kataryna.kataryna
22.11.04, 21:50
Tutaj pierwsza relacja z "pomarańczowego łańcucha solidarności"
www.ngo.pl/labeo/app/cms/x/86609
Trzymajmy kciuki za Ukrainę. Niewiele pamiętam z "karnawału Solidarności" i
stanu wojennego ale w trakcie przedwyborczych podróży na Ukrainę wyobrażałam
sobie, że takie pewnie były nasze nadzieje, nastroje w 80-tym roku. I pewnie
dzisiaj Ukraińcy czują podobnie jak my w 81. Że ktoś im brutalnie, na chama i
na oczach całego świata te nadzieje odbiera.
Mam nadzieję, że jak trzeba będzie, Polska znowu będzie potrafiła wesprzeć
Ukrainę, jak w dziewięćdzisiątym drugim gdy jako pierwszy kraj na świecie
uznała niepodległą Ukrainę, co Ukraina nam do dzisiaj pamięta.