Brawo WALESA!

25.11.04, 14:20
Swietne wystapienie w Kijowie. Az mi serce podeszlo do gardla: widok tego
placu, ludzie krzyczacy "Walesa" "Polska"...
Powiedzial to, co trzeba bylo powiedziec. Przemowienie w tym czasie i w tym
miejscu moze przejdzie do historii, a na pewno powinno przejsc do hiostorii
polsko-ukrainskich stosunkow. Moze w koncu zniknie ta nieufnosc pomiedzy
naszymi narodami i w koncu bedziemy zyli w przyjazni. Oby tylko demokracja i
wolnosc na Ukrainie wygrala:)
    • szpikulec1 Re: Brawo WALESA! 25.11.04, 14:32
      Jak do tej pory BBC, jak i francuskie dzienniki przemilczaly ten fakt !

      pzdr
      • leszek.sopot Na Google juz jest 25.11.04, 14:42
        news.google.com/news?hl=en&ie=UTF-8&q=Walesa
        news.google.com/?hl=en&ncl=http://www.cbc.ca/cp/world/041125/w112520.html
        Washington Times
        washingtontimes.com/upi-breaking/20041124-010720-8252r.htm
        Turecka agencja prasowa:
        www.turkishpress.com/world/news.asp?id=041125124307.ooup10fz.xml
        i inni
        • douglasmclloyd Na cnn też 25.11.04, 16:41
          www.cnn.com/
      • krilin Re: Brawo WALESA! 26.11.04, 23:07
        he, he...łatwo sie wzruszasz...ja bym to nazwał mieszaniem sie w wewnętrzne
        sprawy suwerennego kraju;
    • Gość: wartburg brawa umiarkowane IP: *.tnt6.ber2.deu.da.uu.net 25.11.04, 14:45
      A ja do tych braw dla Wałęsy odnoszę się z rezerwą.

      Mam nadzieję, że udało mu się naprawić to, co napsuł wczoraj, kiedy w wywiadzie
      dla telewizji oświadczył wprost, że na Ukrainę mu nie po drodze. Wyszedł z
      niego nie Hamlet nawet, tylko bezmyślny bęcwał, którym niestety jest. Wykazał
      się zupełnym brakiem instynktu, skompromitował się i oddał pole cwaniakowi
      Kwaśniewskiemu. Dowodził, że Polska powinna zostawić Ukrainę samej sobie i że
      on po oklaski do Kijowa jeździć nie ma zamiaru. Nie rozumiał, co dla każdego
      myślącego czlowieka juz od tygodnia jest oczywiste. Że jego wyjazd na Ukrainę
      będzie wydarzeniem historycznym i że bez względu na rozwój wypadków wywrze
      wpływ na przyszłość stosunków polsko-ukraińskich.
      • leszek.sopot Re: brawa umiarkowane 25.11.04, 14:53
        Ja tej wypowiedzi Walesy, o ktorej piszesz, nie widzialem. Widzialem za to
        wczoraj to co mowil w Gdansku - mowil cos przeciwnego do tego, co napisales.
        Jednoznacznie tez zrozumialem, ze on chce jechac, che poprzec rozwiazania
        demokratyczne, ale ze nie bedzie wprost popieral 1 kandydata (na wiecu wyszlo
        jednak tak jak trzeba - poparl Juszczenke). Moze wczesniej mial wahania, bo nie
        bylo ze strony ukrainskiej opozycji jednoznacznego sygnalu, ze chca by
        przyjechal?
        • Gość: wartburg Re: brawa umiarkowane IP: *.tnt6.ber2.deu.da.uu.net 25.11.04, 14:59
          To były "Wiadomości" o 12-ej i Wałęsa powiedział to, o czym pisałem powyżej.
          Mało tego. Wyszła z niego jakaś durna pyszałkowatość. Nie powiedział tego
          wprost, ale w całym wywiadzie pobrzmiewał taki ton wyższości w stosunku do
          Ukraińców, na ustach błądził uśmieszek, kiedy mówił o ich dążeniu do demokracji.
          Wkurzył mnie.

          Mimo to cieszę się, że zmienił zdanie i w końcu pojechał do tego Kijowa.
          • leszek.sopot Re: brawa umiarkowane 25.11.04, 15:12
            Coz, Walesa to nie Reagan, ma ta ceche pychy, ktora raz po raz z niego
            wychodzi - szkoda. Zapewniam ciebie, ze na wiecu w Kijowie nie bylo sladu ani
            pychy, ani poczucia wyzszosci. A setki tysiecy ludzi
            skandowalo: "Solidarnosc", "Walesa" i "Polska, Polska"... Wielkie oklaski
            dostal tez Bujak i Komorowski, ktory zapowiedzial, ze do Kijowa jada polscy
            studenci by sie z nimi solidaryzowac - burza oklaskow. W TVN 24 pokazuja teraz
            polskie falgi na placu - jest ich sporo, a komentator mowi, ze Polacy sa bardzo
            dobrze przyjmoiwani i serdecznie witani.
            • Gość: wartburg Re: brawa umiarkowane IP: *.pool.mediaWays.net 25.11.04, 15:25
              Ten entuzjazm Ukraińców nie dziwi mnie. Bardzo ich szanuję. Mają pewne cechy
              charakteru, których niestety brakuje Polakom. Byłem ostatnio parę razy w
              Kijowie, na Włyniu i we Lwowie Ukrainie i zawsze traktowano mnie tam z dużą
              życzliwością, żeby nie powiedzieć - serdecznością. Jestem święcie przekonany,
              że choćby w imię tych stosunków (nieoczekiwanie dobrze rozwijających się teraz)
              należy uczynić wszystko, aby pokazać Ukraińcom, że ich sympatia do Polski i
              Polaków nie jest niesazłużona.

              Dlatego byłem taki zły na Wałęsę, który jeszcze wczoraj w południe nie zdawał
              sobie sprawy, wobec jakiej szansy stanął. Także w odniesieniu do własnej
              politycznej przyszłości. Uważam go mimo wszystko za durnia.
              • leszek.sopot Re: brawa umiarkowane 25.11.04, 15:29
                Gość portalu: wartburg napisał(a):

                > Dlatego byłem taki zły na Wałęsę, który jeszcze wczoraj w południe nie zdawał
                > sobie sprawy, wobec jakiej szansy stanął. Także w odniesieniu do własnej
                > politycznej przyszłości. Uważam go mimo wszystko za durnia.

                Ech, choc dzis go tak nie nazywaj. Wiecowac on potrafi:)
                Nie wiem za to co pozniej mowil na spotkaniu z Kuczma i Janukowiczem - na razie
                nie ma informacyjnych przeciekow (oby w tych jego rozmowach nie wyszlo na
                twoje - ze jest durniem, wierze, ze cie zaskoczy!)
                • polish.ham Re: brawa umiarkowane 25.11.04, 15:41
                  dawno już nie mogłem powiedzieć tak,
                  ale dziś znów jestem z Wałęsy dumny.
                  po prostu brawa. jest tylko Wałęsą,
                  ale niewiele więcej mamy, nie?
                  • leszek.sopot nie tylko Walesa 25.11.04, 16:39
                    polish.ham napisał:

                    > dawno już nie mogłem powiedzieć tak,
                    > ale dziś znów jestem z Wałęsy dumny.
                    > po prostu brawa. jest tylko Wałęsą,
                    > ale niewiele więcej mamy, nie?

                    Jest jeszcze Papiez, ale jest tez wiecej dobrych politykow, ktorych moze zbyt
                    czesto tak ostro krytykujemy w kraju za ich niektore "wyskoki" i nie potrafimy
                    popatrzyc na to z dystansu.
                    Mam cicha nadzieje, ze wydarzenia w Ukrainie wplyna takze na sytuacje
                    polityczna w Polsce - bo uswiadomia wielu o jakie podstawowe wartosci chodzi,
                    ze nie jest wazna tylko biezaca polityka i propaganda bo mazna utracic w tej
                    partyjnej walce cos wazniejszego, czyli to o co chodzi teraz na Ukrainie.
                    A Walesa zostawil w Kijowie Bujaka - oby Bujak nie musial zaczac dzialac tam w
                    konspiracji!
                • Gość: wartburg Re: brawa umiarkowane IP: *.pool.mediaWays.net 25.11.04, 16:06
                  leszek.sopot napisał:

                  > > Ech, choc dzis go tak nie nazywaj. Wiecowac on potrafi:)
                  > Nie wiem za to co pozniej mowil na spotkaniu z Kuczma i Janukowiczem - na
                  razie
                  >
                  > nie ma informacyjnych przeciekow (oby w tych jego rozmowach nie wyszlo na
                  > twoje - ze jest durniem, wierze, ze cie zaskoczy!)

                  Nie mam nic przeciwko temu, żeby mnie zaskoczył :)
              • maksimum Re: brawa umiarkowane 25.11.04, 16:37
                Gość portalu: wartburg napisał(a):

                > Ten entuzjazm Ukraińców nie dziwi mnie. Bardzo ich szanuję. Mają pewne cechy
                > charakteru, których niestety brakuje Polakom. Byłem ostatnio parę razy w
                > Kijowie, na Włyniu i we Lwowie Ukrainie i zawsze traktowano mnie tam z dużą
                > życzliwością, żeby nie powiedzieć - serdecznością. Jestem święcie
                przekonany,
                > że choćby w imię tych stosunków (nieoczekiwanie dobrze rozwijających się
                teraz)
                > należy uczynić wszystko, aby pokazać Ukraińcom, że ich sympatia do Polski i
                > Polaków nie jest niesazłużona.
                >
                > Dlatego byłem taki zły na Wałęsę, który jeszcze wczoraj w południe nie zdawał
                > sobie sprawy, wobec jakiej szansy stanął. Także w odniesieniu do własnej
                > politycznej przyszłości. Uważam go mimo wszystko za durnia.

                Po raz kolejny doradcy zrobili z niego wielkiego czlowieka,mimo ze swoim
                rozumkiem on mial to wszystko w d....
                • maksimum TYPOWO POLSKIE MYSLENIE PRYWATNE vs PUBLICZNE 25.11.04, 19:35
                  maksimum napisał:

                  > Gość portalu: wartburg napisał(a):
                  >
                  > > Ten entuzjazm Ukraińców nie dziwi mnie. Bardzo ich szanuję. Mają pewne c
                  > echy
                  > > charakteru, których niestety brakuje Polakom. Byłem ostatnio parę razy w
                  > > Kijowie, na Włyniu i we Lwowie Ukrainie i zawsze traktowano mnie tam z du
                  > żą życzliwością, żeby nie powiedzieć - serdecznością. Jestem święcie
                  > przekonany,
                  > > że choćby w imię tych stosunków (nieoczekiwanie dobrze rozwijających się
                  > teraz)
                  > > należy uczynić wszystko, aby pokazać Ukraińcom, że ich sympatia do Polski
                  > i Polaków nie jest niesazłużona.
                  > > Dlatego byłem taki zły na Wałęsę, który jeszcze wczoraj w południe nie zd
                  > awał sobie sprawy, wobec jakiej szansy stanął. Także w odniesieniu do
                  własnej politycznej przyszłości. Uważam go mimo wszystko za durnia.
                  >
                  > Po raz kolejny doradcy zrobili z niego wielkiego czlowieka,mimo ze swoim
                  > rozumkiem on mial to wszystko w d....

