List otwarty klubu Myśl dla Polski do Episkopatu

IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 07.05.02, 20:14
...Nie sposób uniknąć zarysowania tła wydarzeń w Polsce po 1989 roku w aspekcie
postawy i udziału w nich Kościoła. Negocjacje okrągłego stołu, inicjujące
przemiany i nadające im początkowy kształt, niewątpliwie miały pieczęć aprobaty
ludzi Kościoła. W znacznej mierze początkowe zaufanie Narodu dla osób
kierujących przemianami oparte było na obecności reprezentantów Kościoła w tej
wstępnej fazie. Byłoby jednak wielką niesprawiedliwością, by obarczać Kościół
winą za to, że Jego przedstawiciele nie przewidzieli wtedy do końca, jak sprawy
się potoczą. Byłoby też kompletnym nieporozumieniem, gdyby nie dostrzec
niezwykle trudnej sytuacji Kościoła w tym okresie – Kościoła w niewybredny
sposób i kłamliwie, przy każdej okazji, atakowanego, poniżanego, także
demagogicznie i niefrasobliwie wykorzystywanego dla celów politycznych. Byłoby
wreszcie brakiem samokrytycyzmu, gdybyśmy nie dostrzegli bierności i niemocy
nas – katolików świeckich, że nie znaleźliśmy odpowiedniej drogi, by stanąć
jednoznacznie i skutecznie w obronie Kościoła. Nie pora, by zagłębiać się w
całą złożoność procesów i wydarzeń zachodzących w ostatnich latach, ale musimy
dzisiaj w prawdzie spojrzeć na fakty. Bez przypisywania komukolwiek winy trzeba
stwierdzić, że głos Kościoła był bardzo słabo słyszalny wobec wielu nieprawości
i zagrożeń, które miały i mają miejsce w dzisiejszej Polsce. Chodzi o sprawy
doczesne, ale tak zasadnicze, że muszą one także dotykać sfery duchowej i muszą
rzutować na ogólną kondycję i morale Narodu. Trzeba więc z żalem skonstatować,
że niestety Kościół instytucjonalny milczał, gdy zręby nowego ustroju budowano
na kłamstwie, zaniedbując i lekceważąc prawdę o przeszłości, gdy oddano
kierowniczy wpływ na przemiany ludziom, którzy byli bezpośrednio za tę
przeszłość odpowiedzialni. Kościół milczał, gdy majątek wypracowany przez cały
Naród przejmowała w prywatne posiadanie wąska grupa ludzi związanych ze starym
systemem i obcymi ośrodkami, gdy w obce ręce oddawano za symboliczne opłaty
nowoczesne zakłady, instytucje finansowe, środki masowego przekazu, gdy jawnie
niszczono całe gałęzie polskiego przemysłu, handel, budownictwo, gdy prowadzona
polityka gospodarcza w oczywisty sposób pogłębia bezrobocie i biedę, gdy
przymus ekonomiczny stawia miliony Polaków w coraz bardziej upokarzających
warunkach pracy. Nie było słychać głosu Kościoła gdy niszczono i niszczy się
szkolnictwo, naukę i kulturę, gdy z premedytacją i z budzącą grozę wydajnością
niszczy się po dziś dzień polskich rolników i degraduje polską wieś. Nie
chodzi przecież żadną miarą o profesjonalne analizy skomplikowanych w swej
istocie zjawisk, chodzi po prostu o ich dostrzeżenie. Jako synowie i córki
Kościoła i jednocześnie Narodu Polskiego czujemy żal i ból, iż w tak trudnych
dla Narodu chwilach, sprawy i troski krzywdzonego Narodu nie uzyskały prawa
obywatelstwa w opiniach i głosach hierarchii kościelnej, w tym w oficjalnych
