z Maastricht: ˝Dla nas Ojczyzna
oznaczała zawsze pierwszeństwo wartości duchowych. Pamiętajmy, że Ojczyzna jest
dziedzictwem, a naród jest jego dziedzicem. W żadnych więc okolicznościach
dziedzic nie ma prawa trwonić dziedzictwa, bo Ojczyzna to nie tylko aktualna
wspólnota polityczna, (...) Ojczyzna to również przeszłość, czyli ci, którzy
godnie żyli, walczyli i kochali.

Jako deputowany do Parlamentu Europejskiego ­ pisał Le Pen ­ mogłem przez 8
lat obserwować stałą ewolucję EWG ku niejawnemu, a dziś już dość wyraźnemu
projektowi federacji europejskiej. Naród w ogóle i patriotyzm narodowy są
przedmiotem nieustannej nienawiści tych, którzy konstruktywizm komunistyczny,
jako że poniósł klęskę, chcieliby zastąpić nowym konstruktywizmem ­
konstruktywizmem globalnym. Ci rewolucjoniści są definitywnie niereformowalni ­
200 lat temu zgilotynowali suwerena, a dziś chcą zgilotynować suwerenny naród.
Politycy, którzy chcą zrezygnować lub zaakceptowali rezygnację z suwerenności
narodowej, winni są nadużycia władzy i zdrady. (...)

Oskarżam więc rząd francuski ­ pisał Le Pen ­ i jego współpracowników, że
chcą wydać nasz sztandar narodowy w ręce anonimowej, dobierającej się przez
kooptację, synarchii, do której mają nadzieję być przyjęci i w której chcieliby
urządzić swoje interesy. Francuzki i Francuzi ­ pisał ­ Ojczyzna w
niebezpieczeństwie, powstańcie, nie przykładajcie ręki do zdrady.˝

Te słowa, wypowiedziane we Francji przed 10 laty, są dziś, sądzę, aktualne
dla nas, Polaków, tym bardziej że wiele obaw wówczas wyrażonych znajduje
potwierdzenie w faktach. Dlatego, mimo że nie podzielam niektórych poglądów
lidera Frontu Narodowego, pragnę mu z tego miejsca serdecznie pogratulować
dobrego wyniku wyborczego.

Wolno wyrazić przeświadczenie, że skostniały establishment polityczny,
złożony z tych samych polityków stale wymieniających się u władzy, poniesie
historyczną klęskę, która zapoczątkuje odrodzenie prądów narodowych w całej
Europie, a przez to zatrzyma gigantyczną budowę pogańskiego superpaństwa i
pozwoli na stopniową budowę nowej jedności europejskiej na jej tradycyjnym
chrześcijańskim fundamencie. Dziękuję bardzo.
    • Gość: Ramzes Do Oszoloma wielbiciela faszysty IP: *.ipt.aol.com 05.05.02, 18:12
      Bzdury mowisz faszysto !!
      Papiez moglby poprzec Le Pena tylko dlatego, ze w jego programie jest kara
      smierci m.inn. dla pedofilow i chroniacych ich bydlakow. Ulatwiloby to
      papiezowi pozbycie sie tych zbrodniarzy chociaz w kosciele francuskim.
    • Gość: Ramzes Co to za szmata napisala ??!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.ipt.aol.com 05.05.02, 18:42
      Jakim prawem ta szmata mowi "my Polacy" ??!! My Polacy nie zyczymy sobie aby
      szmaty wystepowaly w naszym imieniu ? Zrozumiano ???!!!
      • Gość: arnie Re: Co to za szmata napisala ??!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.chello.pl / *.chello.pl 05.05.02, 19:38
        Gość portalu: Ramzes napisał(a):

