Tajemnica donosu LPR na Kulczyka

IP: *.proxy.aol.com 07.12.04, 20:28
kulczyk to zdrajca narodu,za to powinien siedziec!!!!chcial sprzedac polske
ruskim!!!
    • Gość: agent Re: Tajemnica donosu LPR na Kulczyka IP: 5.5R* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 07.12.04, 20:41
      Doktor kluczyk obronca arcybiskupa-pedofila i biednych artystow nie zasluguje
      na donosy.
      • Gość: TalentFałszuGW! Re: DONOS to jest do Centrum Wiesenthala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 20:53
        "donos" to nie jest włściwe słowo. GW pomyliła pracę prokuratury z akcją Centrum
        Wiesenthala. A propos, jak akcja z donosami do Wiesenthala idzie?
        • Gość: miop Re:prokuratura podejrzewa zedokument sfalszowano? IP: 195.136.193.* 07.12.04, 21:39
          pierdu pierdu bedzie wiosna
          • aska-polka w1986 Giertych był konsultantem gen. JAZURELSKIEGO 08.12.04, 11:32
            słów kilka o środowisku w jakim wzrastał Romek,a co może byc przyczynkiem do
            jego postaw moralno-etycznych:"Maciej Giertych, nasz nowy europoseł z LPR,
            tatuś mecenasa i zapewne kandydat LPR na prezydenta kocha komunistów
            (zwłaszacza umundurowanych i z pałą w garści) oraz muzułmanów. Gdy 13 grudnia
            1981 r. gen. Jaruzelski wprowadził stan wojenny Maciej Giertych w liście
            otwartym do społeczeństwa polskiego w 1982 r. na lamach "OPOKI"
            napisał: "Zapewne nie spodoba się to niektórym moim czytelnikom lecz
            oświadczam otwarcie, że uważam, że dobrze się stało, iż omawiany tu przewrót w
            dniu 13 grudnia nastąpił. Dobrze, że znalazł się ktoś, kto umiał nagłym aktem
            woli przeszkodzić dojściu do skutku rewolucji, która wiodła Polskę pod każdym
            względem ku katastrofie. (...) Nie mogę się zgodzić z poglądem, że przewrót 13
            grudnia był posunięciem politycznym sowieckim. Wszystko wskazuje na to, że było
            to posunięcie polskie". Potem z miłości do mundurów i komunistów wszedł do
            kolaboranckiej tzw. "rady konsultacyjnej" przy generale Jaruzelskim. A kiedy
            komuna zaczynała się już walić, pan Giertych wiedział swoje i trzymał się jej
            kurczowo, broniąc jak niepodległości (?): "Nie powinniśmy nigdy zapominać, że
            największe zagrożenie dla nas zawsze przychodziło z Niemiec, toteż jest w
            interesie Warszawy, by pozostać w sprzężeniu z Moskwą, nie opuszczać Paktu
            Warszawskiego ani RWPG, zwalczać ruch litewski niepodległościowy i odmawiać
            przystąpienia do Wspólnoty Europejskiej; do tego tygla w stylu amerykańskim,
            który pragnie zniszczyć Polskę swoim kapitalizmem bezosobowym,
            kosmopolitycznym, cudzoziemskim. Natomiast w naszym interesie jest Wspólny Dom
            Gorbaczowa, bo w nim nikt nie zrezygnuje z własnej suwerenności i dlatego że
            ZSRR będzie dobrze włączony do Europy" "La Stampa", czerwiec 1990 (w tym samym
            wywiadzie dla włoskiej gazety Maciej Giertych znów kadził gen. Jaruzelskiemu i
            wyaził nadzieję, że ówczasny prezydent RP będzie rządził jeszcze długo i
            szczęśliwie) Niestety, glupi Polacy i Litwini nie posłuchali rad Prawdziwego
