PiS przeciw związkom homoseksualnym

IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.12.04, 01:10
Ja rozumiem, że można nie być inteligentnym, ale czy PiS(s) naprawde nie
widzi poważniejszych problemów, jak tylko wspólnoty majątkowe gejów i
lesbijek i marsze równości? Ci ludzie zaczynają być już lekko niebezpieczni...
    • Gość: Jan PiS przeciw związkom homoseksualnym IP: *.pool80105.interbusiness.it 01.12.04, 01:12
      Brawo PiS! Tak trzymac!
      • Gość: . nie dla ulg podatkowych homofilów ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.04, 07:18
        bo inaczej ja z sąsiadami też chcę ulgę !
        ......
        openmind.desk.pl ekstrema dla każdego !
      • Gość: gerdon Re: PiS przeciw związkom homoseksualnym IP: *.idea.pl 01.12.04, 12:42
        zal mi Ciebie i wszystkich ktorzy mysla podobnie. Wasze ogeaniczenie umyslowe
        nie pozwala Wam zrozumiec pewnych elementarnych zasad cywilizowanego swiata.
        chcecie zyć w zascianku, prosze bradzo tylko nie ograniczajcie innych, ktorzy
        maja zdrowe podejscie do zycia. Poza tym nalezalo by sie zastanowic nad
        przyczynami takich postaw w samej PiS. Kaczynski, sam sie przyznal ostatnio ze
        mieszka z mamusią i tatusiem... jakie to rozczulające.
    • Gość: Krzysiek PiS przeciw związkom homoseksualnym IP: *.azartsat.pl / *.azartsat.pl 01.12.04, 01:15
      A co w ogóle komu szkodzi, że dwóch gości będzie w związku partnerskim?!
      Czemu nie zajmujemy się czubkiem własnego nosa, tylko martwimy się za nich?
      Po co być hipokrytą?
    • Gość: sw Nikt im nie karze pracować w USC. IP: *.net.autocom.pl 01.12.04, 01:38
      Jak nie chcą spełniać wymagań, które prawo stawia (a raczej być może będzie stawiać) urzędnikowi stanu cywilnego to niech zmienią pracę, nikt ich nie zmusza do pozostania na stanowisku. Może zaczną protestować i odmawiać ślubu ludziom o odmiennym kolorze skóry czy wyznaniu, bo to wbrew im sumieniu, a trzeba ratować naiwne polskie katoliczki przed związkami z muzułmanami? PiS już nie ma się czym zajmować, to wymyślił kolejny swój durny pomysł i włazi ludziom do sypialni. Co to kogo obchodzi z kim żyją inni ludzie? To ich własna sprawa. Normalny człowiek nie jest wścibski jak szpieg KGB i zajmuje się ważniejszymi sprawami niż związki partnerskie. Jest mi kompletnie obojętne, czy polscy homoseksualiści żyją na kocią łapę czy mają sformalizowany związek. To dorośli ludzie i wiedzą co robią. Sowieckie metody Populizmu i Socjalizmu biorą mnie na obrzydzenie.
    • Gość: mix Heh, a Kaczyński nie ma żony i mieszka z rodzicami IP: *.chello.pl 01.12.04, 02:01
      w dodatku nie ma prawa jazdy- toż to jest kompletny nieudacznik, jak taki wacek
      może się wypowiadać w jakiejkolwiek sprawie???
      • Gość: MTS Srodowisko w jakim zyjemy ksztaltuje nasze postawy IP: *.dynamic.mts.net 01.12.04, 03:12
        Pamietam jako mlody chlopak zawsze myslalem, ze homoseksualista to zboczeniec i
        nalezy zamknac takiego , bo jest grozny dla otoczenia.
        Istotnie ,miedzynarodowa organizacja zdrowia uznawala to jako chorobe
        psychiczna (chyba do polowy lat 70-tych).
        Dzisiaj moje zdanie na ten temat jest nastepujace:
        ludzie ci maja prawo do normalnego zycia w spoleczenstwie,pod warunkiem, ze
        swoim zachowaniem , postawa nie prowokuja reszty spoleczenstwa. Mam tu na mysli
        " parady" obfitujace w roznego rodzaju akty lubiezne.
        Krotko mowiac,akceptuje ich takimi jakimi sa , ale powinni dostosowac sie do
        reszty spoleczenstwa
        • Gość: Buba Re: Srodowisko w jakim zyjemy ksztaltuje nasze po IP: *.in-addr.btopenworld.com 01.12.04, 11:17
          Dobrze, ze twoje poglady ewoluowaly od czasu wczesnej mlodosci, tak powinno
          byc. Ale parady gejow i lesbijek sluza dokladnie temu - aby sprowokowac do
          zmiany pogladow, aby otrzasnac spoleczenstwo z przekonania, ze homoseksualizm
          musi byc zamkniety w czterech sciananch sypialni. On nie jest. I wiekszosc nie
          ma prawa wymagac tego od mniejszosci, tak samo dokladnie jak nie ma prawa
          domagac sie na pezyklad aby chlopak i dziwczyna nie calowali sie publicznie w
          parku, albo aby na ekranie kina czy w teatrze nie pokazywano milosnych scen
          heteroseksualnych. Nikt nie ma prawa spychac nikogo do podziemia.
          Homoseksualisci w Polsce zyja na ogol w podziemiu - w malych miasteczkakch czy
          wsiach, ludzie prosci, ktorzy nie moga sie "wypiac" na potepienie spoleczne, na
          ostarcyzm wobec ich stylu zycia i wyborow partnera.
          Parady giejow maja oswoic wiekszosc z obecnoscia homoseksualistow w naszym
          zyciu rodzinnym, zawodowym, artystycznym, spolecznym. "Prowokacje" o ktorych
          piszesz i do ktorych moze dojsc na paradzie gejow sa odwaznymi gestami
          sprzeciwu wobec powszechnego koltunstwa w naszym zyciu publicznym, sa wyjsciem
          z zatechlej sypialni na swieze powietrze. Nie odmawiajmy im tego, MTS. Sprobuj
          znalezc w swoim sercu tylez zrozumienia ile znajdujesz (wiem, bo czytam)
          protestujac przeciwko przejawom antysemityzmu w Brygidzie. Nietolerancja wobec
          Zydow czy wobec homiseksualistow to strona tego samego medalu. POzdrawiam.
        • Gość: gerdon Re: Srodowisko w jakim zyjemy ksztaltuje nasze po IP: *.idea.pl 01.12.04, 12:55
          a co rozumiesz pod pojeciem dostosowania sie do reszty spoleczenstwa?
          tak samo jak inni, wg Ciebie "normalni ludzie" pracuje, place podatki, chodze
          na zakupy i wykonuje wiele innych codziennych czynnosci, ktorymi nikogo nie
          prowokuje. Nie krzycze na ulicy ze jedtem gejem ani nikogo nie napastuje, nie
          rozbieram sie i nie paraduje w ten sposob po ulicach miasta.
          Co więc jeszcze mam zrobić by nie budzilo to kontrowersji? Nie sądze by
          przyczyna leżala po mojej stronie czy w ogole po stronie osob homoseksualnych.
          Przyczyna jest po prostu brak tolerancji, o pseudo katolickim podlozu i
          czestokroc ograniczenie umyslowe niestety osob ktore tak wojuja, kolportuja
          smieszne gazetki i apele pod haslami urazy uczuć religijnych z jednej strony a
          z drugiej pod znakiem dresu, palki i zadymy. I z kim tutaj cos jest nie tak...?
          • Gość: Semafor Re: Srodowisko w jakim zyjemy ksztaltuje nasze po IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.04, 19:57
            Homofobia jest bardzo silnie zakorzeniona w psychice przeciętnego Polaka,
            niestety. Z drugiej strony, odrobina rozsądku wystarczy, żeby się jej wyzbyć :-
            )
    • Gość: ubu_roy Re: PiS przeciw związkom homoseksualnym IP: *.nyc.rr.com 01.12.04, 02:57
      Mysle ze nimi kieruja osobiste korzysci. Chca sie zabezpieczyc by nigdy,
      przenigdy USC nie skazal ich na tylko jednego partnera.
    • Gość: Arek Dlaczego katolicy sa tacy falszywi i tyle w nich ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.04, 03:07
      i tyle w nich nienawisci,zawisci,obludy,falszu,glupoty,zacofania itd?Czy ktos
      mi to moze wytlumaczyc?Przeciez ta wiara nie ma sensu.Moze maly ulamek ludzi
      zyje tak jak to ta wiara nakazuje.np. gekjow powiniscie szanowac a nawet
      kochac a ich nienawidzicie.zastanowcie sie nad sensem czy tej wiary i wasza
      glupota.
      • Gość: MTS Re: Dlaczego katolicy sa tacy falszywi i tyle w n IP: *.dynamic.mts.net 01.12.04, 03:24
        Popatrz na przekroj naszego spoleczenstwa i zastanow sie czy biedni i prosci
        ludzie w rownym stopniu religijni co zabobonni sa w stanie przelamac narosle w
        nich przez wieki uprzedzenia. Papiez uznal np w 1996 roku ewolucje jako
        prawdziwe zrodlo pochodzenia czlowieka, a te biedaki dalej wierza w diabla i
        odczynaja uroki(tak jest dalej w malopolsce) Ciemnota idzie w parze z bieda i
        potrzeba pokolenia , byc moze pokolen ,aby nastapila zmiana w mentalnosci
        ludzkiej. Coz ja juz chyba tego nie doczekam. Dobranoc
        • Gość: klerykMartinLuther Re: Dlaczego katolicy sa tacy falszywi i tyle w n IP: *.vc-graz.ac.at 01.12.04, 11:52
          Drogi MTS!
          Cos Ci dzwoni, ale nie za bardzo wiesz, w ktorym kosciele. Gwoli poprawnosci -
          Papiez nie uznal ewolucji jako "prawdziwe zrodlo pochodzenia czlowieka", lecz
          stwierdzil oficjalnie, ze teoria ewolucji nie stoi w sprzecznosci z biblijna
          historia stworzenia swiata, ktora to, jak wiemy dzieki wspolczesnej egzegezie,
          ma tylko charakter symboliczny.
          A propos, dzieki tej samej egzegezie wiemy dzisiaj, ze wypowiedzi biblijne na
          temat homoseksualizmu dotycza tylko niektorych aspektow tego zjawiska, jak np.
          homo-prostytucji itp. i nie mozna ich interpretowac jako krytyke czy wrecz
          potepienie homoseksualizmu jako takiego, a juz na pewno nie jako krytyke MILOSCI
          dwoch mezczyzn. No ale nie bede tu robic wykladu biblijnego :-) W kazdym razie,
          dzieki wspolczesnej egzegezie Kosciol rzymskokatolicki byl w stanie zrewidowac
          swoje oficjalne stanowisko w sprawie teorii ewolucji i wielu innych tematow, ta
          sama egzegeza rozjasnila juz kwestie homoseksualizmu, ale na rewizje oficjalnego
          stanowiska Rzymu w tej sprawie przyjdzie nam pewnie jeszcze dlugo (niestety)
          poczekac. Do tego trzeba, jak MTS slusznie zauwazyl, prawdopodobnie pokolen, oby
          tylko nie za wielu.
          • patrycja21 Re: Dlaczego katolicy sa tacy falszywi i tyle w n 01.12.04, 17:12
            No dobra, niech wiec na terenie Watykanu zwiazki miedzy osobami tej samej plci
            beda dalej zakazane. Ale jakie ma to przelozenie na Polske? Czyzby nasza droga
            ojczyzna byla panstwem wyznaniowym??
      • Gość: Tadek z Kanady Re: Dlaczego katolicy sa tacy falszywi i tyle w n IP: *.home.cgocable.net 01.12.04, 03:31
        Drodzy Przyjaciele,
        Mimo licznych protestów, jakie w ciągu ostatnich miesięcy miały miejsce w
        naszej Ojczyźnie przeciwko wprowadzeniu bezbożnego "prawa" zrównującego
        dewiacyjne związki homoseksualne ze świętą instytucją małżeństwa i rodziny, w
        najbliższy piątek (3 grudnia 2004 roku) Senat RP podejmie głosowanie nad
        projektem tej ustawy.
        Prosimy wszystkich, aby w tym dniu poświęconym wynagradzeniu Najświętszemu
        Sercu Pana Jezusa - dniu św. Franciszka Ksawerego wielkiego misjonarza
        Kościoła, zanieśli modlitwę różańcową do stóp Naszej Najświętszej Matki
        Królowej Polski, aby zechciała skruszyć zatwardziałe serca i uchroniła
        naszą Ojczyznę przed bezprawiem ściągającym na nasze głowy groźbę kary
        Bożej, jaka spotkała za ten sam grzech Sodomę. Padnijmy na kolana z Różańcem w
        ręku przed Najświętszym Sercem Pana Jezusa i Naszą Królową Matka Wcielonego
        SLOWA Boga Trojjedynego, aby wybłagać zwycięstwo Jej Niepokalanego Serca nad
        wrogami Kościoła i Ojczyzny. W Jezusie i Maryi
        Sławomir Olejniczak, Slawomir Skiba Prezes SKCH im. Ks. P. Skargi Oraz Tadek z
        Kanady popiera ta wypowiedz i protest w 100%. Taki GRZECH jest grzechem
        przeciwko ludzkiej naturze ktora otrzymalismy od Stworcy - wola o potempienie.
        P.S. Prosimy o przesłanie tej prośby do wszystkich przyjaciół i znajomych.
        • Gość: xioan-jiao Tadek,...szczeka mi opadla IP: 200.232.139.* 01.12.04, 03:38
          Tadku z Kanady, to wy macie takie skanseny
          polskich katolikow ze sredniowiecza?

          P.S.
          Zaraz zaraz, jak mowimy o tym Bogu od Sodomy,
          to on obok kladzenia sie z drugim mezczyzna
          (nie ma zadnego zakazu dla lesbijek) zakazal
          jedzenia wieprzowiny.....u was
          to katolicy to stosuja?

          • Gość: Tadek z Kanady Re: Tadek,...szczeka mi opadla IP: *.home.cgocable.net 01.12.04, 04:06
            Bog Trojjedyny przyjmujac ludzka nature ofiarowal nam WIELKI DAR i PRZYWILEJ.
            Bog ZAUFAL czlowiekowi dajac nam moc aby "czynic ziemie poddana" oraz byc "spol-
            tworca" zycia ludzkiego i podtrzymywaniu tego zycia na Ziemi wedlug przykazan.
            Bog wywyzszyl "stan ludzki" ponad aniolow stwarzajac czlowieka z duszy i ciala,
            dajac nam rozum, wolna wole oparta na darch Ducha Sw. oraz wladze i sile w
            ZALUDNIANIA Swiata. Bog dal wladze czlowiekowi przy utrzymywaniu ludzkiego
            zycia. Bog razem z czlowiekiem bierze udzial w "stwarzaniu" czlowieka (od Bog -
            dusze a od czlowieka cialo). W Biblii słowo "ciało" jest określeniem życia na
            ziemi. Bog dal czlowiekowi naturalny instykt, slie i pociag do prokreacji, sile
            w utrzymaniu zycia gdzie i sile ochrony tego zycia. PROKREACJA (seks) jest
            forma przeduzenia ludzkiego zycia na ziemi, prokracja a nie rozrywka lub
            najtansza zabawa. Kiedy SEKS istnieje jako glowne zainteresowanie to staje sie
            obsesja, rozpusta i wypaczeniem czyli naduzywaniem jednej osoby przez druga. W
            KK wspólzycie seksualne dopuszczalne jest jedynie w malzenstwie, miedzy
            mezczyzna a kobieta, mezem a zona. MALZENSTWO gdzie meszczyzna i kobieta
            stwarzaja bowiem optymalne warunki, by nowy człowiek mógł przyjść na świat, by
            mógł odkryć swoją tajemnicę, by nauczył się kochać i by włączył się w historię
            zbawienia. Mozna usprawiedliwiac i odwracac pojecie homoseksualizmu do gory
            nogami i usprawiedliwiac (tak jak to podobnie robi sie z kotem) ale kiedy
            patrzymy na ten "cyrk" w duchu PRAWDY to wiemy ze to jest obludym CIEZKIM
            grzechem. Patrzmy PRAWDZIE prosto w oczy!!!! to ci szczeka wiecej nie
            bedzie "opadac".
            • Gość: MTS Re: Tadek,...szczeka mi opadla IP: *.dynamic.mts.net 01.12.04, 04:14
              A co powiesz drogi Tadku o ewolucji, w koncu uznanej w 1996 roku przez
              Ojca sw,jako prawdziwego zrodla ,z ktorego wywodzi sie nasz gatunek ludzki.
              Co na ten temat moga nam powiedziec np rodzina radia maryja ,czy tez panie
              zrzeszone w kole rozancowym.
              • Gość: Lykos Re: Tadek,...szczeka mi opadla IP: 150.254.85.* 01.12.04, 12:04
                Jeżeli już przywołałeś na pomoc ewolucję, co powiesz, drogi MTS, o motorze
                ewolucji organizmów wyższych, jakim jest rozmnażanie płciowe?

                Jeżeli nie wierzysz w Boga, przyjmijmy roboczo, że to Ewolucja sprawiła, że z
                punktu widzenia jednostki przyjemność jest motywem podjęcia życia płciowego,
                ale celem jest przedłużenie gatunku, przekazanie "samolubnego genu" dalej w
                jego wędrówce przez wieki, tysiąclecia, miliony lat... Dla Ewolucji przyjemność
                obcowania płciowego, które nie prowadzi do prokreacji, jest ślepą uliczką -
                marnowaniem energii. Jeżeli roboczo przyjmiemy teleologię Ewolucji -
                jej "nastawienie" na wytworzenie organizmów coraz doskonalszych, coraz lepiej
                przystosowanych do życia (możesz się zżymać na takie podejście, ale mechanizm
                deterministyczny prowadzi do tych samych wniosków), homoseksualizm jest
                wypaczeniem sensu całego rozwoju świata żywego. Jest więc z punktu widzenia
                Ewolucji zboczeniem i żadne zaklinania żyjących w zgodzie z political
                correctness tzw. autorytetów tego nie zmienią.

                Podejrzewam, że w tym miejscu wielu przeciwników takiego sądu zakrzyknie z
                tiumfem, że przecież większość stosunków płciowych ludzkich par
                heteroseksualnych również nie prowadzi do poczęcia potomstwa. Zgoda, jest to
                rozrzutność energii. Jest jednak poważne zastrzeżenie: takie zachowanie
                prowadzi do umocnienia więzi między rodzicami, co zwiększa szanse potomstwa do
                osiągnięcia wieku rozrodczego i włączenia się w łańcuch przekazywania życia -
                przekazywania "samolubnego genu" dalej w jego wędrówce w czasie.

                Nie wypowiadam się w tej chwili na temat konsekwencji twierdzenia, że
                homoseksualizm JEST zboczeniem. Nie mam zamiaru nikogo rozstrzeliwać ani
                zamykać w obozie.

                Uznaję, że w pewnym stopniu homoseksualizm (przynajmniej męski) może być
                uwarunkowany genetycznie. Niedawno na tych łamach doniesiono o badaniach
                bodajże brytyjskich, z których wynikałoby, że geny homoseksualizmu męskiego
                przekazują kobiety genetycznie szczególnie mocno ulegające normalnemu
                heteroseksualnemu pociągowi płciowemu (nie znam tych badań, ale zakładam, że
                naukowcy są uczciwi i relacjonują prawdę obiektywną). Ale w dużym stopniu jest
                homoseksualizm także wytworem kulturowym (o ile tak można w tym wypadku
                powiedzieć), jest związany z pewnymi modami. Świadczą o tym różne podejścia do
                tego problemu w różnych kulturach i w różnych czasach. W Grecji był bardzo
                częsty i uważany za coś oczywistego, a nawet - jak w "Uczcie" Platona - za
                lepszy rodzaj miłości. Rzymianie doby republiki potępiali homoseksualizm i był
                on wtedy rzadkością. W wyniku hellenizacji zaczął się przyjmować pod koniec
                republiki, by rozpowszechnić się w kołach rządzących i opiniotwórczych w dobie
                wczesnego cesarstwa. Przez "starych Rzymian" był uważany za objaw zepsucia i
                dekadencji. Zmiany demograficzne w Grecji okresu hellenistycznego -
                wyludnienie - było spowodowane nie tylko odpływem migracyjnym do nowych państw
                na Wschodzie, w większym jeszcze stopniu było wynikiem zmian obyczajowych:
                niechęci Greczynek do ciąży i macierzyństwa (deformowało to figurę i ogólnie
                utrudniało życie), porzucaniem noworodków, także - homoseksualizmem. W efekcie
                Grecja upadła. Tak może się stać z cywilizacją europejską doby obecnej.

                Jeżeli chodzi o nasze czasy - do niedawna homoseksualizm był czymś wstydliwym,
                teraz staje się hałaśliwy, napastliwy, roszczeniowy i w niektórych kręgach -
                modny. Jest to wynik zmian kulturowych, nie - uwarunkowań genetycznych. Jeszcze
                dziś na wsi praktycznie nie istnieje. Więc w tej części, w której nie jest
                uwarunkowany genetycznie, jest nie tylko zboczeniem, jest też zbrodnią przeciw
                cywilizacji europejskiej w okresie, gdy jest ona narażona na wyludnienie i
                porażkę z ekspandującą kulturą islamu. Dlatego nie powinniśmy ulegać modzie i
                raczej starać się ograniczyć homoseksualizm do przypadków trudnych w terapii.

                Jeżeli po lekturze mojego postu szczęka opadła Ci jeszcze bardziej, zalecam
                pójście do dentysty. Korzystając z Twojego stanu dentysta będzie miał ułatwione
                zadanie i na coś Ci sie przydam.

                Zauważ, że nie życzę Ci "tak trzymać" - nie jestem okrutny.

                Łączę pozdrowienia.
                • Gość: Juras Re: Tadek,...szczeka mi opadla IP: *.bund.de 01.12.04, 15:07
                  Lykos, gratuluje bardzo madrego i swietnie napisanego postu!
                  Dokladnie tak samo to widze!
                  Ktos kiedys, przy okazji dyskusji nad jedna z parad rownosci, przekonal mnie na
                  tym forum, ze powinno sie uregulowac pewne aspekty prawne stalych zwiazkow
                  homoseksualnych (np. prawo do dziedziczenia po zmarlym partnerze) i ja
                  osobiscie bylbym nawet sklonny, w imie chrzescijanskiego humanizmu i milosci
                  blizniego zaakceptowac jakies takie humanitarne regulacje - dla dobra tych
                  ludzi. Problem polega jednak na tym, ze tym najbardziej rozkrzyczanym "inaczej
                  kochajacym" wcale nie TYLKO o to chodzi!
                  Zlaicyzowane, coraz bardziej obojetne na "innosc" spoleczenstwa i tak dawno juz
                  przestaly na codzien szykanowac czy dyskryminowac tych ludzi. Problem w tym, ze
                  im to nie wystarcza, oni chca, aby ich podziwiano, aby - jak to kiedys wyrazil
                  pewien krytyk literacki homoseksualista - wlasnie ich uznano za najbardziej
                  wrazliwych, najbrdziej postepowych, zeby to oni nadawali ton i wyrokowali o
                  sprawach etyki i moralnosci, zeby to reszta spoleczenstwa DO NICH sie
                  dopasowala!
                  Obserwujac niesamowite przyspieszenie w uzyskiwaniu kolejnych praw i doskonala
                  organizacje ruchow gejowskich, panoszacych sie obecnie w praktycznie wszystkich
                  najwazniejszych gremiach i organizacjach oraz ich nahalna halasliwosc, mozna
                  rzeczywiscie zaczac "czarno widziec"...
                  Dlatego takie spokojne rzeczowe posty jak twoj, sa bardzo potrzebne, chociaz
                  nie licz raczej na podjecie dyskusji przez kogos z tych "wesolkow"....

                  Pozdrowienia

                  Juras
                  • Gość: MTS Re: Tadek,...szczeka mi opadla IP: *.dynamic.mts.net 01.12.04, 16:35
                    Od takich ludzi jak Lykos mozemy sie uczyc, wymieniac poglady, niekoniecznie
                    musimy sie zgadzac w poruszonym temacie, ale szanujemy siebie nawzajem i
                    wyrazane przez nas poglady. Z przykroscia i pewna doza wstydu musze przyznac,
                    ze kiedy krytykujac np ks Jankowskiego ,pada na mnie na forum stek wyzwisk i
                    obelg , czesto odplacam pieknym za nadobne ,a potem czuje niesmak do samego
                    siebie.Chcialbym kiedys podyskutowac z osoba duchowna, na temat problemow dnia
                    dzisiejszego, problem polega na tym , ze w moim otoczeniu ksieza okopali sie
                    doktrynach i kanonach sredniowiecza , zapominajac , ze mamy XXI wiek.
                • Gość: Semafor Re: Tadek,...szczeka mi opadla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.04, 20:18
                  Lukos, zawsze z szacunkiem czytam twoje posty. Dlatego chciałbym zadać ci kilka
                  pytań.

                  Jak rozumiem, twoim zdaniem "zbrodnia" homoseksualizmu jest zbrodnią zdrady
                  obozu "cywilizacji europejskiej" w dobie starcia z "ekspandującą cywilizacją
                  islamu". Dlatego homoseksualizm należy twoim zdaniem "ograniczyć do minimum".

                  1. W jaki sposób "należy ograniczać homoseksualizm do minimum"?
                  2. Czy twoim zdaniem homoseksualista ma obowiązek wbrew swojej naturze płodzić
                  dużo "cywilizowanych europejskich" dzieci w prokreacyjnym wyścigu zbrojeń z
                  islamem? :-)
                  3. Jeśli ma inne zdanie na ten temat (np. nie uważa, żeby aktualnie toczyła się
                  wojna, albo nie uważa, jakoby cywilizacje miały trwać wiecznie), jest - jak
                  rozumiem - zbrodniarzem. Para heretoseksualna zaś, korzystając z antykoncepcji,
                  jest winna "rozrzutności". Czy mógłbyś podać nam filozoficzne uzasadnienie,
                  które pozwala zakwalifikować działanie o tych samych skutkach raz
                  jako "zbrodnię", a raz jako "rozrzutność"?

                  Na koniec: złowrogo brzmiący argument o tym, że cywilizacje, w których
                  tolerowany lub propagowany jest homoseksualizm, ostatecznie upadły, jest
                  zdumiewający w ustach naukowca, którym - jak rozumiem - jesteś. Myślę, że
                  należy zadać sobie pytanie - czy istnieje dziś choć jedna cywilizacja
                  starożytna, która przetrwała do dziś w niezmienionym kształcie geopolitycznym?
                  Mi nie przychodzi mi do głowy żadna. Upadła Grecja (podbiwszy po wcześniej
                  ogromne ziemie), ale i upadły państwa Germanów, gdzie homoseksualizm karano
                  śmiercią.

                  I po drugie - czy naprawdę uważasz, że cywilizacja Greków i Rzymian upadła?
                  Moim zdaniem grecka cywilizacja odniosła ogromny triumf i jest fundamentem
                  wielu elementów naszego myślenia, jednak stało się tak na pewno nie dzięki
                  militarnej krzepie i zamordyzmowi.

                  Grecja, która
                  • Gość: Lykos Re: Tadek,...szczeka mi opadla IP: 150.254.85.* 02.12.04, 11:18
                    Dzięki Tobie i poprzednim PT Korespondentom za dobre słowa. Ad rem (mam
                    nadzieję, że odpowiedź jeszcze zdąży dotrzeć do PT Adresata):

                    )1. W jaki sposób "należy ograniczać homoseksualizm do minimum"?

                    Obawiam się, że pewnej części gejów nie można poddać skutecznej terapii i
                    trzeba się z tym pogodzić. Gdybym miał siostrę albo córkę, nie chciałbym, żeby
                    miała za męża "nawróconego geja". Ale część przypadków to
                    homoseksualiści "kulturowi", tacy, którzy ulegają modzie, lub w młodości
                    zasmakowali przypadkowo "miłości" homoseksualnej i wytworzył się u nich tzw.
                    imprinting. Otóż uważam, że należy ograniczyć propagandę homoseksualną, żeby
                    zapobiegać pojawianiu się tego typu homoseksualistów. A już szczególnie ostro
                    karać wykorzystywanie nieletnich, na co nie potrzeba nowych paragrafów - trzeba
                    wykorzystać efektywniej już istniejące.

                    ) 2. Czy twoim zdaniem homoseksualista ma obowiązek wbrew swojej naturze
                    płodzić
                    ) dużo "cywilizowanych europejskich" dzieci w prokreacyjnym wyścigu zbrojeń z
                    ) islamem? :-)

                    Oczywiście, że nie. Ale należy zapobiegać tworzeniu się "gejów kulturowych" -
                    patrz pkt 1.

                    ) 3. Jeśli ma inne zdanie na ten temat (np. nie uważa, żeby aktualnie toczyła
                    się
                    )
                    ) wojna, albo nie uważa, jakoby cywilizacje miały trwać wiecznie), jest - jak
                    ) rozumiem - zbrodniarzem. Para heretoseksualna zaś, korzystając z
                    antykoncepcji,
                    )
                    ) jest winna "rozrzutności". Czy mógłbyś podać nam filozoficzne uzasadnienie,
                    ) które pozwala zakwalifikować działanie o tych samych skutkach raz
                    ) jako "zbrodnię", a raz jako "rozrzutność"?
                    )

                    Może przesadziłem z tą "zbrodnią" ("to gorsze niż zbrodnia, to błąd"). Wojna
                    nie jest oficjalne zadeklarowana, ale chyba wszyscy myślący ludzie, którzy
                    myślą w kategorii dziesięcioleci i stuleci, zdają sobie sprawę z tego, że
                    sytuacja zczyna być trudna. Najsilniejszą bronią islamu jest duży przyrost
                    naturalny (obok narzędzi "ideologicznych" spajających społeczność). Jeśli
                    chcemy przetrwać, musimy się rozmnażać. Piszę to ze smutkiem, bo sam dorobiłem
                    się tylko jednego dziecka (oczywiście, czuję się usprawiedliwiony).