        > Jakim prawem ta szmata mowi "my Polacy" ??!! My Polacy
        nie zyczymy sobie aby
        > szmaty wystepowaly w naszym imieniu ? Zrozumiano ???!!!
        Ramzes ,hm ,to pewnie jakaś żywa skamielina powstała z
        katakumb Egiptu i teraz po latach pier... bez sensu.
        • Gość: Talib Re: Co to za szmata napisala ??!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.dialsprint.net 05.05.02, 20:04
          Jestesmy przeciwko Le Penowi i za lewica francuska ktora
          przygotowuje grunt dla islamu. Im wiecej aborcji, kontracepcji
          i eutanazji tym szybciej przejmiemy Francje. A wtedy rozprawimy
          sie z lewica. Pamietacie te 600 komunistow zarezanych w Indonezji.
          Odtad nie mamy tam problemow z komuna. Teraz kolej na chrzescijan
          na Molukkach, na razie wyrezalismy tylko 6000 ale kilka razy tyle
          poddalo sie Allahowi. Wschodni Timor byl bledem, ale to sie da naprawic.
          Islam sie nigdy nie cofa!!!!
          • Gość: Talib Re: Co to za szmata napisala ??!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.dialsprint.net 05.05.02, 20:08
            o bylo 600,000 komunistow!!! Do dzis nikt nie mowi o ludobojstwie
            a tylko o tolerancji islamskiej. Lewica docenia nasze metody ale po
            dojsciu do wladzy stosuje je w nadmiarze.


            Gość portalu: Talib napisał(a):

            > Jestesmy przeciwko Le Penowi i za lewica francuska ktora
            > przygotowuje grunt dla islamu. Im wiecej aborcji, kontracepcji
            > i eutanazji tym szybciej przejmiemy Francje. A wtedy rozprawimy
            > sie z lewica. Pamietacie te 600 komunistow zarezanych w Indonezji.
            > Odtad nie mamy tam problemow z komuna. Teraz kolej na chrzescijan
            > na Molukkach, na razie wyrezalismy tylko 6000 ale kilka razy tyle
            > poddalo sie Allahowi. Wschodni Timor byl bledem, ale to sie da naprawic.
            > Islam sie nigdy nie cofa!!!!

            • Gość: Andrzej Re: Rece precz od.... IP: *.o1.com 06.05.02, 01:09
              Rece precz od Islamskiej Republiki Francuskiej.
    • Gość: Balzer Wiec juz kompletnie przewrociło mu sie w głowie IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 05.05.02, 21:28
      Chyba ze starosci
    • Gość: zyx Hitler nas nauczyl. LePen nie przejdzie! IP: *.rdu.bellsouth.net 05.05.02, 21:44
      Nigdy wiecej faszyzmu!!!
      Gość portalu: Oszołom napisał(a):

      > Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Chciałbym wypowiedzieć się kategorycznie przeciw
      > stanowisku prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego wyrażonemu po pierwszej turze
      > wyborów prezydenckich we Francji.
      >
      > Wynik wyborczy Jean-Marie Le Pena uznał on za niepokojący, stwierdzając, że
      >
      > w Europie podnosi się fala nacjonalizmu, antyeuropejskości, swoistej
      > ksenofobii, której powinny się przeciwstawić, jak to określił, siły
      > demokratyczne proeuropejskie i otwarte. Swoją wypowiedzią Aleksander
      > Kwaśniewski przyłączył się do histerycznej nagonki przeciw wolnemu wyborowi
      > Francuzów, jaka rozpętała się w całej Europie, wywołana przez socjalistów i ich
      >
      > politycznych przyjaciół. Mówi się o kataklizmie, trzęsieniu ziemi, szoku, a
      > nawet o braku zrozumienia ze strony Francuzów dla reguł demokracji. Front
      > Narodowy oskarża się o faszyzm, bigoterię, ksenofobię, rasizm i najgorsze z
      > możliwych, zdaniem samozwańczych prokuratorów, przestępstw, mianowicie
      > stanowienia zagrożenia dla demokracji. Niemiecki minister spraw zagranicznych
      > Joschka Fischer bije na alarm, zaś wicepremier Izraela wzywa francuskich Żydów
      > by, cytuję, pakowali walizki i emigrowali do Izraela. Odbywają się zwoływane
      > przez lewicowe media manifestacje pod hasłem: Le Pen na śmieci. Dochodzi nawet
      > do aktów przemocy wobec polityków Frontu Narodowego.
      >
      > Jakim prawem prezydent Aleksander Kwaśniewski przyłącza się do tego chóru i
      >
      > pozwala sobie na atak wobec kilku milionów Francuzów, którzy poparli Le Pena?
      > Chciałbym przypomnieć, że na kandydata Frontu Narodowego głosy oddało ponad
      > 4800 tys. wyborców, czyli niewiele mniej niż w pierwszej turze wyborów
      > prezydenckich w Polsce w 1995 r. głosowało na lidera postkomunistów Aleksandra
      > Kwaśniewskiego.
      >
      > Przed siedmiu laty w Krakowie studenci z Młodzieży Wszechpolskiej i
      > Akademickiej Ligi Konserwatywnej zorganizowali kilkusetosobową manifestację,
      > demonstrując swoje niezadowolenie z wyniku wyborów, i domagali się ograniczenia
      >
      > demokracji, w wyniku której, jak wyjaśniali, do władzy dostają się pokrętni
      > karierowicze, polityczni oszuści. Wówczas przeciw spadkobiercy totalitarnej
      > ideologii demonstrowali młodzi ludzie, którzy demokracji nie uznawali za
      > wartość wyższą niż rodzina, naród, tradycja. Dziś dochodzi do sytuacji
      > odwrotnej i z pozoru absurdalnej ­ oto tysiące wręcz religijnych czcicieli
      > demokracji demonstruje przeciw werdyktowi owej demokracji, krzycząc, że to
      > Francuzi, wypowiadając się według demokratycznych procedur, naruszyli jakieś
      > bliżej niesprecyzowane wartości demokratyczne.
      >
      > Tkwiący w tym postępowaniu paradoks jest jednak pozorny. Projektanci Nowego
      >
      > Światowego Ładu, którzy z demokracji i praw człowieka uczynili panującą
      > ideologię, nie są bynajmniej zwolennikami przestrzegania reguł demokracji za
      > wszelką cenę. Istnienie tego systemu jest dla nich korzystne, pozwala bowiem na
      >
      > dyskretne kierowanie polityką poszczególnych państw poprzez wywieranie wpływu
      > przez kapitał, media i różnego rodzaju grupy eksperckie inspirowane przez
      > wolnomularstwo. Demokracja jest więc dobra o tyle, o ile pozwala sprawować
      > rządy ˝oświeconych˝, którzy lepiej od ˝ciemnych˝ mas wiedzą, co jest dobre dla
      > nich i całej ludzkości.
      >
      > Problem z demokracją pojawia się jednak, kiedy sytuacja wymyka się spod
      > kontroli, kiedy nazbyt szybki postęp rewolucyjnych procesów wywołuje reakcję. I
      >
      > to jest właśnie sens tej histerii lewicy. Nie chodzi przecież o żadne
      > zagrożenie demokracji, bo Front Narodowy respektuje reguły demokratycznej gry.
      > Nikt zaś z owych obrońców demokracji nie protestuje wobec wysokiego, bo ponad
      > 10%, wyniku reprezentantów francuskich trockistów, którzy nie od dziś
      > kwestionują porządek demokratyczny.
      >
      > Nie chodzi też o zniszczenie republiki, bo Jean-Marie Le Pen jest
      > republikaninem. Nie chodzi o faszyzm, który używany jest przez lewicę od ponad
      > pół wieku jako straszak wobec przeciwników politycznych. Rzecz natomiast w tym,
      >
      > że Front Narodowy odwołuje się do wartości, które przez tzw. postępową ludzkość
      >
      > zostały już dawno pogrzebane, takich, jak: Ojczyzna, Naród, Europa Wolnych
      > Narodów, przeciw zglajchszaltowanej Europie totalnej, rządzonej przez
      > eurofaszystów z Brukseli.
      >
      > Pozwolę sobie na koniec przypomnieć, co Jean-Marie Le Pen mówił w 1992 r. w
      >
      > czasie kampanii przeciw ratyfikacji traktatu z Maastricht: ˝Dla nas Ojczyzna
      > oznaczała zawsze pierwszeństwo wartości duchowych. Pamiętajmy, że Ojczyzna jest
      >
      > dziedzictwem, a naród jest jego dziedzicem. W żadnych więc okolicznościach
      > dziedzic nie ma prawa trwonić dziedzictwa, bo Ojczyzna to nie tylko aktualna
      > wspólnota polityczna, (...) Ojczyzna to również przeszłość, czyli ci, którzy
      > godnie żyli, walczyli i kochali.
      >
      > Jako deputowany do Parlamentu Europejskiego ­ pisał Le Pen ­ mogłem przez 8
      >
      > lat obserwować stałą ewolucję EWG ku niejawnemu, a dziś już dość wyraźnemu
      > projektowi federacji europejskiej. Naród w ogóle i patriotyzm narodowy są
      > przedmiotem nieustannej nienawiści tych, którzy konstruktywizm komunistyczny,
      > jako że poniósł klęskę, chcieliby zastąpić nowym konstruktywizmem ­
      > konstruktywizmem globalnym. Ci rewolucjoniści są definitywnie niereformowalni ­
      >
      > 200 lat temu zgilotynowali suwerena, a dziś chcą zgilotynować suwerenny naród.
      > Politycy, którzy chcą zrezygnować lub zaakceptowali rezygnację z suwerenności
      > narodowej, winni są nadużycia władzy i zdrady. (...)
      >
      > Oskarżam więc rząd francuski ­ pisał Le Pen ­ i jego współpracowników, że
      > chcą wydać nasz sztandar narodowy w ręce anonimowej, dobierającej się przez
      > kooptację, synarchii, do której mają nadzieję być przyjęci i w której chcieliby
      >
      > urządzić swoje interesy. Francuzki i Francuzi ­ pisał ­ Ojczyzna w
      > niebezpieczeństwie, powstańcie, nie przykładajcie ręki do zdrady.˝
      >
      > Te słowa, wypowiedziane we Francji przed 10 laty, są dziś, sądzę, aktualne
      > dla nas, Polaków, tym bardziej że wiele obaw wówczas wyrażonych znajduje
      > potwierdzenie w faktach. Dlatego, mimo że nie podzielam niektórych poglądów
      > lidera Frontu Narodowego, pragnę mu z tego miejsca serdecznie pogratulować
      > dobrego wyniku wyborczego.
      >
      > Wolno wyrazić przeświadczenie, że skostniały establishment polityczny,
      > złożony z tych samych polityków stale wymieniających się u władzy, poniesie
      > historyczną klęskę, która zapoczątkuje odrodzenie prądów narodowych w całej
      > Europie, a przez to zatrzyma gigantyczną budowę pogańskiego superpaństwa i
      > pozwoli na stopniową budowę nowej jedności europejskiej na jej tradycyjnym
      > chrześcijańskim fundamencie. Dziękuję bardzo.