                  Prywatnie Walesa ma to gdzies,co wykazal w pierwszej wypowiedzi,ale dla
                  zbudowania sobie popularnosci wpadl na jeden dzionek do Kijowa.
            • Gość: Kazu Re: brawa umiarkowane IP: *.man.czest.pl 29.11.04, 23:12
              A przyjmowani są dobrze Twoi ulubieńcy, nieprawdaż? Komorowski zwłaszcza. Tam
              na majdanie ustawi się wielka kolejka do mikrofonu. I z pewnością się pokłócą
              miedzy sobą. I tak się stało. Dzisiaj.
          • maksimum Re: brawa umiarkowane 25.11.04, 16:34
            Gość portalu: wartburg napisał(a):

            > To były "Wiadomości" o 12-ej i Wałęsa powiedział to, o czym pisałem powyżej.
            > Mało tego. Wyszła z niego jakaś durna pyszałkowatość. Nie powiedział tego
            > wprost, ale w całym wywiadzie pobrzmiewał taki ton wyższości w stosunku do
            > Ukraińców, na ustach błądził uśmieszek, kiedy mówił o ich dążeniu do
            demokracji.
            > Wkurzył mnie.

            To byl wlasnie prawdziwy Walesa bez retuszu i doradcow.

            > Mimo to cieszę się, że zmienił zdanie i w końcu pojechał do tego Kijowa.

            To nie byl jego pomysl z wyjazdem.Jego trzeba bylo dluuuugo i uporczywie do
            tego przekonywac.
      • maksimum Re: brawa umiarkowane 25.11.04, 16:30
        Gość portalu: wartburg napisał(a):

        > A ja do tych braw dla Wałęsy odnoszę się z rezerwą.
        >
        > Mam nadzieję, że udało mu się naprawić to, co napsuł wczoraj, kiedy w
        wywiadzie
        > dla telewizji oświadczył wprost, że na Ukrainę mu nie po drodze. Wyszedł z
        > niego nie Hamlet nawet, tylko bezmyślny bęcwał, którym niestety jest.
        Wykazał
        > się zupełnym brakiem instynktu, skompromitował się i oddał pole cwaniakowi
        > Kwaśniewskiemu. Dowodził, że Polska powinna zostawić Ukrainę samej sobie i
        że on po oklaski do Kijowa jeździć nie ma zamiaru. Nie rozumiał, co dla
        każdego myślącego czlowieka juz od tygodnia jest oczywiste. Że jego wyjazd na
        Ukrainę
        > będzie wydarzeniem historycznym i że bez względu na rozwój wypadków wywrze
        > wpływ na przyszłość stosunków polsko-ukraińskich.

        Bo taki wlasnie jest Walesa.
        Prosty czlowiek,czesto cham,ktoremu szajba odbila jak dostal szmalec od
        Amerykanow a pozniej Nobla.
    • bush_w_wodzie Brawo WALESA! 25.11.04, 16:12
      szkoda tylko ze tam nie zostal...

      a nasza dyplomacja musi zmusic ue do zajecia twardego stanowiska
      • szpikulec1 Re: Brawo WALESA! 25.11.04, 16:22
        Beda mieli okazje do twardszego stanowiska, po dzisiejszych oswiadczeniach,
        Putina, jak i Jakunowicza :
        " Janukowycz do Wałęsy: o wyniku wyborów nie rozmawiam
        Oddalają się szanse na rozmowy między władzą a opozycją w Kijowie. Premier
        Janukowycz, którego władze ogłosiły zwycięzcą niedzielnych wyborów na Ukrainie,
        rozmawiał z polskim mediatorem Lechem Wałęsą bardzo twardo. - Dzisiaj jestem
        jeszcze gotów do rozmów ale jutro może już nie będę - powiedział Wałęsie ".
        Stan wyjatkowy wisi w powietrzu, prowokacja w toku:
        "Tysiące zwolenników Janukowycza idą ku centrum Kijowa " - zrodlo : wp.
    • Gość: cały ZA Re: Brawo WALESA! IP: *.gdynia.mm.pl 25.11.04, 16:25
      A jednak kolego Leszku wyszło na nasze.
      • leszek.sopot Re: Brawo WALESA! 25.11.04, 17:01
        Gość portalu: cały ZA napisał(a):

        > A jednak kolego Leszku wyszło na nasze.

        oby jeszcze rozwoj wypadkow byl pomyslny... Mysle, ze niestety Polska duzo
        wiecej juz zrobic nie moze, ale byc moze ruszy sie bardziej UE?
        • Gość: czyzunia Re: Brawo WALESA! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.04, 19:21
          jak porotestują juszczenkowcy- sluszny protest
          protestują jonkowyczyści-prowokacja.toż to czysto polaczkowate podejście do
          sprawy.
          a nasz kolega lechu wyglupial sie jak zwykle. no i zostawil zsmp-owaca bujaka.
          on przeprtosi za solidarność.
          • rolotomasi Nu i cztoż ? 25.11.04, 20:01
            Pojechał, pogadał i co?

            "Jesteśmy z Wami! " to znaczy z kim? z Juszczenką, czy Janukowiczem ? a może z
            obydwoma naraz ??
            Jaka jest właściwie Nasza polityka, i komu tam ma sprzyjać?
            Nic nie zostało wyjaśnione. Samo pokazanie się powiększa tylko popularność
            'Leninowi naszych czasów', ale niewiele lub wcale nie rozwiązuje problemu
            Naszego sąsiada. To jest polityka a nie towarzyska impreza :|
            • leszek.sopot Re: Nu i cztoż ? 25.11.04, 21:20
              rolotomasi napisał:

              > Pojechał, pogadał i co?
              >
              > "Jesteśmy z Wami! " to znaczy z kim? z Juszczenką, czy Janukowiczem ? a może
              z
              > obydwoma naraz ??
              > Jaka jest właściwie Nasza polityka, i komu tam ma sprzyjać?
              > Nic nie zostało wyjaśnione. Samo pokazanie się powiększa tylko popularność
              > 'Leninowi naszych czasów', ale niewiele lub wcale nie rozwiązuje problemu
              > Naszego sąsiada. To jest polityka a nie towarzyska impreza :|


              Moim zdaniem wzmacnia Juszczenke i oslabia tych, ktorzy dopuscili sie
              przekretow.
              • rolotomasi Re: Nu i cztoż ? 25.11.04, 21:49
                " Moim zdaniem wzmacnia Juszczenkę i osłabia tych, którzy dopuścili się
                przekrętów." prawdopodobnie tak(co do wzmacniania Juszczenki), nie wiadomo ile
                i czy w ogóle były przekręty, a jeśli>> czy wpłynęły na zmianę wyniku.

                Jedno co dobre> Walesa obudził do działania przysypiającego Kwaśniaka>> postawił
                go w forsingu, zmusza do aktywności.

                A strategi, planu, i zarysu choćby - polityki, dalej nie widać :|
                • leszek.sopot widac strategie 25.11.04, 22:35
                  rolotomasi napisał:

                  > A strategi, planu, i zarysu choćby - polityki, dalej nie widać :|


                  Jedna zdaje sie byc oficjalna - te uprawia Kwasniewski (w dodatku ma na to
                  upowaznienie USA, niestety na razie nie ma UE). Dzis przedstawil 3 punktowy
                  pomysl na rozwiazanie problemu.
                  Druga strategia, ktora przedstawiaja przedstawiciele wywodzacy sie z "S", to
                  wariant w wypadku przegranej lub zastosowania rozwiazania silowego, albo tez na
                  wypadek urzadzenia OS - stad Bujak w Kijowie.
          • leszek.sopot Re: Brawo WALESA! 25.11.04, 21:19
            Gość portalu: czyzunia napisał(a):

            > jak porotestują juszczenkowcy- sluszny protest
            > protestują jonkowyczyści-prowokacja.toż to czysto polaczkowate podejście do
            > sprawy.

            Myslisz, ze zwolennicy Jonukowicza przyjechali spontanicznie do Kijowa? Nie
            przecze, ze zapewne ma on swych zwolennikow - glownie Rosjan, ale watpie, ze
            maja oni sami z siebie demonstrowac za swym "wybrancem".

            > a nasz kolega lechu wyglupial sie jak zwykle. no i zostawil zsmp-owaca
            bujaka.
            > on przeprtosi za solidarność.

            Przepraszal moim zdaniem slusznie, choc niefortunnie. Widac to chocby po tym
            jak dzis jest oceniana Solidarnosc i jej walka o demokratyczna Polske.
            Solidarnosc w 1991 roku i pozniej stracila prawie wszystko czym byla wczesniej.
            Natomiast Lechu wcale sie nie wyglupil. Zrobil bardzo duzo chocby dla wizerunku
            Polski na Ukrainie.
          • douglasmclloyd Re: Brawo WALESA! 25.11.04, 22:40
            Gość portalu: czyzunia napisał(a):

            > jak porotestują juszczenkowcy- sluszny protest
            > protestują jonkowyczyści-prowokacja.toż to czysto polaczkowate podejście do
            > sprawy.
            > a nasz kolega lechu wyglupial sie jak zwykle. no i zostawil zsmp-owaca bujaka.
            > on przeprtosi za solidarność.

            Czyżunia pałuj się.
    • ponury.zniwiarz Re: Brawo WALESA! 25.11.04, 19:42
      leszek.sopot napisał:

      > Swietne wystapienie w Kijowie. Az mi serce podeszlo do gardla: widok tego
      > placu, ludzie krzyczacy "Walesa" "Polska"...
      > Powiedzial to, co trzeba bylo powiedziec. Przemowienie w tym czasie i w tym
      > miejscu moze przejdzie do historii, a na pewno powinno przejsc do hiostorii
      > polsko-ukrainskich stosunkow. Moze w koncu zniknie ta nieufnosc pomiedzy
      > naszymi narodami i w koncu bedziemy zyli w przyjazni. Oby tylko demokracja i
      > wolnosc na Ukrainie wygrala:)


      walesie pewnie od wczoraj klepano do smutnej glowy, ze dobra reklame sobie
      machnie tym wyjazdem. wczoraj mowil co innego, ale pewnie "madre glowy" daly
      rade go przerobic na swoja strone.
      zalosny starszy pan.
      • leszek.sopot Re: Brawo WALESA! 25.11.04, 21:11
        Jestes druga osoba, ktora mowi, ze wczoraj cos idiotycznego Walesa powiedzial.
        Ja takiej wypowiedzi Walesy nie slyszalem - widzialem wczoraj jego wypowiedz na
        tle portu lotniczego w Gdansku i nic gorszacego w tej wypowiedzi nie
        uslyszalem. Czy byla jeszcze jakas inna wypowiedz?
      • douglasmclloyd Re: Brawo WALESA! 25.11.04, 21:27
        ponury.zniwiarz napisał:

        > leszek.sopot napisał:
        >
        > > Swietne wystapienie w Kijowie. Az mi serce podeszlo do gardla: widok tego
        >
        > > placu, ludzie krzyczacy "Walesa" "Polska"...
        > > Powiedzial to, co trzeba bylo powiedziec. Przemowienie w tym czasie i w t
        > ym
        > > miejscu moze przejdzie do historii, a na pewno powinno przejsc do hiostor
        > ii
        > > polsko-ukrainskich stosunkow. Moze w koncu zniknie ta nieufnosc pomiedzy
        > > naszymi narodami i w koncu bedziemy zyli w przyjazni. Oby tylko demokracj
        > a i
        > > wolnosc na Ukrainie wygrala:)

        > walesie pewnie od wczoraj klepano do smutnej glowy, ze dobra reklame sobie
        > machnie tym wyjazdem. wczoraj mowil co innego, ale pewnie "madre glowy" daly
        > rade go przerobic na swoja strone.
        > zalosny starszy pan.

        Dla niektórych co by Wałęsa nie powiedział albo zrobił będzie zawsze źle.
    • sceptyk [...] 25.11.04, 21:26
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • leszek.sopot Jest 71 doniesien prasowych na Google z calego swi 25.11.04, 22:41
        Sam tez mozesz o Walesie napisac, a nie tylko narzekac na to, ze inni maja
        swoja wlasna opinie niezgodna z twoja.
        • leszek.sopot link na Google 25.11.04, 22:41
          news.google.com/news?sourceid=navclient&client=REAL-tb&ie=ISO-8859-
          1&hl=en&ncl=news.bbc.co.uk/2/hi/europe/963417.stm&filter=0
        • sceptyk Re: Jest 71 doniesien prasowych na Google z caleg 25.11.04, 23:21
          Poszukalem. Mialem racje. Wiekszosc zrodel potwierdza, ze wartburg to szuja.
          • leszek.sopot Re: Jest 71 doniesien prasowych na Google z caleg 25.11.04, 23:33
            sceptyk napisała:

            > Poszukalem. Mialem racje. Wiekszosc zrodel potwierdza, ze wartburg to szuja.

            Dlatego, ze ma inna opinie o Walesie od ciebie? To zaden powod by kogos nazywac
            szuja. Walesa ma wady - ocenili je m.in. ludzie, ktorzy podczas ostatnich
            wyborow prezydenckich dali mu 1 procent poparcia. Lechu niestety roztrwonil
            swoim postepowaniem zaufanie wielu milionow ludzi. To jak teraz postapil sprawi
            byc moze, ze naprawi swoj wizerunek, ale jest jeszcze duzo za wczesnie by o tym
            mowic.
            Nie chce w tej chwili zle pisac o Lechu, o tym co moim zdaniem zle zrobil w
            latach 90, gdyz to co dzisiaj pokazal w Kijowie bylo bardzo dobre - pokazal
            klase, tak jak i inni polscy politycy, ktorych na codzien w Polsce obsmarowuje
            sie na lewo i prawo.
            • ayran Re: Jest 71 doniesien prasowych na Google z caleg 26.11.04, 09:55
              leszek.sopot napisał:

              > Walesa ma wady - ocenili je m.in. ludzie, ktorzy podczas ostatnich
              > wyborow prezydenckich dali mu 1 procent poparcia.

              Ciekawe. Wydawało mi się, że akurat ci (tzn. ten 1% wyborców), którzy poparli
              Wałęsę, ocenili go pozytywnie.
              • leszek.sopot Re: Jest 71 doniesien prasowych na Google z caleg 26.11.04, 11:14
                ayran napisał:

                > leszek.sopot napisał:
                >
                > > Walesa ma wady - ocenili je m.in. ludzie, ktorzy podczas ostatnich
                > > wyborow prezydenckich dali mu 1 procent poparcia.
                >
                > Ciekawe. Wydawało mi się, że akurat ci (tzn. ten 1% wyborców), którzy poparli
                > Wałęsę, ocenili go pozytywnie.

                a 99 proc. raczej negatywnie
                • ayran Re: Jest 71 doniesien prasowych na Google z caleg 26.11.04, 12:58
                  Nic o tym nie wiadomo. 99% głosujących oceniło innych kandydatów lepiej niż
                  Wałęsę. Jeżeli np. oddawałeś głos na Kwaśniewskiego, to raczej nie dlatego, że
                  oceniałeś negatywnie Wałęsę tylko dlatego, że pozytywnie oceniałeś
                  Kwaśniewskiego.
                  • leszek.sopot Re: Jest 71 doniesien prasowych na Google z caleg 26.11.04, 16:56
                    ayran napisał:

                    > Nic o tym nie wiadomo. 99% głosujących oceniło innych kandydatów lepiej niż
                    > Wałęsę.

                    Liczba kandydatow, ktorych Walesa przyciagnal by glosowali na niego, swiadczy
                    najdobitniej o tym, ze nic nie zostalo w kraju z jego haryzmy i legendy. Inni
                    kandydaci wzbudzili - dla roznych grup spolecznych - wiecej zaufania niz
                    Walesa. I o to spierac sie nie ma potrzeby.
                    Ten brak zaufania do bylego prezydenta jest takze widoczny w rankigach
                    popularnosci i zaufania spolecznego, w ktorych Walesy juz od dawna nie ma, a
                    gdy byl brany jeszcze pod uwage, to procent glosow mu niechetnych byl o wiele
                    wyzszy niz zwolennikow.


                    > Jeżeli np. oddawałeś głos na Kwaśniewskiego, to raczej nie dlatego, że
                    > oceniałeś negatywnie Wałęsę tylko dlatego, że pozytywnie oceniałeś
                    > Kwaśniewskiego.

                    A dlaczego ktos kto tak postapil nie ocenil lepiej Walesy? Czyzby Walesa sam
                    sie do tego, by tak go ludzie widzieli, nie przyczynil? To, ze elektorat wolal
                    glosowac na innych, a na Walese oddano zaledwie 1 proc. glosow swiadczy
                    dobitnie o tym, jak zostala w naszym kraju roztrwoniona legenda "S".
    • Gość: Miron WALESA pokazal klase ! IP: 220.65.48.* 25.11.04, 21:32
      Cala Europa mowi o nim. To bardzo wazne co robi.
      • Gość: Goran Re: WALESA pokazal klase ! IP: *.rene.com.pl 25.11.04, 23:40
        Mówił z sensem, składnie, do rzeczy, na luzie. Kto tego nie widział jest ślepy
        (nie wspominam o uprzedzonych jakich tu pełno). Przede wszytskim jednak bardzo
        pomógł sprawie. Jestem pewny że na tzw. Europie zrobiło to wrażenie i przydało
        sprawy potrzebnej jej reklamy. Nagle wszytsko się ożywiło, UE się usztywnił z
        uznaniem wyborów. Sprawy poszły do przodu. Brawo Lech Wałęsa.
        A że przy okazji zrobił reklamę sobie - oczywiście, ale zasłużenie.
    • leszek.sopot WALESA w BBC TV 25.11.04, 23:48
      Real Plyer:
      news.bbc.co.uk/media/news_web/video/40566000/nb/40566677_nb_16x9.ram
      • leszek.sopot O Ukrainie i Putinie w BBC TV 26.11.04, 00:00
        news.bbc.co.uk/media/news_web/video/40565000/nb/40565745_nb_16x9.ram
        • szpikulec1 Ryzyko wizyty Olka 26.11.04, 00:06
          Wizyta Olka bez wyraznego namaszczenia przez parlament europejski moze zamienic
          sie w wielka porazke dyplomatyczna.Pulapka.
          • Gość: leszek Solana ubezpiecza Olka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.04, 08:56
            Dobrze, ze jedzie i Solana i Kwasniewski, a takze prezydent Litwy - jest to
            zmasowany atak Europy (a za posrednictwem Kwasniewskiego takze USA). Jest
            szansa, ze doprowadza do pokojowego rozwiazania konfliktu a moze nawet do
            odsuniecia oszustow wyborczych od wladzy.
    • Gość: jack Chodzi o " KORYTO" nie o DEMOKRACJE na Ukrainie IP: *.proxy.aol.com 26.11.04, 09:32
      Taki wniosek wyciagnalem po przeczytaniu w necie o p. Timoszenko i mafiozach
      Kuczmy.
      • leszek.sopot "Koryto" a demokracja 26.11.04, 11:17
        Im szerszy dostep do "koryta" tym mamy do czynienia z lepsza demokracja. Dostep
        do "koryta" zarezerwowany dla kolegow Kuczmy demokracja nie jest. Juszczenko
        otworzy na pewno szerzej ten "dostep" i zniszczy utrwalone juz uklady.
        • Gość: jack Re: "Koryto" a demokracja IP: *.proxy.aol.com 29.11.04, 05:56
          Panie leszku, wydaje mi sie, ze Pan, polskie media wykazuja w sprawie Ukrainy
          wielka tendencyjnosc, niodpowiedzialnosc i nie licza sie wogole z aktualnym
          stanem rzeczywistosci ukrainskiej. Pytanie kto w Polsce jest motorem tego typu
          rozumienia spraw ukrainskich? kto wpycha w Polske w ukrainski amok?
          Przez UKRAINE jest rozumiana przez was, media prase TYLKO prozachodnia jej
          czesc.
          Ale NAWET w sondazach niezaleznych agencji przewaga Juszczenki byla szacowana
          na 4-15%. Brak umiaru w tendencyjnym roumieniu Ukrainy i dolewanie tam z naszej
          strony "benzyny do ognia" jest wysoce nieodpowiedzialne.
          Nie czyni tego ZADNA inna nacja.
          Kierunek bowiem rozwoju sytuacji moze isc w tym kierunku:
          info.onet.pl/1016015,12,item.html
          Jesli tak to bedziemy mieli powtorke Jugoslawi i WY sie do tego aktywnie
          przyczynicie.
          • leszek.sopot Re: "Koryto" a demokracja 29.11.04, 15:14
            To nie jest zaden "ukrainski amok". Jezeli doszlo do sfalszowania wyborow to
            nie ma w tym nic dziwnego, ze polscy obserwatorzy z ramienia UE przeciwko temu
            zaprotestowali. Byloby dla mnie dziwne, gdyby postapili inaczej. Natomiast co
            do obecnego zaangazowania - nie dziwie sie, ze politycy poparli tego, ktory
            widzi przyszlosc Ukrainy w blizszym kontakcie z Europa a nie z Rosja, moim
            zdaniem jest to dla Polski priorytet naszej polityki zagranicznej. Przeciez
            lepiej miec za sasiada przyjazna, prozachodnia Ukraine, niz wroga, prorosyjska
            Bialorus. Wybur Janukowicza grozi natomiast Polsce, ze za nasza wschodnia
            granica beda kraje rzadzone przez lokalnych kacykow sterowanych przez Rosje.
            Zaangazowanie wynika pewnie tez z emocji - przypomina sie ludziom czas przelomu
            w Polsce, gdyz wybor Juszczenki na prezydenta Ukrainy bylby dla tego kraju
            bardzo duzym przelomem w kierunku demokracji zycia politycznego i spolecznego.
            Oczywiscie mam w pamieci caly czas te czesc spoleczenstwa ukrainskiego, ktora
            jest przeciw Juszczence. Nie popieraja oni Janukowicza tylko z niewiedzy i z
            powodu propagandy. Dlatego dzialania polityczne na Ukrainie powinny byc bardzo
            roztropne.
            • Gość: jack Re: "Koryto" a demokracja IP: *.proxy.aol.com 29.11.04, 21:59
              Motywacja twoja jest OK...ale ta sama motywacje maja tez rosjanie.
              Mnie chodzilo raczej o zaniechanie nachalnej propagandy w Polsce dla Juszczenki.
              Bylaby ona czesciowo usprawiedliwiona, gdyby poparcie dla Juszczenki wynosilo
              70-80% ale to nie byl ten przypadek
              Uwazalem, ze unijny obserwator nie ma prawa przemawiac na wiecach podzielonego
              narodu. Podobnie ktos jadacy jako mediator i stojacy nagle na czele wiecu
              jednej parti i wypowiadajac sie oficjalnie po jej stronie tez tego nie powinien
              czynic.
              Od mediow oczekuje zas RZETELNEJ informacji o obu stronach, co tez nie mialo
              miejsca. Media byly bowiem przyczyna "choroby koloru pomaranczowego" w Polsce.
              Zastosowano identyczny wzor jak przy "chorobie koloru niebieskiego" przed paru
              miesiacami.
              Co do "judaszy" partyjnych nie mialem zludzen, ze zechca sie prezentowac w
              stylu wielbicieli demokracji. Obludnicy nie potrafiacy rozwiazac podstawowych
              rzeczy w rozwoju demokracji w kraju prezentuja sie "na wyscigi" na wyjazdach w
              Kijowie jako wielcy specjalisci w sprawach demokracji.
              Niestety, jedyny kwach postapil poprawnie.
              Jestem bezwzglednie za wywieraniem naciskow na Kuczme i rzad ukrainski.
              Stalego najazdu znanych osobowosci na Kijow i zmuszania ich tym sposobem do
              utrzymania dyskusji.
              Przypominam sobie jak unia zlekcewazyla rozmowany z jugosami.
              Podobny przypadek narodu podzielonego. A wiec unia wyslala tam min. spraw
              zagranicznych Luksemburga, Portugali i trzeciego gamonia.
              Osob wogole nieznanych nikomu.
              No i sobie porokowali i byli tez traktowani przez milosewica jako gamonie.
              Efekt koncowy znamy.
              Inny wypadek Czechoslawacji, gdzie pod Havelem doszlo do "kulturalnego"
              podzialu panstwa. Rosjanie pod Gorbaczowem w istocie tez bezkrwawo przyjeli
              rozbior swego imperium.
              Nie mam nic do wystepow zespolow muzycznych, ludzi spoza poltyki do wystepow w
              Kijowie.
              "Dlatego dzialania polityczne na Ukrainie powinny byc bardzo roztropne."
              I tu masz pelna racje.
              • Gość: Henryk Re: "Koryto" a demokracja IP: 82.160.30.* 29.11.04, 22:31
                Tak Panie(i) "jack" - sensownie Pan(i) prawisz:))
              • leszek.sopot Re: "Koryto" a demokracja 30.11.04, 00:25
                Mnie tez zaskoczylo to zauroczenie pomaranczowymi w Polsce. Mam wlasna
                hipoteze, ktora mi podpowiada, ze oprocz innych, to jednym z glownych powodow
                jest ciagle niechetny stosunek Polakow do Rosji (ale nie do Rosjan), ktory od
                dojscia Putina do wladzy ma nowe impulsy: umorzenie przez nich sprawy katynia;
                podejrzenia, ze tajne sluzby rosyjskiie wtracaja sie do naszych spraw
                wewnetrznych i ekonomii; bardzo obcesowe ich oswiadczenie na rocznice powstania
                warszawskiego. Polska sympatia stanela po prostu po stronie mniejszego i
                slabszego przeciwko tym, ktorzy na Ukrainie brataja sie z wielkim i silnym
                moskalem. Sympatia do Juszczenki wcale wiec nie musi byc sterowana - no chyba,
                ze zalozyc, ze Stowarzyszenie Ukraincow w Polsce ma tak rozlegle i glebokie
                wplywy... bowiem Miron Kiertyczak, prezes stowarzyszenia, jednoznacznie wraz z
                cala organizacja opowiedzial sie za Juszczenka.
                Polacy zalozyli tez pewnie, ze jak ktos jest w opozycji do wladzy, to musi
                sprzyjac demokracji, bo w trakcie kampanii wyborczej mial o wiele mniejsze
                mozliwosci proporcji. A czy ktos moze na 100 procent zareczyc, ze gdy
                Juszczenko wygra wybory to z biegiem czasu sam podobnych metod nie bedzie
                stosowal? Jezeli postapi tak jak w Polsce postuluja przeciwnicy Okraglego
                Stolu, a wiec zrobilby w kraju "dekuczmizacje" to dalej bylby uwazany za
                demokrate? Pokretne sa drogi demokracji i sprawiedliwosci. Bardzo latwo mozna
                zejsc z drogi rownowagii. Trzeba tez sie zastanawiac co bedzie jesli wygra
                ponownie Janukowicz - jak bedzie wygladala nasza dalsza z nim wspolpraca skoro
                wczesniej wszyscy polscy poliycy poparli jego rywala? Przeciez zwyciestwo
                Juszczenki wcale nie jest pewne.
    • Gość: krakus To chyba Miłosz napisał, że.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.04, 10:05
      Gdy wieje wiatr historii
      Ludziom jak pięknym ptakom
      Rosną skrzydła u ramion
      Trzęsą się nogi pętakom.
      • Gość: Głęboko Praktyk. Ciekawe co Bolek z tego wszystkiego rozumie ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.04, 10:28
        • leszek.sopot a ty cokolwiek chwytasz? 26.11.04, 11:13
      • Gość: HrAdam Re: To chyba Miłosz napisał, że.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.04, 20:44
        Gałczyński, a nie Miłosz.
        Pozdrawiam.
    • tajniak000 Re: Brawo WALESA! 26.11.04, 13:39
      W blasku ostatnich wydarzeń na Ukrainie ( wystąpienie Buzka, Wałęsy i innych
      Polaków) nareszcie poczułem się dumny z bycia Polakiem ! Bardzo się cieszę z
      decyzji Wałęsy, który był i jest Ukraińcom bardzo potrzebny. Nie ulega
      wątpliwości, że jest pewnego rodzaju osobą z „charyzmą” , osobą która jest
      pewnym symbolem zwycięstwa wolności . Można również wywnioskować, że cieszy się
      wielkim autorytetem Ukraińców – sposób w jaki go przyjęli – zbliżenie kamery na
      twarze ludzi podczas przemówienia były szczęśliwe – brak w nich osamotnienia ,
      a pełno solidarności .
      • Gość: Anna Kozlowska "Pierwszy" Walesa IP: *.sympatico.ca 26.11.04, 14:19
        Ukraincy jak i caly prawie swiat pamietaja pierwsza Solidarnosc. To dlatego
        tak go wszedzie witaja i honoruja bo wiedza czym byla Solidarnosc i ile
        zrobila. Swiat nie zna Magdalenki i tego jak Solidarnosciowcy czuja sie
        zdradzeni przez swoich przywodcow. Niektorzy - jak Leszek - dalej mysla, ze
        wszystko jest jak dawniej a Walesa bez grzechu. Milo kiedy go witaja tak
        spontanicznie ale to tak jak z jego Noblem - nie jest to tylko jego zasluga.
        Kiedy pomysle, ze fachowcy z Polski jada magdalenkowac na Ukraine wlos na
        glowie i nie tylko sie jezy - Ukraincy kiedys nam za to zaplaca i to z wlasciwa
        sobie werwa. Odpukuje.

        Oto swiezutki wiersz Krupinskiego na ten temat:
        members.iinet.net.au/~miroslaw/PG403.htm
        Nic dodac nic ujac Panie Leszku i Panie Lechu W.
        • leszek.sopot Re: "Pierwszy" Walesa 26.11.04, 16:47
          Gość portalu: Anna Kozlowska napisał(a):

          > Ukraincy jak i caly prawie swiat pamietaja pierwsza Solidarnosc. To dlatego
          > tak go wszedzie witaja i honoruja bo wiedza czym byla Solidarnosc i ile
          > zrobila.

          Pamietaja pierwsza Solidarnosc, a dalsza nasza histroie to juz nie? O nie pani
          Aniu. Gdyby pamietali tylko rok 1980 i 1981 to by wyciagali z tego tylko taka
          lekcje, ze silniejszy wygrywa, a prawda i demokracja przegrywa. Dla swiata
          legenda Solidarnosci to przede wszystkim to, ze pokonana nie ulegla, ze
          potrafila nawet w najtrudniejszych warunka przeciwastawic sie tym, ktorzy mieli
          wladze, ze pomimo ofiar, wiezien i bicia nie rewanzowala sie tym samym co w
          efekcie oslabialo przeciwnika, gdyz ten nie mial argumentow na stosowanie
          represji, a w koncu i sam zrozumial, ze podaza droga do kompletnej katastrofy
          gospodarczej i spolecznej. To byla sila nielegalnej "S", ktora pokonana nie
          ulegla i potrafila pokazac swiatu, ze bez przemocy droga porozumienia mozna
          obalic system.

          > Swiat nie zna Magdalenki i tego jak Solidarnosciowcy czuja sie
          > zdradzeni przez swoich przywodcow.

          Solidarnosc to bylo wiele milionow ludzi, czesc z nich na pewno nie czuje sie
          zdradzona - ci wszyscy, ktorzy w wolnej Polsce pootwierali wlasna dzialalnosc
          gospodarcza, ktorzy bez przeszkod moga rozwijac swoja aktywnosc spoleczna,
          polityczna czy artystyczna. Teraz my sie zmagamy z malosciami i wadami
          tkwiacymi w nas od dawna, od czasow PRL, gdy ludzie nauczyli sie, ze bez
          kombinacji i lapowek nic nie zalatwia - nie kupia pralki, lodowki czy meble,
          nie dostana szynki czy wolowiny na swieta. Teraz te wszystkie nasze wady
          wylazly na wierzch i nic do tegi nie ma Magdalenka i Okragly Stol.


          > Niektorzy - jak Leszek - dalej mysla, ze wszystko jest jak dawniej a Walesa
          > bez grzechu.

          Kazdy ma swoje grzechy, nie ma swietych - oprocz naszego Papieza. Na pewno
          jednak inne sprawy przypusujemy pod slowo "grzech".

          > Milo kiedy go witaja tak spontanicznie ale to tak jak z jego Noblem - nie
          jest to tylko jego zasluga.

          Nigdy Lechu tak nie twierdzil, a nagrode przeznaczyl na szpital stoczniowy i na
          podziemna "S".


          > Kiedy pomysle, ze fachowcy z Polski jada magdalenkowac na Ukraine wlos na
          > glowie i nie tylko sie jezy

          Lepiej aby sie wzieli za lby i zaczeli nawzajem zabijac? Najlepszym
          rozwiazaniem tego konfliktu bedzie dialog, ktorego efektem powinno byc uznanie,
          ze wybory byly przeprowadzone nieprawidlowo i albo musza byc powtorzone, albo
          tez zwyciesca powinien zostac ogloszony Juszczenko.


          > - Ukraincy kiedys nam za to zaplaca i to z wlasciwa sobie werwa. Odpukuje.

          Ukraincy juz od 1992 roku przezywaja transformacje, ktora niestety bardziej
          przypomina model chinski niz Polski. Tam nie ma rownosci, w gospodarce moze
          spokojnie tylko ten dzialac, ktory popiera i zapewne dzieli sie pieniedzmi z
          tymi, ktorzy sa w ekipie prezydenta Kuczmy. Nie jest co prawda tam tak zla
          sytuacja jak na Bialorusi, ale jednak te zjawiaka wystepuja.

          > Oto swiezutki wiersz Krupinskiego na ten temat:
          > members.iinet.net.au/~miroslaw/PG403.htm
          > Nic dodac nic ujac Panie Leszku i Panie Lechu W.

          Taka sobie satyrka, ten wieszyk.
          • Gość: Anna Kozlowska Taka sobie satyra? IP: *.sympatico.ca 28.11.04, 02:38
            Panie Leszku, toz to perelka satyry wspolczesnej. Jest i rym i prawda czyli
            czegoz wiecej trzeba? Zbyt prawdziwy? Tak, Krupinski jest zbyt inteligentny i
            zbyt niezaleznie myslacy zeby go chwalic publicznie, prawda? Czlowiek, ktory
            po wprowadzeniu stanu wojennego nie schowal sie do dziury, czlowiek ktory wraz
            z innymi nadstawial glowy za polska niepodleglosc i za nasza Solidarnosc jest
            zepchniety w ciemny kat niepamieci historycznej. Pisze ksiazki, ciete poezje
            polityczne, wypowiada sie w waznych sprawach na swojej witrynie i na forum
            Wirtualnej Polonii - nie jest jednak powszechnie znany bo nie ma wydawcy, ktory
            by zdecydowal sie wydac jego niemaly dorobek ksiazkowy.

            Krupinski byl zastepca Walesy przed stanem wojennym. Potem stanal na czele
            ogolnopolskiego komitetu strajkowego w Porcie Polnocnym dzialajacego poznej w
            Stoczni Gdanskiej. Po pacyfikacji strajku zostal aresztowany i skazany na
            wiezienie. Przezyl kilkakrotne proby morderstwa lacznie z proba usmiercenia go
            poprzez nieudzielenie wlasciwej pomocy kiedy dostal zawalu serca w wiezieniu.
            Mowiono o tym w Radiu Wolna Europa, slyszal caly swiat, pisala podziemna prasa.

            Wyszedl z wiezienia we wrzesniu 83, nie podpisal lojalki, nie myslal o
            dogadywaniu sie z komunistami. Pozbawiono go mozliwosci pracy co sklonilo go
            do wyjazdu z Polski w 86 r. Mieszka w Australii i stamtad sledzi to co sie
            dzieje w Polsce i na swiecie. Jest na biezaco dzieki internetowi i nielicznym
            przyjaciolom, ktorzy nie zapomnieli o wspolnej walce ze zlem.

            Jest zlosliwy, jest inteligentny i nieprzekupny. Zna wiele faktow, takze
            zakulisowych i korzysta z prawa do wyrazania wlasnych pogladow. Czyni to
            znakomicie. Szkoda, ze nie jest powszechnie znany, przeciwnie - zostal jakby
            celowo skazany na smierc cywilna. Jego tworczosc - w tym Zaulki Zbrodni -
            wspomnienia ze stanu wojennego - dokument historyczny - zapis zbrodni dokonany
            przez osobe najwazniejsza po Walesie - nie znalazl do dzisiaj wydawcy! To jest
            prawdziwy skandal. Wydaje sie szmatlawce, jest papier i sponsorzy na
            antypolskie ksiazki, nie ma sponsorow do pokazywania prawdziwej historii
            Polski, nie ma chetnych wydawcow unikalnej politycznej poezji wychodzacej spod
            klawiszy nieszablonowego czlowieka. Skazanego na niebyt prawdziwego bohatera.
            Mial pecha bo przezyl i pamieci mu nie sformatowano?

            Nie wiem, Panie Leszku, dlaczego rowniez i Pan jest zainteresowany
            pomniejszaniem postaci Krupinskiego. Zapewne ma Pan jakies powody, tak jak
            Walesa, Frasyniuk czy reszta - glownie wielkich dzialaczy Solidarnosci wiernych
            UW/UD, dzialaczy ktorzy zawiedli nadzieje zwyklych czlonkow - takich jak ja.

            Krupinski mnie nie zawiodl ponad dwadziescia lat temu, nie zawodzi mnie dzisiaj
            w przeciwienstwie do wielu innych wilkich dzialaczy, ktorym z dawnych wspolnych
            idei pozostalo jedynie przywiazanie do logo i to tylko wtedy, kiedy maja w tym
            swoj interes. Nie rozumiem najazdu na Ukraine roznych politykow i
            politykierow. Mieszanka nazwisk to istna mieszanka wybuchowa z opoznionym
            zaplonem. Kiedys mozemy zaplacic za te pielgrzymki komuchow i
            pseudoopozycjonistow. Falszerstwa wyborow w jakimkolwiek kraju sa
            niedopuszczalne ale w Polsce mamy sami wiele do zrobienia, wiele smrodliwych
            owocow wspolpracy tych, ktorzy teraz wespol wzespol jada na Ukraine jako
            eksperci. Ciosek, Oleksy, Kwasniewski, Walesa, Bujak i Geremek - oto nasz
            produkt eksportowy - koktail a la Magdalenka. Jeszcze tylko brakuje
            postepowego Zycinskiego i Siwca do blogoslawinia dla pelni szczescia. No i
            samego Michnika.

            Poniewaz wiersz Miroslawa Krupinskiego oddaje dokladnie to, co sie widzi i
            czuje i wie wiec przytocze go w calosci chociaz naruszam w ten sposob prawa
            autorskie. Niech Autor mi wybaczy. To dla dobra potencjalnych czytelnikow,
            ktorzy nie wiedza ile traca nie czytajac.

            Pozdrawiam wzywajac do niekorygowania historii, tej z lewa noga w roli glownej
            wlacznie. Rece precz od Ukrainy! Rece czerwone od krwi i rece brudne od
            mafijnych usciskow. Dajcie Ukraincom prawo do samostanowienia i nie
            zapominajcie o delikatnych aspektach wspolnej historii. Oby tragiczna historia
            sie nie powtorzyla. Poszanowanie praw krajowych i praw ludzkich sa
            najwazniejsze dla dobra obu naszych narodow. Ksztaltowanie moralnosci to dlugi
            proces, wymachiwanie pomaranczowym szalikiem czy haslami o braterstwie nie
            wprowadzi normalnej rzetelnej demokracji. Nie zapominajmy, ze pomimo
            uzasadnionych podejrzen o falszerstwa wyborcze, duzy procent - okolo polowy
            wyborcow - nie chcialo Juszczenki. Nie nalezy popierac konkretnej osoby ale
            wlasna uczciwoscia i konsekwencja nalezy dawac przyklad do nasladowania. Wola
            wyborcow nie musi sie podobac obcokrajowcom. Teraz Krupinski:

            kijowski scenariusz

            ® © Mirosław Krupiński, listopad 2004

            Ciotka Lola dziś w Kijowie.
            Pióra w tyłku. I na głowie.
            Jakiś medal zwisa z nosa.
            W łapie - ściąga od Sorosa...

            Cóż, nie chciała, ale musi
            - rój sponsorów wciąż ją dusi
            że ten szmal i doktoraty
            musi spłacać im na raty.
            Więc nie ważne co ma w głowie
            - ale musi być w Kijowie!

            Ukraińce wiwatują!
            Wszyscy cieszą się jak dzieci.
            Nic nie słyszą, ale czują
            że jest z nimi. Albo przeciw...

            Za, czy przeciw... Za, czy przeciw...
            - Sfrustrowana Ciotka taka...
            Do Warszawy śpiesznie leci
            zostawiając im Bujaka.

            A z Warszawy, drżącym głosem,
            chce uzgodnić z hmmm... Sorosem
            co właściwie chce, cholera!
            Czy Putina ma popierać?...
            Czy ma stać tam przodem ? Tyłem ?
            Mowić „byłem, zwyciężyłem” ?
            Czy, by zwiększyć swoje zyski,
            ma kolejno poprzeć wszystkich ?