                    Termin "rozrzutność" rozumiem w kategoriach biologicznych, jako marnowanie
                    energii, która powinna zostać przeznaczona na odniesienie "sukcesu
                    reprodukcyjnego" - mowa była wszak o ewolucji. W kategoriach społeczno-
                    kulturowych wygląda to nie tak jednoznacznie. Jednakże uważam, że każda zdrowa
                    para powinna mieć tyle dzieci, ile może utrzymać i wykształcić, a społeczeństwo
                    powinno tutaj pomagać. Ale "opornych" i "opieszałych" nie należy karać.
                    Wystarczy, że na skutek odpowiedniej edukacji, będą sobie zdawali sprawę z
                    tego, że mogliby postępować bardziej prospołecznie i odczuwali pewne
                    zażenowanie.

                    4. ) Na koniec: złowrogo brzmiący argument o tym, że cywilizacje, w których
                    ) tolerowany lub propagowany jest homoseksualizm, ostatecznie upadły, jest
                    ) zdumiewający w ustach naukowca, którym - jak rozumiem - jesteś. Myślę, że
                    ) należy zadać sobie pytanie - czy istnieje dziś choć jedna cywilizacja
                    ) starożytna, która przetrwała do dziś w niezmienionym kształcie
                    geopolitycznym?
                    ) Mi nie przychodzi mi do głowy żadna. Upadła Grecja (podbiwszy po wcześniej
                    ) ogromne ziemie), ale i upadły państwa Germanów, gdzie homoseksualizm karano
                    ) śmiercią.

                    Wypada się zgodzić z faktami: zapewne żadna cywilizacja nie jest wieczna i
                    wszystkie jak dotychczas podlegają katastrofom i przekształceniom
                    rewolucyjnym , a zwłaszcza ewolucyjnym. Odpowiem na to pytanie niezupełnie na
                    temat: od czasów starożytnych przetrwało kilka narodów lub grup narodowych o
                    wspólnej kulturze (przy świadomości lokalnych lub narodowych odrębności). Są to

                    - Chińczycy, którzy doświadczyli wielu zamętów, walk wewnętrznych, najazdów i
                    rządów najeźdźców (Mongołów i Mandżurów, na pewnych obszarach - Europejczyków i
                    Japończyków), duża ich część wchłonęła obcą religię (buddyzm), ale ciągle
                    słusznie traktuje się ich jako stosunkowo jednolitą kulturę (mimo różnic
                    językowych, a nawet - po wprowadzeniu reformy systemu "hieroglificznego" przez
                    komunistów - różnic pisma), trającą na pewno trzydzieści kilka wieków, być może
                    nawet ponad 40 wieków.

                    - Żydzi, którzy mieli swoje państwo bardzo krótko, ale spajała ich religia i
                    współistotna z nią kultura, aż wreszcie udało im się odrodzić własną
                    państwowość.

                    - Grecy, którzy utracili niepodległość w dużym stopniu w wyniku podobnych
                    uwarunkowań, jakie grożą obecnie cywilizacji europejskiej. Homoseksualizm jest
                    tu jednym z elementów, inne to - czynnik najważniejszy - niechęć do posiadania
                    dzieci (najczęściej starano się po prostu nie zachodzić w ciążę; aborcja była
                    znana, ale rzadka, raczej porzucano noworodki skazując je na śmierć, chyba że
                    ktoś wychował je na niewolników). Po wiekach żywioł grecki opanował od wewnątrz
                    wschodnią część Cesarstwa Rzymskiego, by znów stracić niepodległość na rzecz
                    krajów islamskich, utracić wszystkie obszary zasiedlone przez Greków na
                    Wschodzie (część prawie na naszych oczach w wyniku wojny z Turcją na początku
                    lat dwudziestych XX w.), ale odrodzić swoje państwo. Kultura jest o tyle różna
                    od starożytnej, że zupełnie zmieniła się religia, w dużym stopniu język, ale
                    Grecy odczuwają ciągłość kulturową przez prawie cztery tysiąclecia.

                    - Hindusi, których kultura tylko z europejskiego oddalenia wydaje się
                    jednolita, musi jednak być jednolita na tyle, że od 56 lat istnieje państwo
                    indyjskie i na razie nie ulega dalszym podziałom od czasu oddzielenia się
                    Pakistanu. Tutaj spoiwem wydaje się religia wpływająca na całokształt życia i
                    ciągłość tradycji, mimo licznych zawirowań w ciągu wieków, podbojów
                    Macedończyków i Greków, Irańczyków, Mogołów i Europejczyków, głównie Anglików,
                    mimo prób narzucenia buddyzmu i islamu

                    - Persowie. Również tracili niepodległóść, narzucono im nową religię i pismo,
                    ale też odczuwają ciągłość kulturową od ponad 25 wieków.

                    - od schyłku Starożytności - Ormianie. Mimo braku państwa przechowali własną
                    kulturę. Dużą rolę odegrała religia. Podobnie

                    - Gruzini.

                    - Etiopczycy, o ile ich obecny poziom życia usprawiedliwia
                    termin "cywilizacja". Ci także przetrwali dzięki kulturze, a zwłaszcza
                    religii, mimo że starożytny język gyyz zachował się tylko w liturgii.

                    - także od schyłku starożytności - Japończycy, którym zachowanie niezależności
                    ułatwiła wyspiarska izolacja, która jednak nie tłumaczy wszystkiego. Nie dali
                    się podbić żadnemu mocarstwu kolonialnemu. Przyczyną była znowu kultura, ale i
                    stosunkowo wysoki poziom cywilizacji technicznej i organizacji społeczństwa.

                    Można by jeszcze pomyśleć o Koreańczykach, a bliżej nas - o Irlandczykach.
                    Zawsze czynnikiem decydującym o przetrwaniu była odrębność kulturowa i
                    pielęgnowanie tradycji. Dlatego uważam to za szczególnie ważne i zżymam się na
                    wszelkie obcinanie budżetu kultury i oświaty u nas.

                    Ale ściśle odpowiadając na pytanie: Nie, nie ma żadnej cywilizacji starożytnej,
                    która by przetrwała w niezmienionym kształcie geopolitycznym. Ale tych kilka
                    wymienionych wyżej w pewnym stopniu się do tego zbliża, a na pewno czegoś nas
                    uczy.

                    5. ) I po drugie - czy naprawdę uważasz, że cywilizacja Greków i Rzymian
                    upadła?
                    ) Moim zdaniem grecka cywilizacja odniosła ogromny triumf i jest fundamentem
                    ) wielu elementów naszego myślenia, jednak stało się tak na pewno nie dzięki
                    ) militarnej krzepie i zamordyzmowi.
                    )

                    Odpowiedź nie jest jednoznaczna. Upadły dawne państwa, upadła religia,
                    przekształciły się języki. Ale wkład kulturowy tych ludów w naszą kulturę i w
                    we współczesną kulturę ogólnoświatową jest fundamentalny i słusznie określamy
                    się jako spadkobiercy cywilizacji śródziemnomorskiej.

                    Szkoda, że edytor obciął ciąg dalszy.

                    Przypominam sobie dawną korespondencję, w której zachęcał mnie Pan do częstego
                    udzielania się na tym forum. Niestety, ograniczony czas na to nie pozwala. Nie
                    stać mnie też na internet w
                    • Gość: Lykos obcięta końcówka postu IP: 150.254.85.* 02.12.04, 11:21


                      Przypominam sobie dawną korespondencję, w której zachęcał mnie Pan do częstego
                      udzielania się na tym forum. Niestety, ograniczony czas na to nie pozwala. Nie
                      stać mnie też na internet w domu.

                      Serdecznie pozdrawiam.
                      • Gość: Juras Praktyczna porada IP: *.bund.de 02.12.04, 11:40
                        Lykos, dzieki za nastepny ciekawy, poszerzajacy (przynajmniej moje!)horyzonty
                        post.

                        Tak przy okazji, na tym forum obowiazuje (tak mi sie wydaje) jakis dokladnie
                        okreslony limit dlugosci wypowiedzi. Sam nieraz doswiadczalem brutalnych ciec
                        moich nieco dluzszych postow. Poradzic sobie z tym mozna dzielac dlugie posty
                        na mniejsze kawalki z dopiskiem cdn. na koncu i tytulujac nastepny post jako 2-
                        ga lub 3-cia czesc calosci. Wtedy nic nie zostanie "polkniete" i cala
                        wypowiedzi ukaze sie, naturalnie w kawalkach...

                        Szkoda, ze nie dysponujesz wlasnym dojsciem do internetu; tacy jak ty powinni
                        jak najczesciej wypowiadac sie na tym forum!

                        Serdeczne pozdrowienia

                        Juras
        • Gość: ubu_roy Re: Dlaczego katolicy sa tacy falszywi i tyle w n IP: *.nyc.rr.com 01.12.04, 11:32
          Lecz sie czlowieku ! Homoseksualizm to nie jest "styl zycia" ale wrodzona
          sklonnosc. Jezeli Bog stworzyl pedala to widocznie mial w tym jakis cel.
        • Gość: MTS Re: Dlaczego katolicy sa tacy falszywi i tyle w n IP: *.dynamic.mts.net 01.12.04, 15:04
          Dziekuje za wasze listy,rozumiem i chcialbym byc w tej kwestii do konca
          szczerym.Sprawa srodowiska i wyrastania w nim jest szalenie wazna.Jako mlody
          chlopak czesto widzialem w Sopocie meszczyzn trzymajacych sie za reke, nikt nie
          zwracal na to uwagi i z biegiem lat wszyscy po prostu zaczelismy akceptowac to
          jako rzecz normalna.W tymsamym czasie jezdzilem na wies, na poludnie Polski,
          gdzie w otoczeniu jakim sie znalazlem ludzie odczyniali uroki,wiezyli w
          zabobony, wszystkie plagi i nieszczescia tego swiata przypisywali "starszym
          braciom" i byli niesamowicie religijni?!!!. Dzis jezdze troche po swiecie i
          zastanawia mnie czesto fakt, dlaczego np mlodzi amerykanie dostali takie
          doskonale przygotowanie do doroslego zycia, wiekszosc z nich nie ma pojecia o
          geografii , historii ale juz w wieku 15-16 lat oni wiedza o zyciu wiecej niz
          nasze pokolenie 40-50 latkow. jesli ten temat nie zniknie postaram sie jeszcze
          cos napisac , tymczasem czesc. na razie.
        • patrycja21 Re: Dlaczego katolicy sa tacy falszywi i tyle w n 01.12.04, 17:15
          To jezeli bog jest sprawiedliwy, powinien wyluskac pedalow i lesby i tylko
          tych zbereznikow przedstwic do raportu, po ktorym nalezy oczywiscie stracic ich
          do piekiel. Amen!
      • Gość: Andrzej Zamkinj sie pedale IP: *.sympatico.ca 02.12.04, 04:05
    • Gość: lech Jeden KACZOR BRONI DRUGIEMU HEHE IP: *.chcgilgm.dynamic.covad.net 01.12.04, 03:51
      PIS-uary zajmijcie sie czyms innym a nie tylko homoseksualizmem bo jeden z
      was jest Swoj.
    • Gość: Ed Re: To oczyść IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 01.12.04, 04:08
      teorię interesów. Pytanie - z czego?
    • Gość: TRANSPARENCY Wyrazam protest IP: *.chello.pl 01.12.04, 07:22
      Wyrazam protest przeciwko listowi Urzednikow USC. Uwazam, ze ich ideologiczny
      gest narusza powage reprezentowanego przez nich urzedu i swiadczy o glebokim
      niezrozumieniu istoty wlasnej pracy.
      • Gość: irmgard Pedalstwo staje sie plaga spoleczna.. IP: *.dip.t-dialin.net 01.12.04, 07:28
        ..i trzeba je juz zwalczac.
    • venus99 Re: PiS przeciw związkom homoseksualnym 01.12.04, 08:02
      dziwię się,że akurat oni sie tym pasjonują.przestało im się to podobać?
    • Gość: klerykMartinLuther Re: PiS przeciw związkom homoseksualnym IP: *.vc-graz.ac.at 01.12.04, 09:59
      Czy moznaby w koncu zakonczyc ta bezsensowna dyskusje nt. zwiazkow
      homoseksualnych?! Co komu przeszkadza, ze dwoch ludzi tej samej plci chcialoby
      miec uregulowana sytuacje prawna?
      I nie podawajcie na milosc boska tych bzdurnych argumentow, ze to niby
      niechrzescijanskie, czy przeciw Biblii itp. A jak juz tlumaczycie sie Kosciolem
      rzymskokatolickim, to nie zapominajcie, ze odsetek gejow wsrod ksiezy jest o
      wiele wiekszy, niz wsrod ludzi innej profesji. W mojej archidiecezji (nazwy nie
      podam z wiadomych wzgledow) dwoch biskupow jest gejami - no i co? Proboszcz
      mojej parafii i co najmniej jeden wikary tez - no i co?
      Jak panowie i panie z PiS sa tacy gorliwi, to moze zajeliby sie najpierw
      wybijaniem wszystkich homo-duchownych Kosciola, ktorego doktryna sie zakrywaja.
      Tylko niech uwazaja, bo wtedy musza sie liczyc z tym, ze wiekszosc probostw
      bedzie swiecic pustkami.
      A moze lepiej niech zaczna sami KOMPETENTNIE czytac Biblie, na ktora tak sie
      powoluja, zamiast "przezuwac" watykanskie dokumenty. I niech lepiej praktykuja
      przykazanie o milosci blizniego; Jezus, ktory rzekomo dla wielu z nich jest
      przykladem NIGDY nie wypowiedzial sie nt. homoseksualizmu.
      Tak to juz niestety jest w naszym spoleczenstwie, ze gdy maz maltretuje zone i
      dzieci, to wszystko jest w porzadku, bo to jest przeciez normalne. Ale kiedy
      dwoch mezczyzn sie kocha (badz dwie kobiety), to zaraz podnosza sie protesty i
      to, co najgorsze, w imie Boga i jego prawa milosci...
      • Gość: Tadek z Kanady Re: PiS przeciw związkom homoseksualnym IP: *.home.cgocable.net 01.12.04, 14:04
        Szanowny Panie "kleryk Martin Luther", nie bede pisal nowej wypowiedzi aby
        odpowiedziec na Pna wpis ale podaje streszczenie kazania zwierzchnika
        Koptyjskiego Kosciola Prawoslawnego ktora jako Katolik popieram w 100%:
        Problem wyswiecania homoseksualistów na ksiezy w ogóle nie powinien byc
        dyskutowany - uwaza papiez Szenuda III - zwierzchnik Koptyjskiego Kosciola
        Prawoslawnego. Opinie taka wyrazil on w przeslanym do brytyjskich ksiezy
        koptyjskich oredziu - zatytulowanym: "Homoseksualizm i Kosciól". "Przede
        wszystkim homoseksualizm jest przeciwny naturze - podkresla patriarcha
        Szenuda. - Wspólzycie seksualne dopuszczalne jest jedynie w malzenstwie, miedzy
        mezczyzna a kobieta, mezem a zona. Wszystko inne jest anormalne i przeciwne
        naturze". Wskazuje na to, wyrazna nauka zawarta w Ewangelii, gdzie Chrystus
        jasno okresla, ze od poczatku Bóg stworzyl ludzi - mezem i zona. Papiez Szenuda
        przypomina takze, ze zarówno w Starym, jak i Nowym Testamencie znalezc mozna
        zdecydowane potepienia aktów homoseksualnych i ostrzezenie, ze ci, którzy sie
        ich dopuszczaja - nie osiagnal Królestwa Niebieskiego. Zdaniem Szenudy - Bóg w
        czasach wspólczesnych daje homoseksualistom szanse na nawrócenie. Jedna z nich
        jest - paradokslanie AIDS, która zabija ludzkie cialo powoli, ale ... daje
        szanse nawrócenia sie do nieskonczonej Boskiej Milosci. Niestety wielu z niej
        nie korzysta - zwraca uwage koptyjski patriarcha. Akceptacja homoseksualizmu
        jest równiez czynem sprzeciwiajacym sie dobremu imieniu chrzescijanstwa -
        podkresla Szenuda i dodaje, ze- wedlug niego homoseksualizm sprzeciwia sie
        równiez tajemnicy Kosciola. "Co mozemy powiedziec o odnowie zycia, przemianie
        zycia przez chrzescijanstwo - jesli takie zjawiska istnieja wewnatrz Kosciola?"
        retorycznie pyta Szenuda i dodaje jeszcze jedno dramatyczne pytanie: "Co ludzie
        beda mówic o chrzescijanstwie, jesli takie rzeczy dzieja sie w Kosciele?".
        Zdaniem zwierzchnika Kosciola koptyjskiego, homoseksualisci moga miec tylko
        jedno prawo w kosciele. Jest nim, prawo do pokuty. Sam pomysl wyswiecania
        homoseksualistów na kaplanów jest, co wyraznie podkresla papiez, sprzeczny ze
        wszystkim co Swieta Tradycja uwaza za prawoslawne. Co wiecej, zdaniem Szenudy,
        kaplani homoseksualisci nie mieliby najmniejszego moralnego autorytetu. "Jesli
        on nie jest w stanie sam siebie kontrolowac, to jakby mógl wzywac do tego
        innych. Jesli nie znalazl pokoju i piekna w swietym zyciu - to jak moze
        zachecac do niego innych?" - wskazuje papiez i dodaje, ze w ustach takiego
        duchownego chrzescijanstwo przeksztalciloby sie tylko w teorie, albo co gorsza
        fantazje. Szenuda odrzuca równiez przekonanie, ze homoseksualizm jest miloscia
        miedzy dwoma mezczyznami. "Milosc musi byc duchowa, musi byc czysta. Kochamy
        innych w czystosci. Kochamy ich w Duchu. I milosc do innych nie moze
        sprzeciwiac sie milosci do Boga (...) Kochamy w Panu - nie przeciwko Niemu.
        Milosc homoseksualna nie jest wiec miloscia, ale pozadaniem (...) Slowo milosc
        nie moze byc uzyte do takich zwiazków, bowiem w Ewangelii napisane jest, ze Bóg
        jest miloscia (...) Czy milosc moze byc destrukcja? Jesli ktos kocha drugiego
        czlowieka, to czyz moze chciec jego zguby w zyciu doczesnym i wiecznym?" -
        podkresla papiez koptyjski. Patriarcha podkresla równiez, ze nawet jesli
        homoseksualizm jest wrodzony (choc sam tak nie uwaza), to fakt ten nie
        usprawiedliwia jego akceptacji przez chrzescijan. Nie maja oni prawa do
        powiedzenia homoseksualiscie, ze jego postepowanie jest odpowiednie i moralne,
        akceptowalne przez Kosciól, ale powinni sie za niego modlic, wspomagac go
        duchowo i medycznie, a przede wszystkim ofiarowywac mu pojednanie z Bogiem i
        przypominac, ze homoseksualista - uprawiajacy akty homoseksualne - nie moze
        wejsc do Królestwa Bozego.
        • Gość: klerykMartinLuther Re: PiS przeciw związkom homoseksualnym IP: *.vc-graz.ac.at 01.12.04, 20:18
          Szanowny Panie Tadku z Kanady!
          To bardzo ladnie, ze zna Pan wypowiedzi papieza Szenudy III, jak sie domyslam,
          argumentami za wynaturzeniem gejow moglby Pan sypac bez konca. Szkoda mi czasu i
          wysilku, zeby uswiadamiac Pana biblijnie i teologicznie, nie mowiac juz o
          kwestii antropologicznej, psychologicznej i weilu innych. Odniose sie tylko do
          dwoch fragmentow z Pana wypowiedzi, bo sa tak pozalowania godne, ze nie sposob o
          nich nie wspomniec.