    • Gość: Andre Re: Papież popiera Le Pena!!!!!!!!!!!!! IP: *.sympatico.ca 05.05.02, 22:21
      Gość portalu: Oszołom napisał(a):

      > Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Chciałbym wypowiedzieć
      się kategorycznie przeciw
      > stanowisku prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego
      wyrażonemu po pierwszej turze
      > wyborów prezydenckich we Francji.
      >
      > Wynik wyborczy Jean-Marie Le Pena uznał on za
      niepokojący, stwierdzając, że
      >
      > w Europie podnosi się fala nacjonalizmu,
      antyeuropejskości, swoistej
      > ksenofobii, której powinny się przeciwstawić, jak to
      określił, siły
      > demokratyczne proeuropejskie i otwarte. Swoją
      wypowiedzią Aleksander
      > Kwaśniewski przyłączył się do histerycznej nagonki
      przeciw wolnemu wyborowi
      > Francuzów, jaka rozpętała się w całej Europie, wywołana
      przez socjalistów i ich
      >
      > politycznych przyjaciół. Mówi się o kataklizmie,
      trzęsieniu ziemi, szoku, a
      > nawet o braku zrozumienia ze strony Francuzów dla reguł
      demokracji.
      Najwyrazniej Olek chcial sie odegrac na Francuzach za
      Wieniawe-Dlugoszowskiego
    • Gość: Miro Do Oszoloma IP: *.ipt.aol.com 05.05.02, 23:04
      Czyzby Oszolomy chcialy cenzurowac wypowiedzi demokratycaznie wybranego
      prezydenta RP ? Juz mu narzucajaja wojne polsko-rosyjska w imie katolickiej
      misji na Wschodzie. Do czego jeszcze sie posuna? Trzeba miec troche rozsadku.
    • Gość: Kraken Re: Papież popiera Le Pena!!!!!!!!!!!!! IP: *.ipt.aol.com 06.05.02, 00:07
      Gość portalu: Oszołom napisał(a):

      > Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Chciałbym wypowiedzieć się kategorycznie przeciw
      > stanowisku prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego wyrażonemu po pierwszej turze
      > wyborów prezydenckich we Francji.
      >
      > Wynik wyborczy Jean-Marie Le Pena uznał on za niepokojący, stwierdzając, że
      >
      > w Europie podnosi się fala nacjonalizmu, antyeuropejskości, swoistej
      > ksenofobii, której powinny się przeciwstawić, jak to określił, siły
      > demokratyczne proeuropejskie i otwarte. Swoją wypowiedzią Aleksander
      > Kwaśniewski przyłączył się do histerycznej nagonki przeciw wolnemu wyborowi
      > Francuzów, jaka rozpętała się w całej Europie, wywołana przez socjalistów i ich
      >
      > politycznych przyjaciół. Mówi się o kataklizmie, trzęsieniu ziemi, szoku, a
      > nawet o braku zrozumienia ze strony Francuzów dla reguł demokracji. Front
      > Narodowy oskarża się o faszyzm, bigoterię, ksenofobię, rasizm i najgorsze z
      > możliwych, zdaniem samozwańczych prokuratorów, przestępstw, mianowicie
      > stanowienia zagrożenia dla demokracji. Niemiecki minister spraw zagranicznych
      > Joschka Fischer bije na alarm, zaś wicepremier Izraela wzywa francuskich Żydów
      > by, cytuję, pakowali walizki i emigrowali do Izraela. Odbywają się zwoływane
      > przez lewicowe media manifestacje pod hasłem: Le Pen na śmieci. Dochodzi nawet
      > do aktów przemocy wobec polityków Frontu Narodowego.
      >
      > Jakim prawem prezydent Aleksander Kwaśniewski przyłącza się do tego chóru i
      >
      > pozwala sobie na atak wobec kilku milionów Francuzów, którzy poparli Le Pena?
      > Chciałbym przypomnieć, że na kandydata Frontu Narodowego głosy oddało ponad
      > 4800 tys. wyborców, czyli niewiele mniej niż w pierwszej turze wyborów
      > prezydenckich w Polsce w 1995 r. głosowało na lidera postkomunistów Aleksandra
      > Kwaśniewskiego.
      >
      > Przed siedmiu laty w Krakowie studenci z Młodzieży Wszechpolskiej i
      > Akademickiej Ligi Konserwatywnej zorganizowali kilkusetosobową manifestację,
      > demonstrując swoje niezadowolenie z wyniku wyborów, i domagali się ograniczenia
      >
      > demokracji, w wyniku której, jak wyjaśniali, do władzy dostają się pokrętni
      > karierowicze, polityczni oszuści. Wówczas przeciw spadkobiercy totalitarnej
      > ideologii demonstrowali młodzi ludzie, którzy demokracji nie uznawali za
      > wartość wyższą niż rodzina, naród, tradycja. Dziś dochodzi do sytuacji
      > odwrotnej i z pozoru absurdalnej ­ oto tysiące wręcz religijnych czcicieli
      > demokracji demonstruje przeciw werdyktowi owej demokracji, krzycząc, że to
      > Francuzi, wypowiadając się według demokratycznych procedur, naruszyli jakieś
      > bliżej niesprecyzowane wartości demokratyczne.
      >
      > Tkwiący w tym postępowaniu paradoks jest jednak pozorny. Projektanci Nowego
      >
      > Światowego Ładu, którzy z demokracji i praw człowieka uczynili panującą
      > ideologię, nie są bynajmniej zwolennikami przestrzegania reguł demokracji za
      > wszelką cenę. Istnienie tego systemu jest dla nich korzystne, pozwala bowiem na
      >
      > dyskretne kierowanie polityką poszczególnych państw poprzez wywieranie wpływu
      > przez kapitał, media i różnego rodzaju grupy eksperckie inspirowane przez
      > wolnomularstwo. Demokracja jest więc dobra o tyle, o ile pozwala sprawować
      > rządy ˝oświeconych˝, którzy lepiej od ˝ciemnych˝ mas wiedzą, co jest dobre dla
      > nich i całej ludzkości.
      >
      > Problem z demokracją pojawia się jednak, kiedy sytuacja wymyka się spod