            Polaka z Rodowodem Po Czempionach, posłuchali za to "Szechtera" i "Lewartowa" i
            bezczelnie wyzwolili się spod buciora ukochanej przez klan Giertychów Matuszki
            Rosji, komunę i ZSRR rozwalili, po czym wstąpili to NATO i UE. Sfrustrowany
            nagłym brakiem swojskiego, sowieckiego zamordyzmu Maciej Giertych obraził się i
            wkrótce znalazł inny ideał, też na wschodzie, tylko trochę dalej: "Obserwujemy,
            że na świecie coraz więcej krajów muzułmańskich powraca do szariatu. Muzułmanie
            wracają do modelu państwa wyznaniowego. Kontr-liberalizm jest w świecie
            muzułmańskim w natarciu. Łączy się to ze wzrostem moralności, z dbaniem o
            przyzwoitość ubioru, z publicznym manifestowaniem religijności, z
            przestrzeganiem postów (Ramadan) itd. [...] Czas na opamiętanie. Czas na kontr-
            liberalizm. Czas na walkę o katolickie państwo wyznaniowe. [...] Ufam, że
            nadchodzi czas kontr-liberalizmu, spóźniony, bardzo spóźniony, ale nadchodzi.
            Ufam, że powróci czas katolickiego państwa wyznaniowego, jak w średniowieczu.
            Ufam też, że właśnie Polska może być tym krajem, który rozpocznie proces
            odnowy - jak kiedyś kontr-reformację, jak niedawno Iran w islamie." Opoka,
            lipiec 2001 Ciekawe poglądy miał też dziadzio Mecenasa i tatuś Europosła:
            dziadzio mecenasa był otóż (przynajmniej przez jakiś czas) fanem Adolfa H. Tak
            o nim pisał ("Kajakiem po Niemczech" 1936): "Parę rzeczy jest bezspornych.
            Hitler zjednoczył Niemcy - przekreślił państwowości i patriotyzmy dzielnicowe
            (...), stworzył pełną i niczym nieograniczoną jedność narodu niemieckiego. Tego
            historia już nie przekreśli - to jest dorobek trwały. Hitler odżydził Niemcy.
            (...) Hitler przerwał ewolucję narodu niemieckiego w kierunku plutokratycznym -
            odwrócił go od pościgu za pieniądzem, zdegradował w hierarchii jego pojęć
            finanse, handel. Na powrót związał Niemcy z ziemią, z glebą, z rolnictwem.
            (...) Wyplenił pierwiastki kosmopolityczne. (...) To, co wyżej wymieniłem, to
            są wielkie fakty! Gdyby Hitler tyle tylko zrobił - zasłużyłby sobie na wielkie
            imię w historii i pamięć jego powinna być błogosławiona przez Niemców."
            Dodajmy że dziadzio Jędrzej, choć Hitlera podziwiał, Niemców i Niemiec ogólnie
            nienawidził, za to jego ogromną (choć raczej nieodwzajemnioną) miłościa
            pozostawała Rosja. Zapisując swym endeckim bełkotem niewyobrażalne tony papieru
            dziadzio dowodził np., że ZSRR wcale nie odpowiada za mord w Katyniu, zaś AK
            była wg niego organizacją terrorystyczną, bo sprzeciwiała się zamiarom bratniej
            Rosji. Dziadzio, mimo dużej wyrozumiałości wobec komunistów pozostał jednak na
            emigracji, za to jego synek Maciej działał już w kraju i wtórował swojemu
            tatusiowi, dlatego w czasie gdy np. ten mason Geremek siedział w komunistycznym
            więzieniu, Macieja Giertycha komuniści nosili na rękach, pozwalali mu
            publikować, słuchali jego światłych porad w "radach konsultacyjnych" itp."