          Po pierwsze pisze Pan cytujac papieza Szenude III: "kaplani homoseksualisci nie
          mieliby najmniejszego moralnego autorytetu".
          A to bardzo ciekawe, bo odsetek gejow wsrod obecnych kaplanow i biskupow
          katolickich jest duzy i jakos nie widac, zeby z tego powodu ich autorytet byl
          mniejszy. Proboszcz i jeden z wikarych w mojej parafii sa gejami, dwoch biskupow
          mojej archidiecezji tez jest gejami, ale jakos nikt nie protestuje, nie obrzuca
          ich jajkami i nie podwaza ich autorytetu - cos tu chyba nie pasuje.

          Po drugie twierdzi Pan za Szenuda III, ze milosc miedzy mezczyznami nie jest
          mozliwa, ze nie jest czysta i ze to tylko pozadanie. Jeszcze wiekszej bzdury w
          zyciu nie slyszalem. Pomijajac juz wszystkie kochajace sie pary gejow, ktore
          znam, pomijajac moj wlasny zwiazek, ktory wiele kryzysow przetrwal tylko
          dlatego, ze laczy nas prawdziwa milosc, chcialbym zagladnac tylko do Biblii (to
          dla Pana ksiazka pewnie niezbyt znajoma). Jako katolik (tak sie Pan przynajmniej
          okresla) musi Pan wiedziec, ze Jezus jednego ucznia szczegolnie milowal - Jana
          Apostola (vide J 13,23). On spoczywal nawet na piersi Jezusa podczas ostatniej
          wieczerzy. Milowac znaczy inaczej kochac, jesli juz Pan o tym zapomnial. Tak
          wiec Jezus kochal mezczyzne! A to ciekawe! Co za ohydny przejaw perwersji! Oto
          sam Syn Bozy osmiela sie, wbrew pozniejszej nauce Kosciola (biedak nie mogl tego
          wiedziec) kochac mezczyzne! Ale kochac przeciez nie moze, a wiec go pozada (tak
          powiedzialby pewnie Szenuda III)! Jak smie Bog-Czlowiek ignorowac odwieczne
          prawo Boze i dzialac przeciw niemu!!! ... Mysle, ze dalszy komentarz jest zbedny.

          Na koniec powiem Panu jeszcze tylko jedno - zal mi Pana z powodu Pana pogladow.
          Radze zajrzec od czasu do czasu do Biblii i do dobrej literatury egzegetycznej,
          jesli juz chce sie Pan na chrzescijanstwo powolywac przy argumentowaniu swoich
          niedorzecznych teorii. Bo to, co Pan teraz wyprawia jest po prostu zalosne!
          I jak Pan bedzie nastepny raz przyjmowal Komunie, to niech sie Pan dwa razy
          zastanowi, bo najprawdopodobniej przyjmie ja Pan i tak z reki ksiedza-geja.
          • Gość: Juras "Wesolkowa" manipulacja.... IP: *.bund.de 02.12.04, 10:19
            Gość portalu: klerykMartinLuther napisał(a):

            (...) Jako katolik (tak sie Pan przynajmniej okresla) musi Pan wiedziec, ze
            Jezus jednego ucznia szczegolnie milowal - Jana Apostola (vide J 13,23). On
            spoczywal nawet na piersi Jezusa podczas ostatniej wieczerzy. Milowac znaczy
            inaczej kochac, jesli juz Pan o tym zapomnial.
            Tak wiec Jezus kochal mezczyzne! A to ciekawe! Co za ohydny przejaw perwersji!
            Oto sam Syn Bozy osmiela sie, wbrew pozniejszej nauce Kosciola (biedak nie mogl
            tego wiedziec) kochac mezczyzne!
            ........................
            ??????????????!
            Po pierwsze nie jestem sympatykiem postow Tadka z Kanady; sa dla mnie zbyt
            radykalne, zbyt konserwatywne i zbyt wyniosle. Wiare w Boga, czy moze lepiej -
            wlasne stosunki z Bogiem - kazdy powinien ksztaltowac indywidualnie, a
            podszepty, nakazy, przyklady itp. z boku traktowac z nalezytym dystansem...
            Nawet jesli chodzi o instytucje Kosciola czy tzw. Ojcow Kosciola... Zgoda,
            chrzescijanin nie zyje w prozni, jest czlonkiem wspolnoty, ale nawet najlepsze
            przyklady, najlepsza wspolnota nie jest w stanie zmusic czlowieka do przyjecia
            daru wiary i jej nalezytego rozwijania, ksztaltowania....

            Twoja odpowiedz, drogi bracie klerykuML, jest jednakowoz niedopuszczalna
            manipulacja Pisma Swietego, o czym postaram sie ciebie i innych czytajacych
            twoja przewrotna interpretacje "milowania" przekonac.
            Otoz weglug biblijnej egzegezy (nie tylko katolickiej)
            okreslenia "milowal", "szczegolnie milowal" itd. odnosza sie takze, a moze
            nawet przede wszystkim do glebokiej przyjazni, kolezenstwa. Latwo to udowodnic,
            wystarczyloby tylko poprosic cie o przytoczenie jednego chociazby wersetu z
            Nowego Testamentu, w ktorym stosunek dwoch bliskich sobie osob (wlasnie
            przyjaciol w dzisiejszym tego slowa znaczeniu), bez wzgledu na plec, okreslany
            jest jako przyjazn lub kolezenstwo! Zawsze okresla sie je jako
            wzajemne "milowanie"! Owszem slowo "przyjaciel" (lub "nieprzyjaciel") pada
            czesto, ale w znaczeniu "dobry znajomy", "sasiad" itd. (lub
            odpowiednio "przeciwnik", "wrog"). Tak wiec jesli mowa o "umilowanym" uczniu
            Jezusa, to chodzi o gleboka przyjazn, o faworyzowanie w jakis tam sposob
            mlodego Jana wobec innych uczniow Jezusa, o wieksza dla niego poblazliwosc, a
            nie o jakies ciagotki homoseksualne! Przyjmujac twoja interpretacje moznaby
            samego Boga Ojca posadzic o wszelkie mozliwe zboczenia, bo przeciez tak bardzo
            UMILOWAL swiat (a wiec ludzi, zwierzeta itd.), ze Syna Swego Jednorodzonego
            dal, aby tenze swiat zbawic.... Takze to "spoczywanie na piersi" nie mozna
            interpretowac w tak przewrotny sopsob, jak ty to wlasnie czynisz!
            Trzeba wczuc sie w atmosfere tego szczegolnego wieczoru, w czasie ktorej Jezus
            otwarcie mowi o czekajacej go mece i smierci, trzeba wglebic sie w nastroj w
            jakim znajdowali sie Jego uwielbiajacych Go uczniowie, bezradnosc i przerazenie
            delikatnego i mlodego jeszcze Jana, ktory nie chce stracic ukochanego Mistrza i
            kladac glowe na jego piers, wyraza w ten sposob swoja solidarnosc, swoje
            przywiazanie! Kiedy jak kiedy, ale w tej niesamowitej atmosferze na pewno nie
            bylo miejsca na jakies "seksualne" gesty! Jesli dwoch heteroseksualnych gleboko
            zaprzyjaznionych mezczyzn ze soba rozmawia i nagle jeden z nich mowi swemu
            przyjacielowi, ze np. wykryto u niego raka i wkrotce umrze, a tenze obejmie go
            ramieniem i przytuli, to czy gest taki ma cos wspolnego z homoseksualizmem?

            Czy nakaz Jezusa, aby Jego uczniowie "wzajemnie sie milowali" to apel o czeste
            i wymienne stosunki homoseksualne?

            Tak wiec klerykuML, interpretacje Pisma Swietego to ty lepiej pozostaw ludziom,
            ktorzy sie troche lepiej na tym znaja; jesli - jak twierdzisz -
            naprawde "kochasz" swego przyjaciela i uwazasz to za normalne, a nawet w jakis
            sposob "wzniosle", to masz prawo tak uwazac, ale nie rob prosze innym wody z
            mozgu, manipulujac przy tym nawet samym Pismem Swietym...
            W jednym wszakze przyznaje Tadkowi racje: zaden zwiazek homoseksualny nie
            dorasta nawet do piet prawdziwej i glebokiej milosci miedzy mezczyzna i
            kobieta! Zaden! Powolywanie sie tutaj na negatywne przyklady, na bijacych swoje
            zony mezow, nie ma absolutnie zadnego znaczenia, nie jest zadnym argumentem na
            rzecz "normalnosci" waszych zwiazkow, o uznanie ktorej tak zabiegacie...
            Nawet wsrod was, homoseksualistow i lesbijek istnieje przeciez czesto podzial
            na "role", nawiazujace do heteroseksualnego PIERWOWZORU, takze i wsrod was sa
            ci "oddajacy sie" i ci "aktywnejsi", "zony" i "mezowie"...
            Po co wiec z namiastki czegos robic cnote, domagajac sie nahalnie zrownania jej
            z ORGINALEM?