      > kontroli, kiedy nazbyt szybki postęp rewolucyjnych procesów wywołuje reakcję. I
      >
      > to jest właśnie sens tej histerii lewicy. Nie chodzi przecież o żadne
      > zagrożenie demokracji, bo Front Narodowy respektuje reguły demokratycznej gry.
      > Nikt zaś z owych obrońców demokracji nie protestuje wobec wysokiego, bo ponad
      > 10%, wyniku reprezentantów francuskich trockistów, którzy nie od dziś
      > kwestionują porządek demokratyczny.
      >
      > Nie chodzi też o zniszczenie republiki, bo Jean-Marie Le Pen jest
      > republikaninem. Nie chodzi o faszyzm, który używany jest przez lewicę od ponad
      > pół wieku jako straszak wobec przeciwników politycznych. Rzecz natomiast w tym,
      >
      > że Front Narodowy odwołuje się do wartości, które przez tzw. postępową ludzkość
      >
      > zostały już dawno pogrzebane, takich, jak: Ojczyzna, Naród, Europa Wolnych
      > Narodów, przeciw zglajchszaltowanej Europie totalnej, rządzonej przez
      > eurofaszystów z Brukseli.
      >
      > Pozwolę sobie na koniec przypomnieć, co Jean-Marie Le Pen mówił w 1992 r. w
      >
      > czasie kampanii przeciw ratyfikacji traktatu z Maastricht: ˝Dla nas Ojczyzna
      > oznaczała zawsze pierwszeństwo wartości duchowych. Pamiętajmy, że Ojczyzna jest
      >
      > dziedzictwem, a naród jest jego dziedzicem. W żadnych więc okolicznościach
      > dziedzic nie ma prawa trwonić dziedzictwa, bo Ojczyzna to nie tylko aktualna
      > wspólnota polityczna, (...) Ojczyzna to również przeszłość, czyli ci, którzy
      > godnie żyli, walczyli i kochali.
      >
      > Jako deputowany do Parlamentu Europejskiego ­ pisał Le Pen ­ mogłem przez 8
      >
      > lat obserwować stałą ewolucję EWG ku niejawnemu, a dziś już dość wyraźnemu
      > projektowi federacji europejskiej. Naród w ogóle i patriotyzm narodowy są
      > przedmiotem nieustannej nienawiści tych, którzy konstruktywizm komunistyczny,
      > jako że poniósł klęskę, chcieliby zastąpić nowym konstruktywizmem ­
      > konstruktywizmem globalnym. Ci rewolucjoniści są definitywnie niereformowalni ­
      >
      > 200 lat temu zgilotynowali suwerena, a dziś chcą zgilotynować suwerenny naród.
      > Politycy, którzy chcą zrezygnować lub zaakceptowali rezygnację z suwerenności
      > narodowej, winni są nadużycia władzy i zdrady. (...)
      >
      > Oskarżam więc rząd francuski ­ pisał Le Pen ­ i jego współpracowników, że
      > chcą wydać nasz sztandar narodowy w ręce anonimowej, dobierającej się przez
      > kooptację, synarchii, do której mają nadzieję być przyjęci i w której chcieliby
      >
      > urządzić swoje interesy. Francuzki i Francuzi ­ pisał ­ Ojczyzna w
      > niebezpieczeństwie, powstańcie, nie przykładajcie ręki do zdrady.˝
      >
      > Te słowa, wypowiedziane we Francji przed 10 laty, są dziś, sądzę, aktualne
      > dla nas, Polaków, tym bardziej że wiele obaw wówczas wyrażonych znajduje
      > potwierdzenie w faktach. Dlatego, mimo że nie podzielam niektórych poglądów
      > lidera Frontu Narodowego, pragnę mu z tego miejsca serdecznie pogratulować
      > dobrego wyniku wyborczego.
      >
      > Wolno wyrazić przeświadczenie, że skostniały establishment polityczny,
      > złożony z tych samych polityków stale wymieniających się u władzy, poniesie
      > historyczną klęskę, która zapoczątkuje odrodzenie prądów narodowych w całej
      > Europie, a przez to zatrzyma gigantyczną budowę pogańskiego superpaństwa i
      > pozwoli na stopniową budowę nowej jedności europejskiej na jej tradycyjnym
      > chrześcijańskim fundamencie. Dziękuję bardzo.