            Są wyszukiwarki internetowe...
            Bez problemu można znaleźć za ich pomocą archiwum "Opoki", niestety od 1995 r.
            dopiero, a ten kawałek o islamie i katolickim państwie wyznaniowym, jak w
            średniowieczu - jest akurat w nrze z lipca 2001 bodajże.
            Ciekawa lektura, polecam!

            No chyba, że to całe archiwum - to ubecka prowokacja...

            Wcześniejsze n-ry - tylko w porządnej bibliotece.



            W Częstochowie, gdzieś nad ranem,
            Spotkał Kulczyk się z Romanem.
            Roman krzyczy, ręką macha,
            Jasiu!! Daj mi coś na Kwacha!!

            W słowach lidera LPR do młodych wszechpolaków dużo było o walce i męczeństwie: -
            Za nami jest tradycja naszej przelanej krwi. To coś innego niż tradycja
            styropianu, tych, którzy rzekomo walczyli z komunizmem, tych z KOR-u i innych
            trockistów.

            Nie kwestionuję poświęceń i ofiar ludzi przedwojennej prawicy wybitej po wojnie
            przez aparat bezpieczeństwa. Ale gdy chodzi o bliższą przeszłość, to w latach
            80. KOR-owcy siedzieli w aresztach, gdy narodowiec Maciej Giertych, ojciec
            Romana - dziś eurodeputowany i być może kandydat Ligi na prezydenta - zasiadał
            w Radzie Konsultacyjnej przy przewodniczącym Rady Państwa gen. Wojciechu
            Jaruzelskim. Wtedy - w 1986 r. - cała demokratyczna opozycja Radę bojkotowała.
            http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34314,2430659.htmlhttp://serwisy.gazeta.pl/kraj/
            1,34314,2430659.html

            Wrogowie LPR marzą, żeby nasza partia miała oblicze tego człowieka - mówi o
            swym koledze z partii Jacek Kurski. Portret pomorskiego posła LPR Roberta Strąka

            Kiedy 19 października pojawiłem się w biurze poselskim Roberta Strąka w Słupsku
            przy ul. Sienkiewicza, zastałem go rozgorączkowanego i wzburzonego.
            Podniesionym głosem opowiadał współpracownikom o audycji w Radiu Słupsk, w
            której dano zagadkę: "Kogo w klubie parlamentarnym LPR nazywają konikiem
            garbuskiem?". Prawidłowa odpowiedź - według radia - brzmiała "Roberta Strąka".
            Ojciec z PZPR

            Ojciec Strąka to były pułkownik Ludowego Wojska Polskiego.

            - Jest po moskiewskiej szkole wojskowej i do samego końca był członkiem PZPR -
            mówi prezydent Słupska Maciej Kobyliński (SLD). - Ale to lubiany, opanowany i
            niekrzykliwy człowiek. Zaprzeczenie syna. Znamy się dobrze, a gdy się
            spotykamy, to nie rozmawiamy o Robercie, bo nie chcemy obaj czuć się zażenowani.

            Strąk junior nie lubi mówić o rodzinie. Urodził się w Wałczu w 1967 roku. -
            Ojciec pochodzi z rodziny rolniczej z siedleckiego, matka z ziemiańskiej z
            dawnej grodzieńszczyzny, dziś Białoruś. Byli zesłani przez ZSRR na katorgę na
            Kaukaz. Rodzina matki wróciła w 1956 roku.

            Plus jestem nieśmiały

            Mimo że ma mieszkanie w Gdańsku, poseł LPR do dziś mieszka z rodzicami w
            Słupsku. - Po co sam będę mieszkał? - pyta.

            - Pan, członek partii, która tak podkreśla znaczenie rodziny, jest 37-letnim
            kawalerem?

            - Ja jestem w tej sprawie pechowiec. Jak już trafię, to pani okazuje się
            całkowicie inaczej myśląca, o poglądach wyraźnie lewicowych.
            http://serwisy.gazeta.pl/wybo
            • aska-polka Re: w1986 Giertych był konsultantem gen. JAZURELS 08.12.04, 11:33
              W Częstochowie, gdzieś nad ranem,
              Spotkał Kulczyk się z Romanem.
              Roman krzyczy, ręką macha,
              Jasiu!! Daj mi coś na Kwacha!!

              W słowach lidera LPR do młodych wszechpolaków dużo było o walce i męczeństwie: -
              Za nami jest tradycja naszej przelanej krwi. To coś innego niż tradycja
              styropianu, tych, którzy rzekomo walczyli z komunizmem, tych z KOR-u i innych
              trockistów.