dokumentach Episkopatu Polski. Przecież nie wszyscy w naszej Ojczyźnie
milczeli, było wielu ludzi, były całe środowiska dostrzegające złowieszcze
znaki, zapowiadające fatalne dla Polski skutki, także indywidualne głosy wielu
kapłanów i Biskupów wyrażały niepokój, wskazywały zło i ostrzegały. I może
nawet nie to jest dramatem, że Kościół, będący jedynym prawdziwym autorytetem,
Kościół instytucjonalny stanowiący jedyną zorganizowaną siłę i oparcie dla
Narodu, że Kościół, który przesłaniem Prymasa Tysiąclecia tak wyraziście w
trudnych czasach formułował drogowskaz naszych religijnych i narodowych dążeń,
że ten Kościół milczał, czy nie mówił dostatecznie słyszalnym głosem. Dramatem
jest to, że milczeniu temu cały czas towarzyszyły pojedyncze głosy niektórych
księży i dostojników Kościoła, którzy wyraźnie sprzymierzyli się z siłami
politycznymi odpowiedzialnymi za politykę skierowaną przeciw Polsce, a w
dalszej perspektywie także przeciw Kościołowi w Polsce. Te głosy, hałaśliwie
nagłaśniane przez ośrodki władzy, potępiały i deprecjonowały w irytujący sposób
wszelkie ostrzeżenia, przyczyniały się do szkodliwej deformacji życia
politycznego i współtworzyły groźne w skutkach fakty (np. przyjęcie konstytucji
bez Boga i bez odpowiedzialności wybranych parlamentarzystów przed wyborcami,
konstytucji dopuszczającej zgodę na utratę suwerenności, wsparcie fikcji
uwłaszczenia, jaką były fundusze NFI, ciągłe wspieranie jawnie anty-polskich
środowisk, żenująca uległość wobec Unii Europejskiej i innych, niepolskich
ośrodków, kosztem polskiego interesu narodowego). Niestety, wypowiedzi te
prawie nigdy nie były prostowane, dlatego także dzisiaj odbierane są jako ważny
głos Kościoła – sprzyja to atmosferze powszechnego zagubienia, niejasności co
do postawy Kościoła, a w konsekwencji musi prowadzić do zgubnego pomniejszania
Jego autorytetu. Zwrócimy uwagę na niektóre sprawy, które są dzisiaj aktualne
i bezpośrednio dotyczą fundamentalnej roli Kościoła w życiu Narodu i
sprzyjaniu prawdzie, na której musi być oparta przyszłość chrześcijańskiej
Polski...
(Pełny tekst tego listu jest na stronie www.ojczyzna.pl)
    • Gość: Dr.KrisK Myśl dla Polski... IP: *.eng.fsu.edu 07.05.02, 20:18
      .. ale nie pisz!! Okropne pierdoły, godne profesór Raźny Anny.
      Tak to jak sie kończy jak ktos Myśli dla Polski, a nie normalnie.
      Dr.KrisK - zamyślony
      • Gość: Skin Re: Myśl dla Polski... IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 07.05.02, 21:06
        Nie kochasz własnego kraju? A może twoja ojczyzna leży nad Jordanem?
        • Gość: Gong Nie ... Skin IP: *.proxy.aol.com 08.05.02, 17:58
      • Gość: Sp. Panie Doktorze! IP: *.cambridge-05-10rs.ma.dial-access.att.net 07.05.02, 22:01
        stac Pana na wiecej niz "pierdoly"....przepraszam, ze przerywam za-my-slenie.
    • Gość: zyx To Mysl? Myslalem ze Bezmyslnosc ! IP: *.rdu.bellsouth.net 07.05.02, 20:27
      ograne frazesy i przekrecenia. Ale biorac pod uwage zrodlo, nic zaskakujacego.
      Gość portalu: Oszołom napisał(a):