            Pozdrowienia

            Juras
            • Gość: Tadek z Kanady Chrześcijanin: obywatel ziemi czy nieba? (czesc I) IP: *.sympatico.ca 02.12.04, 20:33
              Szanowny Panie "kleryk Martin Luther" ("Kleryk ML"}, nie bede pisal nowych
              wypowiedzi aby odpowiedziec na Pana wpisy ale podam Panu adres Forum Opoki w
              ktorej mamy ponad 30 tematow dyskusyjnych, tam ja osobiscie "na goraco" pisze
              www.opoka.org.pl./zycie_kosciola/forum/glos/index.html;
              www.opoka.org.pl./zycie_kosciola/forum/glos/index.html; Ponizej odpowiem
              troche na Pana wpis gdzie Pan powiedzial: "Kleryk ML" powiedzial: "To bardzo
              ladnie, ze zna Pan wypowiedzi papieza Szenudy III, jak sie domyslam,argumentami
              za wynaturzeniem gejow moglby Pan sypac bez konca. Szkoda mi czasu i wysilku,
              zeby uswiadamiac Pana biblijnie i teologicznie, nie mowiac juz o kwestii
              antropologicznej, psychologicznej i weilu innych. Odniose sie tylko do dwoch
              fragmentow z Pana wypowiedzi, bo sa tak pozalowania godne, ze nie sposob o nich
              nie wspomniec." Tak p."Kleryk ML", zgadzam sie z Panem ze o "wynaturzeniu gejow
              moglbym sypac bez konca". Niech Pan pamieta ze nigdy w zyciu nie potempialem
              PEDALOW (jako osobe) bo nie wiem kto zawinil aby "oni" byli w tej grupie (czy
              to jest sprawa wrodzona czy nabyta, duzo pogladow i teorii na ten temat),
              podobnie jak czlowiek z duzym garbem nie wybral sobie tego kalectwa ale musi
              przyjac "to" jako swoj krzyz. Biblia i "prawowite" Koscioly potempia grzeszne
              zycie czlowieka ale NIGDYnie osobe - grzesznika, w zyciu (nigdy) nie rzuce
              kamienia na grzesznika, osodzanie przynalezy TYLKO do Boga mimo ze Chrystus
              wypowiedzial te slowa "biada gorszyciele". Dlatego prosze i blagam pedalow nie
              gorszcie moich dzieci, moich synow i corki, kolegow i kolezanki moich dzieci.
              Jako ojciec duzej rodziny moim obowiazkiem jest bronic zycia i duchowosci tych
              ktorych Bog dal mi pod opieke. Panie Kleryk ML moze nie jestem tak szeroko
              wyksztaconym czlowiekiem jak Pan (mimo ze ukonczylem kilka fakultetow) ale wiem
              jedno ze osboba ktora mysli ze zna wszystko a mowi "Szkoda mi czasu i wysilku,
              zeby uswiadamiac Pana biblijnie i teologicznie, nie mowiac juz o kwestii
              antropologicznej, psychologicznej i weilu innych". Stare angielskie przyslowie
              mowi "kto sadzi ze wie wszystko to jest specialista w NICZYM". Natomiast jesli
              Pan zna Biblie to Pan powinien dzielic sie tym darem z nami a nie chowac te
              talenty pod materac. Prosze podac mi gdzie Biblia i Kosciol nakazuje nam
              prowadzic zycie homoseksualne i gdzie dostalismy nakaz od Boga aby "ta cnote"
              (wg mnie chorobe) rozpowszechniac". Panie prosze nie uzywac przewrotnej
              stalinowskiej dialektyki. Prosze nie intymidowac nas tymi "naukami" ale
              otwarcie powiedziec i przyznac sie "kim Pan jest?" oraz prosic nas o pomoc,
              dorade i modlitwe jesli Pan "nim jest" - homoseksualista. [(cdn.....zobacz
              czesc II)]
              • Gość: Tadek z Kanady Chrześcijanin: obywatel ziemi czy nieba? /czesc II IP: *.sympatico.ca 02.12.04, 20:38
                Chrześcijanin: obywatel ziemi czy nieba? (czesc II)
                "Kleryk ML" powiedzial: "Po pierwsze pisze Pan cytujac papieza Szenude
                III: "kaplani homoseksualisci nie mieliby najmniejszego moralnego autorytetu".
                A to bardzo ciekawe, bo odsetek gejow wsrod obecnych kaplanow i biskupow
                katolickich jest duzy i jakos nie widac, zeby z tego powodu ich autorytet byl
                mniejszy. Proboszcz i jeden z wikarych w mojej parafii sa gejami, dwoch
                biskupow mojej archidiecezji tez jest gejami, ale jakos nikt nie protestuje,
                nie obrzuca ich jajkami i nie podwaza ich autorytetu - cos tu chyba nie
                pasuje." Panie "kleryk ML, sadze ze marnujemy z Panem za duzo czasu, wiedzac ze
                na upartosc ludzka nie ma lekarstwa. ZOBACZ Forum Opoki; temat
                dyskusji "Kapłaństwo i rodzina - kryzys?"
                www.opoka.org.pl/zycie_kosciola/forum/glos/2004-02.html; (wpisy: 3008,
                3010, 3020 3024, 3025). W wpisie #3157 pt. "Pani Katarzyno! Caly Swiat
                przeżywa dramatyczny kryzys rodziny - ludzkosci, powiedzialem " BEDAC MLODYM
                STUDENTEM 60-tych LAT PALENIE PAPIEROSOW BYLO "legalne" i AKCEPTOWANE W KAZDYM
                LOKALU (nawet w szpitalach). MESZCZYZNA KTORY "NIE PALIL" BYL W PEWNYM STOPNIU
                UWAZANYM za "kaleke". OBECNIE ZABRANIA SIE PALIC PAPIROSY W PUBLICZNYCH
                MIEJSCACH - NAWET JEST KARALNE ///. Ja bym bardziej się zastanowiła nad tym, co
                będzie za następne 50 lat, bo mamy na to obecnie wpływ. I też bym nie
                dramatyzowała z powodu, np. adopcji dzieci przez pary homoseksualne. ///TAK JAK
                OBECNIE MAMY OWOCE PIJANSTWA, BYLEJ NARKOMANII I PALENIA PAPIEROSOW - KTORE
                KOSZTUJA SPOLECZENSTWO DUZO PIENIEDZY TAK SAMO " za następne 50 lat" BEDZIEMY
                PLACILI za "adopcje dzieci przez pary homoseksualne" oraz homoseksualistow
                beszczelne WPLYWY na spoleczenstwo. Nieliczna grupa homoseksualistow
                terroryzuje spoleczenstwo przez "nowinkostwo" prasy TV i filmu. Prosze
                zobaczyc inne wpisy o KK m.i. www.opoka.org.pl/ temat Katecheza wpis #
                2511, (gdzie) Papiez Szenuda III wypowiedzial swa postawe w oredziu - do
                ksiezy koptyjskich; "Przede wszystkim homoseksualizm jest przeciwny naturze .
                Wspólzycie seksualne dopuszczalne jest jedynie w malzenstwie, miedzy mezczyzna
                a kobieta, mezem a zona. Wszystko inne jest anormalne i przeciwne naturze -
                ANATOMII", homoseksualisci moga miec tylko jedno prawo w kosciele. Jest nim,
                prawo do POKUTY. To Tyczy sie do nas i "was" wszystkich a przedwwszystkim do
                KAPLANOW. (cdn....zobacz czesc III)
                • Gość: Tadek z Kanady Chrześcijanin: obywatel ziemi czy nieba? (cz. III) IP: *.sympatico.ca 02.12.04, 20:43
                  Chrześcijanin: obywatel ziemi czy nieba? (czesc III)
                  Drogi Panie, Homoseksualista czy to jest biskup, kaplan kto kolwiek -
                  uprawiajacy akty homoseksualne - nie moze wejsc do Królestwa Bozego. TO jest
                  SMIERTELNY GRZECH. PANIE "kleryk ml", NIE WCISKAJ nam NA CHAMA manipulacje
                  DANNYCH STATYSTYCZNYCH przez co usprawiedliwia Pan (w oczach czytelnika) ZE
                  HOMOSEKSUALIZM JEST CZYMS NATURALNYM. TAKA teoria JEST CZYSTA BZDURA. Zobacz
                  Pan moj wpis # 2992 pt. Nauka w sluzbie iluzji? oraz wpis Tadeusza Janusz #
                  2978 pt. Autorytet - Kapłaństwo i rodzina. Opoka www.opoka.org.pl/forum/
                  Autorytet - kto ma racje? wielkie "JA" i jeszcze raz "ja". "Nowemu"
                  człowiekowi -współczesnemu wmawia się ze ucieka od wolności i odrzucił uznane
                  dotąd oficjalne autorytety, takie jak np. Kościół, szkoła czy rodzina, i aby
                  swoje decyzje podejmował bez sugerowania się nimi, w stanie absolutnej
                  wolności. To jest iluzja. Człowiek nie może się bowiem obejść bez widocznych
                  autorytetów, gdyż nikt sam dla siebie nie jest autorytetem we wszystkich
                  dziedzinach (...) Obecny czlowiek nie jest wcale uzyskac absolutnej wolności,
                  lecz poddaje się pod wpływ autorytetów niejawnych tz."Anonimowe autorytety
                  lewicy". W takim przypadku dochodzi do perswazji ukrytej, czyli manipulacji -
                  człowiek podejmuje decyzję w przekonaniu o swojej niezależności, nie zdając
                  sobie nawet sprawy, że ta decyzja jest mu podsuwana czy nawet wręcz narzucana
                  (...) do kategorii anonimowych autorytetów m.in. opinię publiczną, naukę, a
                  zwłaszcza psychologię czy tzw. zdrowy rozsądek, mowiac, zdrowy rozsądek tj.
                  suma przesądów danej epoki.... przy autorytecie opinii publicznej zwłaszcza
                  przez sondaże opinii publicznej. Większość ludzi ma poczucie przynależenia do
                  większej wspólnoty. Wykorzystując ten mechanizm, można wmówić bardzo wiele.
                  Obecne prawdziwe sondaże TV i prasy posługują się wynikami sondaży opinii
                  publicznej przez co stwarzają olbrzymie możliwości manipulacji, w koncu aby
                  miec swoja racje zaczęli posługiwać się wynikami fikcyjnymi. Dlatego fikcyjne
                  dane sondaży opinii publicznej pozwalaja na to ze Synod anglikański zachowuje
                  się jak świecki parlament..... Pierwiastek duchowy i etyki absolutnej
                  przeciwstawionej relatywizmowi zanikł. Po drugie, Kościół Anglii zmienia swoje
                  nauczanie, bo przeniknęły do niego świeckie grupy nacisku. Jest w nim bardzo
                  silne lobby homoseksualne, które sparaliżowało rygoryzm moralny Kościoła. Lobby
                  homoseksualistów jest najsilniejszym lobby w Anglii, które infiltruje słabe
                  instytucje, a taką jest bez wątpienia obecnie Kościół anglikański. Pana
                  powiedzial ze pana "Proboszcz i jeden z wikarych w (pana) twojej parafii sa
                  gejami, dwoch biskupow (w pana) mojej archidiecezji tez jest gejami".
                  PANIE, "oni" NIE maja prawa do powiedzenia homoseksualiscie, ze jego
                  postepowanie jest odpowiednie i moralne, akceptowalne przez Kosciól, ale
                  powinni sie za niego modlic, wspomagac go duchowo i medycznie, a przede
                  wszystkim ofiarowywac mu pojednanie z Bogiem i przypominac, ze homoseksualista -
                  uprawiajacy akty homoseksualne - nie moze wejsc do Królestwa Bozego. Prosze
                  nie zmieniac SLOW Biblii. Zgadzam sie z p. Juras wypowiedzia, "drogi bracie
                  klerykuML, jest jednakowoz niedopuszczalna manipulacja Pisma Swietego, o czym
                  postaram sie ciebie i innych czytajacych twoja przewrotna
                  interpretacje "milowania" przekonac". (NB. Bog zaplac p. Juras). (cdn...zobacz
                  czesc IV)
                  • Gość: Tadek z Kanady Chrześcijanin: obywatel ziemi czy nieba? (cz. IV) IP: *.sympatico.ca 02.12.04, 20:52
                    Chrześcijanin: obywatel ziemi czy nieba? (czesc IV)
                    Caly Swiat przezywa dramatyczny kryzys rodziny - ludzkosci. Aby lepiej
                    zrozumiec obecny temat dyskusji jeszcze raz powracam do Forum Opoki
                    www.opoka.org.pl/forum; do tematu pt. "Kapłaństwo i rodzina - kryzys?"
                    W tej dyskusji doszedlem do wniosku ze z glebokim przekonaniem zkladamy w co
                    my wierzymy jako wierni KK dlatego definiujemy ze "Kapłaństwo -podobnie jak
                    małżeństwo -nie jest zawodem lecz powołaniem". Dlatego tu podaje (lub
                    przypominam) dla Ciebie ("kleryk ML") co ja okreslam przez slowo - "zawod"
                    kaplana, prosze podac moje "wypociny" tym kaplanom i biskupom o ktorych
                    wspomniales. Wedlug mojej skromnej opinii: Kapłan jest Osoba duchowna
                    spełniająca publicznie funkcje sakralne w domu Bożym, sprawowanie Mszy
                    św.,udzielanie Sakramentów św. Vaticanum II głosi: Kapłani „na mocy sakramentu
                    kapłaństwa wyświęcani są, aby głosić Ewangelię, być pasterzami wiernych i
                    sprawować kult Boży jako prawdziwi kapłani Nowego Testamentu”(Konstytucja o
                    Kościele,28). KK widzi w święceniach kapłańskich dane przez Boga raz na zawsze
                    powołanie. Dlatego są one niepowtarzalne i nieodwołalne. Kapłaństwo jest jedną
                    z tych form ludzkiego życia i aktywności, która okazuje się potrzebna w każdej
                    epoce i cywilizacji. Odpowiedzialny kapłan to duchowy ojciec, świadek Boga,
                    który jest miłością, który kocha każdego człowieka i który pozwala się nazywać
                    ojcem. Podstawowym zadaniem kapłana jest wspieranie rodzin, by były trwałe i
                    szczęśliwe, gdyż to właśnie rodzina w największym stopniu decyduje o obliczu
                    tej ziemi. Kaplan wierny powołaniu i kompetentny to ktoś, kto komunikuje prawdę
                    i miłość. Ojcostwo duchowe to pomaganie człowiekowi, by narodził się on dla
                    swego człowieczeństwa, czyli by stał się w pełni człowiekiem, tym kimś jedynym
                    na tej ziemi, kto potrafi myśleć i kochać i kto jest powołany do przyjaźni z
                    Bogiem, świętości i zbawienia. Duszpasterz to Boży prorok, głosiciel Słowa
                    Bożego i świadek Ewangelii, przewodnik wspólnoty. Powołanie to jest darem i
                    tajemnicą. Jest ono najpierw darem. Nikt z ludzi nie może przypisywać sobie
                    prawa do bycia kapłanem. Kapłaństwo nie jest jednym z praw obywatelskich, które
                    z natury przysługują człowiekowi. Jest ono niezwykłym darem Bożej miłości. Jest
                    wyrazem troski Boga o każdego z nas. Jest owocem tajemnicy Bożej łaski miejscem
                    spotkania dwóch wolności: wolności Boga, który powołuje oraz wolności
                    człowieka, który odpowiada na to powołanie. Kapłan Chrystusowy to ktoś, kto
                    uczy patrzeć w głąb, odkrywać sens życia, odróżniać to, co nas rozwija i
                    wyzwala z iluzji, z naiwności i z grzechu, od tego, co nas krzywdzi i prowadzi
                    do cierpienia. Powołanie malzenskie - a zwłaszcza powołanie kapłańskie - to
                    powołanie do służby na rzecz Chrystusowej miłości i prawdy, sprawiedliwości,
                    wolności i pokoju, trudno jest dorastać do takiej miary zycia, dlatego kapłani
                    i malzonkowie potrzebują modlitewnego wsparcia ze strony wszystkich
                    wierzących. (cdn....zobacz czesc V)
                    • Gość: Tadek z Kanady Chrześcijanin: obywatel ziemi czy nieba? /czesc V. IP: *.sympatico.ca 02.12.04, 21:08
                      Chrześcijanin: obywatel ziemi czy nieba? (czesc V)
                      Pan Po drugie twierdzi Pan za Szenuda III, ze milosc miedzy mezczyznami nie