              Nie kwestionuję poświęceń i ofiar ludzi przedwojennej prawicy wybitej po wojnie
              przez aparat bezpieczeństwa. Ale gdy chodzi o bliższą przeszłość, to w latach
              80. KOR-owcy siedzieli w aresztach, gdy narodowiec Maciej Giertych, ojciec
              Romana - dziś eurodeputowany i być może kandydat Ligi na prezydenta - zasiadał
              w Radzie Konsultacyjnej przy przewodniczącym Rady Państwa gen. Wojciechu
              Jaruzelskim. Wtedy - w 1986 r. - cała demokratyczna opozycja Radę bojkotowała.
              serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34314,2430659.htmlhttp://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34314,2430659.html
        • Gość: oszolom na masony Obroncy LPRu to antysemici. Dlaczego? IP: 68.214.178.* 08.12.04, 00:54
          LPR przeciez popiera Izrael i przyjaznic sie chce z USA. Nieprawdaz? Za fryko?
          W miedzyczasie LPR i jej ludzie to faszysci. Jedna Idea, JEDNA PIESC, Jeden
          WODZ. A po co im PIESC?
    • Gość: maruda Re: Tajemnica donosu LPR na Kulczyka IP: *.gdynia.mm.pl 07.12.04, 20:53


      - Zawiadomienie złożył wiceprezes Robert Strąk. Pismo było formułowane dość
      pospiesznie, być może poseł Strąk coś przeoczył. Wiem, że jako wybitny prawnik
      szybko rozwieje wątpliwości prokuratora - mówi Kotlinowski.

      **********************************

      "Wybitny prawnik" Strąk ma opinię idioty. I wszystko, co robi, zdaje się tą
      opinię potwierdzać.

      Przy okazji, jeżeli LPR ma w taki sposób dochodzić sprawiedliwości: hurtowo i w
      pośpiechu, to uchowaj Boże Polskę od tych narodowych bolszewików.


      • Gość: mam_inne_zdanie Re: A własnie, że WITAJ NAM REWOLUCJO ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 20:55
      • Gość: pytek 2 Re: Tajemnica donosu LPR na Kulczyka IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.12.04, 21:53
        Co oni tam nie dowidzą, jest tam jest na pewno odcisk kartofla.
    • Gość: fazi Re: Tajemnica donosu LPR na Kulczyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 23:14
      a gdzie ty to człeku odkryłeś?????????
    • Gość: Hahaha "Wybitny prawnik" Strak zapomnial sie podpisac ?! IP: *.marketscore.com / 170.224.224.* 08.12.04, 01:01
      Czy tego glupka nie nauczyli,ze ppismo bez podpisu nadaje sie tylko do wytarcia
      d.. pod warunkiem,ze jest na odpowiednio miekkim papierze ? Czy Strak jest
      roztrzepany jak psychol czy niedouczony ?
      • Gość: bezprawie w LPR Re: "Wybitny prawnik" Strak zapomnial sie podpisa IP: *.y.INTELINK.pl / *.y.intelink.pl 08.12.04, 07:09
        Aż strach człowieka bierze jakich mamy "CZOŁOWYCH" prawników w LPR.
        I oni do rządzenia? jak nie potrafią pisma napisać..... ha ha
    • Gość: Stan Re: Tajemnica donosu LPR na Kulczyka IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 08.12.04, 09:08
      Jaka jest róznica miedzy sprzedażą Polski Rosjanom czy Niemcom ,Amerykanom lub
      Francuzom, czy też wszystkim po trocho - wywłaszczając Polaków na rzecz jednej
      grupy narodowosciowej tj.izraelitów ?
      • Gość: Atlantyk Wreszcie coś z sensem napisane IP: *.urpl.gov.pl / 62.233.201.* 08.12.04, 10:10
        Ciekawe jak prowadzić w Polsce biznes, jeżeli legalność spotkania zależy od
        narodowości rozmówcy. Kulczyk nie jest urzędnikiem państwowym i może swobodnie
        dobierać partnerów do interesów, nawet jeżeli są to Rosjanie. Może blefować i
        składać obietnice bez pokrycia. Ma do tego prawo, bo nie jest ministrem,
        posłem, Pęczakiem ani nikim w tym rodzaju. Gdyby Kulczyk chciał sprzedać Orlen
        np. Halliburtonowi i spotkał się w tym celu z Dickiem Chenneyem, dostałby
        jeszcze nagrodę i etykietę narodowego bohatera prywatyzacji. Jeżeli w Polsce
        obowiązuje zakaz robienia interesów gospodarczych z Rosjanami, to państwo
        powinno wydać w tej sprawie stosowne przepisy. A co do donosu LPR-u - nie
        sądzę, żeby Kulczyk oskarżył Giertycha w prokuraturze o przestępstwo nie mając
        w ręku żelaznych dowodów. On nie jest idiotą. Gdyby był, nie miałby 3 miliardów
        dolarów.
        • Gość: lucyperek Re: Wreszcie coś z sensem napisane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.04, 10:35
          Ty na prawdę nie widzisz różnicy pomiędzy USA a Rosją ? Jeśli tak, to uważaj
          żeby cie tramwaj nie przejechał.
          • Gość: Atlantyk Oczywiście że widzę, ale prawo jej nie widzi IP: *.urpl.gov.pl / 62.233.201.* 08.12.04, 10:41
            Co innego uczucia, inna rzecz przepisy. Zdawało mi się, że ta śmieszna komisja
            pracuje w oparciu o ustawy i kodeksy, a nie sentymenty.
    • Gość: blee Dowcip sezonu!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.12.04, 11:35
      Strąk to wybitny prawnik!
    • Gość: Leo CAŁA PRAWDA O KŁAMCACH Z LPR IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.04, 13:19
      O, tak, geny polityczne klanu Giertychów aż się gotują i bulgocą! Poczytajcie:
      Np. Maciej-tatuś osobliwie łączy "katolicyzm" z miłością do komunistów oraz
      muzułmanów. Gdy 13 grudnia 1981 r. gen. Jaruzelski wprowadził stan
      wojenny Maciej Giertych w liście otwartym do społeczeństwa polskiego w 1982 r.
      na lamach "OPOKI" napisał:

      "Zapewne nie spodoba się to niektórym moim czytelnikom lecz oświadczam
      otwarcie, że uważam, że dobrze się stało, iż omawiany tu przewrót w dniu 13
      grudnia nastąpił. Dobrze, że znalazł się ktoś, kto umiał nagłym aktem woli
      przeszkodzić dojściu do skutku rewolucji, która wiodła Polskę pod każdym
      względem ku katastrofie. (...) Nie mogę się zgodzić z poglądem, że przewrót 13
      grudnia był posunięciem politycznym sowieckim. Wszystko wskazuje na to, że było
      to posunięcie polskie".

      Potem z miłości do mundurów i komunistów wszedł do kolaboranckiej tzw. "rady
      konsultacyjnej" przy generale Jaruzelskim.
      A kiedy komuna zaczynała się już walić, pan Giertych wiedział swoje i trzymał
      się jej kurczowo, broniąc jak niepodległości (?):

      "...jest w interesie Warszawy, by pozostać w sprzężeniu z Moskwą, nie opuszczać
      Paktu Warszawskiego ani RWPG, zwalczać ruch litewski niepodległościowy i
      odmawiać przystąpienia do Wspólnoty Europejskiej; do tego tygla w stylu
      amerykańskim, który pragnie zniszczyć Polskę swoim kapitalizmem bezosobowym,
      kosmopolitycznym, cudzoziemskim. Natomiast w naszym interesie jest Wspólny Dom
      Gorbaczowa, bo w nim nikt nie zrezygnuje z własnej suwerenności i dlatego że
      ZSRR będzie dobrze włączony do Europy"

      "La Stampa", czerwiec 1990 (w tym samym wywiadzie dla włoskiej gazety Maciej
      Giertych znów kadził gen. Jaruzelskiemu i wyaził nadzieję, że ówczasny
      prezydent RP będzie rządził jeszcze długo i szczęśliwie)

      Niestety, glupi Polacy i Litwini nie posłuchali rad Prawdziwego Polaka z
      Rodowodem Po Czempionach i bezczelnie wyzwolili się spod buciora ukochanej
      przez klan Giertychów Matuszki Rosji, komunę i ZSRR rozwalili, wstąpili to NATO
      i UE.