      > ...Nie sposób uniknąć zarysowania tła wydarzeń w Polsce po 1989 roku w aspekcie
      >
      > postawy i udziału w nich Kościoła. Negocjacje okrągłego stołu, inicjujące
      > przemiany i nadające im początkowy kształt, niewątpliwie miały pieczęć aprobaty
      >
      > ludzi Kościoła. W znacznej mierze początkowe zaufanie Narodu dla osób
      > kierujących przemianami oparte było na obecności reprezentantów Kościoła w tej
      > wstępnej fazie. Byłoby jednak wielką niesprawiedliwością, by obarczać Kościół
      > winą za to, że Jego przedstawiciele nie przewidzieli wtedy do końca, jak sprawy
      >
      > się potoczą. Byłoby też kompletnym nieporozumieniem, gdyby nie dostrzec
      > niezwykle trudnej sytuacji Kościoła w tym okresie – Kościoła w niewybredn
      > y
      > sposób i kłamliwie, przy każdej okazji, atakowanego, poniżanego, także
      > demagogicznie i niefrasobliwie wykorzystywanego dla celów politycznych. Byłoby
      > wreszcie brakiem samokrytycyzmu, gdybyśmy nie dostrzegli bierności i niemocy
      > nas – katolików świeckich, że nie znaleźliśmy odpowiedniej drogi, by stan
      > ąć
      > jednoznacznie i skutecznie w obronie Kościoła. Nie pora, by zagłębiać się w
      > całą złożoność procesów i wydarzeń zachodzących w ostatnich latach, ale musimy
      > dzisiaj w prawdzie spojrzeć na fakty. Bez przypisywania komukolwiek winy trzeba
      >
      > stwierdzić, że głos Kościoła był bardzo słabo słyszalny wobec wielu nieprawości
      >
      > i zagrożeń, które miały i mają miejsce w dzisiejszej Polsce. Chodzi o sprawy
      > doczesne, ale tak zasadnicze, że muszą one także dotykać sfery duchowej i muszą
      >
      > rzutować na ogólną kondycję i morale Narodu. Trzeba więc z żalem skonstatować,
      > że niestety Kościół instytucjonalny milczał, gdy zręby nowego ustroju budowano
      > na kłamstwie, zaniedbując i lekceważąc prawdę o przeszłości, gdy oddano
      > kierowniczy wpływ na przemiany ludziom, którzy byli bezpośrednio za tę
      > przeszłość odpowiedzialni. Kościół milczał, gdy majątek wypracowany przez cały
      > Naród przejmowała w prywatne posiadanie wąska grupa ludzi związanych ze starym
      > systemem i obcymi ośrodkami, gdy w obce ręce oddawano za symboliczne opłaty
      > nowoczesne zakłady, instytucje finansowe, środki masowego przekazu, gdy jawnie
      > niszczono całe gałęzie polskiego przemysłu, handel, budownictwo, gdy prowadzona
      >
      > polityka gospodarcza w oczywisty sposób pogłębia bezrobocie i biedę, gdy
      > przymus ekonomiczny stawia miliony Polaków w coraz bardziej upokarzających
      > warunkach pracy. Nie było słychać głosu Kościoła gdy niszczono i niszczy się
      > szkolnictwo, naukę i kulturę, gdy z premedytacją i z budzącą grozę wydajnością
      > niszczy się po dziś dzień polskich rolników i degraduje polską wieś. Nie
      > chodzi przecież żadną miarą o profesjonalne analizy skomplikowanych w swej
      > istocie zjawisk, chodzi po prostu o ich dostrzeżenie. Jako synowie i córki
      > Kościoła i jednocześnie Narodu Polskiego czujemy żal i ból, iż w tak trudnych
      > dla Narodu chwilach, sprawy i troski krzywdzonego Narodu nie uzyskały prawa
      > obywatelstwa w opiniach i głosach hierarchii kościelnej, w tym w oficjalnych
      > dokumentach Episkopatu Polski. Przecież nie wszyscy w naszej Ojczyźnie
      > milczeli, było wielu ludzi, były całe środowiska dostrzegające złowieszcze
      > znaki, zapowiadające fatalne dla Polski skutki, także indywidualne głosy wielu
      > kapłanów i Biskupów wyrażały niepokój, wskazywały zło i ostrzegały. I może
      > nawet nie to jest dramatem, że Kościół, będący jedynym prawdziwym autorytetem,
      > Kościół instytucjonalny stanowiący jedyną zorganizowaną siłę i oparcie dla
      > Narodu, że Kościół, który przesłaniem Prymasa Tysiąclecia tak wyraziście w
      > trudnych czasach formułował drogowskaz naszych religijnych i narodowych dążeń,
      > że ten Kościół milczał, czy nie mówił dostatecznie słyszalnym głosem. Dramatem
      > jest to, że milczeniu temu cały czas towarzyszyły pojedyncze głosy niektórych
      > księży i dostojników Kościoła, którzy wyraźnie sprzymierzyli się z siłami
      > politycznymi odpowiedzialnymi za politykę skierowaną przeciw Polsce, a w
      > dalszej perspektywie także przeciw Kościołowi w Polsce. Te głosy, hałaśliwie
      > nagłaśniane przez ośrodki władzy, potępiały i deprecjonowały w irytujący sposób
      >
      > wszelkie ostrzeżenia, przyczyniały się do szkodliwej deformacji życia
      > politycznego i współtworzyły groźne w skutkach fakty (np. przyjęcie konstytucji
      >
      > bez Boga i bez odpowiedzialności wybranych parlamentarzystów przed wyborcami,
      > konstytucji dopuszczającej zgodę na utratę suwerenności, wsparcie fikcji
      > uwłaszczenia, jaką były fundusze NFI, ciągłe wspieranie jawnie anty-polskich
      > środowisk, żenująca uległość wobec Unii Europejskiej i innych, niepolskich
      > ośrodków, kosztem polskiego interesu narodowego). Niestety, wypowiedzi te
      > prawie nigdy nie były prostowane, dlatego także dzisiaj odbierane są jako ważny
      >
      > głos Kościoła – sprzyja to atmosferze powszechnego zagubienia, niejasnośc
      > i co
      > do postawy Kościoła, a w konsekwencji musi prowadzić do zgubnego pomniejszania
      > Jego autorytetu. Zwrócimy uwagę na niektóre sprawy, które są dzisiaj aktualne
      > i bezpośrednio dotyczą fundamentalnej roli Kościoła w życiu Narodu i
      > sprzyjaniu prawdzie, na której musi być oparta przyszłość chrześcijańskiej
      > Polski...
      > (Pełny tekst tego listu jest na stronie www.ojczyzna.pl)

