Dodaj do ulubionych

SLD należy zdelegalizować!

07.12.04, 10:56
www.rmf.fm/wiadomosci/index.html?temat=31
Fragmenty:

Kik: Naiwność - nowa cecha ludzi SLD
Wtorek, 7 grudnia 2004, 08:10 (ostatnia zmiana: 09:39)

Naiwność połączona z głupotą – to nowa cecha ludzi SLD. Jeśli dochodzi się do
władzy, to trzeba być dziesięć razy bardziej czujnym, jeśli chodzi o pokusy -
uważa gość porannych „Faktów” RMF socjolog, profesor Kazimierz Kik.

Tomasz Skory: Aleksandra Jakubowska twierdzi, że zatrzymanie jej męża przez
CBŚ to sprawa polityczna, bo komuś przeszkadza jej powrót do kariery
politycznej. Pana to przekonuje?

Kazimierz Kik: To na pewno jest sprawa polityczna, ale tylko w tym sensie, że
jest to jeszcze jeden dowód na to, że funkcjonowanie SLD w społeczeństwie
polskim nie sprawdziło się.
(...)

Tomasz Skory: Tam była i posada w Brukseli i kontrakt na ubezpieczenie
elektrowni, właściwie pośrednictwo, lewe faktury i zyski przeznaczane na
kampanię wyborczą. CBŚ nie robi chyba rzeczy przypadkowych?
(...)

Tomasz Skory: CBŚ podlega MSWiA, kierowane przecież przez polityka SLD
Ryszarda Kalisza i z tego, co mówi Jakubowska wynika, że to SLD ją zwalcza.

Kazimierz Kik: I tu dochodzimy do absurdów i oby tych absurdów nie było
więcej. Ale na pewno będzie więcej.

Tomasz Skory: Sądzi pan, że te liczne zarzuty mogą Jakubowskiej zaszkodzić w
tej karierze w SLD?

Kazimierz Kik: Kariery w SLD pani Jakubowska już nie zrobi. W prawdziwej
polityce przegrywa się tylko raz. Sądzę, że pani Jakubowska wykazała, że z
socjaldemokracją ma niewiele wspólnego.

Tomasz Skory: Chyba, że Socjaldemokracja stosuje jakieś osobliwe metody
uprawiania polityki. Pan mówi, że przegrywa się tylko raz. Może, ale
delegatem na grudniowy zjazd SLD został oskarżony w sprawie starachowckiej
Zbigniew Sobotka. Więc może niekoniecznie raz?

Kazimierz Kik: W moim przekonaniu, to jest kwestia całej formacji. Odejście
Millera – tak jak kiedyś powiedziałem – to jest milleryzm bez Millera –
został aktyw, duch, mentalność, mechanizmy działania tej partii i wydaje mi
się, że w związku z tym SLD powstał w okresie tej transformacji, początków,
na gruncie jednak – w moim przekonaniu – błędnych mechanizmów. Ten Sojusz
musi odejść.

Tomasz Skory: Jeśli powiem, że mechanizmów po części wspomaganych działaniami
przestępczymi lub wręcz przestępczych, to przesadzę?

Kazimierz Kik: Może za mocno powiedziane. Powiedziałbym tak: była taka moda i
był taki styl w Polsce, tuż po PRL, kiedy to styk polityki i biznesu był
trwały. To była pozostałość po PRL – cała mentalność w PRL polegała na tym,
że partia była w gospodarce, gospodarka była z partią. To zostało, niestety,
wkomponowane także w pierwsze etapy transformacji społeczno-gospodarczej.
Partia w tej gospodarce została.

Tomasz Skory: Nie jestem pewien, czy tylko w pierwszym etapie transformacji.
Czy dla pana jest normalne, że szef gabinetu prezydenta Marek Ungier wciąż
pozostaje na stanowisku?

Kazimierz Kik: I pewnie też będzie ofiarą zawiłych intryg politycznych,
zaprzysiężonej opozycji, która chce go, albo pana prezydenta skompromitować.
Jeśli to się sprawdzi – te zarzuty wobec pana Ungiera – to Kancelaria
Prezydenta powinna zareagować szybciej, by później nie musiała rejterować
wobec zblokowanej opinii publicznej, która jednak może się zmobilizować na
tym odcinku.

Tomasz Skory: A na Ungiera, że tak kolokwialnie powiem, mamy: ujawnienie
Kaczmarkowi treści notatki wywiadu dotyczącej zeznań Jana Kulczyka, zarzuty w
sprawie Juventuru, naciski na powołanie takiej a nie innej rady nadzorczej
PKN Orlen. Dlaczego, jak mówił prof. Antoni Kamiński, honorowe, czyli
dymisja, urlopowanie, zawieszenie, nie wchodzi w grę?

Kazimierz Kik: W tym układzie – SLD – lojalność personalna może okazać się
czymś więcej niż lojalność wobec państwa. Nawet takiej osoby jak prezydent.
(...)
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka