Gość: prowokat
IP: *.telimeny / 192.168.0.*
06.05.02, 18:48
Pamiętam jak niedawno wysmiewano się z koreańskiego reżymu, że w TV przekonuje
do jedzenia dwóch niewielkich posiłków dziennie; teraz Polska walczy o
oscypka, szproty, ogórki małosolne, buraki. Pani Paradowska mówi, że do
pewnych dziwact UE nalezy się przyzwyczaić. Koreańska TV odsądzana była od
czci i wiary za robienie ludziom wody z mózgu, teraz panowie z UW plus pan
Wiatr szykują podobną ściemę, ale ta ściema jest już poprawna bo jak
powiedział pan Adam Michnik "w sprawach UE musimy uzywać jezyka walki", a pan
marszałek Borowski dodał "że przecież z euroceptykami dyskutować nie
zamierza". Tak wygląda dialog społeczny o UE zwolennicy dyskutują ze
zwolennikami i to jest słuszne bo jak już zauważył Boy "największy jest
ambaras aby dwoje chciało naraz" teraz chcą obydwie strony i lewa strona SLD i
prawa strona UW chcą i dyskutują o tym kto chce bardziej.