      • Gość: Ania Re: MYSLIWI IP: *.upc.chello.be 07.05.02, 23:05
        Przeczytalam na wyrywki bo calosci to sie nie da jak sie komus udalo to niech
        mnie poprawi.Glownie chodzi o to,ze panowie"Mysliwi" z tego klubu pogniewali
        sie na panow biskupow z episkopatu o dokument z dn.20.-21.03.2002.Z tego co
        wyczytalam w tym liscie a takze w ND to niektorzy katolicy w Polsce maja za zle
        UE ,ze w jej dokumentach nie ma odniesienia do Boga.Zyja z tym jakos inne
        koscioly katolickie tj.Wloski,hiszpanski,irlandzki ale nasz nie przezyje bo
        nasz ma misje.Wobec czego ja proponuje by prawo UE dostosowac do prawa
        polskiego,prawo te natomiast wymysla "Mysliwi" i wtedy to byc moze laskawie
        wyraza zgode na wejscie Polski do UE .
        • Gość: Gong Do Ani IP: *.proxy.aol.com 08.05.02, 18:03
          Mieszkasz w Unii, dobrze ci w niej jest.. Dlaczego jej tak zle zyczysz ?
          Ci zadufani w sobie, nieszczesni ciemniacy, traca zupelnie glowe. Nie warto z
          nimi dyskutowac.
          • Gość: Ania Re: Do Ani IP: *.upc.chello.be 08.05.02, 18:07
            Gość portalu: Gong napisał(a):

            > Mieszkasz w Unii, dobrze ci w niej jest.. Dlaczego jej tak zle zyczysz ?
            > Ci zadufani w sobie, nieszczesni ciemniacy, traca zupelnie glowe. Nie warto z
            > nimi dyskutowac.

            To nie moje zyczenia to oni by chcieli byc w UE pod warunkiem,ze to oni stanowia
            prawo.Najpierw sie dra ,ze UE odbiera suwerennosc a pozniej chca decydowac o tym
            czy w suwerennej Holandii ma byc eutanazja czy nie.
    • Gość: zybi Oszolom! Ty juz lepiej MYSL DLA MADAGASKARU! IP: 2.4.STABLE* / 10.0.12.* 08.05.02, 01:52
      albo przestan myslec!
      • Gość: Ania Re: Biskupi przeczytali list Mysliwych IP: *.upc.chello.be 08.05.02, 08:43
        Przeczytali i posluchali.Otoz wczoraj na spotkaniu z panem prezydentem
        powiedzieli,ze owszem wejsc mozna ale trzeba by w konwencie UE zaproponowac by
        w przyszlej konstytucji europejskiej znalazlo sie koniecznie odwolanie do
        Boga.Wreczyli tez Olkowi kielnie no i Olek przyrzekl,ze bedzie sie staral aby
        nowy kosciolek stanal.Co jeszcze wymysla MYSLIWI moze by tak konkordat UE z
        Watykanem?
        • Gość: Jaceq Re: Biskupi przeczytali list Mysliwych IP: *.szeptel.net.pl 08.05.02, 19:46
          Gość portalu: Ania napisał(a):

          > .Co jeszcze wymysla MYSLIWI moze by tak konkordat UE z Watykanem?