      -Kr. I to niby mial powiedziec ten obsrany Wojtyla???NIE WIERZE!!!On juz kilku
      skladnych slow wydukac nie potrafi!!!
      Jesli z kolei nie byla to jego wypowiedz-GDZIE TU KURWA JAKIES POPARCIE????

    • Gość: Elf Re: Papież popiera Le Pena!!!!!!!!!!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.05.02, 00:41
      Ja sobie mysle tak. Po co nam te francuzy.niech by sobie wyszli. Po co niemcy
      ie wogule do siebie braly. Oni wogule do europy nie pasowali nigdy.
      • Gość: Talib Niech zyje Islamska Republika Francuska!!!! IP: *.dialsprint.net 06.05.02, 05:40
        Allah jest wielki!!! Nic nie musimy robic we Francji
        tylko to co robimy: wiecej dzieci, zon i zasilkow.
        Islam jest niepelny bez praw islamskich. Jak tylko
        osiagniemy 25% populacji podporzadkujemy reszte.
        To samo bedzie z Wlochami, Hiszpania i Niemcami.
        Po nich kolej na inne kraje Europy.
    • Gość: GMR Re: Papież popiera Le Pena!!!!!!!!!!!!! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 06.05.02, 08:24
      Czy to aby o tego papieża chodzi którego wszyscy mamy na myśli?
    • Gość: grs4eva ja tez popieram le pena IP: *.ae.poznan.pl 06.05.02, 08:29
      kurwa, kazdy kraj musi miec troche narodowej dumy, inaczej zjedzanas zydzi
      arabowie i inne psie rasy
      szkoda ze chirac wygral (choc nie moglo byc inaczej)
      dodam tylko ze wkurwia mnie jak slysze ze cala francja sie wstydzi - nie cala,
      5 mln jest dumnych z tego, co sie stalo w I turze, ja tez
    • Gość: biblijot Re: najpierw czytaj papieza pisma i pisz... IP: *.waveform.net 06.05.02, 14:46
      Glupek nie czyta NIC - ale pisze. Wynik : NIC

      Rada: Czytajcie wszystkie pisma papieza i pozniej zastanowcie sie i piszcie.

      Zobaczycie roznice: PRAWDE
    • indris To już było... 06.05.02, 14:52
      Zdaje się, że chodzi o posła LPR, który nosi NAZWISKO Papież. Raz już się dałem
      nabrać. Ale, skoro jesteśmy przy Francuzach, to przytoczę ich przysłowie: "Ce
      n'est pas honte de choir mais de trop gésir"(nie wstyd upaść ale zbyt długo
      leżeć).
      • Gość: GMR Re: To już było... IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 06.05.02, 15:05
        dziwo jakoś nie było w tym temacie antypapieskich wystapień (Tzn skierowanych
        przeciwko Janowi Pawłowi II). Ludziska są tu inteligentne i nie dają się nabrać
        dwa razy na te same plewy
Pełna wersja