            * * *

            Sorosowi – wszystko jedno.
            - Po to wysłał Ciotkę biedną
            by umocnić jej pozycję,
            uratować inwestycje,
            koszty Nobla, doktoratów
            i pocieszyć swych kamratów
            że, choć brednie Ciotka plecie,
            wciąż ją można użyć przecie.

            Krzyczeć „Lola!” - po imieniu,
            a samemu zostać w cieniu...

            Zdanie Miroslawa Krupinskiego
            przedstawila Anna Kozlowska sciagajac wiersz z Jego witryny:
            members.iinet.net.au/~miroslaw/PG403.htm
            Zalecam takze przeczytanie Zaulkow Zbrodni tym wszystkim, ktorym pamiec sie
            zdarla od naduzyc. Jest tam mnostwo dokumentow historycznych nie do
            podwazenia - members.iinet.net.au/~miroslaw/ZPI-ZK.htm. Taka sobie
            najnowsza historia Polski, Panie Leszku. Nie da sie nad nia przeskoczyc i
            wymazac calkowicie. Niektorzy z nas wciaz pamietaja.

            Pozdrawiam
            Anna Kozlowska
            Ottawa

            • Gość: Anna Kozlowska Re: Taka sobie satyra? IP: *.sympatico.ca 28.11.04, 02:49
              Poniewaz sprawdzilam podany link do Zaulkow Zbrodni i znow nie dziala -
              niszczenie witryn Krupinskiego to zadanie dla poprawnych politycznie
              komputerowcow - do Zaulkow Zbrodni i ostatniego tomu Pegaza mozna dojsc ze
              strony domowej Autora members.iinet.net.au/~miroslaw/index.htm - no
              chyba ze akurat i na nia przyszla kolejka, co sie tez zdarza, niestety.

              ak
            • leszek.sopot Re: Taka sobie satyra? 28.11.04, 13:18
              Pani Aniu
              Nie odniosla sie pani do calosci mego postu, ale tylko do kilku slow, ktore
              napisalem na koncu odnoszac sie do przytoczonego wiersza Krupinskiego, tak
              jakby te kilka slow mialo na celu zniszczenie autore. Dlaczego? Dla kogos
              wierszyk Krupinskiego moze byc perelka a dla kogos innego nie. Bohaterem tej
              satyry jest Walesa, ktory moim skromnym zdaniem w Kijowie zachowal sie bardzo
              dobrze. Po jego i innych naszych politykow wizytach na pewno obraz Polski w
              spoleczenstwie Ukrainskim jest duzo lepszy. Krupinski natomiast wogole w tym
              wierszyku nie pomyslal o tym, jak go tam odebrano i jak wiele dla nich znaczyl
              kazdy zagraniczny gosc. Mirek Krupinski moze sobie roznie, tak jak mu sie
              podoba, zartowac z Walesy, ja mu tego nie bronie, ale niech to bedzie albo
              smieszne albo celne. W tym wierszu satyra wedlug mnie nie jest ani smieszna ani
              celna. Oczywiscie wiele ma tu do czynienie subiektywizm i gust odbiorcy, ale
              przeciez krytyczne wyrazenie sie o wierszu nie moze byc odebrane jako atak na
              jego autora, z ktorym nie zgadzam sie w innych kwestiach, o ktorych pisze na
              swojej witrynie. Ale to jest temat na inna rozmowe.
              Napisala pani, ze pan Krupionski nie jest powszechnie znany bo nie ma wydawcy,
              ktory chcialby wydac w kraju jego dorobek ksiazkowy. Przepraszam, ale nie
              wierze. W Polsce wydaje sie tak wiele przeroznych ksiazek, jest tak wielu
              duzych i malutkich wydawcow, ze nie byloby problemu wydac jakakolwiek ksiazke.
              Ja zajmuje sie wlasnie taka dzialalnoscia i za smiesznie male pieniadze staram
              sie pomoc roznym ludziom i firma wydawac malonakladowe pozycje. Zlecen jest
              tyle co kot naplakal, jesli pan Krupinski nie znalazl wydawcy w kraju, to
              chetnie mu jego rzeczy wydam jesli tylko bedzie mial na ich wydanie niezbedne
              fundusze - ja ich nie mam.
              Pisze pani duzo o Krupinskim. Nie jest on dla mnie nieznana postacia. Mam w
              swoim archiwum sciagniete jego wspomnienia ze stanu wojennego, gdyz zbieram od
              wielu lat rozne relacje, dokumenty, analizy o historii "S". Tak jak i pan
              Krupinski nie schowalem sie do dziury. Byc moze nawet po wprowadzeniu stanu
              wojennego spotkalismy sie w stoczni gdanskiej (ja tylko ze znanych osob
              pamietam, ze rozmawialem tam z Borusewiczem), gdyz komitete strajkowy na
              Uniwersytecie Gdanskim postanowil 15 grudnia zakonczyc strajk i zaapelowal do
              wszystkich by przeniesc sie do stoczni - z 200 osob pojechalo. Stad w nocy z 15
              na 16 grudnia w stoczni wiecej bylo studentow niz robotnikow. Gdy wojsko i ZOMO
              rozpoczelo szturm udalo mi sie uciec przez plot do zajezdni PKS na Walowej.
              Takich jak ja bylo wielu, dlatego Krupinski nie bedzie z tego powodu, ze nie
              siedzial w domu jakims bohaterem. W stanie wojennym tez bylem aresztowany.
              Bralem tez udzial w strajku sierpniowym w 1980 r. i pomogalem przy strajkach w
              stoczni w roku 1988 - majowym i sierpniowym. Nigdy jednak nie mialem w zwiazku
              zadnej funkcji i nie wyciagam w dyskusjach argumentow, typu "byl zastepca
              Walesy". Nie mialem ambicji pchac sie na swieczniki. Czy Krupinski ma o to
              teraz zal i dlatego Lecha tak niemilosiernie krytykuje - nawet wtedy gdy naleza
              mu sie choc dwa slowa uznania? Ja bylem aktywnym swiatkiem wydarzen, nie
              angazowalem sie w wewnaterzwiazkowe spory pomiedzy tymi, ktorzy walczyli o
              wplywy i pozycje w zwiazku - byly wazniejsze cele niz personalne ambicje.
              Pan Krupinski mial w wiezieniu pecha, bo nie udzielono mu po zawale serca
              pomocy o czym mowila ponoc Wolna Europa. Mnie po aresztowaniu i przesluchaniu
              na SB zaprowadzono na badania lekarskie - lekarz po badaniach ocenil, ze nie
              moze wydac zgody na aresztowanie a jedynie moze sie zgodzic na moj pobyt w
              szpitalu MSW gdyz w kazdej chwili moge kopnac w kalendarz - w takim stanie bylo
              moje serce (mam wrodzona arytmie serca). Na takie dyktum esbecy zglupieli,
              zawiezli mnie do aresztu, zamkneli w celi, a po kilku godzinach z kopniakiem na
              pozegnanie z niego wywali. Ja mam wiec lepsze wspomnienia o "sluzbie zdrowia".
              Byc moze szkoda, ze spotkalem przyzwoitego lekarza, moze tez mowiono by o mnie
              w Wolnej Europie, a moi koledzy zdarzyli by zrobic strajk - mieli do mnie
              pretensje, ze tak szybko wrocilem z aresztu bo juz wszystko mieli przygotowane
              do strajku.
              Nie wiem po co Krupinski wyjechal w 1986 roku z Polski. Wtedy juz nie bylo
              takiego zamordyzmu. Dla mnie tamten rok byl jednym z najbardziej smetnych w
              latach 80. Podziemna "S" sie sypala, w podziemi coraz wiecej rzeczy robilo sie
              komercyjnych - niektorzy podziemni drukarze i dzialacze kupili sobie na
              Kaszubach domki, wowczas tez sciela mnie z nog informacja, ze wiekszosc ludzi
              dostaje pieniezna pomoc, a tylko tacy frajerzy jak ja zapierniczaja spolecznie.
              Tak 1986 roku byl nchyba najbardziej depresyjnym rokiem w okresie
              nielegalnej "S". Kilku moich znajomych tez wowczas emigrowalo. Nikt ich do tego
              nie zmuszal - to byla emigracja glownie z powodow ekonomicznych i z poczucia,
              ze w Polsce juz sie nic nie zmieni. Pospieszyli sie. Rok pozniej byla wizyta
              Papieza, ktora wlala mi a i na pewno wszystkim ludziom otuche i napelnila
              wiara, ze nalezy zostac w kraju i probowac dalej walczyc. Juz jesienia 1987
              doprowadzilem do tego, ze reaktywowal sie w Trojmiescie podziemny NZS i dzialac
              w jego ramach mogli juz nowi ludzi. Historia potoczyla sie dalej...
              Ja tez, jak Krupinski, znam wiele faktow, takze tych zakulisowych i tez nie
              jestem przekupny, co moglaby pani sprawdzic odwiedzajac mnie i wizytujac
              moje "luksusowe" mieszkanie. Subiektywna prawda rzadza najpewniej subiektywne
              przezycia, ale nie powinna nia rzadzic zawisc, gorycz czy chec zemsty - takie
              uczucia sa zlymi doradcami.
              • wartburg4 grafomania w stanie czystym 28.11.04, 14:26
                Przyłączam się do krytyki Leszka. Dla każdego, kto ma jakie takie pojęcie o
                literaturze to, co pisze pan Krupiński, jest grafomanią w stanie czystym. Nie
                dziwię się, że nikt nie chce tego drukować. Pełne żółci i nienawiści tyrady
                małego człowieczka, który tak naprawdę jest zainteresowany jedynie sobą, swoimi
                żałosnymi ambicjami i pretensjami. Obojętne co zrobi Wałęsa, co powie albo
                czego nie powie, będzie dla Krupińskiego wystarczającą okazją do wściekłych
                ataków. To jest przypadek beznadziejny. Powinien jak najszybciej udać się do
                psychiatry.

                Obawiam się również o zdrowie pani Anny Kozłowskiej. Napewno jej pomoże, jeśli
                zamiast Krupińskiego zacznie czytywać innych poetów - np. Herberta, Miłosza i
                Barańczaka. Nie wiem tylko, czy ktoś, kto wyrósł na Krupińskim, będzie w
                stanie coś z tego zrozumieć.
                • Gość: Anna Kozlowska Koneserzy IP: *.sympatico.ca 28.11.04, 23:36
                  Naleze do tych ubogich duchem, ktorym blizszy Krupinski ze swoja, jak to
                  okreslasz "grafomania" niz Baranczak i Milosz. Kazdy ma swoich guru. Herbert
                  jest wielki. Herbert jest mi bliski bo nieprzekupny i konsekwentny. Herbert
                  ma swoje miejsce jak i swoje ma u mnie Krupinski. Masz racje, wartburgu4. Nie
                  mam wielkiego pojecia o literaturze i nie mam zamiaru wypowiadac sie na temat
                  tego kto lepszy, bardziej finezyjny i kto powinien na Olimp. Inni biora za to
                  pieniadze, nagradzaja, promuja, recenzuja i wynosza. Z moim zdrowiem
                  psychicznym jest tak zle, ze rozumiem tych, ktorzy maja tego typu problemy.