      Sfrustrowany nagłym brakiem swojskiego, sowieckiego zamordyzmu Maciej Giertych
      obraził się i wkrótce znalazł inny ideał, też na wschodzie, tylko trochę dalej:

      "Obserwujemy, że na świecie coraz więcej krajów muzułmańskich powraca do
      szariatu. Muzułmanie wracają do modelu państwa wyznaniowego. Kontr-liberalizm
      jest w świecie muzułmańskim w natarciu. Łączy się to ze wzrostem moralności, z
      dbaniem o przyzwoitość ubioru, z publicznym manifestowaniem religijności, z
      przestrzeganiem postów (Ramadan) itd. [...] Czas na opamiętanie. Czas na kontr-
      liberalizm. Czas na walkę o katolickie państwo wyznaniowe. [...] Ufam, że
      nadchodzi czas kontr-liberalizmu, spóźniony, bardzo spóźniony, ale nadchodzi.
      Ufam, że powróci czas katolickiego państwa wyznaniowego, jak w średniowieczu.
      Ufam też, że właśnie Polska może być tym krajem, który rozpocznie proces
      odnowy - jak kiedyś kontr-reformację, jak niedawno Iran w islamie."

      "Opoka", lipiec 2001:

      Ciekawe poglądy miał też dziadzio Mecenasa, tatuś Eurposła: dziadzio mecenasa
      był otóż (przynajmniej przez jakiś czas) fanem Adolfa H. Tak o nim pisał
      ("Kajakiem po Niemczech" 1936):

      "Parę rzeczy jest bezspornych. Hitler zjednoczył Niemcy - przekreślił
      państwowości i patriotyzmy dzielnicowe (...), stworzył pełną i niczym
      nieograniczoną jedność narodu niemieckiego. Tego historia już nie przekreśli -
      to jest dorobek trwały. Hitler odżydził Niemcy. (...) Hitler przerwał ewolucję
      narodu niemieckiego w kierunku plutokratycznym - odwrócił go od pościgu za
      pieniądzem, zdegradował w hierarchii jego pojęć finanse, handel. Na powrót
      związał Niemcy z ziemią, z glebą, z rolnictwem. (...) Wyplenił pierwiastki
      kosmopolityczne. (...) To, co wyżej wymieniłem, to są wielkie fakty! Gdyby
      Hitler tyle tylko zrobił - zasłużyłby sobie na wielkie imię w historii i pamięć
      jego powinna być błogosławiona przez Niemców."

      Dodajmy że dziadzio Jędrzej, choć Hitlera podziwiał, Niemców i Niemiec ogólnie
      nienawidził, za to jego ogromną (choć raczej nieodwzajemnioną) miłościa
      pozostawała Rosja. Zapisując swym endeckim bełkotem niewyobrażalne tony papieru
      dziadzio dowodził np., że ZSRR wcale nie odpowiada za mord w Katyniu, zaś AK
      była wg niego organizacją terrorystyczną, bo sprzeciwiała się zamiarom bratniej
      Rosji. Dziadzio, mimo dużej wyrozumiałości wobec komunistów pozostał jednak na
      emigracji, za to jego synek Maciej działał już w kraju i wtórował swojemu
      tatusiowi, dlatego w czasie gdy np. porządni ludzie siedzieli w komunistycznych
      więzieniach, Macieja Giertycha komuniści nosili na rękach, pozwalali mu
      publikować, słuchali jego światłych porad w "radach konsultacyjnych" itp.
      autor: pamiętliwy
Inne wątki na temat:
Pełna wersja