                      jest mozliwa, ze nie jest czysta i ze to tylko pozadanie. Jeszcze wiekszej
                      bzdury w zyciu nie slyszalem. Pomijajac juz wszystkie kochajace sie pary gejow,
                      ktore znam, pomijajac moj wlasny zwiazek, ktory wiele kryzysow przetrwal tylko
                      dlatego, ze laczy nas prawdziwa milosc, chcialbym zagladnac tylko do Biblii (to
                      dla Pana ksiazka pewnie niezbyt znajoma). PANIE, PANIE NIE WAL Z GRUBEJ RURY.
                      NIE MYL MILOSCI Z POZADANIEM ze POCIAGAMI ZMYSLOW. KOCHAC TO NIE
                      ZNACZY "WALKOWAC SIE" lub "PIEPRZYC SIE" (tu radze Panu studiowac podstawy
                      (wstep) i terminologie do nauk filozoficzno humanistycznych a NIE Teologie.
                      (Prosze z uwaga przeczytac wpis p. Juras, p. MTS) Biblia i inne pisma
                      teologiczne dosc duzo mowia o grzechu nieczystości. Już w Starym Testamencie
                      wiele jest mowy o czystości jako o cnocie przeciwnej nadużyciom seksualnym.
                      Bardzo mocno ukazuje się naturalną godność małżeństwa ustanowionego przez Boga
                      Stwórcę (Tb 8,5-8). Stąd też znajdują się w dekalogu surowe przepisy broniące
                      czystości (Wj 20,14; Pwt 5,18). Co więcej, czasami ukazany jest gniew Boga, a
                      nawet Jego kara za grzechy przeciw czystości małżeńskiej i pozamałżeńskiej. Bóg
                      nie jest tylko Bogiem karzącym. Dlatego też Stary Testament zawiera opisy
                      przedstawiające Boga, który wynagradza wytrwanie w czystości, np. Józefa (Rdz
                      39,6b-41,46), Zuzannę (Dn 14) czy Judytę (Jdt 8,5-8; 13,18-20). Nieczystość w
                      Starym Testamencie jest jednak traktowana bardzo poważnie. Spowodowana była
                      przez niektóre choroby, dotknięcie zmarłego, spożywanie niektórych potraw.
                      Biblia hebrajska uważa nieczystość moralną za przyczynę nieczystości fizycznej.
                      Jedną i drugą uważano za zanieczyszczenie, a więc stan wymagający oczyszczenia.
                      Niedoskonałość moralna była wyrazem zanieczyszczenia od wewnątrz, a więc buntu
                      przeciw prawu Bożemu. W fizycznych oznakach nieczystości widziano symptomy tej
                      moralnej czy religijnej niedoskonałości. Według przepisów Starego Testamentu,
                      nieczystość jako zaraźliwa musiała być usunięta. Różne formy nieczystości
                      rytualnej wymagały specjalnych rytuałów oczyszczających: odpowiedniej ilości
                      dni oczyszczenia, a także odpowiedniego środka oczyszczającego, np. wody, ognia
                      lub krwi. Obowiązek utrzymania rytualnej czystości Izraela mieli kapłani
                      posługujący się prawem o czystości zapisanym w takich księgach Starego
                      Testamentu jak Kapłańskiej czy Liczb. Rytuały oczyszczenia nie działały jednak
                      automatycznie. Były skuteczne tylko wtedy, kiedy osoba oczyszczająca się była
                      wolna od grzechu i żałowała za zło, które spowodowało w niej nieczystość.
                      (cdn...zobacz czesc VI)
                      • Gość: Tadek z Kanady Chrześcijanin: obywatel ziemi czy nieba? /czesc VI IP: *.sympatico.ca 02.12.04, 21:14
                        Chrześcijanin: obywatel ziemi czy nieba? (czesc VI)
                        Jako katolik (tak sie Pan przynajmniej okresla) musi Pan wiedziec, ze Jezus
                        jednego ucznia szczegolnie milowal - Jana Apostola (vide J 13,23). On spoczywal
                        nawet na piersi Jezusa podczas ostatniej wieczerzy. Milowac znaczy inaczej
                        kochac, jesli juz Pan o tym zapomnial. Tak wiec Jezus kochal mezczyzne! A to
                        ciekawe! Co za ohydny przejaw perwersji! Oto sam Syn Bozy osmiela sie, wbrew
                        pozniejszej nauce Kosciola (biedak nie mogl tego wiedziec) kochac mezczyzne!
                        Ale kochac przeciez nie moze, a wiec go pozada (tak powiedzialby pewnie Szenuda
                        III)! Jak smie Bog-Czlowiek ignorowac odwieczne prawo Boze i dzialac przeciw
                        niemu!!! ... Mysle, ze dalszy komentarz jest zbedny. PANIE TU BLUZNISZ
                        PRZECIWKO DOSKONALOSCI WCIELONEGO SLOWA BOGA TROJJEDYNEGO, NIE USPRAWIDLIWIAJ
                        SWOJA GRZESZNOSC ale czyn POKUTE. W Nowym Testamencie Pan Jezus poszedl dalej
                        ponad nieczystość legalną (o czy mowilem w czesci V), ukazując, że nieczystym
                        czynią człowieka jego złe myśli, pragnienia czy czyny (Mk 7,14-23; Mt 15,10-
                        20). Nowy Testament uczy, że brak czystości zamyka drogę do Nieba (l Kor 6,9),
                        natomiast zachowanie czystości łączy nas ściślej z Chrystusem i czyni z nas
                        świątynię Ducha Świętego (l Kor 3,16-17). Nauka chrześcijańska głosi, że
                        nieczystość jest duchowym czy moralnym stanem, który pochodzi z wnętrza
                        człowieka. Krew Jezusa oczyściła wszystkich ludzi raz na zawsze. Jezus był
                        ostatnią konieczną Ofiarą i zarazem ostatnim pośredniczącym Arcykapłanem
                        (Hebr). W teologii chrześcijańskiej nie odrzucono zatem rozbudowany w Biblii
                        system zachowania czystości rytualnej ale duza wage daje sie do czystosci
                        DUCHA. Niestety, pouczenia z Pisma Świętego często nie wystarczają. Dlatego też
                        już w okresie patrystycznym wymienia się nieczystość jako jeden z grzechów
                        głównych. Potwierdzają tę naukę później Grzegorz I Wielki, Izydor z Sewilli,
                        Tomasz z Akwinu, Bonawentura. Problem nieczystości znalazł się także w
                        katechizmie potrydenckim. Bardzo jasno pisze o wykroczeniach przeciwko
                        czystości Katechizm Kościoła Katolickiego (n 2351nn. Zachęcam do zapoznania się
                        z tym tekstem!). Umiarkowanie jest cnotą moralną, która pozwala opanować
                        dążenie do przyjemności i zapewnia równowagę w używaniu dóbr stworzonych.
                        Zapewnia panowanie woli nad popędami i utrzymuje pragnienia w granicach
                        uczciwości. Osoba umiarkowana kieruje do dobra swoje pożądania zmysłowe,
                        zachowuje zdrową dyskrecję i "nie daje się uwieść... by iść za zachciankami
                        swego serca" (Syr 5, 2) . Umiarkowanie jest często wychwalane w Starym
                        Testamencie: "Nie idź za twymi namiętnościami: powstrzymaj się od pożądań!"
                        (Syr 18, 30). W Nowym Testamencie jest ono nazywane "skromnością"
                        lub "prostotą". Powinniśmy żyć na tym świecie "rozumnie i sprawiedliwie, i
                        pobożnie" (Tt 2, 12).Tak więc na początku XXI w. nadal pozostają w głębokiej
                        sprzeczności z czystością takie grzechy jak masturbacja, nierząd, pornografia i
                        czyny homoseksualne. (cdn...... - cz. VII)
                        • Gość: Tadek z Kanady Chrześcijanin: obywatel ziemi czy nieba? /cz. VII IP: *.sympatico.ca 02.12.04, 21:19
                          Chrześcijanin: obywatel ziemi czy nieba? (czesc VII)
                          Kleryk ML napisal: "Na koniec powiem Panu jeszcze tylko jedno - zal mi Pana z
                          powodu Pana pogladow. Radze zajrzec od czasu do czasu do Biblii i do dobrej
                          literatury egzegetycznej, jesli juz chce sie Pan na chrzescijanstwo powolywac
                          przy argumentowaniu swoich niedorzecznych teorii. Bo to, co Pan teraz wyprawia
                          jest po prostu zalosne! I jak Pan bedzie nastepny raz przyjmowal Komunie, to
                          niech sie Pan dwa razy zastanowi, bo najprawdopodobniej przyjmie ja Pan i tak z
                          reki ksiedza-geja." PANIE NIE PLACZ I NIE BOLEJ NAD MOJA OSOBA I NAD MOIMI
                          POGLADAMI ALE PLACZ NAD SOBA. Z ZONA I DZIECMI CZYTAM BIBLIE PRAWIE
                          CODZIENNIE . CALA BIBLIE (juz) PRZECZYTALEM (od desk do deski) PRAWIE DZIESIEC
                          (10) RAZY. TU WIDZE PANSKA ZLOSLIWOSC I FRUSTRACJE BO PAN NIE WIE JAK
                          KONTROLOWAC SWOJ INSTYNKT, jak bedziesz dalej praktykowl zlosliwosc to taka
                          zlosliwosc przeobrazi sie w NIENAWISC. Grzech nieczystości seksualnej zawiera w
                          sobie wielorakie zło, które musimy zobaczyć na tle złożonej etycznie struktury
                          obowiązującego dobra moralnego. Bardzo dużo mówi się dzisiaj o personalizacji
                          płci. W tym kontekście nieczystość seksualna burzy wewnątrzosobowy porządek
                          wolności: wolności samoposiadania i samorozporządzania. Ten stan zburzenia
                          wolności jest przeciwny cnocie umiarkowania, która wymaga, by odruchy, uczucia
                          i popędy wynikające z płciowości poddane były panowaniu rozumnej woli znającej
                          sens ludzkiej płci i jej miejsce w powołaniu osoby. Jeśli jest inaczej, często
                          następuje instrumentalizacja osoby w celu uzyskania podniety i reakcji dla
                          wywołania określonego przeżycia. Więź mogłaby zaistnieć na płaszczyźnie
                          miłości, ale miłość jest możliwa tylko na gruncie osobowej wolności daru. Taka
                          więź ukształtowana na gruncie osobowego daru przyjmuje postać małżeństwa, które
                          zawiera i wyraża pełną antropologiczną prawdę pici. Odrzucenie małżeństwa przez
                          przyjęcie pseudomałżeńskiej formy aktualizacji popędu seksualnego oznacza
                          odrzucenie całej treści powołania małżeńskiego, obejmującego odpowiedzialność
                          za godność osoby ludzkiej i świętości życia ludzkiego. Nieczystość jest
                          pośrednio negacją aktu uległości i czci dla Boga. Z tego punktu widzenia
                          nieczystość seksualna jest profanacją tego, co w człowieku święte na mocy
                          Stworzenia, Wcielenia i Odkupienia. Nie można zapominać, że w historii
                          zbawienia człowiek został umieszczony w centrum Tajemnicy Chrystusa i Kościoła
                          w Duchu Świętym. Poza tym, nieczystość seksualna, która jest złem sama w sobie,
                          prowadzi także do innych grzechów, przede wszystkim do grzechu zabijania
                          poczętego życia. Ponizej podaje pewne paragrafy z katechizmu;
                          1855 Grzech śmiertelny niszczy miłość w sercu człowieka wskutek poważnego
                          wykroczenia przeciw prawu Bożemu; podsuwając człowiekowi dobra niższe, odwraca
                          go od Boga, który jest jego celem ostatecznym i szczęściem. Grzech śmiertelny,
                          naruszając w nas zasadę życia, którą jest miłość, domaga się nowej inicjatywy
                          miłosierdzia Bożego i nawrócenia serca, które zazwyczaj dokonuje się w ramach
                          sakramentu pojednania: Gdy bowiem wola zmierza ku czemuś, co ze swojej natury
                          sprzeciwia się miłości, ustanawiającej w człowieku właściwy porządek w stosunku
                          do celu ostatecznego, wówczas grzech jest śmiertelny ze względu na swój
                          przedmiot... zarówno gdy zwraca się przeciw miłości Bożej, jak bluźnierstwo,
                          krzywoprzysięstwo itp., jak i wtedy, gdy zwraca się przeciw miłości bliźniego,
                          np. morderstwo, cudzołóstwo itp... Niekiedy jednak wola zwraca się ku temu, w
                          czym zachodzi pewien brak porządku, który jednak nie sprzeciwia się miłości
                          Boga i bliźniego Każdy grzech i bluźnierstwo będą odpuszczine ludziom, ale
                          bluźnierstwo przeciwko Duchowi Świętemu nie będą odpuszczone" (Mt 12,31) .
                          Miłosierdzie Boże nie zna granic, lecz ten, kto świadomie odrzuca przyjęcie ze
                          skruchą miłosierdzia Bożego, odrzuca przebaczenie swoich grzechów i zbawienie
                          darowane przez Ducha Świętego. Taka zatwardziałość może prowadzić do
                          ostatecznego braku pokuty i do wiecznej zguby.
                          1809 Grzech powoduje skłonność do grzechu; rodzi wadę wskutek powtarzania tych
                          samych czynów. Wynikają z tego niewłaściwe skłonności, które zaciemniają
                          sumienie i zniekształcają konkretną ocenę dobra i zła. W ten sposób grzech
                          rozwija się i umacnia, ale nie może całkowicie zniszczyć zmysłu moralnego.
                          1866 Wady można porządkować według cnót, którym się przeciwstawiają, jak
                          również zestawiać je z grzechami głównymi, wyróżnionymi przez doświadczenie
                          chrześcijańskie za św. Janem Kasjanem i św. Grzegorzem Wielkim . Nazywa się
                          je "głównymi", ponieważ powodują inne grzechy i inne wady. Są nimi: pycha,
                          chciwość, zazdrość, gniew, nieczystość, łakomstwo, lenistwo lub znużenie
                          duchowe.
                          1867 Tradycja katechetyczna przypomina również, że istnieją "grzechy, które
                          wołają o pomstę do nieba". Wołają więc do nieba: krew Abla, grzech Sodomitów
                          narzekanie uciemiężonego ludu w Egipcie, skarga cudzoziemca, wdowy i sieroty,
                          niesprawiedliwość względem najemnika.
                          1869 W ten sposób grzech czyni ludzi współwinnymi, wprowadza między nich
                          pożądliwość, przemoc i niesprawiedliwość. Grzechy powodują powstawanie sytuacji
                          społecznych i instytucji przeciwnych dobroci Bożej. "Struktury grzechu" są
                          wyrazem i skutkiem grzechów osobistych. Skłaniają one z kolei ich ofiary do
                          popełniania zła. W znaczeniu analogicznym stanowią one "grzech społeczny" .
                          • Gość: Tadek Re: Chrześcijanin: obywatel ziemi czy nieba? /cz. IP: *.sympatico.ca 02.12.04, 22:40
                            Forum OPOKI, Poprzednie tematy:

                            2004-11 - Czy w niebie będą komputery??
                            2004-06/10 - Wierzący, niepraktykujący?
                            2004-02/05 - Kapłaństwo i rodzina - kryzys?
                            2003-12/2004-1 - Apokalipsa czy Nostradamus?
                            2003-09/11 - Czy ekumenizm jest ślepą uliczką?
                            2003-06/08 - Chrześcijanin: patriota czy kosmopolita?
                            2003-04/05 - Czy cierpienie uszlachetnia?
                            2003-02/03 - Czy Kościół ma receptę na zdrowe społeczeństwo?
                            2002-12/2003-01 - Kim jestem w swojej parafii?
                            2002-10/11 - Jaka jest nasza pobożność maryjna?
                            2002-08/09 - Czy Polacy słuchają Papieża?
                            2002-06/07 - Skąd się biorą skandale w Kościele?
                            2002-04/06 - Czy chrześcijaństwo musi być przygnębiające?
                            2001-12/2002-03 - Czy znasz Chrystusa?
                            2001-10/11 - Kościół a polityka
                            2001-07 - Kogo szukacie na pielgrzymce
                            2001-06 - Kościół kard. Wyszyńskiego i kard. Wojtyły
                            2001-05 - Kościół po Dominus Iesus
                            2001-04 - Katolik po wyjściu z kościoła
                            2001-03 - Tischner - wiara i wolność
                            2001-02 - Po co nam inteligenci?
                            2001-01 - Chrześcijanie i Żydzi
                            2000-12 - Kościół i pieniądze
                            2000-11 - Czego szukasz we Mszy świętej?
                            2000-09/10 - Katecheza
                            • Gość: Tadeusz Janusz, Re: Chrześcijanin: obywatel ziemi czy nieba? . IP: *.home.cgocable.net 04.12.04, 18:35
                              Petycja o zakazie reklamy o treściach seksualnych
                              Moskwa/Sankt-Petersburg, 11.03.2004: Petycja o zakazie reklamy o treściach
                              seksualnych Grupa prawosławnych aktywistów z Sankt-Petersburga wystąpiła do
                              gubernatora północnej stolicy Rosji Walentyny Matwijenko z inicjatywą
                              rozpisania referendum. Przedmiotem petycji jest zakaz agresywnej reklamy o
                              treściach seksualnych. "Proszę popatrzeć na nasze miasto: ulice, środki
                              komunikacji miejskiej, metro, kioski zanieczyszczone są amoralną reklamą, na
                              którą codziennie spoglądają dzieci. W jeszcze bardziej prowokacyjnych formach
                              agresja i seks prezentowane są w telewizji. Takie negatywne przejawy wątpliwej
                              jakości kultury masowej powodują wzrost przestępczości, agresywności,
                              narkomanii wśród młodzieży, a u osób starszego pokolenia wywołują depresje.
                              Powinno zrobić się wszystko co od nas zależy dla ratowania młodzieży przed
                              moralnym upadkiem i utrata duchowych wartości" - piszą w swoim liście otwartym
                              do Walentyny Matwijenko zaniepokojeni prawosławni aktywiści.
                              List podpisali miedzy innymi: prezes miejskiego Oddziału Związku Pisarzy
                              Rosyjskich Iwan Sabilo, prezes Rady Zgromadzenia Inteligencji Prawosławnej
                              Aleksander Szwecikow i inne znane osobistości Sankt-Petersburga.
                              Gubernator Sankt-Petersburga może samodzielnie podjąć decyzje o zakazie reklamy
                              bez uciekania się do referendum, tym bardziej, ze sondaż socjologiczny wykazał
                              negatywny stosunek wobec reklamy zawierającej treści agresywne i seksualne
                              pokazywanej na ulicach i w mass-mediach ,aż 80% mieszkańców Sankt-Petersburga.
                              (rv-wr/zs © Radio Vaticana 2004)
                              Tak jak Pan Jezus wziol bicza na handlarzy w swiatyni tak my Polacy to samo
                              uczynic do zdrajcow Narodu i judaszow KK(jesli jestesmy prawdziwymi Katolikami
                              a nie obludnikami ktorzy "gadaja" dosc duzo prowadzac dwulicowa etyke,
                              bezmyslnie modlimy sie kochajac pijanstwo i rozpuste oraz materializm). Czy
                              Polacy moga tylko zjednoczyc sie kiedy maja widoczny NOZ na gardle.
                              Inteligencjo, politycy i hierarchio nie wodzcie Polske na pokuszenie i nie
                              bawcie sie z "ogniem zla i zatracenia". Tak jak hitleryzm, stalinizm i
                              zydokomuna ociemniali alkoholem rozum Polaka tak teraz wcielony szatan w ludzi
                              postempu niszczy charakter przecietego Polaka, polityka i nawet ksiedza:
                              rozwiazloscia, zludnym szczesziem, iluzja autorytetu i slawy, filmem,
                              telewizyjnym programem, liberalizmem oraz pogonia za zabawkami a z drugiej
                              strony oni strasza nas osobista i wspolna odpowiedzialnoscia. Polsko, Polsko
                              obudz sie bo inaczej bedziesz rozszarpana lub utopiona w UE.
    • Gość: mijau wywalić z pracy na zbity pysk IP: *.aster.pl 01.12.04, 10:45
      Każdy człowiek ma prawo do własnych poglądów, ale urzędnik stanu cywilnego jest
      pracownikiem państwowym i nie ma prawa podpisywać tego typu oświadczeń. Jego
      psim obowiązkiem jest prawa przestrzegać i jeśli związki partnerskie zostaną
      wprowadzone to ma ich udzielać. Jeśli jego światopogląd mu na to nie pozwala to
      może sobie poszukać innej pracy.

      Podważanie fundamentów państwa przez urzędników i popieranie takiego aktu - czy
      wręcz jego inicjowanie - przez partię która ma prawo w nazwie jest jawną kpiną
      z demokracji i zwykłej ludzkiej uczciwości.
      • Gość: Felka Re: wywalić z pracy na zbity pysk IP: *.in-addr.btopenworld.com 01.12.04, 10:55
        Popieram sugestie w calej rozciaglosci. Dosc terroru urzednikow. Panstwo nie
        jest od ustanawiania norm watpliwie rozumianej moralnosci.
        • filkar Re: wywalić z pracy na zbity pysk 01.12.04, 11:59
          z dużym zaciekawieniem prześledziłem dyskusję dotyczącą homoseksualizmu i muszę
          stwierdzić, że można się zniesmaczyć pojawiającym w niektórych wypowiedziach
          tonem zacietrzewienia. Nie jestem osobiście zwolennikiem przyznawania gejom i
          lesbijkom jakichkolwiek praw ponad przysługujace im jako obywatelom. Nie
          zaliczam do takich prawa do zawierania małżeństwa i ochrony prawnej dla
          podstawowej komórki społecznej, czyli rodziny. Pomijając bowiem wszelkie
          argumenty natury religijnej, czy "wolnościowo-postępowej" to wypada uznać za
          podstawowy fakt, że w wyniku ewulucji jako podstawowy model powstał związek
          osób dwóch płci, zaś "model gejowski" jest tylko "odpryskiem". Staram się być
          tolerancyjny, co nie oznacza, że akceptuję związek dwóch osób tej samej płci
          jako taki sam jak mężczyzny i kobiety. Bo poprostu nie jest taki sam. Zaś próby
          usunięcia jego podstawowej różnicy, polegającej na jego "jałowym charakterze"
          poprzez wysuwanie żądania do adopcji dzieci jest po porostu obrzydliwą
          manipulacją lub ignorancją. Toleruję zatem związki homoseksualne, ale nie godzę
          się na żadne próby tworzenia "nowego człowieka" poprzez narzucanie poglądu
          jakoby taki związek był tym samym co związek mężczyzny i kobiety, a wszystko
          pod płaszczykiem "postępowości", "poprawności politycznej" i tym podobnych
          idiotyzmów, ściągniętych bez refleksji ze "wspaniałego społeczeństa"
          postidustrialnego. To zresztą ciekawy temat na osobną dyskusję: co to niby jest
          to społeczeństwo?
          • paulos32 Re: wywalić z pracy na zbity pysk 01.12.04, 12:19
            filkar i Lykos - zgadzam się w 100% z waszymi argumentami

            tu nie chodzi o sprawy religijne (przynajmniej z mojego pkt widzenia) ale po
            prostu o zdrowy rozsądek

            a polityczna poprawność daleka jest od zdrowego rozsądku...
      • Gość: horatka Re: wywalić z pracy na zbity pysk IP: *.bos.east.verizon.net 01.12.04, 17:21
        Chcialam wlaśnie coś mądrego napisać, ale Ty mnie ubiegleś/aś. Zgadzam się w
        100%.
    • kicior99 Re: PiS przeciw związkom homoseksualnym 01.12.04, 12:18
      niebezpieczni? Oni sa obsesyjni
    • kicior99 Re: PiS przeciw związkom homoseksualnym 01.12.04, 12:19
      zdaje sie ze ci "urzednicy" wcale nie powinni byc urzednikami.
    • Gość: Lech Miernota polityczna,czyli polska opozycja IP: *.schnell-im-netz.de 01.12.04, 12:28
      Homoseksualisci, aborcja,Zydzi,masoni,euroanschlus czyli polityczne
      przedszkole dla politycznych polglowkow. Plakac sie chce,ze w RP nie ma
      alternatywy na SLD.Zastapienie czerwonego glupcem - jaki w tym interes ?
      • paulos32 Re: Miernota polityczna,czyli polska opozycja 01.12.04, 12:30
        Gość portalu: Lech napisał(a):

        > Homoseksualisci, aborcja,Zydzi,masoni,euroanschlus czyli polityczne
        > przedszkole dla politycznych polglowkow.

        sprawdź czym zajmują się politycy w USA...
        • Gość: Lech Re: Miernota polityczna,czyli polska opozycja IP: 211.39.130.* 01.12.04, 12:50
          Tego rodzaju tematy w zadnym normalnym kraju, w tym w USA, maja niewielkie
          znaczenie w programach partii. Glowne punkty programow to sprawy gospodarcze i
          podatki,sluzba zdrowia,bezrobocie,pomoc dla biednych, szkolnictwo .. Polska
          opozycja akurat te sprawy olewa,bo sie na nich nie zna lub je ignoruje. To
          wlasnie ja kompromituje w oczach nawet najwiekszych wrogow SLD,do ktorych sam
          zreszta naleze.
          • paulos32 Re: Miernota polityczna,czyli polska opozycja 01.12.04, 13:02
            Gość portalu: Lech napisał(a):

            > Polska
            > opozycja akurat te sprawy olewa,bo sie na nich nie zna lub je ignoruje.


            No chyba nie jest tak bo zobacz np. co robi PO - raczej te sprawy nie są
            wypisane na ich sztandarach. Większy nacisk kładą na gospodarkę i to mnie
            cieszy. PIS - to lewica katolicka i taka formacja zupełnie do mnie nie
            przemawia.
            A jeśli chodzi o USA to jeśli miałeś okazję widzieć debatę prezydencką to
            jednak nie były te tematy traktowane marginalnie choć oczywiście inne sprawy
            były ważniejsze. A na marginesie wraz z ostatnimi wyborami w 11 stanach
            przeprowadzono referenda w sprawie dopuszczenia możliwości zawierania małżeństw
            homoseksualnych i we wszystkich przytłaczającą większością głosów wyrażono
            sprzeciw takim pomysłom.
    • Gość: lechupl Re: PiS przeciw związkom homoseksualnym IP: *.crowley.pl 01.12.04, 12:37
      To bardzo dziwne, ze urzednicy USC ida do Sejmu by powiedziec, ze nie beda pracowac. Moze trzeba
      by im za prace podziekowac i znalez na ich miejsce innych, ktorych swiatopoglad nie bedzie
      konkurowal z obowiazkami.
      A PiS konsekwentnie prowadzi nagonke pod populistycznymi sztandarami zaglujac argumentami natury
      religijnej-spolecznej-pollitycznej wybierajc taka ich interpretacje, ktora akurat najlepiej pasuje.
      Poslugujac sie religia, w ktorej fundamentu lezy milosc i wspolczucie dla drugiego czlowieka prowadzi
      ochydna kampanie nienawisci (protesty w Krakowie, paskudne ulotki rozeslane do mieszkancow
      Warszawy) w stosunku do ludzi, ktorzy po prostu chca uporzadkowac sytuacje prawna swoich czesto
      wieloletnich przeciez zwiazkow. Byc moze nie sa rodzina, w rozumieniu wiekszosci Polakow, ale z cala
      pewnoscia nie sa wrogami rodziny.
      Cholernie zal, ze w tym kraju coraz trudniej zyje sie tym, ktorzy choc odrobine odstaja od jedynego
      slusznego modelu Polaka Katolika a slowo tolerancja dawno przestalo oznaczac szczere i prawadziwe
      zrozumienie i poszanowanie innosci stajac sie li tylko milczacym przyzwoleniem na skrywanie swojej
      odmiennosci na marginesie zycia spolecznego. Tak jak kiedys na krawedziach map zyly smoki i zialy
      piekielne odchlanie tak teraz maja tam czychac homoseksualisci, muzulmanie, zydzi, cyganie,
      masoni....
      • paulos32 Re: PiS przeciw związkom homoseksualnym 01.12.04, 12:56
        zastanów się - przekroczono już pewną granicę uznając homoseksualizm za jedną z
        możliwych preferencji seksualnych
        następnym krokiem są małżeństwa homoseksualne i w konsekwencji adopcja dzieci

        skoro już tak wiele w wielu krajach wolno to pojawiają się następne propozycje -
        w Holandi chyba rok temu ukazał się list otwarty pedofilów w sprawie
        legalizacji ich preferencji seksualnych poprzez obniżenie wieku dzieci, z
        którymi kontaktak seksualny byłby uznany za czyn pedofilski,
        w Szwecji proponuje się małżeństwa poligamiczne,

        co będzie następnym krokiem...
      • Gość: Pawel Re: PiS przeciw związkom homoseksualnym IP: *.bund.de 01.12.04, 15:34
        W bajce o zlotej rybce zona rybaka na poczatku chciala tylko nowego koryta...
        Oby naszym inaczej kochajacym wspolobywatelom rzeczywiscie chodzilo tylko o
        regulacje prawne!

        Pozdro.

        Pawel
    • Gość: Nguyen Re: PiS przeciw związkom homoseksualnym IP: *.chello.pl 01.12.04, 13:15
      Ja, Azjata chętnie ożenię się z młodym Polakiem, przystojnym, z blond włosami,
      i humanistycznymi zainteresowaniami. Szczęścia i harmonie są zapewnione!
      Chętnych proszę o zapisanie się pod moim wpisem. Pozdrawiam serdecznie
    • Gość: ktoś Re: PiS przeciw związkom homoseksualnym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.04, 13:15
      Homoseksualiści chcą stosować metodę małych kroczków. W ramach poprawności
      politycznej teraz domagają się uznania za małżenstwa.Następnie bedzie możliwość
      adopcji dzieci . potem zagwarantowania im różnych ulg finansowych , bo to
      przecież rodzina,potem zarezerwowania im miejsc w sejmiei senacie bez progu
      wyborczego, bo to przecież mniejszość (tytle że seksualna), co druga kadencja
      prezedencka musi być dla geja lub lesbijki, i jeszcze monopol na prawdę.
      Chcecie to się kochajcie , ale nie wmawiajcie innym że homoseksualizm jest
      normalnym zjawiskiem. Pokażcie przynajmniej jednego potomka ze związku homo.Bóg
      lub jak kto woli natura nie przewidziała takiej możliwości i dla tego nie mają
      oni szana w rozoju gatunku.
      • Gość: bartol Re: PiS przeciw związkom homoseksualnym IP: 217.154.139.* 01.12.04, 14:53
        Posel Jurek mowi, ze wprowadzenie nowego prawa jest sprzeczne z konstytucja,
        posel Zawisza dokonuje porownania miedzy nazizmem a 'zmuszaniem' pracownikow
        USC do zwiazkow homoseksualnych...
        Gdzie my znajdujemy takich politykow? W cywilizowanym swiecie takie wypowiedzi
        z ust osob publicznych koncza sie dymisja.
        Niektorzy na tym forum powinni pamietac, ze doktryna kosciola katolickiego nie
        jest jeszcze obowiazujacym prawem. Jest dobrowolna wiec jakiekolwiek dyskusje
        na temat kosicola koptyjskiego, Watykanu, papieza i biblii nijak sie maja do
        tego co moge a czego nie moge w wolnym kraju. Nie musze byc katolikiem aby
        mieszkac w Polsce. Przestrzegam prawa, jestem tolerancyjny, moja wolnosc konczy
        sie tam gdzie zaczyna sie wolnosc innych. Zyczylbym sobie i innym, ktorzy nie
        podazaja wytartym szlakiem katolika, aby inni wspolobywatele w naszym kraju
        mieli wiecej zrozumienia dla innosci nie tylko seksualnej.
        Chcialbym rowniez bardzo goraco podziekowac ci za wypowiedz, Tadku z Kanady ale
        twoje poglady mnie nie interesuja i nie moga stawonic prawa dla obywatela RP.
        Pilnuj swoich interesow i nie wtracaj sie w to jak maja zyc inni.
        Najwazniejsze, ze ty zyjesz tak jak chcesz.
      • Gość: Tadek z Kanady Re: PiS przeciw związkom homoseksualnym IP: *.home.cgocable.net 01.12.04, 15:22
        Ponad rok temu miejsce miala pewna dyskusja na temat: "Kosciol Katolicki a
        sprawa malzenstw homoseksualnych". Na ten temat Opoka umiescila krotka
        wypowiedz kar. Glempa ktora tz. pan "Anty" skrytykowl na Forum Opoki, na
        krytyke p. Anty ja osobiscieodpowiedzialem taka odpowiedzia: Anty znam Twoj
        styl z innego Forum Dyskusyjnego, kiedykolwiek zawierasz glos, to twoje
        wypowiedzi sa przepelnione glupota i arogancja, dlatego nikt ciebie nie bierze
        na serio, kazdy z nas dobrze wie ze ty jestes utwierdzony mocno w nienawisci.
        Ten twoj wpis jest wielka obelga i obraza dla KK a szczegulnie dla Polakow. Ja
        sodze ze ty Anty jestes wychwanym na marksistowskij logice sprzecznosci, lub
        jestes uczniem Urbana, ktory sadzi ze on jest ponad prawem, prawo i przepisy
        jego i was nie obowiazuja, czyli jestescie wcielonym zlem? Anty aby dyskutowac
        musisz wpierw zapoznac sie z tematem z punktu filozoficzno-religijnego a nie
        strzelac z pustego. W tym przypadku widze ze Prymas Glemp ma tylko powazny
        problem z ludzmi ZLA, ty osobiscie ublizasz Prymasowi i nam Katolikom, przez co
        znieslawiasz nasze IMIE, wiedzac ze takie rzeczy sa lub powinny byc karane
        przez prawo cywilne. UPAMIETAJ SIE. W wiekszosc zli ludzie nie wiedza co to
        jest ETYKA, MORALNOSC, LOGIKA i PRAWDA, ale w imieniu czystej ignorancji oni
        chca byc prawodawcami i kustorzami tych dziedzin, czyli chca byc bozkami.
        Ci "bogowie" (boszkowie) robia gre-cyrk slow z rzeczy podstawowych potrzebnych
        do utrzymania zycia (seks, pokarm, napoje, ubrania, dom), aby przez te
        slabostki, skandale, trzymac zwasnione spoleczenstwo w kajdanach przez co
        tworza z wolnych ludzi "kukly". PEDALSTWO a w tym wypadku "malzenstwa
        homoseksualne" sa ZBOCZENSTWEM-wypaczeniem. Natomiast prawo adoptowania dzieci
        lub sztuczne zapladnianie ZBOCZENCOW bedzie sprawa "czysto szataska". Dziecko,
        BEZ WYBORU, zmuszone bedzie przyjac "Sodome i Gomore"- czyli ten smiertelny
        grzech za cnoty malzenstwa, za walory RODZINY. Jaka bedzie godnosc i wolnosc
        tej niewinnej ISTOTY? Osoby bez prawdziwej MATKI czy OJCA, od poczatku beda
        przeznaczone na moralne KALECTWO. Pamietaj ze kiedy mamy plagi, choroby tak jak
        SARS, tyfus etc., to tych chorych ludzi odziela sie od zdrowych (to nie jest
        dyskryminacja ale protekcja po obu stronach), wprowadzamy kwarantanny aby nikt
        zdrowy nie zarazil sie. W obecnym czasie; za obzarstwo, pijanstwo, lajdactwo,
        lakomstwo, narkomanie, palenie papierosow i rospuste drogo placimy (Miliardy
        dolarow). Szatan smieje sie z naszej glupoty i grzesznosci. Anty pamietaj ze
        Celibat-czystosc, z wlasnej woli, jest rzecza ponad-naturalna, bo jako
        swiadectwo MILOSCI kontroluje swoja seksualnosc i porzadliwosc z respektu do
        Boga i innej (drugiej) osoby. Wiem dobrze ze "zycie konsekrowane" nic nie
        znaczy dla ciebie i dla czlowieka bezboznego wypelnionego zgnilizna. Dlaczego
        mamy pewien procent homoseksualistw wsrod ksiezy i zakonnikow, bo ci ludzie
        pochodza z rodzin ziemskich ktore sa narazone na wplywy swiata Filmu, TV i
        komercyjnosci, te dziedziny nie pomagaja duchownym byc wiernym ich
        przyzeczenim. Tylko ludzie opetani robia z seksu, zarcia, pijanstwa cyrk
        inarkomanii ostateczny cel ich zycia. W swiecie zoologicznym wiekszosc zwierzat
        (wykluczam malpy) podchodzi do seksu bardzo powaznie, w okreslonym czasie, jako
        pociag prokreacyjny. Nawet najgorsza "suka" daje psu tylko dwa razy w roku a w
        wiekszosci ogonem zakrywa swoj tyl mimo tego ze wachaja sie nieustannie. Anty,
        nie znasz Bibli, w Pismie sw. mamy b.duzo mowy o czystosci ducha i o 100%
        poswieceniu swego zycia dla Boga. Anty, piszesz tak jak bylbys wyrzuconym
        ksiedzem lub studentem Urbana i z zazdrosci, nienawisci ublizasz Prymasowi i
        Papiezowi. Anty, ty nawolujesz aby KK "przestal wtykac swoje rece w sprawy
        swieckie". Gdzie jest twoj sens i logika, pamietaj ze Hitler i Stalin razem i z
        osobna nie chcieli dopuscic KK do glosu, a teraz pewni ludzie krytykuja KK za
        biernosc mowiac "Kosciele dlaczego nie wzieliscie paly aby dac Hitlerowi po
        grzbiecie". Historia sie powtarza, ale politycy i zli ludzie maja sumienie
        wypaczone, sumienia do danej chwil i jak zdechle ryby plyna z pradem. Jesli
        jestes Polakiem i Katolikiem, nie pluj w swoje gniazdo i nie zryj polskiego
        chleba.
        Tadek z Kanady tedjankowski@cogeco.ca;
        • Gość: MTS Re: PiS przeciw zwia˛zkom homoseksualnym IP: *.dynamic.mts.net 01.12.04, 17:09
          Tadek i Lykos powinni czesciej zabierac glos na forum, zwlaszcza w sprawach w
          ktorych my wszyscy czujemy sie zagubieni. Ludziom potrzebna jest WIARA w
          wartosc jaka jest nasze zycie ludzkie.Potrzebujemy sily ducha do pokonywania
          przeciwnosci jakie niesie nam zycie.Jestem urodzony i wychowany w religii
          katolickiej(chodzilem dawniej do kosciola sw Brygidy) i musze przyznac ze
          czesto moja wiara stoi w sprzecznosci z tymi ktorzy ja glosza.
          Muzyka ,sztuka,np wspolczesny film Iranski daje mi wiecej inspiracji do zycia
          niz ci , ktorzy z wlasnego wyboru i powolania powinni glosic slowo Boze, a
          czynia tylko spustoszenie i zamet w ludzkich glowach i sercach.
    • Gość: wampirrr Może byście się PISdusie gospodarką zajęli? IP: 212.126.14.* 01.12.04, 14:38
    • Gość: Kuba Re: PiS przeciw związkom homoseksualnym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.04, 16:43
      Urzędnik jest też czlowiekiem, tak samo jak ksiądz, biskup wtrąca się do
      polityki.A tak na marginesie to przestańcie reklamować śmietniczki z pedałem.
      Popieram delegalizację SLD.
      • patrycja21 Re: PiS przeciw związkom homoseksualnym 01.12.04, 17:20
        Jak to pewnien pan ladnie napisał na temat pomyslu delegalizacji SLD. "Plakać
        się chce, że stara Kaczyńska nie miała czworaczków".
        Ale nie o tym mowa. Urzednicy moga sie z tym nie zgadzac prywatnie, w pracy
        natomiast beda lamac prawo nie wypelniajac swoich obowiazkow sluzbowych. Tak
        wiec, noga, d..., brama czyli dyscyplinarka:) dla pan i panow z USC.
    • Gość: anty Re: PiS przeciw związkom homoseksualnym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.04, 17:20
      pedały do gnoju , komuchy do gnoju a polacy do boju z pedalstwem i lwactwem.
      • patrycja21 Re: PiS przeciw związkom homoseksualnym 01.12.04, 17:21
        I jeszcze zapomniales wspomniec o Zydach i masonach, ktorzy to chca
        zdemontowac nam katolickie panstwo.
    • ukos Żadne regulacje nie są potrzebne 01.12.04, 20:09
      Dlaczego państwo ma się zajmować czyimiś najściślej prywatnymi sprawami? Sprawy
      małżeństw (związków osób różnej płci) przecież tylko dlatego są regulowane, że
      dotyczą także osób trzecich - dzieci.

      To są wyjątkowo niebezpieczne tendencje. Jeżeli pozwolimy, żeby państwo
      wtrącało się w osobiste sprawy homoseksualistów (choćby i na ich prośbę), to
      ono się rozzuchwali i niebawem wkroczy z butami również w prywatne sprawy tych,
      którzy wcale sobie tego nie życzą.

      Precz z omnipotencją państwa, potrzebny jest tylko stróż nocny.
    • oszolom.z.radia.maryja Wszechpolacy zaprasz do Krakowa na konfer o gejach 01.12.04, 21:41
      www.wszechpolacy.pl/t.php?id=680
      Koło Akademickie Młodzieży Wszechpolskiej w Krakowie zaprasza na konferencję
      naukową "Rewolucja homoseksualna". Czwartek 9.12 o godz. 14.00 - UJ, al.
      Mickiewicza 3, sala 331.
      REWOLUCJA HOMOSEKSUALNA
      - homoseksualizm w etyce katolickiej, polityce i jego społeczne konsekwencje
      Program konferencji:
      - O. Prof. Tadeusz Ślipko SJ
      Homoseksualizm z punktu widzenia etyki katolickiej
      - Wojciech Wierzejski - Poseł polski do Parlamentu Europejskiego
      Homoseksualizm w Unii Europejskiej
      - Sławomir Olejniczak - Prezes Stowarzyszenia im. Ks. Piotra Skargi
      Społeczne konsekwencje legalizacji związków homoseksualnych
      - Dyskusja
      Opieka naukowa: Prof. dr hab. Bogdan Szlachta
      Czwartek, 9 grudnia, godz. 14.00;
      Uniwersytet Jagielloński, al. Mickiewicza 3, Seminarium Śląskie, sala nr 331.
      • Gość: Gosc Bojazn przed gejami = posiadanie inklinacji gejows IP: 69.158.54.* 01.12.04, 22:05
        • oszolom.z.radia.maryja My się pedałów nie boimy. To oni boją się nas! 01.12.04, 22:16
    • Gość: Lu Żaden problem - mamy bezrobocie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.12.04, 12:26
      Jest tylu bezrobotnych w kraju że chętnie zastąpią urzędników stanu cywilnego w
      tej "brudnej robocie" za marne pieniądze. A urzędnicy pod kościół i żebrać!
      • Gość: jarugaitadruga Dlaczego zoofile i prdofile mają być dyskryminowan IP: *.czajen.pl / 80.51.252.* 02.12.04, 20:47
        Czy dzieci i zwierzęta nie mają prawa doszczęścia? A co z trójkątami,
        czworokątami, czy innymi konfiguracjami?
Pełna wersja