                  Myli sie towarzysz wartburg4, ze wyroslam na Krupinskim. Wyroslam na osobiscie
                  doswiadczanych przygodach w Peerelu i obserwujac zycie wokol. Jako, ze mam ten
                  defekt psychiczny, ktory sie rzuca w oczy - kiedy kupilam sobie pierwszy w
                  zyciu komputer tu w Kanadzie w 1999 roku i wedrujac po wirtualnych bezdrozach
                  natknelam sie na witryny Krupinskiego - odkrylam bratnia dusze. Jego
                  tworczosc, przemyslenia i przezycia, ocena przeszlosci i wspolczesnosci byly
                  tak bardzo zbiezne z moimi sadami i obserwacjami, ze od tamtej pory sledze jego
                  witryny na biezaca. Zgadza sie, ze nie jestem w stanie zrozumiec wielu
                  zachowan i ludzi, ktorych jeszcze na samiutkim poczatku lat dziewiecdziesiatych
                  cenilam i wierzylam im. Lata nastepne spowodowaly moj odwrot od tych
                  autorytetow. Wtedy to ozieblam w swoich uczuciach do Baranczaka i Michnika po
                  spotkaniu z nimi w Lublinie. Slyszalam na wlasne uszy obrone Jaruzelskiego,
                  niecelowosc lustracji, uslyszalam, ze lezacego nie kopie sie. Ten lezacy do
                  spolki z dawna opozycja jako Grupa Trzymajaca Wladze odpowiada za to bagno
                  polityczne i gospodarcze w Polsce.

                  Walesa to postac i tragiczna i smieszna i zalosna. Prosze posluchac jego
                  wypowiedzi w Radiu Maryja - jest w archiwach dzwiekowych. Nie chce mi sie
                  roztrzasac. Szkoda mojego czasu.

                  Czytaj sobie, wartburgu czwarty kogo chcesz, czerp z jego madrosci, ciesz sie
                  wspolnota mysli. Mnie jest bliski Krupinski ze swoja jadowita satyra
                  odpowiednia do krytyki moich dawnych idoli.

                  Roznimy sie w ocenach jako ludzie. Ja sama swoje poglady tez weryfikuje przez
                  cale swoje zycie. Nie musza byc one ostateczne bo swiat jest zywy i dzieje sie
                  wokol. Poki co - nie mam alternatywy. Dlatego prosze mi nie mowic, ze lepsi
                  wytypowani noblisci. Mam odchylenie w strone tych nienagradzanych. Sztuka dla
                  formy nie interesuje mnie. Zostawiam to badaczom literatury. Ja jestem
                  warchol i plebs ze skrzywieniem psychicznym. Nie zajmuj sie takimi jak ja -
                  szkoda czasu. Jestem zaimpregnowana na madrosci autorytetow wskazywanych
                  palcem. Sama sobie wybieram bladzac i szukajac. Dlatego wybralam Krupinskiego
                  bo jest mi bliski jak bliska mi jest Solidarnosc z lat 80-81. Swoj ciagnie do
                  swojego i z nim przestaje.

                • Gość: jack Re: grafomania w stanie czystym IP: *.proxy.aol.com 29.11.04, 06:25
                  Ty jestes TYM "nadetym malym czlowieczkiem", zalosnym gloryfikatorem swich
                  racji, nie dopuszczajacym innych do wyrazania swych racji i a`priori
                  potepiajacym WSZYSTKO co nie jest w zgodzie z twoja konformistyczna postawa.
                  Polska i Polakow rzeczywistosc jest INNA. Nie ma ona dostepu do prasy, mediow
                  wciskajacyh najlepszymi metodami prl-owskimi "TYLKO wlasciwa" postawe.
                  Popieram wypowiedz Pani Anny.
                  Czy ty i wartburg to ta sama osoba?
                  • leszek.sopot Re: grafomania w stanie czystym 29.11.04, 15:24
                    Z powodu ostatniego pytania, w ktorym utozsamiles mnie z wartburgiem, rozumiem,
                    ze jestem dla ciebie "malym nadetym czlowieczkiem". Szkoda, lubilem z toba
                    spierac sie na rozne tematy, gdyz potrafilismy dyskutowac i klocic sie bez
                    obrazliwych porownan.
                    Ostatnio atomsfera na forum stala sie niemozliwa do wytrzymania i chyba jeszcze
                    bardziej ogranicze swoje na nim przebywanie. Partnerow do rozmow jest coraz
                    mniej...
                    • Gość: jack Re: grafomania w stanie czystym IP: *.proxy.aol.com 29.11.04, 20:49
                      Absolutnie NIE leszek! Pytanie bylo skierowane nie do Ciebie tylko do wartburga4
                      • leszek.sopot Re: grafomania w stanie czystym 30.11.04, 00:32
                        ok., ale wartburg po prostu szczerze jak Krupinski o Walesie, sam napisal tak o
                        autorze wiersza. Przeciez wlasnie wada tych satyr jest ich monotonnosc i
                        obsesja ciagle na jednym punkcie, tak jakby w ludziach nie bylo po prostu
                        zwyklych przyziemnych wad, smiesznosci i wpadek. Czy wszedzie i zawsze
                        wszystkiemu jest winny Soros, komunisci, esbecy, wszedzie musi byc zdrada a nie
                        np. blad? To juz nie smieszy, a przeciez by obsmiac Walese nie trzeba sie zbyt
                        wiele pomeczyc by ulozyc jakies rymowanki.
              • Gość: Anna Kozlowska Re: Taka sobie satyra? IP: *.sympatico.ca 29.11.04, 00:56
                Panie Leszku, dziekuje za obszerna odpowiedz. Ciesze sie, ze jest Pan jednym z
                tych, ktorzy nie pogodzili sie z przemoca i staneli po stronie prawa i
                Solidarnosci po ogloszeniu stanu wojennego. Ciesze sie, ze zna Pan
                Krupinskiego nawet jesli pewne fakty czy postawy ocenia Pan negatywnie i
                odmiennie niz ja. Mamy prawo do wlasnych sadow. Lepsze to niz masowe owcze
                pedy na haslo bez zastanowienia sie czy ten kto wzywa ma racje czy tylko ladny
                glos i zlota tube przystrojona pawimi piorami.

                Nie odpowiedzialam na wszystkie podnoszone przez Pana stwierdzenia.
                Przepraszam. Mam bardzo malo czasu. Na dodatek pracuje ostatnio w nocy i mam
                problemy z przystosowaniem sie do tych zmian czasu.

                Moze ma Pan racje, ze Walesa robi dobra robote jadac na Ukraine w takich
                goracych momentach. Wydaje mi sie, ze polskie interesy leza poza
                zainteresowaniami obu kandydatow na prezydenta Ukrainy. Nie podoba mi sie i
                prorosyjskosc i proamerykanskosc czyli prosorowatosc. Niepokoja mnie
                antypolskie nastroje czesci spoleczenstwa. Mialam okazje przekonac sie o tym
                fakcie w bardzo prozaicznym momencie stojac osiem godzin na granicy polsko-
                ukrainskiej. Bylam zaszokowana sposobem traktowania Polakow przez
                pogranicznikow. Inni bardziej doswiadczeni uczestnicy wycieczki w 2000 r.
                rozwineli ten temat. Historia rzekomo dawna wciaz zyje. Nalezy popierac
                demokracje, uczciwosc i rownosc stron. Nie nalezy jednak przekraczac pewnych
                barier ani wierzyc naiwnie, ze wszystko jest cacy. Nie wydaje mi sie, aby tak
                jednoznacznie widziany w Polsce Juszczenko nie zaslugiwal na blizsze
                przyjrzenie mu sie.

                Oby polski entuzjazm w popieraniu Juszczenki otworzyl nam serca nacjonalistow
                ukrainskich dla pokojowych przyjacielskich stosunkow w przyszlosci.
                Narod Ukrainy jest sam podzielony i nie nasza rola jest sklanianie mniej wiecej
                polowy spoleczenstwa do uczuc wskazywanych jako stosowne przez prounijne
                srodowiska. Historia z naszym wschodnim sasiadem jest dosyc burzliwa z dobrymi
                ale i - niestety - mrozacymi krew w zylach momentami.

                Popierajac czesc spoleczenstwa skupiona wokol Juszczenki, narazamy sie drugiej,
                rowniez licznej czesci narodu. Majac na uwadze przeszlosc powinnismy byc
                bardziej wstrzemiezliwi i raczej zajac sie lagodzeniem a nie wkladaniem palca
                miedzy drzwi.

                Dalej uwazam, ze Walesa jedzie na autorytecie naleznym calej Solidarnosci. Ma
                on niewatpliwe zaslugi z tamtych czasow. Przeciez ja tez bylam gotowa pojsc za
                nim w ogien, tak mu wierzylam. Nie przeszkadzalo mi to, ze nie ma
                wyksztalcenia, ze wyraza sie kwieciscie i niezbyt dyplomatycznie. To byl
                moj/nasz Walesa. On umarl - popelnil samobojstwo. Po troche, z bolem - nie
                chcem ale muszem - przestal byc naszym Walesa. Zal mi bardzo. Tak bardzo, ze
                gdyby umial sie wytlumaczyc w prosty uczciwy sposob - gotowa mu jestem wybaczyc
                wszystkie zdrady i dac mu zyc w chwale dawniejszych zaslug. On tego nie
                zrobil. Swoimi wypowiedziami w Radiu Maryja - w archiwum Rozmow
                Niedokonczonych - naplul na mnie, na innych ktorzy stracili nadzieje, prace,
                entuzjazm i cel solidarnosci. Wiem, ze mial i nadal ma roznych mniej i
                bardziej elokwentnych i przekonujacych doradcow. To najwieksze zlo tacy
                pseudoopozycjonisci, pseudopatrioci, pseudoautorytety. Pseudopolacy.

                Wracajac do Krupinskiego. Wczytalam sie w jego wiersze. Nad pierwszym tomem
                Pegaza (juz zdjety z witryn) plakalam z zalu i dla odmiany plakalam ze
                smiechu. Wtedy - cztery lata temu - zlapalam bakcyla i jestem zainfekowana -
                dla mnie pozytywnie - do dzisiaj.

                Wiem, ze Krupinski zyje ze skromnej emerytury. Nie stac go na wydanie
                ksiazek. Mnie tez nie stac. Tu w Kanadzie moglabym mu wydac jakis niewielki
                naklad - moze 100 egzemplarzy za moze 1000 dolarow. Na wiecej nie byloby mnie
                stac. Pracuje od niedawna i nie przelewa mi sie. Mam jeszcze dzieci na
                utrzymaniu. Sponsorow nie znalazlam chociaz probowalam. Kazdy zna lepszych
                niz jakis tam nieznany Krupinski. Takie argumenty jak wartburga4
                (odpowiedzialam mu ponizej) slyszalam nie raz. Wyglada to kiepsko. Na
                emigracji ci, co sie dorobili - maja dla siebie. Tacy jak ja - sami nie maja
                na wiele. Jak sie dorobia/dorobie - dolaczymy do pierwszej grupy tych co maja
                dla siebie. Brrrrr. Nie znam drugiego tworcy/poety/satyryka/polityka/bylego
                wieznia politycznego/itd., ktory bylby lepszy niz "moj". Po prostu Krupinski
                jest jeden - !!!. Taka jest smetna ale okrutna prawda. Nie ma w Polsce, nie ma
                na emigracji. Nie ma takiej drugiej osoby laczacej wszystko to w jednej
                osobie. Dlatego majac caloksztalt na uwadze - prosze mi nie wytykac, ze
                znajdujac na pustyni roslinke modle sie do jej wdziekow. Jest najpiekniejsza,
                najladniej pachna jej kwiaty, ma piekne kolorowe kolce i ozywia jednostajnosc
                pustki wokol.

                Prosze wiec o wyrozumialosc, wsparcie, pomoc w zrozumieniu dlaczego tak jest
                skoro wokol tylu orlow sokolow kombatantow a tak jalowo, nieuczciwie, mafijnie,
                smierdzaco i nieludzko na tym pobojowisku solidarnej Polski.

                Historie, ktora dziala sie na moich oczach i dzieje nadal oceniam jak umiem i
                czesto waham sie, czy kogos nie krzywdze. Chcialabym wierzyc, ze jest
                swietnie, postepowo, ze to tak wlasnie mialo byc, tak chcielismy i tak mamy
                zgodnie z planem ale - nie moge. Widze tak wiele zla, tak wiele zdrady, tak
                wiele zabitych nadziei i zniszczonych ludzi - ze nie moge wierzyc. Wiara to
                wiara. Nie mozna sie do niej zmusic. Albo jest, albo sobie odplynela, albo
                jeszcze nie dotarla.

                Panie Leszku, nie mam czasu na sledzenie dyskusji. Nawet nie zawsze
                odpowiadam. Jestem jedna z wielu, nic nie znaczaca osoba gdzies przypadkowo
                rzucona gdzies za ocean. Prosze o zrozumienie dla moich wizji rzeczywistosci.
                Staram sie pisac uczciwie tak jak czuje w oparciu o to co wiem. Nie jestem tak
                wyksztalcona ani nie obracam sie we "wlasciwych" kregach, nie mam wlasciwych
                wplywowych kontaktow. DLatego moge bladzic do czego mam prawo. Nie moge
                jednak cofnac tego czego bylam naocznym swiadkiem, nie moge - nie mam prawa
                zmieniac historii ani uklepywac i zaokraglac wystajacych nierownosci - zachowan
                ludzkich nie wylaczajac.

                Musze konczyc. I tak moje posty sa tasiemcowe i nie maja znaczenia. Gdyby
                moglby Pan przyslac mi oferte swojej firmy wydawniczej - bylabym wdzieczna.
                Zbieram takie dane do porownania. Kto wie... Moze w przyszlym roku uda mi sie
                zebrac "sily" na wydanie przynajmniej Zaulkow Zbrodni. Za duzo bialych plam w
                historii zyjacej w nas. My juz tez sie wykruszamy i wraz z nami odchodzi w
                niebyt historia, ktora tworzylismy i tworzymy.

                Moj email: akozlowska@sympatico.ca

                Pozdrawiam
                Anna Kozlowska
                Ottawa

                • leszek.sopot Re: Taka sobie satyra? 29.11.04, 15:19
                  Pani Aniu, nie mam teraz czasu na odpowiedz. Moze jutro przesle e-maila.
                  Lubie z pania rozmawiac, gdyz jak malo kto na tym forum pisze pani od serca i
                  szczerze. To nic, ze nie zgadzaja sie nasze gusty i poglady, ale gdy za slowami
                  widze czlowieka to wole z kims takim rozmawiac, niz z kims kto za kazdym slowem
                  widzi tylko polityke i ma ochote by sponiewierac swego adwersarza.
                  Pozdrawiam
                • rolotomasi Re: Taka sobie ? 29.11.04, 16:42
                  Paniu Aniu,
                  lubię Panią.
                  Co do Idola
                  To Ani wola.
    • Gość: syndyk3RzP nad Ukrainą widmo ... "okrągłego stołu" ?? IP: 209.135.109.* 26.11.04, 14:49
      Gość: syndyk3RzP 26.11.2004 13:40 + odpowiedz


      Oczywiście, że Wałęsa stanął efektownie po właściwej stronie.

      Ale to na razie tylko ta łatwiejsza część próby sił na Ukrainie.

      Dobrze ujął sprawę UPR pisząc w swoim liście:
      [mamy nadzieję]
      "że nowy prezydent Ukrainy, Wiktor Juszczenko, będzie dążył do prawdy,
      wolności i sprawiedliwości dla swojego kraju, dzięki czemu uda Mu się
      uniknąć błędów jakie popełniła Polska przez ostatnie 15 lat".

      Otóż właśnie.

      informacje.internetia.pl/news.html?info=36086
      Kiedy się widzi jakich to przyjaciół, orędowników demokracji
      i wolności ma nagle dzisiaj Ukraina (Borowski, Kwaśniewski, Bujak)
      - to gdybym był Ukraińcem, byłbym teraz bardzo bardzo ostrożny.


      Oby nie wyślizgano ich tak, jak Polskę jakimś nowym
      "planem Balcerowicza" i złodziejską prywatyzacją.

      Bo wówczas, za parę lat obudzą się pod swoim okrągłym stołem
      z jeszcze gorszym wielomilionowym bezrobociem i znienawidzą
      i Wałęsę, i nas wszystkich.

      informacje.internetia.pl/news.html?kat=SWT&info=36363
      • Gość: Kapucha "Bolek" !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.04, 15:13
        Bracie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: syndyk3RzP Re: "Bolek" !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 209.135.109.* 26.11.04, 15:21
          Kapucha napisał(a):

          "Bracie !!!!!!!!!!!!!!!!!"

          Co chcesz przez to powiedzieć, Kapucha?

          • Gość: Kapaucha Re: "Bolek" !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.04, 15:50
            Bracie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: jack Re: nad Ukrainą widmo ... "okrągłego stołu" ?? IP: *.proxy.aol.com 26.11.04, 18:51
        Prywatyzacja na Ukrainie sie dokonala juz.
        Teraz wyglada na to troche, ze jest to walka miedzy soba grup oligarchow:
        pro- i antyrosyjskich nastawionych.
        Pani Timoszenko np., vice- Juszczenki to miliarderka oskarzana o defraudacje i
        korupcje. Po drugiej strona bonzowie czy mafiozo zwiazani z Rosja z prawem na
        bakier. Sam Juszczenko jest mniejszym wydaniem Barcelowicza.
        Tak, ze w chwilach uniesienia nalezy tez o tym pamietac.
        • Gość: syndyk3RzP Re: nad Ukrainą widmo ... "okrągłego stołu" ?? IP: 64.187.60.* 27.11.04, 03:32
          Czyli są skazani na wybór między dżumą a malarią?


          A może jednak uda im się znaleźć jakąś ścieżkę
          pomiędzy jednym i drugim?
          • Gość: le nic 2 razy sie nie zdarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.04, 13:13
            Moze byc podobnie, ale nie tak samo. Wazne aby nie bylo przelewu krwi.
    • leszek.sopot Kuczma o Walesie - to prowokator 26.11.04, 18:40
      Teraz dopiero to uslyszalem co powiedzial preydent Ukrainy o wizycie Walesy.
      Oswiadczy, ze go nie zapraszal i ze maja u siebie dosc prowokatorow i nie
      potrzebuja u siebie kogos kto przyjedza dla zdobycia popularnosci.
      Kuczma wypowiedzial sie tak jak za starych czasow mowili politrucy.
      • leszek.sopot Walesa nie gorszy - o Kuczmie:))) 26.11.04, 22:13
        By sobie teraz poszukal inny narod, jak mu sie Ukraincy nie podobaja.
    • bond.james.bond Wałęsa - pomarańczowa alternatywa 26.11.04, 20:03
      ntxt
      • Gość: Historyk Re: Wałęsa - pomarańczowa alternatywa IP: *.chello.pl 26.11.04, 20:35
        Bolek.
        Bolek ?
        Ten "Bolek" ?!!!
        "Bolek" !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: michal Wywiad z Walesa w rosyjskich "Izvestiach" IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.11.04, 22:51
      W jutrzejszym wydaniu pelny tekst.

      www.izvestia.ru/
      Fraza Walesy cytatem dnia:
      "Несмотря на происходящее, украинский конфликт - не самый драматический. Все,
      что сейчас происходит, доказывает: украинцы почувствовали демократию">>>

      Лех Валенса, экс-президент Польши
    • leszek.sopot Brawo PIERSI, PERFEKT i EDYTA!! 28.11.04, 22:26
      Znakomicie kochani - gratulacje za koncert w Kijowie!
      • Gość: franek Re: Brawo PIERSI, PERFEKT i EDYTA!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.04, 22:38
        leszek.sopot napisał:

        > Znakomicie kochani - gratulacje za koncert w Kijowie!

        Widziałeś to gdzieś, słyszałeś? Nie wiesz, czy gdzieś będzie można zobaczyć?
        • leszek.sopot Re: Brawo PIERSI, PERFEKT i EDYTA!! 28.11.04, 23:10
          w momencie gdy to pisalem wlasnie leciala powtorka fragmentow koncertu na TVP
          1, wlasnie sie skonczyla - niestety nie patrzylem w miedzyczasie na forum:(
          • Gość: Kapucha "Bolek" !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.04, 17:25
            No to pokazaliśmy to co w nas najlepsze !
Inne wątki na temat:
Pełna wersja