          Pomysł jest arcyprzedni. I 'polskie' zasady opodatkowania org. wyznaniowych w całej Unii!.
      • Gość: Skin Re: Oszolom! Ty juz lepiej MYSL DLA MADAGASKARU! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 08.05.02, 17:47
        Cały czas myslimy o Madagaskarze jako potencjalnego miejsca zsyłek dla Żydów
        cyganów pedziów itp nieczystych rasowo elementów
        • Gość: Gong Do skina IP: *.proxy.aol.com 08.05.02, 18:09
          Czy ty wiesz zwyrodnialy rasisto, ze prokuratura zajmuje sie juz takimi jak ty
          forumowcami. Bedziesz musial chyba uciekac na Madagaskar albo skonczysz tam
          gdzie jest miejsce dla takich jak ty - za kratkami. Sadzac po adresie jestes z
          tej samej "rydzykowej" paczki co wszyscy inni. Latwo was znajda.
      • indris Zostawcie w spokoju MADAGASKAR !!! 08.05.02, 18:04
        Tam - i tylko tam - żyją LEMURY - najładniejsze z naczelnych.
        Do sprawdzenia na www.indris.com
        Lemury są ponad podziałami !
      • Gość: Gong Do zybi IP: *.proxy.aol.com 08.05.02, 18:05
        A tobie co zlego zrobili Malgasze ?
        • Gość: Skin Re: Do zybi IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 08.05.02, 18:08
          Tzn że dla Lemurów Zydzi są zagrozeniem? No to zostaje nam wybór albo
          Antarktyda albo ...piec krematoryjny
          • Gość: Gong Skin to scierwo jakiego swiat nie widzial !! IP: *.proxy.aol.com 08.05.02, 18:11
    • Gość: Gong Pytanie Oszoloma IP: *.proxy.aol.com 08.05.02, 18:16
      A ktoz nalezy do tego klubu "intelektualistow" ? Sadzac po
      niezwykle "inteligentnej" tresci nabieram przekonania, ze to polglowy z RM.
      czyzbym sie mylil ?
    • Gość: Gong KLUB BARANIEJ MYSLI DLA ZAGLADY POLSKI IP: *.proxy.aol.com 08.05.02, 18:21
    • Gość: Sam Reczywiście niezłe pierdoły IP: 217.153.50.* 08.05.02, 18:52
      Można by pomyśleć: to nie komuna przez 45 lat zrujnowała kraj, to nie komuna
      wpuściła w 1988-89-90 mafię rosyjską do Polski, to nie ci co byli u szczytów
      władzy wpuścili Polskę w maliny albo inaczej: puścili Polskę z torbami. To kler
      rzymskokatolicki (podkreślam) jest najbardziej winien bo nie protestował. Gdyby
      natomiast protestował mówiłoby się, że "czarni" rządza. Zresztą część debili
      tak włąśnie uważa a tu nagle "Myśl dla Polski" wywraca tę teorię do góry
      nogami. Zastanawiam się czasami dlaczego tylee ataków jest na kościół
      katolicki. Czyżby przyczyną u wielu było, że za dużo mu zawdzięczają ? O co mi
      chodzi ? O pomoc, poręczenia, przechowywanie uciekających prze UB-ekami, itp.
      W Stanach poszli dalej, bardzoej nowoczesnie. Doszli do wniosku, że 35 lat temu
      jakiś ksiądz molestował i za to należy się 60.000 dolków. Niezła zapłata. Można
      by powiedzieć: baaardzo droga, wręcz luksusowa prostytutka.
      Takimi to bzdurami karmi się polskie społeczeństwo w czasie gdy kolejna
      ekipa "orze jak może" oczywiście w swoim kierunku. Jeszcze parę zmian gabinetów
      i zostanie pustynia a na niej będzie forum krytyki kościoła za to, że nie
      protestował a jeśli protestował to nie powinien bo to jest wtrącanie się w nie
      swoje sprawy.
      Pozdrawiam was i namawiam do zdrowego rozsądku.
      • Gość: Ania Re: Reczywiście niezłe pierdoły IP: *.upc.chello.be 08.05.02, 19:13
        Tak sie uzalasz nad kosciolem ale powiedzmi, w ktorym normalnym kraju prymas
        spotyka sie z prezydentem panstwa by uzgadniac wystapienia przedstawicieli tego
        panstwa?Przy czym mowi sie ,ze kosciol nie wtraca sie do polityki.
        • Gość: GMR Re: Reczywiście niezłe pierdoły IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 08.05.02, 19:21
          No właśnie! jak to jest że jak kościół sprzeciwia się aborcji seksedukacji czy
          eutaznazji to nazywacie to wtracaniem koscioła do Ppolityki a agitka na rezc UE
          ze strony koscioła już polityka nie jest?
          • Gość: Ania Re: Reczywiście niezłe pierdoły IP: *.upc.chello.be 08.05.02, 19:23
            Gość portalu: GMR napisał(a):

            > No właśnie! jak to jest że jak kościół sprzeciwia się aborcji seksedukacji czy
            > eutaznazji to nazywacie to wtracaniem koscioła do Ppolityki a agitka na rezc UE
            >
            > ze strony koscioła już polityka nie jest?

            Ja nie napisalam,ze mi sie ta agitka podoba kosciol nie powinien sie wtracac do
            polityki.
            • Gość: GMR Re: Reczywiście niezłe pierdoły IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 08.05.02, 20:24
              A więc czy kościół powinien agitować za UE czy nie?
    • Gość: Jaceq Re: List otwarty klubu Myśl dla Polski do Episkopatu IP: *.szeptel.net.pl 08.05.02, 19:49
      Gość portalu: Oszołom napisał(a):

      > (Pełny tekst tego listu jest na stronie www.ojczyzna.pl)

      Ojczyzna.pl spolo jest. Łabędzki trzyma tam zabawne forum. Myślę, że forum Komsomołu od strony organizacyjnej
      wyglądałoby podobnie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja